Dajcie świętym święty spokój !!!!

Co cię porusza, boli, cieszy
Awatar użytkownika
John
Posty: 511
Rejestracja: 16 maja 2008, 14:09
Lokalizacja: Opolskie

Post autor: John » 19 maja 2008, 12:57

Zgodzę się że dzieci są niedożywione ze względu na karmę, ale na pewno można te pieniądze przeznaczyć na coś co przyniesie pożytek wszystkim a nie pomnik, w końcu on był tylko człowiekiem.
Hare Krsna Hare Krsna Krsna Krsna Hare Hare Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare

On
Posty: 112
Rejestracja: 30 wrz 2007, 21:21

Post autor: On » 19 maja 2008, 13:57

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe a nie drobne jednorazówki.
Poza tym jeżeli pomnik kosztowal zero złotych,bo był darmo wykonany to za zero zlotych nic się nie kupi.
Równie dobrze można powiedzieć,żeby nie robić murti lub świątyni w Mayapur bo jest ich już wiele i te pieniądze przeznaczyć na chwytliwy temat czyli glodne dzieci.
Ponieważ interesowałem się pontyfikatem JP2 dlatego mogę stwierdzić,że będąc czlowiekiem dokonał ogromnych dzieł duchowych dla ludzi.Sam dawał przyklad jak żyć np.gdy był arcybiskupem i zostal wybrany na Papieża to jego jedynym majątkiem byla 1 para butów i paczka z książkami.Odchodząc z tego świata w testamencie napisal,że nie zostawia po sobie nic co ma materialną wartość-po prostu nic nie miał.Jego fotograf z pisma watykańskiego przez caly czas przeznaczal większość każdej miesięcznej pensji na głodne dzieci w Ameryce Pd.
JP2 był i jest wielką duchową osobowością.
:P

Awatar użytkownika
John
Posty: 511
Rejestracja: 16 maja 2008, 14:09
Lokalizacja: Opolskie

Post autor: John » 19 maja 2008, 14:06

Zgadzam się z tobą, chociaż pomnik nigdy nie jest za darmo, licząc nawet że nikt nie pobrał swego wynagrodzenia, to jest jeszcze kwestia surowca. Inną sprawą jest że ludzie chętnie pomogli jeśli chodzi o pomnik, natomiast w stosunku do drugiego człowieka nie są już tak otwarci, to tak na marginesie.
Hare Krsna Hare Krsna Krsna Krsna Hare Hare Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare

Kumbha
Posty: 93
Rejestracja: 17 sty 2007, 22:32
Kontakt:

Post autor: Kumbha » 19 maja 2008, 14:30

On pisze: JP2 był i jest wielką duchową osobowością.
:P
Na pewno był osobowością wyjątkową, ale nie ma co popadać w przesadny zachwyt. Jako duchowny katolicki wiedział o zarządzeniu Jana XXIII z lat 60-tych o obowiązku ukrywania nadużyć seksualnych duchownych i co gorsza również w trakcie swojego pontyfikatu akceptował taką politykę. Bardzo wyrozumiale traktował duchownych, którzy dopuszczali się tych nadużyć. Niektórym wręcz udzielał schronienia w Watykanie.
To, że jadł zwierzęta też mu chluby nie przynosi.
Od każdego można czegoś się nauczyć, tym bardziej od JPII. Ale nie ma co przesadzać z jego świętością.

On
Posty: 112
Rejestracja: 30 wrz 2007, 21:21

Post autor: On » 19 maja 2008, 14:43

Problem z nadużyciami seksualnymi był rozwiązywany poprzez przeniesienia na inne stanowiska.Tyle można było w praktyce zrobić zgodnie z prawem kościelnym.
Nikt nie ma obowiązku powiadamiania o tym organów ścigania.Wg KRK "nie sądźcie abyście nie byli sądzeni"-osąd pozostawia się wyłącznie Bogu.
Ponadto każdy pokrzywdzony lub w przypadku nieletniego jego rodzina w każdej chwili mógł złożyć zawiadomienie o przestępstwie.
Proponuję rozpatrzyć to zjawisko przez pryzmat realizacji karmy w tym życiu dla pokrzywdzonego i sprawcy.
:P

Awatar użytkownika
John
Posty: 511
Rejestracja: 16 maja 2008, 14:09
Lokalizacja: Opolskie

Post autor: John » 19 maja 2008, 14:48

Z Ojcem Tadeuszem, Biskupem Paetzem i Księdzem Jankowskim też nic się nie dało zrobić. OK był to człowiek lepszy niż reszta, ale nie róbmy z niego świętego.
Hare Krsna Hare Krsna Krsna Krsna Hare Hare Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare

Kumbha
Posty: 93
Rejestracja: 17 sty 2007, 22:32
Kontakt:

