Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Zainspirowany umieszczonym na vrindzie artykułem tez go tu zamieszcze ale zmienie tytuł cytując :
Bo łatwiej jest medytować, niż kochać.
http://www.katolik.pl/wschod-to-tylko-r ... 16,cz.html
Wschód to tylko religie, Kościół to wiara - o bogactwach i zagrożeniach religii Wschodu z o. Janem Andrzejem Kłoczowskim, dominikaninem, filozofem religii, rozmawiają Jowita Guja i Sławomir Rusin
Od pewnego czasu możemy zaobserwować duże zainteresowanie religiami Wschodu, zwłaszcza buddyzmem i hinduizmem. Skąd ta moda?
Oddziaływanie kultury Wschodu na naszą nie jest niczym nowym. Pamiętajmy, że Grecy za Aleksandra Wielkiego doszli aż nad Ganges, i ślady tego możemy odnaleźć w filozofii europejskiej. W systemie Plotyna możemy dostrzec wpływ Upaniszad, które wchodzą w kanon świętych ksiąg hinduizmu. Sam Plotyn jest filozoficznym inspiratorem europejskich nurtów mistycznych. Tak więc okazuje się, że nasze kultury nigdy nie były dla siebie aż tak obce, jak się potocznie wydaje.
A moda? Ona pojawia się od czasu do czasu. W wieku XVIII panowała moda na islam, chociaż ludzie tak naprawdę nie bardzo wiedzieli, na czym on właściwie polega, a w wieku XIX wyrazem fascynacji Wschodem była filozofia Schopenhauera. Dzisiaj moda na Wschód wróciła i przybrała formę postmodernistycznego, eklektycznego poszukiwania głębokiej duchowości.
Czyżby były trudności ze znalezieniem głębokiej duchowości na rodzimym podwórku
Janie Andrzeju z eklektycznym umysłem?
Bo łatwiej jest medytować, niż kochać.
http://www.katolik.pl/wschod-to-tylko-r ... 16,cz.html
Wschód to tylko religie, Kościół to wiara - o bogactwach i zagrożeniach religii Wschodu z o. Janem Andrzejem Kłoczowskim, dominikaninem, filozofem religii, rozmawiają Jowita Guja i Sławomir Rusin
Od pewnego czasu możemy zaobserwować duże zainteresowanie religiami Wschodu, zwłaszcza buddyzmem i hinduizmem. Skąd ta moda?
Oddziaływanie kultury Wschodu na naszą nie jest niczym nowym. Pamiętajmy, że Grecy za Aleksandra Wielkiego doszli aż nad Ganges, i ślady tego możemy odnaleźć w filozofii europejskiej. W systemie Plotyna możemy dostrzec wpływ Upaniszad, które wchodzą w kanon świętych ksiąg hinduizmu. Sam Plotyn jest filozoficznym inspiratorem europejskich nurtów mistycznych. Tak więc okazuje się, że nasze kultury nigdy nie były dla siebie aż tak obce, jak się potocznie wydaje.
A moda? Ona pojawia się od czasu do czasu. W wieku XVIII panowała moda na islam, chociaż ludzie tak naprawdę nie bardzo wiedzieli, na czym on właściwie polega, a w wieku XIX wyrazem fascynacji Wschodem była filozofia Schopenhauera. Dzisiaj moda na Wschód wróciła i przybrała formę postmodernistycznego, eklektycznego poszukiwania głębokiej duchowości.
Czyżby były trudności ze znalezieniem głębokiej duchowości na rodzimym podwórku
Janie Andrzeju z eklektycznym umysłem?
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Na tamtejszym forum pojawiła się polemika z tym artykułem: http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopi ... 12&t=20999
Sensowna, wytykająca błędy i uproszczenia, ale odpowiedział na nią ktoś, kto niewiele wie, a do tego "myśli s. Michaelą".
Sensowna, wytykająca błędy i uproszczenia, ale odpowiedział na nią ktoś, kto niewiele wie, a do tego "myśli s. Michaelą".
