Dostęp do informacji wyprze religię i przesądy?

Filozofia wedyjska, nauka, wiedza. "Cały świat nauki i technologii opiera się na fałszywej idei, że życie powstało z materii. Nie możemy pozwolić na to, by ta nonsensowna teoria była głoszona bez sprzeciwu. Życie nie pochodzi z materii. Materia została wytworzona z życia. To nie jest teoria; to fakt. Nauka jest oparta na błędnej teorii, toteż wszelkie jej kalkulacje i konkluzje są błędne, a ludzie z tego powodu tylko cierpią. Kiedy więc te wszystkie błędne, współczesne teorie naukowe zostaną skorygowane, ludzie staną się szczęśliwi. Musimy rzucić naukowcom wyzwanie. W przeciwnym razie będą zwodzili całe społeczeństwo." - Śrila Prabhupad - Prawda i Piękno
Awatar użytkownika
Mithrandir
Posty: 68
Rejestracja: 24 gru 2006, 00:48
Lokalizacja: from the dark side of the Moon

Post autor: Mithrandir » 07 sty 2007, 23:24

A czy istnienie nas, ?wiata, wszech?wiata musi mieć sens?Dlaczego uważacie, że we wszystkim musi być jaki? sens, że ?wiat istnieje według założenia jakiego?, planu itd., A może nie ma żadnego planu, a wszech?wiat istnieje żeby było ciekawie i ?miesznie 8)
wątpię, więc jestem

balarama11
Posty: 337
Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23

Post autor: balarama11 » 07 sty 2007, 23:38

Być moze nauka też dojdzie kiedy? do wniosków ,ze za tym wszystkim stoi wyższa inteligencja , choc nie my?lę ,ze teraz też to odrzuca.
i dowiedzieć się czy jest z wami tak Ľle jak mówi?, i widzę, że skoro potraficie kpić z czyich? pogl?dów, powszechnie uznanych teorii naukowych to chyba co? w tym jest


Czy o chrze?cijaninach ,muzułmanach ,żydach , hindusach wierz?cych w wieczn? duszę , Boga -stworcę- których nie potwierdza nauka,czy o nich też zle mówi? - tak z ciekawo?ci pytam - i czy przekonałe? się już ,że z nimi też co? nie tak

inna sprawa ,ze choćby Rasathali,napisała
Dodam jeszcze, ze znalazlam pewnego rodzjau opisy ewolucji w Rig Wedzie, takze teologia ogolnie pojetego hinduizmu niekoniecznie wyklucza istnienie ewolucji.
wiec dlaczego jeste? tak bardzo rozczarowany , a zreszt? Twoja sprawa i Twoich atomów, nic moim atomom do rozczarowania Twoich atomów
ok pozdrawiam i życzę łask Kryszny -wiem ,ze wierzysz ,ze nie istnieje , ale moje atomy w Niego wierz? wiec przyjmij to za pozytywne wyci?gnięcie ręki mojego zbioru atomów do Twoich , zreszt? kto wie jakie będ? teorie za 100 , 1000 .....lat
a zreszt? je?li Bóg istnieje to żadne teorie , ani Twoja niewiara nie pozbawi? Go życia a je?li nie to teologia czy wiara Go nie stworzy

jeszcze raz pozdrawiam , wierz?cy w Krysznę i Balaramę rzecz jasna

balarama11
Posty: 337
Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23

Post autor: balarama11 » 08 sty 2007, 00:03

Mithrandir pisze:A czy istnienie nas, ?wiata, wszech?wiata musi mieć sens?Dlaczego uważacie, że we wszystkim musi być jaki? sens, że ?wiat istnieje według założenia jakiego?, planu itd., A może nie ma żadnego planu, a wszech?wiat istnieje żeby było ciekawie i ?miesznie 8)

h%^%DUpgef90ui90re]vi0pitg0qeikp

jest ?miesznie i bez sensu

wierzę w sens, bo choćby słowa ,które ułożyłe? z liter -tak je poustawiałe? , że maj? jaki? sens i cel ,
A czy istnienie nas, ?wiata, wszech?wiata musi mieć sens?Dlaczego uważacie, że we wszystkim musi być jaki? sens, że ?wiat istnieje według założenia jakiego?, planu
je?li Ci powiem ,że encyklopedia powstała z wybuchu drukarni uznasz mnie z idiotę; je?li Ci powiem ,ze samochód powstał [przez setki tysięcy lat]ot przez przypadek bez żadnego sensu, planu i inteligencji ,czy ,ze prawo drogowe, znaki , ?wiatła na skrzyżowaniu -za tym nie stoi niczyja inteligencje pewnie znowu napisałby?, ze zle ze mn? - ale je?li powiem Ci ,ze znaaaaacznie bardziej skomplikowany wszech?wiat -z planetami , ksi?życami na orbitach, ze słońcem , z wieloma prawami fizycznymi, chemicznymi, natury ,z wieloma zależno?ciami powstał bez sensu , nie stoi za tym żadna inteligencja i to wszystko z nico?ci , przez przypadek powiedzialby? ahh jeste? spoko i inteligentny , no i żadna sekta nie wyprała ci mózgu he he he