Post autor: Kumbha » 19 maja 2008, 14:56

On pisze:Problem z nadużyciami seksualnymi był rozwiązywany poprzez przeniesienia na inne stanowiska.Tyle można było w praktyce zrobić zgodnie z prawem kościelnym.
Nikt nie ma obowiązku powiadamiania o tym organów ścigania.Wg KRK "nie sądźcie abyście nie byli sądzeni"-osąd pozostawia się wyłącznie Bogu.
Ponadto każdy pokrzywdzony lub w przypadku nieletniego jego rodzina w każdej chwili mógł złożyć zawiadomienie o przestępstwie.
Proponuję rozpatrzyć to zjawisko przez pryzmat realizacji karmy w tym życiu dla pokrzywdzonego i sprawcy.
:P
Nie wiem co sądzisz o metodach rozwiązywanie tych problemów przez KK, ale mi się nóż w kieszeni otwiera jak o nich słyszę. Takich księżulków trzeba było na zbity pysk wyrzucać. Kapłan powinien być osobą wyjątkową, nie mówiąc już o tym, że co najmniej normalną. Ci dewianci nie mieli żadnych kwalifikacji by pełnić funkcje kapłańskie. Nie wiem co Boga może obchodzić prawo kościelne, ale twórców tego prawa powinno obchodzić prawo boskie lub chociażby zdrowy rozsądek. Najwyraźniej tego im zbrakło. To tym bardziej pokazuje, że JPII był wiernym synem swojego kościoła ale nie Boga.
A mówienie o możliwości składania doniesień o przestępstwie lub rozpatrywanie tego w kontekście karmy to po prostu bajdurzenie. Rozpatrywaniem karmy niech zajmuje się Yamaradż. To jego robota. My na ziemi mamy swoją, a to oznacza, że zarządzający KK dali plamę, nie jedną zresztą.
Ostatnio zmieniony 19 maja 2008, 14:58 przez Kumbha, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
John
Posty: 511
Rejestracja: 16 maja 2008, 14:09
Lokalizacja: Opolskie

Post autor: John » 19 maja 2008, 14:57

Podzielam ten sam pogląd, święta racja.
Hare Krsna Hare Krsna Krsna Krsna Hare Hare Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare

On
Posty: 112
Rejestracja: 30 wrz 2007, 21:21

Post autor: On » 19 maja 2008, 15:49

Kumbha pisze: Takich księżulków trzeba było na zbity pysk wyrzucać.
Jeżeli jesteś bez jakiejkolwiek winy to pierwszy rzuć w nich kamieniem.
Te dzialania mogły być wykonywane z lubością i cynizmem albo byly wykonywane bo sprawca nie mógł się temu oprzeć tak jak alkoholik.To tylko pozornie jest proste i oczywiste.
Ja nikogo nie bronię lecz podaję przyczyny takich zachowań,oczywiście złych.
Kumbha pisze:Kapłan powinien być osobą wyjątkową, nie mówiąc już o tym, że co najmniej normalną.
Takie przypadki są we wszystkich religiach w tym w ISKCON.Teoria teorią a praktyka praktyką.
Kumbha pisze:Rozpatrywaniem karmy niech zajmuje się Yamaradż.
JPII był wiernym synem swojego kościoła ale nie Boga.
Skoro karmą zajmuje się Yamaradż to Ty jesteś Bogiem skoro oceniasz JP2?
Kumbha pisze:A mówienie o możliwości składania doniesień o przestępstwie lub rozpatrywanie tego w kontekście karmy to po prostu bajdurzenie.
To wiedza dostępna dla niewielu.
Kumbha pisze: zarządzający KK dali plamę, nie jedną zresztą.
Tak wygląda to z zewnątrz.
John pisze:Podzielam ten sam pogląd, święta racja.
Dlaczego święta?Wszak pochodzi od omylnej ludzkiej istoty...
:P

Kumbha
Posty: 93
Rejestracja: 17 sty 2007, 22:32
Kontakt:

Post autor: Kumbha » 19 maja 2008, 16:54

On pisze:
Kumbha pisze: Takich księżulków trzeba było na zbity pysk wyrzucać.
Jeżeli jesteś bez jakiejkolwiek winy to pierwszy rzuć w nich kamieniem.
Te dzialania mogły być wykonywane z lubością i cynizmem albo byly wykonywane bo sprawca nie mógł się temu oprzeć tak jak alkoholik.To tylko pozornie jest proste i oczywiste.
Ja nikogo nie bronię lecz podaję przyczyny takich zachowań,oczywiście złych.
Nie mam zamiaru w nikogo rzucać kamieniami. Chciałem jedynie powiedzieć, że osoby takie nie powinny być kapłanami, podobnie zresztą jak i ci, którzy czyny takie ukrywali i przenosząc dewiantów na inne parafie narażali inne dzieci na kontakt z pedofilami.
Mówiąc o przyczynach zapomniałeś najwyraźniej dodać, że tolerowanie pedofilii w KK sprawić mogło, że wszelkiej maści dewiantów seksualnych ciągnęło do KK jak pszczoły do miodu.
On pisze:
Kumbha pisze:Kapłan powinien być osobą wyjątkową, nie mówiąc już o tym, że co najmniej normalną.
Takie przypadki są we wszystkich religiach w tym w ISKCON.Teoria teorią a praktyka praktyką.
W takich sytuacjach nigdy nie można być pobłażliwym, bo okazując fałszywe miłosierdzie sprawcom, krzywdzi się ofiary. Nie ma znaczenia czy to KK czy ISKCON.
On pisze:
Kumbha pisze:Rozpatrywaniem karmy niech zajmuje się Yamaradż.
JPII był wiernym synem swojego kościoła ale nie Boga.
Skoro karmą zajmuje się Yamaradż to Ty jesteś Bogiem skoro oceniasz JP2?
Nie oceniam. Mówię o moim zrozumieniu jego domniemanej świętości. W szerszym znaczeniu chodziło mi o to, że z rezerwą należy traktować wszelkie autorytety, tym bardziej te okrzyknięte jako nieomylne.
On pisze:
Kumbha pisze:A mówienie o możliwości składania doniesień o przestępstwie lub rozpatrywanie tego w kontekście karmy to po prostu bajdurzenie.
To wiedza dostępna dla niewielu.
Tym większa odpowiedzialność spoczywa na tych, którzy wiedzą a nic nie robią. Absurdem jest jednak zrzucanie winy na ofiary za niedostatecznie energiczne dopominanie się swoich praw.

ODPOWIEDZ