Nie jedz na czczo (grafitti)
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Jest ich tam pełno takich, mnie uznali za trola nie chcieli mnie karmić, zbanowali po tym jak napisałem ostrożnie zauwazajac ze nie te czasy i rozmiar, ale Jezus też trolował w Jerozolimie więc go faryzeusze zbanowali.Bolito pisze:Sensowna, wytykająca błędy i uproszczenia, ale odpowiedział na nią ktoś, kto niewiele wie, a do tego "myśli s. Michaelą".
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
trigi pisze:Jest ich tam pełno takich, mnie uznali za trola nie chcieli mnie karmić, zbanowali po tym jak napisałem ostrożnie zauwazajac ze nie te czasy i rozmiar, ale Jezus też trolował w Jerozolimie więc go faryzeusze zbanowali.Bolito pisze:Sensowna, wytykająca błędy i uproszczenia, ale odpowiedział na nią ktoś, kto niewiele wie, a do tego "myśli s. Michaelą".
Hahaha jak to czytam to śmiać mi się chcę, co za żart.
Musiałeś czymś podpaść skoro bana dostałeś.
-
ParamatmaDas
- Posty: 619
- Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Mam znajomego ktory wysyla teksty sego guru Hriodayanday Goswamiego. Ten pasuje chyba tutaj;
---------------
Pytanie:
W wykładzie usłyszałem ze Prabhupada, mowil że naszym celem nie jest konkurowanie z innymi religiami, ale aby wszyscy przyjeli Swiadomosc Kryszny.W jaki sposób ludzie mogą przyjąć świadomość Kryszny będąc Muzułmaninem czy Chrześcijaninem?
HDG:
Prabhupada nie oczekiwal, że wszyscy przyjma świadomość Kryszny, ani że inne religie dobiegna końca. Raczej chciał aby Świadomości Kryszny stala się światłością świata.
Kryszna wyjaśnia w Gita, że wiara rozwija się roznie u różnych osób, w zależności od sil natury. Nawet w Vrindaban, które jest ziemia Kryszny, znajdziemy kilka osób wielbielbiacych inne bóstwa, choć wszyscy znaja, i szanuja Kryszne. Zauwaz, wiele różnych religii w Indiach, ale prawie każdy szanuje Kryszna. Z biegiem czasu, coś takiego będzie w innych częściach świata.
---------------
Pytanie:
W wykładzie usłyszałem ze Prabhupada, mowil że naszym celem nie jest konkurowanie z innymi religiami, ale aby wszyscy przyjeli Swiadomosc Kryszny.W jaki sposób ludzie mogą przyjąć świadomość Kryszny będąc Muzułmaninem czy Chrześcijaninem?
HDG:
Prabhupada nie oczekiwal, że wszyscy przyjma świadomość Kryszny, ani że inne religie dobiegna końca. Raczej chciał aby Świadomości Kryszny stala się światłością świata.
Kryszna wyjaśnia w Gita, że wiara rozwija się roznie u różnych osób, w zależności od sil natury. Nawet w Vrindaban, które jest ziemia Kryszny, znajdziemy kilka osób wielbielbiacych inne bóstwa, choć wszyscy znaja, i szanuja Kryszne. Zauwaz, wiele różnych religii w Indiach, ale prawie każdy szanuje Kryszna. Z biegiem czasu, coś takiego będzie w innych częściach świata.
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
No i ?
Tu nie ma kwesti konkurowania bo niby w czym?
My z muzułmanami w kebabie czy muzułmanie z krysznowcami w mantrowaniu Hare Kryszna?
Z drugiej strony stwierdzenie ze swiadomość Kryszny ma zostać uznana "za światłość świata" powoduje, że inne religie przyznają ze sa podreligiami. Juz widzę jak szyiccy duchowni potwierdzają wyższość NOB Kryszny i przekazu ŚPrabhupady nad Allachem i Jego prorokiem.
Lub też Benedykt 16 stwierdza ze Pańćaratrika-marga i wiara w Jezusa doprowadzi do zbawienia.
Ale to moje subiektywne zdanie - "tak mi sie wydaje" ze to nie możliwe.
Musieliby stać sie rzeczywiście czystymi wielbicielami Allaha i wyzwolonymi zwolennikami Jezusa aby tak sie stało, a to mało prawdopodobne.
Tak jak było na początku, teraz i dalej w tym poście przewija się myśl czy można byc HK i wyznawcą JHS,
wychodzi na to ze albo rybka albo akwarium.