ok to tyle z mojej strony

i powodzenia życzę

Hare Kryszna
Ostatnio zmieniony 08 sty 2007, 07:22 przez balarama11, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
artur
Posty: 24
Rejestracja: 28 lis 2006, 22:42
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: artur » 08 sty 2007, 00:14

Mithrandir pisze:To mój obecny ?wiatopogl?d, wyznanie, ideologia i co tam sobie wybierzecie
Swietnie, ze masz taki swiatopoglad - mysle, ze nie masz powodu do niepokoju bo przeciez nikt ci go nie odbierze. Niezaleznie od roznic w pogladach, dyskusja ta jest ciekawa, gdyz ukazuje roznorodnosc i mozliwosci dowolnego przyjmowania pogldow na swiat.

Jestem tzw. osoba wierzaca i smialo moge napisac, ze moim zyciowym celem nie jest negacja nauki ale branie pod uwage wiedzy, ktora dla nauki w dalszym ciagu stanowi pole badan. Nauka odpowiada na wiele ciekawych pytan, zjawisk, przycyznia sie do rozwoju ale tez ma ograniczenia, ktore sa wspolne dla sfery nauki i religii, a ktore wynikaja z natury swiata i przynaleznych mu warunkow oraz form egzystencji, w jakich sie znajdujemy.

To zrozumiale, ze sa osoby, ktore nie wierza w Boga, nie ufaja religiom itd. - kazdy ma prawo miec takie przekonania jakie chce. To, ze na styku personalnym pomiedzy zwolennikami przeciwstawnych pogladow wystapuja roznice zdan, animozje itd. jest nie tylko czyms naturalnym, oczywistym ale tez potwierdzjacym ogolna sytuacje istot ludzkich, jako szukajacych wyjasnienia przyczyny, warunkow czy celu wlasnej egzystewncji. Moim zdaniem zroznicowany stopien wiedzy i ignornacji jest przyczyna konfliktow na drodze zyciowych poszukiwan. Mysle, ze zrozumienie tego punktu moze byc podsatwa wspolnej platformy do szukania odpowiedzi, wyjasnien, konfrontacji punktow widzenia itd. Trzeba tez troche dystansu, pokory i wrozumialosci na bazie szacunku.
Mithrandir pisze:próbuję was zrozumieć i poznać z czystej ciekawo?ci i dowiedzieć się czy jest z wami tak Ľle jak mówi?, i widzę, że skoro potraficie kpić z czyich? pogl?dów, powszechnie uznanych teorii naukowych to chyba co? w tym jest :roll:
Proba zrozumienia innych jest czyms naturalnym. Zrozumialym jest, ze dyskredytowanie innych rodzi podobne reakcje a to z pewnoscia nie pomaga w probach wzajemnego zrozumienia. Traktowanie towich wypwiedzi bedzie w naturalny sposob proporcjonalne do ich powagi i sposobu traktowania innych.

Pozdrawiam i witaj na forum. :)

Awatar użytkownika
flipmode
Posty: 41
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:49
Lokalizacja: Łobez Village

Post autor: flipmode » 08 sty 2007, 12:49

Mithrandir pisze:Co wy za bzdury gadacie, jakie słabe punkty w teorii ewolucji, nie trzeba być naukowcem żeby stwierdzić jej prawdziwo?ć, wystarczy samemu poobserwować przyrodę, religia robi wam wodę z mózgu.
:lol:
Jak chcesz to zrobić jak te procesy trwaj? tysi?ce,jak nie miliardy lat....zdaje si? że już kto? zwrócił Ci uwagę w tej jasnej dla Ciebie kwestii :twisted:

