Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Tylko jedna droga jest prawdziwa - droga do Boga. " Prawdziwym interesem wszystkich żywych stworzeń – w istocie, celem życia – jest powrót do domu, do Boga. Jest to korzystne dla nas samych, naszej żony, dzieci, uczniów, przyjaciół, rodaków i całej ludzkości. Ruch świadomości Kryszny może udzielić wskazówek względem zarządzania, dzięki któremu każdy będzie mógł wziąć udział w czynnościach świadomych Kryszny i osiągnąć ostateczny cel." - 07.15.65 Zn.
Arleta
Posty: 514
Rejestracja: 25 lis 2010, 10:05
Lokalizacja: Katowice

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Arleta » 27 maja 2012, 23:36

Wszystko byłoby pięknie, tylko jak wcześniej pewien forumowicz wypisywał bardzo obraźliwe uwagi wobec żydów i muzułmanów- to zauważyłam, że nie budziło to większego sprzeciwu. No cóż... trudno uwolnić się od niepotrzebnych uprzedzeń i zobaczyć w każdym duszę a nie religijną etykietkę.
Najważniejszy jest człowiek, a nie idea.

Arleta
Posty: 514
Rejestracja: 25 lis 2010, 10:05
Lokalizacja: Katowice

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Arleta » 27 maja 2012, 23:42

A Trigiego rozumiem, bo we mnie wcześniej też było dużo goryczy i pretensji wobec chrześcijaństwa za mój zmarnowany młodzieńczy idealizm i za ogromne rozczarowanie, kiedy zrozumiałam, że jest to droga donikąd.

Teraz jednak niechętnie czytam krytyki antychrześcijańskie, bo oczywiste jest, że ta religia ginie w szybkim tempie na naszych oczach. Po upadku chrześcijaństwa świat będzie inny, ale czy lepszy?
Najważniejszy jest człowiek, a nie idea.

Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: padmak » 28 maja 2012, 00:20

Bardzo dobre pytanie. Czy po upadku chrześcijaństwa świat będzie lepszy? Jak skończy się kali-yuga za 427'000 lat to z pewnością świat będzie lepszy :)
A wcześniej??? Czy będzie lepszy?
Tylko w obiecanym przez Pana Caytanię Złotym Wieku jeszcze przez ok. 9'500 lat świat będzie lepszy aby łatwiej wrócić do Kryszny lub rozwinąć boską świadomość, A potem będzie coraz gorzej, z materialnego punktu widzenia.... i niezależnie od tego czy chrześcijaństwo lub jego odmiany upadną czy też przetrwają....

ParamatmaDas
Posty: 619
Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: ParamatmaDas » 28 maja 2012, 02:45

Arleta pisze:Wszystko byłoby pięknie, tylko jak wcześniej pewien forumowicz wypisywał bardzo obraźliwe uwagi wobec żydów i muzułmanów- to zauważyłam, że nie budziło to większego sprzeciwu. No cóż... trudno uwolnić się od niepotrzebnych uprzedzeń i zobaczyć w każdym duszę a nie religijną etykietkę.
Mnie tu nie bylo a inni moze nie sa tak bardzo wraziwi na te sprawy.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Purnaprajna » 28 maja 2012, 06:04

ParamatmaDas pisze:Mnie tu nie bylo a inni moze nie sa tak bardzo wraziwi na te sprawy.
Z pewnością, są tu i wrażliwi ludzie, m.in. w osobie administratora forum Vaisnava-kripy Prabhu, którzy zwracają na to uwagę. Forumowicz, o którym mówi Arleta, został przez niego zbanowany, a więc nie jest tak źle. :)

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 28 maja 2012, 10:24

padmak pisze:Czy po upadku chrześcijaństwa świat będzie lepszy?
A wcześniej??? Czy będzie lepszy?
Tylko w obiecanym przez Pana Caytanię Złotym Wieku jeszcze przez ok. 9'500 lat świat będzie lepszy aby łatwiej wrócić do Kryszny lub rozwinąć boską świadomość, A potem będzie coraz gorzej, z materialnego punktu widzenia.... i niezależnie od tego czy chrześcijaństwo lub jego odmiany upadną czy też przetrwają....
To juz sie stało. Została zewnętrzna fasada. Wracając wczoraj z programu mijałem kolejne grupy pielgrzymkowe. Spośród kilku jedna tylko śpiewała "chwała i cześć Jezusowi", reszta szła w milczeniu. To jest obraz procentowy KK.
Jeśli rezultatem bedzie przerwanie ugra karmy zabijania zwierzat to tak, bedzie lepszy.
A co bedzie przez 9500 lat to sie zobaczy wychodzi circla 108 żyć :D

Awatar użytkownika
Anna
Posty: 111
Rejestracja: 19 lut 2012, 10:51
Lokalizacja: Z Wioski

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Anna » 28 maja 2012, 11:55

padmak pisze:Bardzo dobre pytanie. Czy po upadku chrześcijaństwa świat będzie lepszy? Jak skończy się kali-yuga za 427'000 lat to z pewnością świat będzie lepszy :)
A wcześniej??? Czy będzie lepszy?
Tylko w obiecanym przez Pana Caytanię Złotym Wieku jeszcze przez ok. 9'500 lat świat będzie lepszy aby łatwiej wrócić do Kryszny lub rozwinąć boską świadomość, A potem będzie coraz gorzej, z materialnego punktu widzenia.... i niezależnie od tego czy chrześcijaństwo lub jego odmiany upadną czy też przetrwają....

