Homoseksualizm

"Zasady religii, mianowicie asceza, czystość, miłosierdzie i szczerość, mogą być przestrzegane przez zwolenników każdej wiary. Nie ma potrzeby przechodzić z Hinduizmu na Mahometanizm, czy z Mahometanizmu na Chrześcijaństwo, czy na jakąś inną wiarę, i tym sposobem stać się odstępcą i nie przestrzegać zasad religii. Religia Bhagavatam usilnie namawia do przestrzegania zasad religii. Zasady religii nie są jakimiś dogmatami czy przepisami jakiejś określonej religii. Takie regulujące zasady mogą być rożne odpowiednio do czasu i miejsca. Należy dbać o to, aby osiągnięte zostały cele religii. Obstawanie przy dogmatach i formułach bez osiągnięcia rzeczywistych zasad nie jest dobre. Świeckie państwo może nie być stronnicze wobec jakiegoś szczególnego typu wiary, ale państwo to nie może być obojętne wobec zasad religii. - A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada - 01.17.32 Zn.
Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Vaisnava-Krpa » 05 lut 2013, 11:50

Kwiryniuszu, prowadziłem taka sama dyskusję na facebooku, nie chce mi się powtarzać bo i czasu mało. Zważ na kilka punktów:

- nie przypisuj do grupy kogoś tylko dlatego, że w danej kwestii jego zdanie bardziej do niej pasuje.

- nie generalizuj grupy/grup

- obserwacje mogą być różne, każdy może widzieć wyjątkowe zachowania, ale argumentacja wyjątkami czy skrajnościami jest typowa dla siudra warny

- odłóż argument tolerancji czy nietolerancji na bok. Tolerancja czy nietolerancja to objaw a nie przyczyna. Nie uleczysz choroby walcząc z objawami. Tak robi współczesna medycyna ale to oszustwo.

- analizujmy filozoficznie to jest najpierw, a potem możemy analizować czy ktoś czysto podchodzi do danej kwestii i czy jego emocje są czyste czy nie. Inaczej możemy odrzucić prawdziwy wniosek ze względu na nieczyste emocje a wtedy nie znajdziemy już rozwiązania.


Nie mam czasu, więc odpowiem jeszcze na twoje pytanie, które równocześnie nie jest odpowiedzią dotyczącą tematu. Można poprawnie odpowiedzieć na zadane pytanie ale niekoniecznie będzie to odnosiło się do sytuacji.:
Co Waszym zdaniem powoduje zwyczajnym, zdrowym psychicznie, 'przeciętnym' człowiekiem kiedy w nacechowany emocjami sposób ukierunkowuje swoja agresje, frustracje i często zwyczająną nienawiść w ludzi, którzy nie tylko nie są i nie byli nigdy żadnym dla niego zagrożeniem, ale nawet w zyciu swoim takiego kogoś na oczy nie widzieli?
No bo przecież nie jest to dobro ludzkości i uzasadniony strach o jej wymarcie.
Moim zdaniem jest to spowodowane agenturą polityczną. Kali dzieli ludzi poprzez skłócanie. A poprzez podział rządzi. Zdegenerowani ludzie w polityce aby ocalić siebie, kierują uwagę ludzi i winią za niepowodzenie inne grupy aby od siebie odciągnąć uwagę. I tak mamy małe marginalne grupy, które się zwalczają jakby były najważniejsze na świecie i wszystko od nich zależało. Geje to również mała mniejszość a politycy mimo, że żyją w teoretycznie demokratycznym kraju i zależy im na głosach, są nagle szlachetni, że wbrew zdaniu większości walczą o prawa tej mniejszości zaciekle, a równocześnie widzimy jak cały naród jest okradany i rozmontowywane państwo. Jak już osiągną swój cel to ci homoseksualiści mogą być pierwszymi kozłami ofiarnymi potem.


Poseł Godson: Nie wiem, dlaczego szczególnie ta oświecona część społeczeństwa nie rozumie, że ciemnoskóry może być konserwatystą

Obrazek

W sytuacji, gdzie mamy związek małżeński, mamy ślub kościelny, ślub cywilny i są osoby, które podejmują decyzję, żeby żyć w wolnych związkach, próbę utworzenia instytucji pośredniej paramałżeńskiej, uważam za niepotrzebne

Więcej: http://wpolityce.pl/wydarzenia/46342-po ... serwatysta
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Vaisnava-Krpa » 09 lut 2013, 12:18

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lewicowa "tolerancja". Agresywna młodzież akademicka szykanuje prof. Zawadzkiego, sygnatariusza listu w obronie prof. Pawłowicz

http://wpolityce.pl/wydarzenia/46596-le ... -pawlowicz


‎"Nie można pozwolić, by z orientacji seksualnej robić sposób na organizację życia społecznego w Polsce" - prof. Mikołajczak po skandalicznym ataku homoterrorystów na prof. Zawadzkiego.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/46673-na ... polecznego


W tym sezonie najmodniejszym trendem w obozie postępu jest rasizm. Szczęśliwie dla postępowych hejterów istnieje poseł John Godson
http://wpolityce.pl/artykuly/46474-w-ty ... ohn-godson

Atak homoterrorystów
http://niezalezna.pl/38244-atak-homoterrorystow
http://www.rp.pl/artykul/10,979276-Atak ... ystow.html
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-p ... omosc.html

Homoterroryści pozywają każdego za krytykę homoseksualizmu

"Uważajcie co mówicie, bo można iść za to siedzieć. Geje i lesbijki domagają się równego traktowania i wolności, ale na wolność głoszenia poglądów innym nie pozwalają."

Przejdź do artykułu: http://www.mmtorun.pl/artykul/posel-pis ... kiej-praco...

Niemiecki urząd pracy zaproponował dziewiętnastolatce pracę w domu publicznym
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/niemi ... publicznym
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Vaisnava-Krpa » 12 lut 2013, 01:57

Dostałem maila:

nie rozumiem, czy Hare Kryszna toleruje GALVA ( Towarzystwo Waisznawa Gejów i Lesbijek ), bo czytam i musze mieć wytłumaczenie. Bardzo szanuje ruch Hare Kryszna, sam codziennie mantruje i czytam czasem księgi jak BG i SB, lecz jak popieracie homoseksualizm to jest to dla mnie wynaturzenie. Wiec po co Hare obok Kryszna?