Model zakładaj?cy powstanie życia przez ewolucje przewiduje że, powstało ono z nieożywionej materii, tymczasem życie pochodzi zawsze od istniej?cego życia, a samoistne powstanie kodu genetycznego jest mało prawdopodobne. Szybciej trafić 6 w totka, choć wiadomo że czas jest tu istotny.Ale jak była zupka materii z aminokwasami to konkluzja jest przecież jasna :lol: .
Szcz?tki kopale powinny wskazywać na stopniowe powstawanie organizmów, tymczasem wskazuj? na nagłe pojawienie się bogactwa form.
W ewolucji mówi się, że to mutacje prowadz? do pojawienia się nowych cech, natomiast nieznaczne mutacje s? szkodliwe, nie mówi?c o znaczniejszych. Nigdy nie daj? nic nowego.
Nie ma też wyraĽnych form przej?ciowych między gatunkami, no ale zawsze można takie znaleĽć jak jest taka potrzeba (ichtiostega np.) :lol:
To takich kilka które mi się nasuneły...
Ja nie mówie że ewolucja nie istnieje!!Jak najbardziej organizmy przystosowuj? się do zmian klimatu (zmiana wielko?ci,zawarto?ci melaniny..)zmian naturalnych wrogów( zmiany ubarwienia,koherencja gatunku...) zmian behawioralnych i t p.
Chodzi o to sk?d wzieło się życie???
Je?li z pierwotnego wybuchu,to czy racjonalne jest stwierdzenie,że z jednego,nieskończenie małego punktu mogła powstać ta różnorodno?ć i ogrom który "dostrzegamy"(choć i tak nie widzimy małego i nie widzimy wielkiego),a przecież naukow? prawd? jest że obowi?zuje zasada zachowania materii i energii i nic nie ginie w przyrodzie.Czy cała materia była "skompresowana"w jednym punkcie,czy ona może się rozmnaża/powiela/ro?nie??...

Cytat:
Możesz uważać ,że pochodzisz od Kryszny, ufoludka, Allaha, Buddy,Adama i Ewy albo od matki i ojca, prawda jest taka, że wszyscy pochodzimy od małpy czy to się wam podoba czy nie i czy chcecie czy nie i czy uwierzycie w to czy nie, tak jest i zostało to udowodnione i nie ma co zaprzeczać temu i kłócić się na ten temat.

:lol: :lol:
Jay ?ri Kryszna!!!

Awatar użytkownika
Rasasthali
Posty: 641
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
Lokalizacja: USA

Post autor: Rasasthali » 08 sty 2007, 12:59

Mithrandir pisze:Ciężko się z wami gada, tak jak i z katolickimi fanatykami, kpicie ze wszystkiego i macie teorie rodem z powie?ci fantasy, no cóż, można się było tego spodziewać.... :roll:
Czy to takze komenarz moich wypowiedzi? Nie kpie s niczego, nie czytam fantazy i nie jestem fanatykiem. NIe wysmiewam sie z Twoich wypowiedzi, lecz szukam tam logiki i wsparcia danymi.

Ciagle nie odpowiedziales na moje pytania. Zadalam te pytania, gdyz zauwazylam iz nierzadko fanatykami sa osoby ktore na dany temat wiedza stosunkowo niewiele.

Uwielbiam dyskutowac ten temat wiec czekam na racjonalne odpowiedzi. Mozesz skonsultowac podreczniki, jak trzeba.
http://actinidia.wordpress.com/

Awatar użytkownika
Rasasthali
Posty: 641
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
Lokalizacja: USA

Post autor: Rasasthali » 08 sty 2007, 13:08

Mithrandir pisze: opieram się na nauce bo prowadzi do konkretnych wniosków i wyja?nień, to, czego nie można wyja?nić i jest przyjmowane ''na wiarę'' pewnie też ma jakie? wyja?nienie, to pewne, że nauka nie jest doskonała, s? obalane kolejne teorie, bo odkrywa się co? innego, ale na tym polega nauka, na szukaniu cały czas, badaniu, eksperymentowaniu i unikaniu brania czego? ''na wiarę'', takie my?lenie niczego nie rozwi?że a tylko zam?ci rzeczywisty obraz ?wiata.Jestem pewna, że ?wiat ''duchowy'' je?li jaki? istnieje też składa się z atomów i można go zważyć, zmierzyć i pobrać próbki do badań :twisted: . To mój obecny ?wiatopogl?d, wyznanie, ideologia i co tam sobie wybierzecie, próbuję was zrozumieć i poznać z czystej ciekawo?ci i dowiedzieć się czy jest z wami tak Ľle jak mówi?, i widzę, że skoro potraficie kpić z czyich? pogl?dów, powszechnie uznanych teorii naukowych to chyba co? w tym jest :roll:
Bardzo bym prosila o nieuogolnianie swoich wypowiedzi.

