
Jay Śri Ram!

Po co więc marnować czas na wklejanie informacji z prasy i telewizji na forum Hare Kryszna, skoro to i tak niedoskonały dualizm, gdzie zawsze będzie poszkodowana strona, i gdzie obie strony są w błędzie, bo brakuje tam świadomości Kryszny? Po co krytykować lub wychwalać czyjąś uwarunkowaną naturę, skoro Kryszna w 11 Canto Bhagawatam mówi, że jest to szkodliwe dla bhakty? Jak wpływ na życie bhaktów i ich świadomość Kryszny, ma decyzja rządu na temat dawania gejom ślubów, czy nie? Czy katolickie wartości, lub wartości gejów naprawdę są i muszą być częścią wartości bhakty Kryszny, i dlatego musi je szczegółowo śledzić w prasie i telewizji? Czy nie lepiej byłoby przenieść całą tą bezużyteczną z punktu widzenia transcendentalnej wiedzy i służby oddania dyskusję na forum ludzi, których świadomość krąży bliżej wokół genitaliów gejów, niż Boga i chęci rozwinięcia z Nim związku?Vaisnava-Krpa pisze:System biurokratyczny ma to do siebie, że zawsze kogoś skrzywdzi.
Karma-joga i gjana-joga są opisane w Bhagawad-gice, ponieważ są integralną częścią procesu buddhi-jogi. Natomiast, reportaże z dualistycznych, pozbawionych świadomości Boga niesnasek na linii katolicy-geje nie są częścią tego procesu, i dlatego w Bhagawad-gicie nie znajdziemy rozdziału poświęconego temu tematowi.Vaisnava-Krpa pisze:To tak jakbyś zapytał po co karma joga w Bhagavad-Gicie, po co Asztanga joga, Jnana joga w Bhagavad Gicie, skoro my jesteśmy na drodze do bhakti. Czyżbyśmy mieli pomijać mądre rozdziały Bhagavad Gity jako nie dla nas? Krsna Ksetra Prabhu rok temu na farmie zrobił wykład, po co asztanga joga bhakti joginom, czy to nie nieporozumienie?
Nie za bardzo rozumiem, w jaki sposób wklejanie skandalizujących wycinków z gazet na forum Hare Kryszna ma pomóc dzieciom? I w jaki sposób, sadhana bhaktów, którzy nie chcą słuchać o kłótniach katolików i gejów na forum Hare Kryszna, szkodzi dzieciom? Świat stacza się do piekła, bo nie ma świadomości Kryszny, a nie dlatego, że nie słuchamy gazetowych sporów i poglądów opartych na względnym dualizmie trzech gun. Jeżeli ktoś chce naprawdę pomóc sierotom, to czy nie lepiej byłoby dla wszystkich, aby je zaadoptował i wychował w świadomości Kryszny, pokazując właściwy przykład, zamiast szastać obietnicami bez pokrycia, wklejając przy tym dziesiątki artykułów z prasy na bhaktowskim forum?Vaisnava-Krpa pisze:Zawsze można dać przykład nie poparty choćby jakimś artykułem idealnej pary gejów i złej pary rodziny ale też można odwrotnie, lepiej więc aby pomóc dzieciom nie zajmować się tylko własną sadhaną i patrzeć jak świat stacza się do piekła w tym niedoświadczeni czy nieświadomi korzeni pewnych szczytnych haseł bhaktowie.
Vaisnava-Krpa pisze:Jeśli chcemy pomóc ludziom i aby docenili wedyjską mądrość, musza widzieć praktyczne zastosowanie wiedzy i kierunek jakim należy podążać, inaczej będziemy mieli bhaktinów pedofili jako czystych bhaktów, bo nikt im nie powiedział, że tak nie za bardzo się da a ta nietolerancja dyskwalifikuje ten proces duchowy.
Należy uważać, aby wegetarianizm nie stał się celem samym w sobie naszego nauczania, co stanie się w przypadku ludzi, którzy staną się wegetarianami, nie będąc przy tym zainteresowani świadomością Kryszny, o czym nie będziemy wiedzieć, dopóki nie powiemy im o Krysznie i maha-mantrze. Jeżeli natomiast zachęcimy ludzi do intonowania Hare Kryszna i wyjaśnimy im wieczny związek duszy z Bogiem, proces służenia Krysznie oraz jego cel w formie transcendentalnej miłości, to zainteresowani tym ludzie automatycznie staną się wegetarianami i z czasem, podejmą inne, korzystne dla praktyki służby oddania nawyki.Vaisnava-Krpa pisze:To, tak jak z wegetarianizmem, nas nie trzeba przekonywać i już nie potrzebujemy argumentów, ale tym samym nie nauczamy już tych, dla których to jest pierwszy krok do duchowego procesu. Jakby wyłamujemy kilka stopni na drabinie i każemy wejść od razu wysoko. Hamujemy ruch w świadomości Kryszny w ten sposób.
Naprawdę?Vaisnava-Krpa pisze:SKANDAL w USA.

Jeśli wolisz uczyć na własnych przykładach to ucz."reportaże z dualistycznych, pozbawionych świadomości Boga niesnasek na linii katolicy-geje nie są częścią tego procesu,"
Jesteśmy obywatelami w demokratycznym państwie i korzystamy z tego w ogólności. Zaniechanie jest również karane prawnie w pewnych przypadkach, np. tolerowania niedozwolonych czynów. Jeśli zagłosujesz na partię popierającą aborcję, popierającą obniżenie wieku czynności seksualnych, to możesz czcić śalagram-sila ale równocześnie działasz adharmicznie. Jeśli ty tego nie robisz to uwierz, że są tacy co robią a nie pisze tu tylko do ciebie."Nie za bardzo rozumiem, w jaki sposób wklejanie skandalizujących wycinków z gazet na forum Hare Kryszna ma pomóc dzieciom? I w jaki sposób, sadhana bhaktów, którzy nie chcą słuchać o kłótniach katolików i gejów na forum Hare Kryszna, szkodzi dzieciom?"