Moja odpowiedź:

Hare Kryszna, wynaturzenia są różne, a proces duchowy ma je leczyć. Nie ma innej drogi jak pójść do lekarza i zacząć terapię. Taka jest rola procesu duchowego. Szpital dla dusz. Tak jak szpital jest właściwym miejscem by spotkać lekarzy i opiekę medyczną, tak proces duchowy jest właściwą terapią. Są przypadki ciężkie i lekkie, czas pokazuje kto się leczy a kto tylko udaje. Zasada jest taka, że nie mówi się komuś kto jest pod prysznicem , że jest brudny, bo on wie że jest brudny. Taka jest kultura. Inaczej to obrażanie. Mówi się wtedy kiedy ktoś myśli, że jest czysty a nie jest. Tak więc należy zawierzyć że takie stowarzyszenie jest niczym jak coś w rodzaju klubu alkoholika w którym nie chodzi o to aby pić. Nie zależy nam aby teraz tak jak w szpitalu przychodziły same ciężkie przypadki bo personel może sobie nie poradzić z nimi a nawet dojść do zarażenia nieuodpornionych lekarzy, tak jak podczas zarazy czy na wojnie, gdy leczy się najpierw lekkie przypadki, aby ci ludzie mogli szybko wyzdrowieć i dalej walczyć bądź pomagać innym. Jednemu dolega to, drugiemu co innego, ale cel jest jeden - wyzdrowieć!

Mam nadzieję, że ta odpowiedź cię zadowala.

Pozdrawiam
Vaisnava-Krpa das
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Wasziszta

Re: Homoseksualizm

Post autor: Wasziszta » 12 lut 2013, 19:08

Vaisnava-Krpa pisze:nie rozumiem, czy Hare Kryszna toleruje GALVA ( Towarzystwo Waisznawa Gejów i Lesbijek ), bo czytam i musze mieć wytłumaczenie. Bardzo szanuje ruch Hare Kryszna, sam codziennie mantruje i czytam czasem księgi jak BG i SB, lecz jak popieracie homoseksualizm to jest to dla mnie wynaturzenie. Wiec po co Hare obok Kryszna?

Moja odpowiedź:

Hare Kryszna, wynaturzenia są różne, a proces duchowy ma je leczyć. Nie ma innej drogi jak pójść do lekarza i zacząć terapię. Taka jest rola procesu duchowego. Szpital dla dusz. Tak jak szpital jest właściwym miejscem by spotkać lekarzy i opiekę medyczną, tak proces duchowy jest właściwą terapią. Są przypadki ciężkie i lekkie, czas pokazuje kto się leczy a kto tylko udaje. Zasada jest taka, że nie mówi się komuś kto jest pod prysznicem , że jest brudny, bo on wie że jest brudny. Taka jest kultura. Inaczej to obrażanie. Mówi się wtedy kiedy ktoś myśli, że jest czysty a nie jest. Tak więc należy zawierzyć że takie stowarzyszenie jest niczym jak coś w rodzaju klubu alkoholika w którym nie chodzi o to aby pić. Nie zależy nam aby teraz tak jak w szpitalu przychodziły same ciężkie przypadki bo personel może sobie nie poradzić z nimi a nawet dojść do zarażenia nieuodpornionych lekarzy, tak jak podczas zarazy czy na wojnie, gdy leczy się najpierw lekkie przypadki, aby ci ludzie mogli szybko wyzdrowieć i dalej walczyć bądź pomagać innym. Jednemu dolega to, drugiemu co innego, ale cel jest jeden - wyzdrowieć!

Mam nadzieję, że ta odpowiedź cię zadowala.
Prabhu poruszyłes tu bardzo ciekawy watek i zgadzam sie z Toba calkowicie.

Jednak warto zwrocic uwage na to czy chcemy pomagac homoseksualistom- co popieram bo jest to bardzo madre,
czy chcemy wspierac homoseksualizm- czego nie popieram bo jest to bardzo glupie.

Bo jesli to pierwsze to jestem za :)

Niestety z przykroscia musze stwierdzic ze widze na tym forum jak niektorzy nie pragna tak naprawde pomagac homoseksualistom leczyc sie z ich wynaturzenia, tak jak to pieknie ujales Prabhu: ( Hare Kryszna, wynaturzenia są różne, a proces duchowy ma je leczyć. )

Wrecz przeciwnie utwierdzaja ich ze to jest ok, bo to przeciez nie ich wina ze sie tacy urodzili. Tak w porzadku, w tym zyciu nie zawinili niczym bo to przeciez jest reakcja karmiczna wynikajaca z poczynań tych istot w poprzednich wcieleniach.

To ze ktos rodzi sie na przyklad alkoholikiem wynika rowniez z dzialan i pragnien tej osoby nie tylko w tym wcieleniu ale rowniez z poprzednich wcielen. Widzialem dzieci ktore chetnie siegaly po kieliszek wodki. Kryszna spelnia pragnienia zywych istot. Moglbym podac tutaj przyklad mordercy, zlodzieja czy pedofila czy gwalciciela ale mysle ze przyklad alkoholika wystarczy.

Otoz mam znajomego, ktorego ciotka czesto juz od podstawowki lubila siegac po alkohol w roznych postaciach.

Choc byla osoba bardzo wyksztalcona, kulturalna i pracowala na wysokim stanowisku, jednak stopniowo przez okres kilkudziesieciu lat pila coraz czesciej, nawet sama ukrywajac to przed rodzina.

Poniewaz jej maz i synowie byli rowniez bardzo dobrze wychowani i wyksztalceni w pewnym krytycznym momencie postanowili jej pomoc gdyz nie popierali alkoholizmu. Po za tym zauwazyli ze alkoholizm tej matki stawal sie coraz bardziej szkodliwy dla niej samej i nie znosny dla otoczenia. Nie bede wchodzil w szczegoly bo to nie jest sprawa na forum.

Wiec do poki ignorowali ten jej alkoholizm z mysla ze w koncu sama sobie poradzi, to powodowalo coraz wieksze cierpienie u Niej samej. Oczywiscie Ona sama jak kazdy alkoholik uwazala ze nie jest alkoholiczka :) Co jest naturalnym symptomem u alkoholika ktory uwaza ze wszystko jest OK.

Pewnego dnia jeden z synow tej biednej pani udal sie do psychologa ktory poinstruowal go co ma czynic. Poniewaz to byla bardzo zamozna rodzina, w ich dwoch domach znajdowaly sie alkohole z calego swiata w roznych formach. Na szczescie Syn tej Pani posluchal psychologa i nastepnego dnia samo usuniecie alkoholu z obydwu domow- czyli odkrecic zakretke, wylac do zlewu a butelke wyrzucic na smietnik- zajelo mu conajmniej dwie godziny.

