Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Wszystko byłoby pięknie, tylko jak wcześniej pewien forumowicz wypisywał bardzo obraźliwe uwagi wobec żydów i muzułmanów- to zauważyłam, że nie budziło to większego sprzeciwu. No cóż... trudno uwolnić się od niepotrzebnych uprzedzeń i zobaczyć w każdym duszę a nie religijną etykietkę.
Najważniejszy jest człowiek, a nie idea.
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
A Trigiego rozumiem, bo we mnie wcześniej też było dużo goryczy i pretensji wobec chrześcijaństwa za mój zmarnowany młodzieńczy idealizm i za ogromne rozczarowanie, kiedy zrozumiałam, że jest to droga donikąd.
Teraz jednak niechętnie czytam krytyki antychrześcijańskie, bo oczywiste jest, że ta religia ginie w szybkim tempie na naszych oczach. Po upadku chrześcijaństwa świat będzie inny, ale czy lepszy?
Teraz jednak niechętnie czytam krytyki antychrześcijańskie, bo oczywiste jest, że ta religia ginie w szybkim tempie na naszych oczach. Po upadku chrześcijaństwa świat będzie inny, ale czy lepszy?
Najważniejszy jest człowiek, a nie idea.
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Bardzo dobre pytanie. Czy po upadku chrześcijaństwa świat będzie lepszy? Jak skończy się kali-yuga za 427'000 lat to z pewnością świat będzie lepszy 
A wcześniej??? Czy będzie lepszy?
Tylko w obiecanym przez Pana Caytanię Złotym Wieku jeszcze przez ok. 9'500 lat świat będzie lepszy aby łatwiej wrócić do Kryszny lub rozwinąć boską świadomość, A potem będzie coraz gorzej, z materialnego punktu widzenia.... i niezależnie od tego czy chrześcijaństwo lub jego odmiany upadną czy też przetrwają....
A wcześniej??? Czy będzie lepszy?
Tylko w obiecanym przez Pana Caytanię Złotym Wieku jeszcze przez ok. 9'500 lat świat będzie lepszy aby łatwiej wrócić do Kryszny lub rozwinąć boską świadomość, A potem będzie coraz gorzej, z materialnego punktu widzenia.... i niezależnie od tego czy chrześcijaństwo lub jego odmiany upadną czy też przetrwają....
-
ParamatmaDas
- Posty: 619
- Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Mnie tu nie bylo a inni moze nie sa tak bardzo wraziwi na te sprawy.Arleta pisze:Wszystko byłoby pięknie, tylko jak wcześniej pewien forumowicz wypisywał bardzo obraźliwe uwagi wobec żydów i muzułmanów- to zauważyłam, że nie budziło to większego sprzeciwu. No cóż... trudno uwolnić się od niepotrzebnych uprzedzeń i zobaczyć w każdym duszę a nie religijną etykietkę.
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Z pewnością, są tu i wrażliwi ludzie, m.in. w osobie administratora forum Vaisnava-kripy Prabhu, którzy zwracają na to uwagę. Forumowicz, o którym mówi Arleta, został przez niego zbanowany, a więc nie jest tak źle.ParamatmaDas pisze:Mnie tu nie bylo a inni moze nie sa tak bardzo wraziwi na te sprawy.
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
To juz sie stało. Została zewnętrzna fasada. Wracając wczoraj z programu mijałem kolejne grupy pielgrzymkowe. Spośród kilku jedna tylko śpiewała "chwała i cześć Jezusowi", reszta szła w milczeniu. To jest obraz procentowy KK.padmak pisze:Czy po upadku chrześcijaństwa świat będzie lepszy?
A wcześniej??? Czy będzie lepszy?
Tylko w obiecanym przez Pana Caytanię Złotym Wieku jeszcze przez ok. 9'500 lat świat będzie lepszy aby łatwiej wrócić do Kryszny lub rozwinąć boską świadomość, A potem będzie coraz gorzej, z materialnego punktu widzenia.... i niezależnie od tego czy chrześcijaństwo lub jego odmiany upadną czy też przetrwają....
Jeśli rezultatem bedzie przerwanie ugra karmy zabijania zwierzat to tak, bedzie lepszy.
A co bedzie przez 9500 lat to sie zobaczy wychodzi circla 108 żyć
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
padmak pisze:Bardzo dobre pytanie. Czy po upadku chrześcijaństwa świat będzie lepszy? Jak skończy się kali-yuga za 427'000 lat to z pewnością świat będzie lepszy
A wcześniej??? Czy będzie lepszy?
Tylko w obiecanym przez Pana Caytanię Złotym Wieku jeszcze przez ok. 9'500 lat świat będzie lepszy aby łatwiej wrócić do Kryszny lub rozwinąć boską świadomość, A potem będzie coraz gorzej, z materialnego punktu widzenia.... i niezależnie od tego czy chrześcijaństwo lub jego odmiany upadną czy też przetrwają....
Czytałam nie dawno ciekawą książkę o czasach ostatecznych, pewnej wizjonerki, mistyczki....
Szatan i jego aniołowie właśnie przed rokiem 2000 po Chrystusie mają zwodzić świat przez 50/60 lat.
