Dostęp do informacji wyprze religię i przesądy?
- Mithrandir
- Posty: 68
- Rejestracja: 24 gru 2006, 00:48
- Lokalizacja: from the dark side of the Moon
-
balarama11
- Posty: 337
- Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23
Być moze nauka też dojdzie kiedy? do wniosków ,ze za tym wszystkim stoi wyższa inteligencja , choc nie my?lę ,ze teraz też to odrzuca.
Czy o chrze?cijaninach ,muzułmanach ,żydach , hindusach wierz?cych w wieczn? duszę , Boga -stworcę- których nie potwierdza nauka,czy o nich też zle mówi? - tak z ciekawo?ci pytam - i czy przekonałe? się już ,że z nimi też co? nie tak
inna sprawa ,ze choćby Rasathali,napisała
ok pozdrawiam i życzę łask Kryszny -wiem ,ze wierzysz ,ze nie istnieje , ale moje atomy w Niego wierz? wiec przyjmij to za pozytywne wyci?gnięcie ręki mojego zbioru atomów do Twoich , zreszt? kto wie jakie będ? teorie za 100 , 1000 .....lat
a zreszt? je?li Bóg istnieje to żadne teorie , ani Twoja niewiara nie pozbawi? Go życia a je?li nie to teologia czy wiara Go nie stworzy
jeszcze raz pozdrawiam , wierz?cy w Krysznę i Balaramę rzecz jasna
i dowiedzieć się czy jest z wami tak Ľle jak mówi?, i widzę, że skoro potraficie kpić z czyich? pogl?dów, powszechnie uznanych teorii naukowych to chyba co? w tym jest
Czy o chrze?cijaninach ,muzułmanach ,żydach , hindusach wierz?cych w wieczn? duszę , Boga -stworcę- których nie potwierdza nauka,czy o nich też zle mówi? - tak z ciekawo?ci pytam - i czy przekonałe? się już ,że z nimi też co? nie tak
inna sprawa ,ze choćby Rasathali,napisała
wiec dlaczego jeste? tak bardzo rozczarowany , a zreszt? Twoja sprawa i Twoich atomów, nic moim atomom do rozczarowania Twoich atomówDodam jeszcze, ze znalazlam pewnego rodzjau opisy ewolucji w Rig Wedzie, takze teologia ogolnie pojetego hinduizmu niekoniecznie wyklucza istnienie ewolucji.
ok pozdrawiam i życzę łask Kryszny -wiem ,ze wierzysz ,ze nie istnieje , ale moje atomy w Niego wierz? wiec przyjmij to za pozytywne wyci?gnięcie ręki mojego zbioru atomów do Twoich , zreszt? kto wie jakie będ? teorie za 100 , 1000 .....lat
a zreszt? je?li Bóg istnieje to żadne teorie , ani Twoja niewiara nie pozbawi? Go życia a je?li nie to teologia czy wiara Go nie stworzy
jeszcze raz pozdrawiam , wierz?cy w Krysznę i Balaramę rzecz jasna
-
balarama11
- Posty: 337
- Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23
Mithrandir pisze:A czy istnienie nas, ?wiata, wszech?wiata musi mieć sens?Dlaczego uważacie, że we wszystkim musi być jaki? sens, że ?wiat istnieje według założenia jakiego?, planu itd., A może nie ma żadnego planu, a wszech?wiat istnieje żeby było ciekawie i ?miesznie
h%^%DUpgef90ui90re]vi0pitg0qeikp
jest ?miesznie i bez sensu
wierzę w sens, bo choćby słowa ,które ułożyłe? z liter -tak je poustawiałe? , że maj? jaki? sens i cel ,
je?li Ci powiem ,że encyklopedia powstała z wybuchu drukarni uznasz mnie z idiotę; je?li Ci powiem ,ze samochód powstał [przez setki tysięcy lat]ot przez przypadek bez żadnego sensu, planu i inteligencji ,czy ,ze prawo drogowe, znaki , ?wiatła na skrzyżowaniu -za tym nie stoi niczyja inteligencje pewnie znowu napisałby?, ze zle ze mn? - ale je?li powiem Ci ,ze znaaaaacznie bardziej skomplikowany wszech?wiat -z planetami , ksi?życami na orbitach, ze słońcem , z wieloma prawami fizycznymi, chemicznymi, natury ,z wieloma zależno?ciami powstał bez sensu , nie stoi za tym żadna inteligencja i to wszystko z nico?ci , przez przypadek powiedzialby? ahh jeste? spoko i inteligentny , no i żadna sekta nie wyprała ci mózgu he he heA czy istnienie nas, ?wiata, wszech?wiata musi mieć sens?Dlaczego uważacie, że we wszystkim musi być jaki? sens, że ?wiat istnieje według założenia jakiego?, planu
ok to tyle z mojej strony
i powodzenia życzę
Hare Kryszna
Ostatnio zmieniony 08 sty 2007, 07:22 przez balarama11, łącznie zmieniany 1 raz.