Nastepnie, postepujac wedlug instrukcji psychologa kolejnego dnia usiedli wszyscy przy stole podczas sniadania i odbyli bardzo dluga rozmowe. Rozmowa byla bardzo ciepla i przyjazna dla ciotki jednak pojawily sie lzy i jeden z synow nie wytrzymal i zaczal wypominac matce jak to zostawila ich kiedys samych w domu kiedy byli bardzo mali i poszla sobie na impreze, wracajac nad ranem. Jak mogla tak postapic? itp. itd. ( bylo tego wiecej w roznych formach)

Na szczescie udalo sie opanowac sytuacje i w nastroju milosci i ciepla i zrozumienia namowic matke na terapie antyalkoholowa u psychologa.

Od tamtej pory minelo juz wiele lat a kobieta ta nie pije. Zreszta cala rodzina nie pije alkoholu. Widac pan Kryszna spojzal laskawym okiem na ta rodzinke bo po jaims czasie jeden z synow spotkal bhaktow i zaczal gotowac prasadam calej rodzince :)

Wiec jesli ich wsparcie bylo by wsparciem nie dla alkoholika lecz dla alkoholizmu i dalej ignorowali by picie alkoholu przez Ta kobiete z pewnoscia znalazla by sie na dnie.

Wiec jesli pragniemy pomagac homoseksualistom to na pewno nie w ten sposob ze promujemy homoseksualizm. Bo jesli bedziemy to robic i pozwalac innym aby to robili wtedy istnieje ryzyko ze za kilka lat stanie sie ta normalnoscia.

A kiedy stanie sie to normalnoscia wtedy dla naszych dzieci zwiazki homoseksualne stana sie czyms normalnym i powszechnym. Dzis czytamy w gazetach o tzw. "Zabawie w sloneczko" kilkunastoletnich chlopcow i dziewczynek a za kilka lat przeczytamy o "Zabawie w Słoneczko kilkunasoletnich gejow", bo wejdzie to w modę.

Oczywiscie Ty Prabhu masz na szczescie wlasciwe zrozumienie, tego tematu i bardzo dobrze odpowiedziales na maila tej osoby.

Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie :D Jay Sri Ram

Awatar użytkownika
Kwiryniusz
Posty: 6
Rejestracja: 01 maja 2007, 03:24

Re: Homoseksualizm

Post autor: Kwiryniusz » 13 lut 2013, 03:07

Vaisnava-Krpa pisze:Kwiryniuszu, prowadziłem taka sama dyskusję na facebooku, nie chce mi się powtarzać bo i czasu mało.
Nie czytałem Twojej dyskusji na Facebooku, więc nie umiem się do niej odnieść.
Wątpię tez, czy była to taka sama dyskusja, ponieważ ja nie próbuje wszcząć dyskusji, tylko zrozumieć z socjologicznego punktu widzenia fenomen zjawiska kozła ofiarnego, czyli pospolitego 'huzia na Józia' w stosunku do osób, których większość agresorów nie widziała nawet na zdjęciu.
Zważ, ze nie zająłem stanowiska odnośnie samego homoseksualizmu czy homoseksualności jako takich wśród otaczających mnie osob tudziez społęczeństwie, ani nie próbuje dociec czy ustalić jego 'słuszności' lub jej braku.
Moje pytanie mogłoby równie dobrze brzmieć: 'jak myslicie, czemu ponad 75% Polaków uważa działnośc sekt za niebezpieczna, a 65% chciałaby, zeby ich działaność była prawnie zabroniona, natomiast tylko 27% dopuszcza mozliwość ich działania, ale tylko pod ścisłą kontrolą? Jak myślicie, co sprawia, ze przeciętny człowiek wierzy propagandzie medialnej i kościelnej, demonizującej np. działalność ISKCONu?
Nie zadałem jednak TEGO pytania, bo znam na nie odpowiedź w stopniu, który mnie na chwile obecna zadowala. Ponad to, temat wątku to homoseksualizm i na forum osób niezainteresowanych dokrynalnie w zjawisku homoskesualizmu chciałem tę kwestie poruszyć. Sądziłem, ze czytelnicy tego forum sa grupa na tyle obiektywna, ze będzie mozna o tym porozmawiać. Przykro mi, jesli sie pomyliłem.
- nie przypisuj do grupy kogoś tylko dlatego, że w danej kwestii jego zdanie bardziej do niej pasuje.
Nikogo nie przypisuję do żadnej grupy.
Napisałem tylko jakie odnoszę wrażenie na podstawie tego co czytam i zapytałem czy mam rację.
- nie generalizuj grupy/grup
Nawet przez mysl mi to nie przeszło.
Jednak samo pojecie 'grupa' generalizuje, określa, 'szufladkuje', wskazuje cechy wspólne i wokół nich gromadzi członków.
Określanie swojej przynależności do jakiejkolwiek z nich, czy nawet kilku jednocześnie, tudzież przyznanie swojej sympatii grupie czy głoszonym przez nią ideałom automatycznie nadaje obserwatorowi prawo do określania członka lub sympatyka przez pryzmat cech danej grupy lub cech wspólnych rożnych grup, z którymi dany się identyfikuje. Tak to działa przecież.
Poza tym, mógłbym Tobie również takiej rady udzielić np. odnośnie osób homoseksualnych:
To, ze kilka osób wytapetowało drzwi jakiegoś pracownika uniwersytetu nie oznacza, ze wszyscy sa tacy. Poza tym, przeciez takie zachowanie nie jest czymś nowym w polskim społeczeństwie i jest powszechnie praktykowane w tzw. drugą stronę. Osobiście znam kilka osób homoseksualnych, których drzwi od mieszkania często były zanieczyszczane, i to w wiekszości nie napisami, których nie da się określić jako niecenzuralne.
Poza tym środowiska ekologiczne, antyfaszystowskie, lewicowe, etc. specjalizują sie w publikowaniu i rozpowszechnianiu naklejek różnych, grafitti, etc.
Prawicowi 'Widzew jude', 'pedały do gazu', 'ŁKS wuj' to w moim mieście przynajmniej (mieszkam w Łodzi) to powszechny element krajobrazu. Więc to nic nowego nie jest.
- obserwacje mogą być różne, każdy może widzieć wyjątkowe zachowania, ale argumentacja wyjątkami czy skrajnościami jest typowa dla siudra warny
Dlaczego więc Twoje posty ociekaja argumentacja składającą sie wylacznie z wyjatków lub bardzo ideowo nacechowanej, i często daleko odbiegającej od rzeczywistości, interpretacji wypowiedzi i faktów, różnego rodzaju publicystów?
- odłóż argument tolerancji czy nietolerancji na bok. Tolerancja czy nietolerancja to objaw a nie przyczyna. Nie uleczysz choroby walcząc z objawami. Tak robi współczesna medycyna ale to oszustwo.
Nigdy nie uzyłem (na tym forum) argumentu (nie)tolerancji.
- analizujmy filozoficznie to jest najpierw, a potem możemy analizować czy ktoś czysto podchodzi do danej kwestii i czy jego emocje są czyste czy nie. Inaczej możemy odrzucić prawdziwy wniosek ze względu na nieczyste emocje a wtedy nie znajdziemy już rozwiązania.
'Analiza filozoficzna' w przypadku zjawisk, społecznych, do których nie odnoszą sie bezpośrednio żadne autorytatywne źródła (np. Wedy) to zwyczajne spekulacje, płynące z (opartej niejednokrotnie na przesądach, polityce i ignorancji polityków) kulturowości i jakiejś tam logiki, które moga być w swoich wnioskach logicznych słuszne, jednak jako oparte na błednych przesłankach (lub ich zupełnym braku) bezwartościowe i jako że odnoszące sie bezpośrednio do jakosci życia innych ludzi zwyczjanie okrutne.