Problem lezy w tym ze kazdy robi to co uwaza za najlepsze, więc bedac w KK ustawiam pod siebie wszystko inne, ew. łaskawie ogłaszając ekumenizm pod przewodnictwem KK dla odłamów chrzescijańskich, religie niechrzzescijańskie zapraszamy jako folklor, mogą sobie popatrzeć.
Będąc wyznawcą judaizmu uznaję światłość dawidowej gwiazdy i przekaz Abrahama za najważniejszy. ITP,ITD.
Dopiero wejście na platformę duchową i zrozumienie ze wszyscy jesteśmy duszami, sługami Najwyższego zapenia mozliwość porozumienia.
A jak to zrobic jak jest to niezgodne z naukami KK?
Tu nie ma kwesti konkurowania bo niby w czym?
My z muzułmanami w kebabie czy muzułmanie z krysznowcami w mantrowaniu Hare Kryszna?
Z drugiej strony stwierdzenie ze swiadomość Kryszny ma zostać uznana "za światłość świata" powoduje, że inne religie przyznają ze sa podreligiami. Juz widzę jak szyiccy duchowni potwierdzają wyższość NOB Kryszny i przekazu ŚPrabhupady nad Allachem i Jego prorokiem.
Lub też Benedykt 16 stwierdza ze Pańćaratrika-marga i wiara w Jezusa doprowadzi do zbawienia.
Ale to moje subiektywne zdanie - "tak mi sie wydaje" ze to nie możliwe.
Musieliby stać sie rzeczywiście czystymi wielbicielami Allaha i wyzwolonymi zwolennikami Jezusa aby tak sie stało, a to mało prawdopodobne.
Tak jak było na początku, teraz i dalej w tym poście przewija się myśl czy można byc HK i wyznawcą JHS,
wychodzi na to ze albo rybka albo akwarium.
Problem lezy w tym ze kazdy robi to co uwaza za najlepsze, więc bedac w KK ustawiam pod siebie wszystko inne, ew. łaskawie ogłaszając ekumenizm pod przewodnictwem KK dla odłamów chrzescijańskich, religie niechrzzescijańskie zapraszamy jako folklor, mogą sobie popatrzeć.
Będąc wyznawcą judaizmu uznaję światłość dawidowej gwiazdy i przekaz Abrahama za najważniejszy. ITP,ITD.
Dopiero wejście na platformę duchową i zrozumienie ze wszyscy jesteśmy duszami, sługami Najwyższego zapenia mozliwość porozumienia.
A jak to zrobic jak jest to niezgodne z naukami KK?
-
ParamatmaDas
- Posty: 619
- Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Tak jak ja to rozumiem,
Swiadomosc Kryszny w najleszym rozumniu jest to nie tyle religja ile nauka, a dokladnie NAuka o Samorelazacji., Uniwerslana nauka o uniwersalnych wlasciwosciach. Prabhupad jednakowo mowili "nie jestem amerykaninem, hindusem, chrzcijaniunem/ nie jestm tym i tamtym izmem, imem itp"
W tedy Swiadomsc Kryszny jest czyms co moze inspirowac inne wyznania, moze byc jak swietlisty Promien Wisznu.
Jesli zas sami zrobimy z siebie kolejna religiie wtedyt zacznie sie konurencja. My bedzimy zwalczac ich a oni nas. Zamiast mowic całosc jak Prabhuad, pominimy slowo "nie jestem hindusem:" i bedzimy mowili tylko ":nie jestem muzelmaninem, nie jestem chzrejaniunem" a [potem jednym tchem ze fajnie ze w Idnach jest to i to i my razem z nimi.
Gdybysmy byli naprawde duchwym ruchem wtedy inni sami by nas docenili> Jak mowil Prabhuada ze wystrczylo by kilku naprawde czystych bhaktow a swat by byl zwojowany.
Staram sie zrozumiec slowa Prabhupada mowiace ze Swatdmsc Kryszny to nei religia i slowa Hridayandy Mahardza. Nie jest to latwe napewno/. Tendecja by poprstu miec swoja religje jest silna i nawet nie ma w tym nic zlego. Ale mozna pamioetac ze ostecznei chodzi o cos wiecej i jest tez wyzsze zrozuminie. Mahardz mowi ze "okno bylo otwarte" i juz sie zamknelo> Ze wiele wyznan w szybkim tempie sie rozwija, ale nie my. Jesli bedzie wsztsko dobrze wsztsko moze sie zminic.
