Uważam, że najgorszą rzeczą po rozpadzie związku jest rozpaczliwe i błyskawiczne poszukiwanie nowego partnera. A najgorszą rzeczą z możliwych jest szukanie go w internecie. Dlaczego?
Po pierwsze lepiej spokojnie przemyśleć pewne rzeczy i zastanowić się, dlaczego w poprzednim związku nam nie wyszło- żeby nie powtórzyć tych samych błędów.
Po drugie nie powinno się podejmować takiej poważnej decyzji kiedy jesteśmy zrozpaczeni i w depresji. Wówczas mamy tendencję wybierać "co popadnie" nie licząc się z konsekwencjami w przyszłości.
Po trzecie internet jest najgorszym miejscem do wybierania życiowych partnerów, dlatego że zaczynamy od tworzenia pewnych fikcyjnych wyobrażeń na temat danej osoby- czytamy jak pięknie pisze, widzimy jej zdjęcia (nie wiadomo, czy aktualne) i zanim porównamy nasze wyobrażenie z rzeczywistością- mija dużo czasu, z reguły czasu straconego.
Lepiej poznawać ludzi osobiście, przy okazji różnych spotkań. Dlatego doradzałam wyjazd do jakiejś świątyni zagranicę, gdzie jest więcej bhaktów.
Ale to są tylko moje opinie, każda sytuacja jest inna i każda osoba jest inna. Może dla kogoś właśnie internet będzie właściwym miejscem do takich poszukiwań. Ja jednak bym tego unikała w tej sytuacji.