Moim zdaniem jest to spowodowane agenturą polityczną.
Chcesz powiedzieć, że to 'agentura polityczna' sprawia, że przeciętny Kowalski (i każde jego następne pokolenie) nienawidzi 'pedałów', a bardziej delikatnego czy wrażliwego kolege w szkole każe nazywać 'ciotą', które to okreslenie jest traktowane społecznie jako jedna z najgorszych obelg?
Cóz, poniekąd tak jest, ale to nie agentura polityczna siedzi w głowie Kowalskiego i nie ona każe mu przetwarzać informacje w sposób uragający zdrowemu rozsądkowi.

Kali dzieli ludzi poprzez skłócanie. A poprzez podział rządzi. Zdegenerowani ludzie w polityce aby ocalić siebie, kierują uwagę ludzi i winią za niepowodzenie inne grupy aby od siebie odciągnąć uwagę.
Jak zaznaczyłem na początku: nie pytam o to, bo te mechanizmy rozumiem doskonale.

I tak mamy małe marginalne grupy, które się zwalczają jakby były najważniejsze na świecie i wszystko od nich zależało. Geje to również mała mniejszość
Geje kogokolwiek zwalczają? To ciekawa koncepcja.

a politycy mimo, że żyją w teoretycznie demokratycznym kraju i zależy im na głosach, są nagle szlachetni, że wbrew zdaniu większości walczą o prawa tej mniejszości zaciekle,
No nie, tak nie jest.
Jeżeli wchodzimy w sfere polityczna (choc polityka nie była i nie jest przedmiotem moich dociekań), to jest tutaj w mojej ocenie dokładnie na odwrót.
1. Grupa polityków walcząca 'zaciekle' o prawa mniejszosci nie robi tego wbrew woli społeczeństwa, czego dowodem rosnące poparcie partii Palikota.
Demokracja parlamentarna wszak tym sie różni od monarchii czy wręcz dyktatury, że naród wypowiada sie ustami swoich polityków i skoro politycy broniący mniejszości zyskuja poparcie wystarczające do zabrania głosu w sferze publicznej dyskusji to należy im sie on jak przysłowiowemu psu przysłowiowa zupa.
Demokracja, to nie jest dyktatura bezwzględnej większości (zreszta wtedy np. ISKCON przestałby istnieć w Polsce, więc argument o tyle nietrafiony, o ile pojawiający się w ustach osoby pod tę demokracje 'podpadającej')

2. Politycy walczący o te prawa, nie zmienili 'nagle' swojego stosunku do sprawy - większość z nich albo zawsze deklarowała sie ideowo po ich stronie, albo dopiero pojawiła sie w polityce (Biedroń, Grodzka, Nowicka, etc. Palikot zresztą tez nie zdążył narobić przekrętów, które musiałby wrzaskiem zagłuszać)

3. O homoseksualizmie najgłośniej krzyczą jego przeciwnicy (BTW jak mozna byc 'przeciwnikiem homoseksualizmu'? To przecież głupie, to tak jakby być 'przeciwnikiem murzyństwa', albo 'przeciwnikiem bezpłodności' czy 'przeciwnikiem grupy krwi 0rh-' tudziez 'przeciwnikiem wiosny', albo 'przeciwnikiem zimy') vide LPR czy środowiska radiomaryjne.
Jeżeli homoseksualizm w społeczeństwie jest zjawiskiem tak marginalnym, jak krzyczą populiści i agitatorzy, to czemu miałoby byc jakimkolwiek problemem jego 'zalegalizowanie'?
W jaki sposób przyznanie np. ulg podatkowych należnych małżeństwom 1% społeczeństwa może wpłynąć na pogorszenie budżetu? Jak przyznanie możliwości (i obowiązków z niej płynących) zawarcia małżeństwa dwóm osobom (tak samo nierokującym posiadania dzieci jak np. parze z bezpłodnością czy parze osób po 50 roku życia) może ugodzić w 'rodzinę'?
Czy nagle rodziny zaczną sie rozpadać? Oczywiście, ze te małżeństwa, z których jedno jest homoseksualne i ożenione przez zastraszenie (czyt. regularnie gwałcone przez swojego często nieświadomego niczego małżonka) mogą się rozpaść, ale czy to naprawdę komuś zaszkodzi i czy będzie to wina tych wyemancypowanych homoseksualistów?
Czy Ty np. porzucisz swoja żonę i wyjdziesz za jakiegoś faceta tylko dlatego, że Ci wolno?
Nie sądzę.

Nie jest przypadkiem dokładnie na odwrót? Czy pożenienie tej części społeczeństwa, której odmawia się prawa do stabilizacji uczuciowo-seksualnej nie zmniejszy np. zapadalności na wiele chorób, przez co poprawi budżet służby zdrowia? Nie wpłynie na poprawę jakości życia i poziomu moralności w społeczeństwie?


a równocześnie widzimy jak cały naród jest okradany i rozmontowywane państwo. Jak już osiągną swój cel to ci homoseksualiści mogą być pierwszymi kozłami ofiarnymi potem.
I znów widzę błąd w Twoim rozumowaniu charakterystyczny dla osób bardzo konkretnie zorientowanych politycznie i propagandowo.
Homoseksualiści byli od wieków i są nadal kozłem ofiarnym kościoła i polityków. Obok szatana, żydów, masonów, sekt i innych zjawisk niewpisujących się w obraz społeczeństwa namalowany przez przywódców religijnych i konserwatywnych polityków.