Nie jesteś dla mnie autorytetem. Ja odpowiadam za swoje słowa tak jak ty za swoje, jak więc wyglądała by odpowiedzialność gdy zrobię to co każesz? Ja będę odpowiadał i tak."Koniecznie dodaj jeszcze do tej listy Hitlera, aby był komplet."
Kod: Zaznacz cały
"Proponuję roboczy tytuł: "ABC Hare Kryszna dla Opóźnionych w Rozwoju lub Po Butaprenie"."Co kogo porusza to wkleja. Nie odpowiadam za nich. Niektóre z tych rzeczy są schowane lub usunięte. Ale nie wyleczy się choroby dopóki się jej nie wyciągnie na wierzch. Tym sposobem jaki proponujesz raczej wszyscy będą w sobie tłumić objawy niepokoju aby zostać czystymi bhaktami a to się zemści na starość lub szybciej, zależy kto ile wytrzyma. Widzieliśmy to masowo w pewnym momencie. Nie mam również problemów jeżeli wielbiciele Boga, nawet nieczyści o czymś dobrze pomyśleli i rozumieją co jest zagrożeniem dla ich dharmy a tym bardziej dla naszej bardzo często, bo mamy tylko wyższy standard." Co do praktycznego zastosowania wiedzy, to może po prostu wystarczy zamieścić na stronie głównej tego portalu Hare Kryszna instrukcje, jak kopiować i wklejać tu linki i artykuły z innych stron na temat wybuchu trzeciej wojny światowej, przepowiedni Nostradamusa, teorii spiskowych, skandali i sporów katolików z gejami, oraz różnych opinii o stanie polityki polskiej. "

Zainteresowani tak, a ci niezainteresowani co? Uderzamy w jedną grupę ludzi ciekawych, a co z pragnącymi wyzwolenia ale realizującymi to gdzie indziej, co z pragnącymi bogactw czy sfrustrowanymi? A co z tymi, którzy jeszcze się nie sfrustrowali aby szukać a nie są też ciekawi? Czy chcemy powrócić do czasów gdy ktoś po 20 latach przyzna się że przez 10 lat mieszkania w świątyni potajemnie jadł mięso codziennie zanim zrozumiał? Tylu było świętych co nie chcieli jeść z mojej ręki ponieważ nie miałem licencji a teraz jedzą mięso. A Krsna-Katha było tylko od nich słychać i przestrogi o mayi. Ich nie ma, ja jestem. Zawsze zacofany, zawsze krytykowany. A najbardziej żałosne jest to, że nie było komu wziąć sprawy w ręce i odpowiedzialności za ośrodek, więc znowu ja jako ten najgorszy w ośrodku jestem. Pożądliwe próby zrozumienia Krsna-Katha były i na tym forum, wiedzieliśmy jak się kończyły aby nie wymieniać z imion. A tu ciągle to samo już któryś raz. Zgodnie z logiką powinny zostać wszystkie pozostałe działy usunięte z forum, zostawione dla intelektualistów o innym światopoglądzie aby z nas zrobili sentymentalistów. Bo wiedza o sambandha jnanie, wastu traji, itp. nie zostanie masowo zrozumiana jeśli nie zostanie przełożona na język, w którym posługują się ludzie i ich system wartości. Ja jestem temu przeciwny i ty mam nadzieję też, ale ja nie jestem nastawiony na szybki rezultat. Wiem co robię i dokąd zmierzam. Na skróty znaczy wcale i w tym jest cały myk fałszywej świętości. Pan Kryszna też jako Budda mógł powyrzynać w pień mlecchów i yavanów, Pan Caitanya również mógł inaczej nauczać, itd. Jednak oni wszyscy chcieli progresywnego rozwoju ogółu a nie jednostek, który doprowadzi do punktu kulminacyjnego." Należy uważać, aby wegetarianizm nie stał się celem samym w sobie naszego nauczania, co stanie się w przypadku ludzi, którzy staną się wegetarianami, nie będąc przy tym zainteresowani świadomością Kryszny, o czym nie będziemy wiedzieć, dopóki nie powiemy im o Krysznie i maha-mantrze. Jeżeli natomiast zachęcimy ludzi do intonowania Hare Kryszna i wyjaśnimy im wieczny związek duszy z Bogiem, proces służenia Krysznie oraz jego cel w formie transcendentalnej miłości, to zainteresowani tym ludzie automatycznie staną się wegetarianami i z czasem, podejmą inne, korzystne dla praktyki służby oddania nawyki."

Dokładnie - progresywny rozwój żywej istoty daje większą szansę na naturalny rozwój miłości do Boga. Pan Kryszna może wszystko, ale nie może zmusić żywe istoty by go kochały. On czeka na ich powrót do świata duchowego, jednak respektuje ich wolną wolę. A ta - wolna wola - tu w świecie materialnym jest na tak wiele sposobów wykorzystywana w ten materialny kierunek - nie duchowy.Vaisnava-Krpa pisze: Wiem co robię i dokąd zmierzam. Na skróty znaczy wcale i w tym jest cały myk fałszywej świętości. Pan Kryszna też jako Budda mógł powyrzynać w pień mlecchów i yavanów, Pan Caitanya również mógł inaczej nauczać, itd. Jednak oni wszyscy chcieli progresywnego rozwoju ogółu a nie jednostek, który doprowadzi do punktu kulminacyjnego.