A właśnie potem ma być ten złoty wiek. A potem sąd.
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Jest parę różnych miejsc, w których jest podobna informacja.Anna pisze:padmak pisze:Bardzo dobre pytanie. Czy po upadku chrześcijaństwa świat będzie lepszy? Jak skończy się kali-yuga za 427'000 lat to z pewnością świat będzie lepszy
A wcześniej??? Czy będzie lepszy?
Tylko w obiecanym przez Pana Caytanię Złotym Wieku jeszcze przez ok. 9'500 lat świat będzie lepszy aby łatwiej wrócić do Kryszny lub rozwinąć boską świadomość, A potem będzie coraz gorzej, z materialnego punktu widzenia.... i niezależnie od tego czy chrześcijaństwo lub jego odmiany upadną czy też przetrwają....
Czytałam nie dawno ciekawą książkę o czasach ostatecznych, pewnej wizjonerki, mistyczki....
Szatan i jego aniołowie właśnie przed rokiem 2000 po Chrystusie mają zwodzić świat przez 50/60 lat.
A właśnie potem ma być ten złoty wiek. A potem sąd.
Np. w zamieszczonym przez Vayshnava-Kripę Prabhu tłumaczeniu z liści palmowych wynika, że po 2049 roku ludzkość się unormuje i uspokoi:
http://www.nama-hatta.pl/articles.php?article_id=438Po wyczerpaniu ludzi w 2049 dojdą do wniosku, że nie są sami we wszechświecie. Przy likwidacji i naprawie szkód wyrządzonych przez klęski żywiołowe w Europie i na Bliskim Wschodzie znalezione będą artefakty, które wyraźnie dowodzą ich pozaziemskiego pochodzenia. Odkrycie to będzie miało ogromny wpływ na systemy religijne i filozoficzne. Okres od roku 2049 będzie zwiastować nowy początek uduchowionego wieku.
W innym miejscu jest przepowiednia z XIX w z Serbii przez Mtar Tarabic:
http://www.kodczasu.pl/printview.php?t= ... 71864f11eaPrzewidywania dotyczące wydarzeń w okresie III wojny światowej
„Kiedy zaczną więcej medytować, zbliżą się do mądrości Boga, ale będzie już za późno, ponieważ ci źli zdążą już spustoszyć całą Ziemię, i ludzie zaczną masowo umierać. Potem ludzie zaczną uciekać z miast na wieś i będą szukali gór z trzema krzyżami i tam, wewnątrz, będą w stanie oddychać i pić wodę. Ci, którzy uciekną, ocalą siebie i swoje rodziny, ale nie na długo, ponieważ dojdzie do wielkiego głodu. Będzie dużo żywności w miastach i wsiach, ale będzie ona zatruta. Wielu będzie ją jadło z powodu głodu i umrą natychmiast. Ci, którzy będą pościć do końca, ocaleją, ponieważ Duch Święty ocali ich i będą blisko Boga. Najwięksi i najbardziej rozgniewani uderzą w najpotężniejszych i najbardziej rozwścieczanych! Kiedy wybuchnie ta okropna wojna, biada armiom, które będą latać po niebie; lepiej będzie tym, którzy będą walczyć na ziemi i wodzie. Ludzie prowadzący tę wojnę będą mieli swoich naukowców, którzy wymyślą różne dziwne kule armatnie. Kiedy one wybuchną, to zamiast zabijać rzucą zaklęcie na wszystko, co żyje - ludzi, armie i zwierzęta. To zaklęcie uśpi ich i będą spali zamiast walczyć, ale później wrócą do zmysłów. My nie będziemy walczyć w tej wojnie, ale inni będą toczyć bitwy nad naszymi głowami. Palący się ludzie będą spadali z nieba nad Pożegą /miasto w Serbii/. Tylko jeden kraj na końcu świata, otoczony wielkimi morzami, tak duży jak nasza Europa /Australia?/, będzie żył w pokoju bez, jakichkolwiek kłopotów... Ani w nim, ani ponad nim nie eksploduje żadna kula armatnia! Ci, którzy uciekną i skryją się w górach z trzema krzyżami, znajdą tam schronienie i zostaną ocaleni, by żyć dalej w obfitości, szczęściu i miłości, ponieważ nie będzie już więcej wojen...”
Chodzi o to, że niezależnie, czy Chrześcijaństwo upadnie, czy się zmieni, kali-yuga i tak się dopełni. Możemy czytać te i wiele innych przepowiedni, ale już teraz powinniśmy zmieniać nasze życie na lepsze. Z każdym dniem. Lepsze, czyli bardziej świadome Boga. Bo ostatecznie w chwili śmierci możemy liczyć tylko na siebie. Ile wypracujemy "świadomości Boga" przez życie tyle osiągniemy po śmierci. Nic nie stracimy. A tylko zyskamy. A Złoty Wiek nam w tym pomoże.
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Raczej o tym nie myślę. Ważniejsze jest oddanie Bogu, nasze życie nie jest długie.
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
I to jest właściwy wniosek ze wszystkich tych przepowiedni. PozdrawiamAnna pisze:Raczej o tym nie myślę. Ważniejsze jest oddanie Bogu, nasze życie nie jest długie.