Nie rozumiem tego co dzieje sie w umyśle, przeciętnego, inteligentnego człowieka, który łyka tę antyhomoseksualną propagandę. Nie rozumiem, a bardzo chciałbym zrozumieć.


IMHO Należy odróżnić homoseksualizm od homoseksualnych zachowań.
O ile homoseksualne zachowania u zorientowanych ideowo czy religijnie osób heteroseksualnych mogą być (i bez wątpienia są) grzechem, dewiacją, czy jakby tego próbować określać, o tyle odrzucanie osób, które homoseksualne są czy zmuszanie ich do współżycia heteroseksualnego jest w moim spojrzeniu 'grzechem' o wiele wiekszym, bo dokonanym na innych.
Przecież działania dokonywane na osobach homoseksualnych są dokładnie takim samym 'grzechem', jakim byłyby analogiczne działania dokonywane na osobach heteroseksualnych.
Nie sądzisz?
Przecież wymuszona ingerencja w seksualność człowieka jest gwałtem. I IMHO cel w jakim sie go dokonuje niczego tutaj nie zmienia.

Seksualność człowieka (zdaniem wielu krzykaczy) jest sprawą prywatną, nie rozumiem zatem, czemu próbuje się unarodowić, upaństwowić, ureligijnić, upolitycznić i upatriotycznić nawet, mówiąc o tym, że jedynie słuszna to ta hetero a obmierzła i antypaństwowa, antyreligijna i antyludzka to ta homoseksualna.
To oczywista sprzeczność, a ambiwalencja jest przecież jednym z objawów osiowych schizofrenii. Może więc warto spojrzeć na tę heteropoprawność pod tym kątem?
Nigdy nie objawiam się głupcom i nieinteligentnym. Dla nich okryty jestem Moją wewnętrzną mocą i dlatego nie wiedzą, iż jestem nienarodzony i nieomylny.

Awatar użytkownika
Mathura
Posty: 994
Rejestracja: 15 cze 2007, 12:02
Lokalizacja: Sławno

Re: Homoseksualizm

Post autor: Mathura » 14 lut 2013, 10:17

Wasziszta pisze:Wiec jesli pragniemy pomagac homoseksualistom to na pewno nie w ten sposob ze promujemy homoseksualizm.
Istnieje przepastna różnica pomiędzy promowaniem homoseksualizmu, czyli inaczej mówiąc, namawianiem do niego, a akceptacją faktu, że homoseksualiści istnieją, i stwierdzeniem, że te osoby również mogą praktykować bhakti jogę, czyli, być częścią kultury waisznawa.

Ja rozumiem Ciebie tak, że najpierw należałoby homoseksualistów wyleczyć z tego ich uwarunkowania (i tu nie podałeś w jaki sposób wyleczyć), a potem ewentualnie, gdy już te osoby zostaną wyleczone, wtedy mogą zostać dopuszczone do towarzystwa waisznawów i stać się częścią kultury waisznawa.

Mniej więcej tak, jak było to w podanym przez Ciebie przykładzie z alkoholiczką.

A ja mam inny przykład z życia. Mam kolegę, byłego alkoholika. On był już na dnie. Pewnego razu idąc podpity ulicą, zobaczył plakat zapraszający na spotkanie z Ravi Szankarem - założycielem ART of Living (Organizacja Sztuka Życia). Mój znajomy poszedł na to spotkanie. Wpływ tego jogina był na niego tak duży, że mój znajomy przestał pić. Wyleczył się z alkoholizmu, i to bardzo szybko.
Nikt mu nie powiedział: jesteś alkoholikiem, nie możesz tu wejść. Najpierw się wylecz, a potem możesz do nas dołączyć. Towarzystwo i proces go wyleczyły. I nie jest to jedyny przykład, jaki mógłbym podać.

Bhakti joga jest celem, ale i drogą do celu. Jest tym lekarstwem, które ma nas wszystkich, nie tylko homoseksualistów, wyleczyć z materialnych zanieczyszczeń, które manifestują się w tak wieloraki i różny sposób.
Dlaczego my hetero, pełni zanieczyszczeń, mogliśmy od razu podjąć proces, a homo, najpierw muszą się wyleczyć, aby ten proces podjąć?
Wasziszta pisze:Wrecz przeciwnie utwierdzaja ich ze to jest ok, bo to przeciez nie ich wina ze sie tacy urodzili. Tak w porzadku, w tym zyciu nie zawinili niczym bo to przeciez jest reakcja karmiczna wynikajaca z poczynań tych istot w poprzednich wcieleniach.
Jakie grzechy musiał popełnić ktoś aby dostać ciało mrówki, czy jakiejś rośliny?

Bhakta jest bardzo miłosierny. Siadając, będzie sprawdzał czy aby nie zgniecie mróweczki, bo to przecież żywa istota i nie wolno jej krzywdzić. Będzie podlewał kwiaty wodą z ofiarowania, aby pomóc tym duszom zrobić szybszy postęp. Będzie mantrował do ucha zwierzątku w klatce, aby go wyzwolić z tego paskudnego ciała. Bhakta ten rozumie, że maha mantra jest lekarstwem na te wszystkie zanieczyszczenia. Ale homoseksualiście powie: najpierw idź się wylecz, a potem możesz do nas przyjść. Potem dopiero damy ci lekarstwo, maha mantrę.
A bhaktów, którzy uważają, że lekarstwo trzeba podać od razu, nazwie propagatorami homoseksualizmu.
Wasziszta pisze:Niestety z przykroscia musze stwierdzic ze widze na tym forum jak niektorzy nie pragna tak naprawde pomagac homoseksualistom leczyc sie z ich wynaturzenia,
Wskaż choć jedną taką osobę. Bądź konkretny w tym co piszesz. Tym samym pozwól tym osobom na wypowiedzenie się i wyjaśnienie Ci tego, czego być może nie rozumiesz.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Purnaprajna » 14 lut 2013, 12:38

Przepraszam, że pytam, ale kto jest "homoseksualista"? Czy kategoryzujemy tak np. osobę, która od urodzenia ma ciało jednej płci, a tożsamość i chromosomy płci odmiennej, lub wykazuje cechy obu płci? Czy biologię, która uczyniła już za kogoś wybór także traktujemy za wynaturzenie, czy tylko traktujemy tak świadomy wybór jednostki pragnącej łączenia się w pary z osobnikami tej samej płci w celu odbierania przyjemności seksualnej? Być może jednak warto byłoby to sprecyzować zanim zaczniemy jakąkolwiek konstruktywną dyskusję, bo inaczej "leczenie" kogoś z biologicznego stanu, w którym nie ma on żadnego wyboru, może okazać się stratą czasu.