Proponuje takze, bys zaczela studiowac filozofie nauki, szczeolnie Kanta, czy tez osoby wspolczesne. Przekonasz sie, ze takze i w nauce wiele rzeczy przyjmujemy na wiare. Jestem w biznesie wiec wiem to z praktyki. Teorie ktore tworzymy w scianach naszych laboratoriow, sa oparte na faktach, ale pewien procent zawsze jest jedynie teoria. Szkoda ze w czasie, szczegolnie w nauce popularnej zacieraja sie roznice pomiedzy teoria a faktycznymi rezultatami badan. Pozatym, metody jakie uzywamy, instrumenty i programy jakimi sie poslugujemy, dane jakie wykorzystujemy, sa wyprodukowane przez inne osoby i musimy miec 'waire' ze sa wiarygodne. Peer review czasem nie wystarczy, skoro tyle przypadkow oszustw. Ten komentarz pisze jedynie dla tego, bys nie probowala uogolniac, nie dlatego ze nie zgadzam sie z ogolnym trendem. Uwazam ze naukowcy ktorzy probuja czynic bardzo ogolne stwierdzenia dotyczace swiatopogladu czy filozofii koniecznie musza filozofie, logike, oraz filozofie i historie nauki doglebnie studiowac.

Nauka jest moim zyciem i mam w nia wielka wiare podobnie jak Ty. Jednak doswiadczenia religijne sa nieodlaczna czescia zyc wielu naukowcow, nawet tych starszych profesorow i laureatow nagrody Nobla, z ktorymi mialam zaszczyt stycznosci.

Nie musisz byc 'wyznawca' NOMA (Non overlapping magisteria theory) zeby pogodzic religie z nauka. Te dwa swiaty sie stykaja na kazdym kroku i czesto moga byc suplementarne.
Ostatnio zmieniony 08 sty 2007, 14:01 przez Rasasthali, łącznie zmieniany 1 raz.
http://actinidia.wordpress.com/

naturalbeat

Post autor: naturalbeat » 08 sty 2007, 13:41

a czy nie zachodzi tu raczej kwestia ze czasem cos chlapniemy np zeby zablysn?ć w dyskusji niekoniecznie będ?c do konca o tym przekonanym a pozniej kiedy nawi?zuje sie dyskusja to coraz mocniej okopujemy sie i przestajemy analizowac informacje jako dochodz? od dyskutantów ? Obrazek

Awatar użytkownika
Rasasthali
Posty: 641
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
Lokalizacja: USA

Post autor: Rasasthali » 08 sty 2007, 15:24

Szcz?tki kopale powinny wskazywać na stopniowe powstawanie organizmów, tymczasem wskazuj? na nagłe pojawienie się bogactwa form.
Nie wszystkie formy sie zachowuja. Bardzo maly procent tego co zylo zachowal sie w skamielinach, co tu mowic o tkankach miekkich.
W ewolucji mówi się, że to mutacje prowadz? do pojawienia się nowych cech, natomiast nieznaczne mutacje s? szkodliwe, nie mówi?c o znaczniejszych. Nigdy nie daj? nic nowego.
Czasem daja. Dowiesz sie o tym studiujac np historie roslin uzytkowych.
Nie ma też wyraĽnych form przej?ciowych między gatunkami, no ale zawsze można takie znaleĽć jak jest taka potrzeba (ichtiostega np.) :lol:


Z uwagi na moj pierwszy punkt nie jest to nawet warunkiem koniecznym.

Chodzi o to sk?d wzieło się życie???
Je?li z pierwotnego wybuchu,to czy racjonalne jest stwierdzenie,że z jednego,nieskończenie małego punktu mogła powstać ta różnorodno?ć i ogrom który "dostrzegamy"(choć i tak nie widzimy małego i nie widzimy wielkiego),a przecież naukow? prawd? jest że obowi?zuje zasada zachowania materii i energii i nic nie ginie w przyrodzie.Czy cała materia była "skompresowana"w jednym punkcie,czy ona może się rozmnaża/powiela/ro?nie??...

Ciekawy punkt. Nawet jesli zycie powstalo wedlug procesow czysto chemicznych, nie kloci sie to z teologia vaisznawa. Powiedzialabym nawet ze opisy prakriti czesto zbiegaja sie z teoriami wielkiego wybuchu, moze i ewolucja. Materia jest materia, zainteresowanim teologii nie jest materia lecz jazn, czy dusza.
http://actinidia.wordpress.com/

Awatar użytkownika
gndd
Posty: 457
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:24

Post autor: gndd » 08 sty 2007, 15:33

Rasasthali pisze: Nawet jesli zycie powstalo wedlug procesow czysto chemicznych, nie kloci sie to z teologia vaisznawa. Powiedzialabym nawet ze opisy prakriti czesto zbiegaja sie z teoriami wielkiego wybuchu, moze i ewolucja. Materia jest materia, zainteresowanim teologii nie jest materia lecz jazn, czy dusza.
Czy chcesz przez to powiedziec, ze zycie jest zjawiskiem chemicznym, materialnym, nie majacym nic wspolnego z dusza?
Govindanandini

We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/

ODPOWIEDZ