Swietnie, ze masz taki swiatopoglad - mysle, ze nie masz powodu do niepokoju bo przeciez nikt ci go nie odbierze. Niezaleznie od roznic w pogladach, dyskusja ta jest ciekawa, gdyz ukazuje roznorodnosc i mozliwosci dowolnego przyjmowania pogldow na swiat.Mithrandir pisze:To mój obecny ?wiatopogl?d, wyznanie, ideologia i co tam sobie wybierzecie
Jestem tzw. osoba wierzaca i smialo moge napisac, ze moim zyciowym celem nie jest negacja nauki ale branie pod uwage wiedzy, ktora dla nauki w dalszym ciagu stanowi pole badan. Nauka odpowiada na wiele ciekawych pytan, zjawisk, przycyznia sie do rozwoju ale tez ma ograniczenia, ktore sa wspolne dla sfery nauki i religii, a ktore wynikaja z natury swiata i przynaleznych mu warunkow oraz form egzystencji, w jakich sie znajdujemy.
To zrozumiale, ze sa osoby, ktore nie wierza w Boga, nie ufaja religiom itd. - kazdy ma prawo miec takie przekonania jakie chce. To, ze na styku personalnym pomiedzy zwolennikami przeciwstawnych pogladow wystapuja roznice zdan, animozje itd. jest nie tylko czyms naturalnym, oczywistym ale tez potwierdzjacym ogolna sytuacje istot ludzkich, jako szukajacych wyjasnienia przyczyny, warunkow czy celu wlasnej egzystewncji. Moim zdaniem zroznicowany stopien wiedzy i ignornacji jest przyczyna konfliktow na drodze zyciowych poszukiwan. Mysle, ze zrozumienie tego punktu moze byc podsatwa wspolnej platformy do szukania odpowiedzi, wyjasnien, konfrontacji punktow widzenia itd. Trzeba tez troche dystansu, pokory i wrozumialosci na bazie szacunku.
Proba zrozumienia innych jest czyms naturalnym. Zrozumialym jest, ze dyskredytowanie innych rodzi podobne reakcje a to z pewnoscia nie pomaga w probach wzajemnego zrozumienia. Traktowanie towich wypwiedzi bedzie w naturalny sposob proporcjonalne do ich powagi i sposobu traktowania innych.Mithrandir pisze:próbuję was zrozumieć i poznać z czystej ciekawo?ci i dowiedzieć się czy jest z wami tak Ľle jak mówi?, i widzę, że skoro potraficie kpić z czyich? pogl?dów, powszechnie uznanych teorii naukowych to chyba co? w tym jest :roll:
Pozdrawiam i witaj na forum. :)
Mithrandir pisze:Co wy za bzdury gadacie, jakie słabe punkty w teorii ewolucji, nie trzeba być naukowcem żeby stwierdzić jej prawdziwo?ć, wystarczy samemu poobserwować przyrodę, religia robi wam wodę z mózgu.
Jak chcesz to zrobić jak te procesy trwaj? tysi?ce,jak nie miliardy lat....zdaje si? że już kto? zwrócił Ci uwagę w tej jasnej dla Ciebie kwestii
Model zakładaj?cy powstanie życia przez ewolucje przewiduje że, powstało ono z nieożywionej materii, tymczasem życie pochodzi zawsze od istniej?cego życia, a samoistne powstanie kodu genetycznego jest mało prawdopodobne. Szybciej trafić 6 w totka, choć wiadomo że czas jest tu istotny.Ale jak była zupka materii z aminokwasami to konkluzja jest przecież jasna
Szcz?tki kopale powinny wskazywać na stopniowe powstawanie organizmów, tymczasem wskazuj? na nagłe pojawienie się bogactwa form.