A może po prostu, istniejące w naturze różne kombinacje i odmiany seksualności nie czynią dla nas żadnej różnicy, i z lenistwa i z ignorancji łatwiej jest nam po prostu zredukować wieloaspektową złożoność osobowości i biologiczności innego człowieka jedynie do typu posiadanych przez niego genitaliów, a wszelkie zachowania, których nie rozumiemy wrzucać do wspólnej kategorii "wynaturzenia homoseksualnego", które trzeba i można wyleczyć? Może warto też dać głos osobom zainteresowanym, i oddzielnie rozważać indywidualne przypadki, zanim nasze stereotypu myślowe rozwiążą za nas sprawę, ignorując przy tym zarówno naukę, biologię, jak i duszę?

Ja wiedzę tylko dwa racjonalne podejścia do tematu. Pierwszym jest podejście naukowe, zgodnie z odkryciami biologi w dziedzinie seksualności, co podobno jest już bardzo dobrze wyjaśnione i udokumentowane. Natomiast drugim jest podejście czysto duchowe, postrzegające duszę przebywającą w materialnym ciele, i szukające odpowiedzi, jak najlepiej zaangażować siebie i innych w transcendentalną służbę oddania, w zależności od indywidualnego przypadku uwarunkowania i sytuacji, zgodnie z nauką o zdrowych relacjach pomiędzy puruszą i prakriti. Czynienie uproszczeń i generalizacji poprzez wrzucanie wszystkich przypadków odmiennej seksualności i tożsamości płciowej do jednego worka "grzesznego homoseksualizmu", który "trzeba leczyć", gdzie mieszają się przypadki świadomego wyboru grzesznego życia, z wyborem biologicznym, dokonanym już przez naturę nie zaliczyłbym do wartościowej dyskusji, ale amatorszczyzny i paplaniny, która rodzi jedynie uprzedzenia, niechęć i sekciarstwo.

Zalegalizowane przez państwo małżeństwa gejów i lesbijek to jedynie kwestia czasu. Zamiast tracić energię na walkę z nieuniknionym, przygotujmy raczej siebie samych do powitania w społeczności bhaktów, w naszych szeregach, tego typu ludzi, z którymi wspólnie, na co dzień będziemy pełnić służbę oddania dla Kryszny. Będzie znacznie lepszym dla naszego życia duchowego, jeżeli w takim momencie nie będziemy już musieli klasyfikować tych bhaktów w naszych umysłach jako "grzesznych zboczeńców" i "dewiantów seksualnych". Jest 100% gwarancja, że ani Kryszna, ani ich mistrz duchowy nie będzie ich w ten sposób postrzegał.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Purnaprajna » 14 lut 2013, 13:03

Wasziszta pisze:A kiedy stanie sie to normalnoscia wtedy dla naszych dzieci zwiazki homoseksualne stana sie czyms normalnym i powszechnym. Dzis czytamy w gazetach o tzw. "Zabawie w sloneczko" kilkunastoletnich chlopcow i dziewczynek a za kilka lat przeczytamy o "Zabawie w Słoneczko kilkunasoletnich gejow", bo wejdzie to w modę.
Nie wiem jak tam polska XIX-wieczna rzeczywistość, ale fińska rzeczywistość XXI wieku jest taka, że państwo rozpoznaje i legalizuje związki osób o tej samej płci. Co więcej, za wiele rzeczy, które wypisujesz tu na forum o gejach, ich "leczeniu" i złym wpływie na dzieci, w Finlandii byłbyś podany do sądu, raz za razem, aż do Twojego całkowitego bankructwa, za oszczerstwa i ograniczanie praw obywatelskich innych ludzi. Tak więc ciesz się Prabhu, że mieszkasz w Polsce, a nie w Finlandii, i że jeszcze tolerowane jest tam chowanie głowy w piasek w obawie przed nieuchronnie nadchodzącymi zmianami, udając, że świat wokół nas się nie zmienia, i jednocześnie wyobrażając sobie, że kultura Wajsznawa jest zbiorem starożytnych, skostniałych praw, którym brakuje wymaganej elastyczności w celu asymilacji wszelkich typów ludzi, i metod zaangażowania ich w służbę oddania dla Kryszny. :)

Odnośnie wpływu na dzieci, to istnieje coś takiego, jak właściwa edukacja dzieci bhaktów, tak, aby nie będąc odizolowane od rzeczywistości, mogły poznać i zrozumieć zjawiska zachodzące we współczesnym świecie, poprzez świadomy Kryszny pryzmat, i stały się przygotowane do podejmowania w życiu swoich własnych wyborów, nie czując przy tym zazdrości, czy niechęci z powodu wyborów innych ludzi. Kto wie, być może niektóre z nich też będą zmuszone swoją biologiczną prarabdha-karmą, do zaakceptowania i życia w odmiennej tożsamości płciowej. Lepiej byłoby więc, aby w takiej sytuacji nie czuły się one z tego powodu obwiniane, nie miały niezdrowego poczucia winy, i niskiego poczucia własnej wartości, oraz nie były napastowane, co zmusiłoby je do opuszczenia towarzystwa bhaktów i służby oddania, i wspominania dzieciństwa i młodości w Hare Kryszna jako życiowego przekleństwa w towarzystwie niedojrzałych i nietolerancyjnych bigotów, pozujących na transcendentalistów.

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Vaisnava-Krpa » 14 lut 2013, 15:45

Zalegalizowane przez państwo małżeństwa gejów i lesbijek to jedynie kwestia czasu. Zamiast tracić energię na walkę z nieuniknionym, przygotujmy raczej siebie samych do powitania w społeczności bhaktów, w naszych szeregach, tego typu ludzi, z którymi wspólnie, na co dzień będziemy pełnić służbę oddania dla Kryszny. Będzie znacznie lepszym dla naszego życia duchowego, jeżeli w takim momencie nie będziemy już musieli klasyfikować tych bhaktów w naszych umysłach jako "grzesznych zboczeńców" i "dewiantów seksualnych". Jest 100% gwarancja, że ani Kryszna, ani ich mistrz duchowy nie będzie ich w ten sposób postrzegał.
Najczęściej chyba ludzie nie bronią legalizacji jako takiej ale jej formę i podpięcie pod ustawę o małżeństwach, oraz o przywileje, bo jest to niesprawiedliwy bubel prawny. Dlatego został odrzucony bo sprzeczny z konstytucją oraz logiką.