Swiadomosc Kryszny w najleszym rozumniu jest to nie tyle religja ile nauka, a dokladnie NAuka o Samorelazacji., Uniwerslana nauka o uniwersalnych wlasciwosciach. Prabhupad jednakowo mowili "nie jestem amerykaninem, hindusem, chrzcijaniunem/ nie jestm tym i tamtym izmem, imem itp"
W tedy Swiadomsc Kryszny jest czyms co moze inspirowac inne wyznania, moze byc jak swietlisty Promien Wisznu.
Jesli zas sami zrobimy z siebie kolejna religiie wtedyt zacznie sie konurencja. My bedzimy zwalczac ich a oni nas. Zamiast mowic całosc jak Prabhuad, pominimy slowo "nie jestem hindusem:" i bedzimy mowili tylko ":nie jestem muzelmaninem, nie jestem chzrejaniunem" a [potem jednym tchem ze fajnie ze w Idnach jest to i to i my razem z nimi.
Gdybysmy byli naprawde duchwym ruchem wtedy inni sami by nas docenili> Jak mowil Prabhuada ze wystrczylo by kilku naprawde czystych bhaktow a swat by byl zwojowany.
Staram sie zrozumiec slowa Prabhupada mowiace ze Swatdmsc Kryszny to nei religia i slowa Hridayandy Mahardza. Nie jest to latwe napewno/. Tendecja by poprstu miec swoja religje jest silna i nawet nie ma w tym nic zlego. Ale mozna pamioetac ze ostecznei chodzi o cos wiecej i jest tez wyzsze zrozuminie. Mahardz mowi ze "okno bylo otwarte" i juz sie zamknelo> Ze wiele wyznan w szybkim tempie sie rozwija, ale nie my. Jesli bedzie wsztsko dobrze wsztsko moze sie zminic.
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Tutaj jesteś niekonsekwentny, bo w innej rozmowie oponowałeś, że świadomość Kryszny bardziej opiera sie na uczuciu niż na suchej filozofii i nauce. Prawda jest taka że religia bez wiedzy jest sentymentalizmem, a wiedza bez religii umysłową spekulacją. Tak zwany złoty środek, lub dwie nogi muszą iść razem. Wiedza jest jak światło księżyca oświecające nam drogę nocą, a wiara i oddanie jak ciepły posiłek aby mieć ochotę i siłę iść.ParamatmaDas pisze:Tak jak ja to rozumiem,
Swiadomosc Kryszny w najleszym rozumniu jest to nie tyle religja ile nauka, a dokladnie NAuka o Samorelazacji., Uniwerslana nauka o uniwersalnych wlasciwosciach. Prabhupad jednakowo mowili "nie jestem amerykaninem, hindusem, chrzcijaniunem/ nie jestm tym i tamtym izmem, imem itp".
Nigdy i nigdzie tak się nie stanie z powodu zazdrości i pragnienia bycia najlepszym. Człowiek ma pragnienie dążenia do doskonałości i realizuje je na wielu polach: ekonomicznym, społecznym, filozoficznym, obronnym i religijnym. Z tego powodu wybierając daną religię uważam ją za najwyższą bo z jakiego powodu mam wierzyć w coś gorszego? Moge jeździć lub mieszkać w gorszych warunkach, bo jestem do tego zmuszony, ale wierzyć nie! Wiara jest za darmo i dla każdego, więc dlaczego mam wierzyć w coś co jest niższe lub gorsze? Moge to zmienić natychmiast. Dlatego założenie że upadharmy łaskawie zaakceptują swoją podległą pozycje wobec królowej nauk i praktyk duchowych - bhakti jogi jest niemożliwe. Prędzej z zazdrości podpalą światynię i wygonią wielbicieli.ParamatmaDas pisze: W tedy Swiadomsc Kryszny jest czyms co moze inspirowac inne wyznania, moze byc jak swietlisty Promien Wisznu.