W ewolucji mówi się, że to mutacje prowadz? do pojawienia się nowych cech, natomiast nieznaczne mutacje s? szkodliwe, nie mówi?c o znaczniejszych. Nigdy nie daj? nic nowego.
Nie ma też wyraĽnych form przej?ciowych między gatunkami, no ale zawsze można takie znaleĽć jak jest taka potrzeba (ichtiostega np.)
To takich kilka które mi się nasuneły...
Ja nie mówie że ewolucja nie istnieje!!Jak najbardziej organizmy przystosowuj? się do zmian klimatu (zmiana wielko?ci,zawarto?ci melaniny..)zmian naturalnych wrogów( zmiany ubarwienia,koherencja gatunku...) zmian behawioralnych i t p.
Chodzi o to sk?d wzieło się życie???
Je?li z pierwotnego wybuchu,to czy racjonalne jest stwierdzenie,że z jednego,nieskończenie małego punktu mogła powstać ta różnorodno?ć i ogrom który "dostrzegamy"(choć i tak nie widzimy małego i nie widzimy wielkiego),a przecież naukow? prawd? jest że obowi?zuje zasada zachowania materii i energii i nic nie ginie w przyrodzie.Czy cała materia była "skompresowana"w jednym punkcie,czy ona może się rozmnaża/powiela/ro?nie??...
Cytat:
Możesz uważać ,że pochodzisz od Kryszny, ufoludka, Allaha, Buddy,Adama i Ewy albo od matki i ojca, prawda jest taka, że wszyscy pochodzimy od małpy czy to się wam podoba czy nie i czy chcecie czy nie i czy uwierzycie w to czy nie, tak jest i zostało to udowodnione i nie ma co zaprzeczać temu i kłócić się na ten temat.
Jay ?ri Kryszna!!!
- Rasasthali
- Posty: 641
- Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
- Lokalizacja: USA
Czy to takze komenarz moich wypowiedzi? Nie kpie s niczego, nie czytam fantazy i nie jestem fanatykiem. NIe wysmiewam sie z Twoich wypowiedzi, lecz szukam tam logiki i wsparcia danymi.Mithrandir pisze:Ciężko się z wami gada, tak jak i z katolickimi fanatykami, kpicie ze wszystkiego i macie teorie rodem z powie?ci fantasy, no cóż, można się było tego spodziewać....
Ciagle nie odpowiedziales na moje pytania. Zadalam te pytania, gdyz zauwazylam iz nierzadko fanatykami sa osoby ktore na dany temat wiedza stosunkowo niewiele.
Uwielbiam dyskutowac ten temat wiec czekam na racjonalne odpowiedzi. Mozesz skonsultowac podreczniki, jak trzeba.
http://actinidia.wordpress.com/
- Rasasthali
- Posty: 641
- Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
- Lokalizacja: USA
Bardzo bym prosila o nieuogolnianie swoich wypowiedzi.Mithrandir pisze: opieram się na nauce bo prowadzi do konkretnych wniosków i wyja?nień, to, czego nie można wyja?nić i jest przyjmowane ''na wiarę'' pewnie też ma jakie? wyja?nienie, to pewne, że nauka nie jest doskonała, s? obalane kolejne teorie, bo odkrywa się co? innego, ale na tym polega nauka, na szukaniu cały czas, badaniu, eksperymentowaniu i unikaniu brania czego? ''na wiarę'', takie my?lenie niczego nie rozwi?że a tylko zam?ci rzeczywisty obraz ?wiata.Jestem pewna, że ?wiat ''duchowy'' je?li jaki? istnieje też składa się z atomów i można go zważyć, zmierzyć i pobrać próbki do badań. To mój obecny ?wiatopogl?d, wyznanie, ideologia i co tam sobie wybierzecie, próbuję was zrozumieć i poznać z czystej ciekawo?ci i dowiedzieć się czy jest z wami tak Ľle jak mówi?, i widzę, że skoro potraficie kpić z czyich? pogl?dów, powszechnie uznanych teorii naukowych to chyba co? w tym jest
Proponuje takze, bys zaczela studiowac filozofie nauki, szczeolnie Kanta, czy tez osoby wspolczesne. Przekonasz sie, ze takze i w nauce wiele rzeczy przyjmujemy na wiare. Jestem w biznesie wiec wiem to z praktyki. Teorie ktore tworzymy w scianach naszych laboratoriow, sa oparte na faktach, ale pewien procent zawsze jest jedynie teoria. Szkoda ze w czasie, szczegolnie w nauce popularnej zacieraja sie roznice pomiedzy teoria a faktycznymi rezultatami badan. Pozatym, metody jakie uzywamy, instrumenty i programy jakimi sie poslugujemy, dane jakie wykorzystujemy, sa wyprodukowane przez inne osoby i musimy miec 'waire' ze sa wiarygodne. Peer review czasem nie wystarczy, skoro tyle przypadkow oszustw. Ten komentarz pisze jedynie dla tego, bys nie probowala uogolniac, nie dlatego ze nie zgadzam sie z ogolnym trendem. Uwazam ze naukowcy ktorzy probuja czynic bardzo ogolne stwierdzenia dotyczace swiatopogladu czy filozofii koniecznie musza filozofie, logike, oraz filozofie i historie nauki doglebnie studiowac.