"Dlaczego konkubinat homoseskualny miałby mieć ekstra prawa, a mieszkające ze sobą siostry, brat z siostrą, matka z córką, studenci wynajmujący wspólne mieszkanie, itp. związki nie? Dlaczego sam tylko popęd seksualny między dwojgiem ludzi miałby dawać większe prawa danej parze, niż innym parom czy grupom ludzi żyjącym wspólnie?"

Pewne rzeczy muszą być dobrze zrobione bo rozpierdzielą całą naukę, która pójdzie w las:

Obrazek


Chyba, że w imię impersonalizmu i nowoczesnego pojęcia "normalizacji" normalizujemy wszystkich:

Obrazek

Homoseksualiści sami chcieli odrzucenia osobnego projektu ustawy bo chcieli się podpiąć pod istniejącą ustawę o małżeństwach.



"Prawne przywileje zastrzeżone dotąd dla małżeństw mają być dostępne także dla par, które nie zamierzają brać ślubu. Zakłada to projekt ustawy, który w połowie marca ma złożyć w Sejmie Platforma Obywatelska - pisze "Polska The Times".

Według projektu, nad którym pracuje PO, pary które zawarłyby związki partnerskie, miałyby prawo m.in. do: wzajemnego dziedziczenia majątku przez partnerów, współwłasności podobnej do wspólnoty majątkowej w małżeństwie, jednak nie obligatoryjnie, alimentów w przypadku rozstania (na zasadach podobnych do małżeństw, jednak przez trzy, a nie pięć lat po ustaniu związku), dostęp do informacji medycznej o partnerze.

W projekcie PO nie ma natomiast zapisu o możliwości wspólnego opodatkowania obojga partnerów.

- To wymagałoby zbyt wielu skomplikowanych przepisów podatkowych. I mogłoby nas narazić na sprzeciw ministra finansów - mówi Artur Dunin, poseł PO i autor projektu.

Posłowie PO zostawiają sobie jednak furtkę. Prawo do wspólnego opodatkowania może zostać przyznane konkubentom w drodze kolejnych zmian, tym razem w prawie podatkowym.

Propozycja PO nie uzależnia możliwości zawarcia umowy partnerskiej od płci czy istnienia między partnerami relacji o charakterze uczuciowym. Posłowie Platformy liczą bowiem na to, że z nowych rozwiązań najliczniej skorzystają heteroseksualne konkubinaty."

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 02397.html



Natomiast to, że coś jest rozwijające się nie znaczy, że mamy nie reagować, możemy być miłosierni i legalizować tak jak Maharadża Pariksit zalegalizował Kali, ale zrobił to dopiero gdy ten poprosił o łaskę. A tutaj mamy walkę polityczną więc kto rzuca rękawicę, choćby podstępem na pokrzywdzonego to musi się zmierzyć z tym co wywołał.

Obrazek


Postęp po szwedzku - czyli jak ofiary stają się napastnikami

Postęp po szwedzku (cały film lektor pl)
http://www.youtube.com/watch?v=CUyZjY0Kjo8

Obrazek


Nic nie jest przesądzone Purnaprajno, Złoty wiek Kali Yugi nadchodzi! O przepraszam, nie Kali Yugi a Pana Gaurangi! I geje i śmeje będą w kirtanie!

Nie podoba mi się argument o nieuniknioności czegoś, tak raczej mówią ludzie z góry przegrani, taki jest przykład w Mahabharacie, gdy osoba bez szans ale z nadzieją mówi np. ze zaraz rozbije komuś czaszkę, używa mocnych słów w formie faktu, choć jej chwile są policzone. Reakcje mogą być różne, np pod filmem o tym postępie:

"Ja pie.... chociaż w sumie jakbyśmy mieli kogoś mądrego u władzy (JKM? :) to można by tam parę okrętów wysłać... Lepiej taki syf eliminować w zarodku bo jak się pojawią lepiej uzbrojeni zwolennicy "postępu" to będziemy mieli kolejną wojnę, a patrząc na aktualny stan naszej armii, to także kolejne obozy koncentracyjne dla "ludzi o nie właściwych poglądach" itd."

Szczególnie że Szwecja to mały kraik ale własna nazwę ma. Cała Skandynawia czyli Szwecja, Finlandia i Norwegia i Dania nie ma więcej ludzi niż Polska ale razem wzięte 25 mln. Cała Unia Europejska z Ameryką Północną nie ma więcej ludzi niż India. Ale krajów jest więcej, a więc więcej przykładów. Kanada np, mimo, że drugi kraj na świecie pod względem obszaru, który zajmuje ma 35 mln ludzi czyli mniej niż Polska. A nawet w krajach gdzie jest legalizacja związków homoseksualnych jest tylko taka władza, być może więszości przy władzy:



Władza zamyka usta francuskim obrońcom rodziny i zakazuje manifestacji

Obrazek

Manifestacje w obronie małżeństwa i rodziny jakie przetoczyły się przez Francję, wzbudziły niepokój socjalistycznych władz znad Sekwany. Spodziewając się, że legalizacja homomałżeństw i adopcji zostanie oprotestowana, władze Paryża zabroniła manifestacji przed Zgromadzeniem Narodowym.

Przeciw tej decyzji zaprotestowała przewodnicząca Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej, Christine Boutin. W specjalnie wydanym komunikacie napisała : „Kolektyw "Manifestacja dla Wszystkich" chciał zadeklarować pokojowy protest przed Zgromadzaniem Narodowym. Został on zabroniony przez Prefekturę Policji. Francuzi docenią sprawiedliwość tej decyzji. Po raz kolejny władza zamyka się w swojej głuchocie, która staje się coraz bardziej nie do zniesienia".

Francuska polityk dodała, iż wyraża swoje poparcie dla organizatorów tego zgromadzenia i apeluję o mobilizację w przyszłych dniach w perspektywie 24 marca. „Nie odpuścimy niczego !” – stwierdziła Christine Boutin.

Read more: http://www.pch24.pl/wladza-zamyka-usta- ... z2KsqKgCsT



Dlaczego dawać przykład mniejszości jeśli już odchodzimy w ogóle od guru-sadhu-siastra i wedyjskich wzorów do naśladowania.

Cała powyższa wypowiedź nie ma nic wspólnego z nietolerancją czy brakiem akceptacji. Jest jedynie wyrazem, przejawem samodzielnego myślenia i oceniania sytuacji na dzień dzisiejszy.