W chwili realizacji ze chrzescijaństwo lub muzułmanizm jest półśrodkiem, inteligenty człowiek porzuca je natychmiast na rzecz doskonałej religii.
Problem leży w rozumieniu religii, nie w jej posiadaniu. Bycie "religijnym" w zrozumieniu Biedronia ma się nijak do bycia religijnym w zrozumieniu SPrabhupady.ParamatmaDas pisze:Tendecja by poprstu miec swoja religje jest silna i nawet nie ma w tym nic zlego. Ale mozna pamioetac ze ostecznei chodzi o cos wiecej i jest tez wyzsze zrozuminie.
Maharaja powiedział, że czas i miejsce w którym ŚPrabhupada rozpoczął ruch HK był szczególny. Jeżeli widzimy ze świat zwieksza konsupcjonizm, toksykację i degradację siebie i srodowiska w ten sposób sie rozwija a my nie to chyba dobrze. Z drugiej srony ogólna swiadość ludzi się zmienia i to widać, ze ludzie czują pismo nosem.ParamatmaDas pisze: Mahardz mowi ze "okno bylo otwarte" i juz sie zamknelo> Ze wiele wyznan w szybkim tempie sie rozwija, ale nie my. Jesli bedzie wsztsko dobrze wsztsko moze sie zminic.
-
ParamatmaDas
- Posty: 619
- Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Generalnie nie uwazam zeby np szukanie błedów w innych religjach miało nam w czyms pomagać. Załuszmy ze bede siedział na necie i przegldał artukóly na ten temat co złego jest w chzrejastwie. hehe. Nie wiem jaka z tego korzysc? To raczej popsrtu pozywka dla umyslu. Ale czy kozystna dla nas w kfestii wyzwolenia?
Wydaje sie ze to jest bardzoej jak jakies przwczajnei by skrytykowac, by psozukac wad, a nei zalet. Tak jak "pradzalpa" takei rozmowy o swatwych sparwach czy plotki. OStatecznei jest zasada ze to co włożymy do naszej swiadomsci w chwili smierci prznsci efekt taki ze tam własnie wędrujemy. Jesli ktos bedzie miał swiadomosc przesyconą artykólami z netu anty-klerykalnymi, ani chzrejskimi itp jaka z tego kożyść?
JA osobiscie nie widzie. Nie mam nic przecwko wiedzy na temat danej religii, ale jednak wiedza a zasmiecanie sie krytyką to co innego. Chodzi nawet o nasz własny postep duchwy, Poprstu nie widze w tym nic co by przniosło nam jakis sukces jesli zaczne pisac co w necie mozna znalesc na temat ksiezy itp. Ale moze sie myle. Wybacz sory braci Trigi.; ) Symatyczny z Ciebie jegomosc:) Pozdrawiam
Wydaje sie ze to jest bardzoej jak jakies przwczajnei by skrytykowac, by psozukac wad, a nei zalet. Tak jak "pradzalpa" takei rozmowy o swatwych sparwach czy plotki. OStatecznei jest zasada ze to co włożymy do naszej swiadomsci w chwili smierci prznsci efekt taki ze tam własnie wędrujemy. Jesli ktos bedzie miał swiadomosc przesyconą artykólami z netu anty-klerykalnymi, ani chzrejskimi itp jaka z tego kożyść?
JA osobiscie nie widzie. Nie mam nic przecwko wiedzy na temat danej religii, ale jednak wiedza a zasmiecanie sie krytyką to co innego. Chodzi nawet o nasz własny postep duchwy, Poprstu nie widze w tym nic co by przniosło nam jakis sukces jesli zaczne pisac co w necie mozna znalesc na temat ksiezy itp. Ale moze sie myle. Wybacz sory braci Trigi.; ) Symatyczny z Ciebie jegomosc:) Pozdrawiam
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Ależ się nie gniewam, fakt krytyka dla samej krytyki jest bez sensu, bo niekonstruktywna.ParamatmaDas pisze: Wybacz sory braciku Trigi.![]()
Trzeba odróżnić potrzebę osobistą od potrzeby współuzytkowników forum.
Osobiście nie uważam krytykowania KK za wielką przeszkodę, hamującą postęp na ścieżce bhakti.
Pozwala zachować zdrowy dystans do panów wyrobników watykańskiego matecznika.