Czytałam nie dawno ciekawą książkę o czasach ostatecznych, pewnej wizjonerki, mistyczki....
Szatan i jego aniołowie właśnie przed rokiem 2000 po Chrystusie mają zwodzić świat przez 50/60 lat.
A właśnie potem ma być ten złoty wiek. A potem sąd. :)
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: padmak » 28 maja 2012, 13:50

Anna pisze:
padmak pisze:Bardzo dobre pytanie. Czy po upadku chrześcijaństwa świat będzie lepszy? Jak skończy się kali-yuga za 427'000 lat to z pewnością świat będzie lepszy :)
A wcześniej??? Czy będzie lepszy?
Tylko w obiecanym przez Pana Caytanię Złotym Wieku jeszcze przez ok. 9'500 lat świat będzie lepszy aby łatwiej wrócić do Kryszny lub rozwinąć boską świadomość, A potem będzie coraz gorzej, z materialnego punktu widzenia.... i niezależnie od tego czy chrześcijaństwo lub jego odmiany upadną czy też przetrwają....

Czytałam nie dawno ciekawą książkę o czasach ostatecznych, pewnej wizjonerki, mistyczki....
Szatan i jego aniołowie właśnie przed rokiem 2000 po Chrystusie mają zwodzić świat przez 50/60 lat.
A właśnie potem ma być ten złoty wiek. A potem sąd. :)
Jest parę różnych miejsc, w których jest podobna informacja.
Np. w zamieszczonym przez Vayshnava-Kripę Prabhu tłumaczeniu z liści palmowych wynika, że po 2049 roku ludzkość się unormuje i uspokoi:
Po wyczerpaniu ludzi w 2049 dojdą do wniosku, że nie są sami we wszechświecie. Przy likwidacji i naprawie szkód wyrządzonych przez klęski żywiołowe w Europie i na Bliskim Wschodzie znalezione będą artefakty, które wyraźnie dowodzą ich pozaziemskiego pochodzenia. Odkrycie to będzie miało ogromny wpływ na systemy religijne i filozoficzne. Okres od roku 2049 będzie zwiastować nowy początek uduchowionego wieku.
http://www.nama-hatta.pl/articles.php?article_id=438


W innym miejscu jest przepowiednia z XIX w z Serbii przez Mtar Tarabic:
Przewidywania dotyczące wydarzeń w okresie III wojny światowej

„Kiedy zaczną więcej medytować, zbliżą się do mądrości Boga, ale będzie już za późno, ponieważ ci źli zdążą już spustoszyć całą Ziemię, i ludzie zaczną masowo umierać. Potem ludzie zaczną uciekać z miast na wieś i będą szukali gór z trzema krzyżami i tam, wewnątrz, będą w stanie oddychać i pić wodę. Ci, którzy uciekną, ocalą siebie i swoje rodziny, ale nie na długo, ponieważ dojdzie do wielkiego głodu. Będzie dużo żywności w miastach i wsiach, ale będzie ona zatruta. Wielu będzie ją jadło z powodu głodu i umrą natychmiast. Ci, którzy będą pościć do końca, ocaleją, ponieważ Duch Święty ocali ich i będą blisko Boga. Najwięksi i najbardziej rozgniewani uderzą w najpotężniejszych i najbardziej rozwścieczanych! Kiedy wybuchnie ta okropna wojna, biada armiom, które będą latać po niebie; lepiej będzie tym, którzy będą walczyć na ziemi i wodzie. Ludzie prowadzący tę wojnę będą mieli swoich naukowców, którzy wymyślą różne dziwne kule armatnie. Kiedy one wybuchną, to zamiast zabijać rzucą zaklęcie na wszystko, co żyje - ludzi, armie i zwierzęta. To zaklęcie uśpi ich i będą spali zamiast walczyć, ale później wrócą do zmysłów. My nie będziemy walczyć w tej wojnie, ale inni będą toczyć bitwy nad naszymi głowami. Palący się ludzie będą spadali z nieba nad Pożegą /miasto w Serbii/. Tylko jeden kraj na końcu świata, otoczony wielkimi morzami, tak duży jak nasza Europa /Australia?/, będzie żył w pokoju bez, jakichkolwiek kłopotów... Ani w nim, ani ponad nim nie eksploduje żadna kula armatnia! Ci, którzy uciekną i skryją się w górach z trzema krzyżami, znajdą tam schronienie i zostaną ocaleni, by żyć dalej w obfitości, szczęściu i miłości, ponieważ nie będzie już więcej wojen...
http://www.kodczasu.pl/printview.php?t= ... 71864f11ea

Chodzi o to, że niezależnie, czy Chrześcijaństwo upadnie, czy się zmieni, kali-yuga i tak się dopełni. Możemy czytać te i wiele innych przepowiedni, ale już teraz powinniśmy zmieniać nasze życie na lepsze. Z każdym dniem. Lepsze, czyli bardziej świadome Boga. Bo ostatecznie w chwili śmierci możemy liczyć tylko na siebie. Ile wypracujemy "świadomości Boga" przez życie tyle osiągniemy po śmierci. Nic nie stracimy. A tylko zyskamy. A Złoty Wiek nam w tym pomoże.

Awatar użytkownika
Anna
Posty: 111
Rejestracja: 19 lut 2012, 10:51
Lokalizacja: Z Wioski

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Anna » 29 maja 2012, 18:01

Raczej o tym nie myślę. Ważniejsze jest oddanie Bogu, nasze życie nie jest długie.:)
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: padmak » 29 maja 2012, 19:25

Anna pisze:Raczej o tym nie myślę. Ważniejsze jest oddanie Bogu, nasze życie nie jest długie.:)
I to jest właściwy wniosek ze wszystkich tych przepowiedni. Pozdrawiam

ODPOWIEDZ