Na koniec fragment mojej dyskusji w internecie bo nie chce mi się pisać:


Ja: A wy chyba nie rozumiecie co się pisze, myślę ze pomyliliście chęć ingerowania w wybór opcji seksualnej z polityką tej opcji. Nie sądzicie, że jesteście zmanipulowani? To tak jakby wszelkie kłótnie pomiędzy ludźmi tej samej orientacji czy zgodnych w każdym razie na polu seksualnym nazywać, ze wynikają z seksualnej nietolerancji. To jest zabieg socjologiczny - nie zgadzasz się z kimś to jesteś homofobem teraz, nie zgadzasz się że Izrael bombarduje niewinnych ludzi to jesteś antysemitą, to nic że masz kolegów Żydów albo jesteś żydem, masz być bezkrytyczny. Homofobia, czy antysemityzm, czy sekta czy nietolerancja to słowa, które nie oddają sedna sprawy, nie są przyczyną i dlatego nie zapobieże się im lecząc objawy, a tak to wygląda jeżeli myśli się kategoriami tych słów. Czy to nie znamienne, ze masowa propaganda dotyka nawet inteligentnych, ze nie zauważają jak myślą schematami? Sztaby ludzi nad tym pracują. Albo jesteś bezkrytyczny wobec jakieś opcji albo jesteś wrogiem z powodów pozamerytorycznych. W wielu krajach jak murzyn coś zrobi to udają że tego nie było aby nie było że to rasizm. Takimi ludźmi możesz jechać jak czołgiem przez politykę. Ł. słusznie zwracasz uwagę, że są ważniejsze też sprawy ale równocześnie jeżeli można żyć życiem codziennym i pokazywać prozaiczne czy osobiste treści to czemu nie można przeżyć też tego?

Ch: niektorzy zatracili tzw.zdrowy rozsadek! co innego tolerancja,akceptacja,a ZUPELNIE co innego szerzerzenie i nawolywanie pod ich plaszczykiem do snobizmu,dewiacji i do totalnej demoralizacji homo sapiens! takimi lepiej sie manipuluje!jedno z glownych zalozen i CELOW nwo!

E: Przeczytalam cos napisal i zajechales mi Hitlerem.Sorry i powodzenia.

Ja: Faszyzm przyszłości będzie nazywany antyfaszyzmem. - W. Churchil. Zazwyczaj widzimy w innych siebie. Jak spiewa zespól Hurt - "mój wróg jest wewnętrzny, najczęsciej widzę go w tobie." Jak nie rozumiesz polityki, jak nie znasz się, nie poświęcasz wiele czasu, to nie wiesz co się dzieje i nie umiesz mysleć politycznie. Jeśli chcesz mnie oceniać to dowiedz się co prezentuję, czym żyję, jakie mam fundamentalne poglądy. Dowiedziałabyś się, ze widzę duszę w każdym ciele, czy to psa czy kobiety czy Żyda czy murzyna czy siebie. To jest jak konstytucja, jak ABC i od tego dopiero wychodzi się dalej. W Biblii jest historia jak brat zabił brata. Kim był? Bratofobem czy mordercą a może wolnym człowiekiem, który miał prawo robić co chce? Nie potrzeba ustaw ani 16 lat aby czlowiek mogl zyskać płeć. Mimo, ze duchowo, nikt nie jest mężczyzną ani kobieta i dowolnie może przyjmowac różne ciała, to jednak jeżeli wsiądziesz w mercedesa to jedziesz mercedesem a nie Toyotą i to widać gołym okiem.


Pozdrawiam tych co upierają się przy pozamerytorycznych przyczynach dyskusji i walce jak i zaniechaniu walki. A ja tylko chcę wiedzieć jak ma być dobrze. Faszyzm był nieunikniony albo jak głosi obecne hasło: przeżyliśmy ruska przeżyjem też Tuska. Jaki jest sens Ruchu Hare Kryszna, on jest taki mały jak mniejszość seksualna a pewnie mniejszy. Może przyłaczyć się do czego wielkiego nieuniknionego jak waląca się Unia Zniewolenia Narodów? Każdy czas ma swój kres. Najbliższe 30 lat na świecie ale nie wszędzie tak samo, bo będą różne inicjatywy, faktycznie będzie pod znakiem kogla mogla na wszelkie sposoby, ale potem się zmieni jeśli wierzyć nadnaturalnemu źródłu informacji.
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Purnaprajna » 14 lut 2013, 16:18

Vaisnava-Krpa pisze:A tutaj mamy walkę polityczną więc kto rzuca rękawicę, choćby podstępem na pokrzywdzonego to musi się zmierzyć z tym co wywołał.
Aspekt polityczny, czy prawny to inna sprawa, niż sama uwarunkowanie biologiczne, czy podejście kultury Wajsznawa do odmiennej seksualności i tożsamości płci, nieprawdaż? Ja akurat o tym w ogóle nie wspomniałem, bo nie leży to, ani w moim polu zainteresowań, ani działania. Ty reagujesz na politykę, a ja na co innego. Każdemu według potrzeb...

Ja żyję w kraju, gdzie "nieuniknione" i "przesądzone", których to słów nie lubisz, jest już normalną częścią życia, a Ty w kraju, gdzie ludzie jeszcze żyją mrzonkami, że są w stanie to zatrzymać. Może Ci się to nie podobać, ale tak jak Ty masz prawo być realistą, protestując przeciwko prawnym, czy jakimkolwiek innym aspektom kwestii związków osób o tej samej płci, tak samo ja mam prawo być realistą, żyjąc w kraju, gdzie te aspekty zostały już doszlifowane ku satysfakcji większości społeczeństwa, i sądzić, że protestowanie przeciwko nim mija się z celem.

Abstrahując od Twojej wypowiedzi Prabhu, dla mnie głównym, i osobiście interesującym mnie pytaniem jest to, że skoro teraz jedynie "protestujemy", to jak to odbije się to na naszym podejściu, traktowaniu i relacjach z tymi ludźmi, jeśli nastąpią zmiany w polskim prawie, i w towarzystwie świadomości Kryszny zagoszczą osoby, żyjące w takich zalegalizowanych prawnie związkach? Ciekaw jestem, czy jest jakiś alternatywny, bardziej pozytywno-duchowy, w swoim wydźwięku, do "protestów" plan działania, i generalizujące i uproszczające sprawę stwierdzenie, że "kultura Wajsznawa nie akceptuje partnerskich związków homoseksualnych", co z pewnością będzie stanowiło niezwykle inspirujący sygnał dla każdej z tych osób, aby rzucić wszystko i natychmiast przyłączyć się do wspólnego intonowania Hare Kryszna?

ODPOWIEDZ