Nauka jest moim zyciem i mam w nia wielka wiare podobnie jak Ty. Jednak doswiadczenia religijne sa nieodlaczna czescia zyc wielu naukowcow, nawet tych starszych profesorow i laureatow nagrody Nobla, z ktorymi mialam zaszczyt stycznosci.
Nie musisz byc 'wyznawca' NOMA (Non overlapping magisteria theory) zeby pogodzic religie z nauka. Te dwa swiaty sie stykaja na kazdym kroku i czesto moga byc suplementarne.
Ostatnio zmieniony 08 sty 2007, 14:01 przez Rasasthali, łącznie zmieniany 1 raz.
http://actinidia.wordpress.com/
-
naturalbeat
- Rasasthali
- Posty: 641
- Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
- Lokalizacja: USA
Nie wszystkie formy sie zachowuja. Bardzo maly procent tego co zylo zachowal sie w skamielinach, co tu mowic o tkankach miekkich.Szcz?tki kopale powinny wskazywać na stopniowe powstawanie organizmów, tymczasem wskazuj? na nagłe pojawienie się bogactwa form.
Czasem daja. Dowiesz sie o tym studiujac np historie roslin uzytkowych.W ewolucji mówi się, że to mutacje prowadz? do pojawienia się nowych cech, natomiast nieznaczne mutacje s? szkodliwe, nie mówi?c o znaczniejszych. Nigdy nie daj? nic nowego.
Nie ma też wyraĽnych form przej?ciowych między gatunkami, no ale zawsze można takie znaleĽć jak jest taka potrzeba (ichtiostega np.)
Z uwagi na moj pierwszy punkt nie jest to nawet warunkiem koniecznym.
Chodzi o to sk?d wzieło się życie???
Je?li z pierwotnego wybuchu,to czy racjonalne jest stwierdzenie,że z jednego,nieskończenie małego punktu mogła powstać ta różnorodno?ć i ogrom który "dostrzegamy"(choć i tak nie widzimy małego i nie widzimy wielkiego),a przecież naukow? prawd? jest że obowi?zuje zasada zachowania materii i energii i nic nie ginie w przyrodzie.Czy cała materia była "skompresowana"w jednym punkcie,czy ona może się rozmnaża/powiela/ro?nie??...
Ciekawy punkt. Nawet jesli zycie powstalo wedlug procesow czysto chemicznych, nie kloci sie to z teologia vaisznawa. Powiedzialabym nawet ze opisy prakriti czesto zbiegaja sie z teoriami wielkiego wybuchu, moze i ewolucja. Materia jest materia, zainteresowanim teologii nie jest materia lecz jazn, czy dusza.
http://actinidia.wordpress.com/
Czy chcesz przez to powiedziec, ze zycie jest zjawiskiem chemicznym, materialnym, nie majacym nic wspolnego z dusza?Rasasthali pisze: Nawet jesli zycie powstalo wedlug procesow czysto chemicznych, nie kloci sie to z teologia vaisznawa. Powiedzialabym nawet ze opisy prakriti czesto zbiegaja sie z teoriami wielkiego wybuchu, moze i ewolucja. Materia jest materia, zainteresowanim teologii nie jest materia lecz jazn, czy dusza.
Govindanandini
We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/
We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/

