Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Tylko jedna droga jest prawdziwa - droga do Boga. " Prawdziwym interesem wszystkich żywych stworzeń – w istocie, celem życia – jest powrót do domu, do Boga. Jest to korzystne dla nas samych, naszej żony, dzieci, uczniów, przyjaciół, rodaków i całej ludzkości. Ruch świadomości Kryszny może udzielić wskazówek względem zarządzania, dzięki któremu każdy będzie mógł wziąć udział w czynnościach świadomych Kryszny i osiągnąć ostateczny cel." - 07.15.65 Zn.
Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 06 kwie 2012, 07:17

Purnaprajna pisze:Temat miłosnych interakcji i odcieni transcendentalnej miłości (premy) pomiędzy Kryszną (Śri Ćajtanja Mahaprabhu jest Radhą i Kryszną w jednej osobie) a Jego osobowymi energiami jest bardzo głęboki i wzniosły. Tego typu tematów nie dyskutuje się publicznie, ani też w gronie bhaktów nowicjuszy, gdyż brak powyżej opisanych kwalifikacji powoduje projekcję własnych materialnych wyobrażeń i doświadczeń na transcendentalną sferę miłosnych interakcji Osobowej Prawdy Absolutnej z Jego czystymi wielbicielami.
10 przykazań dla katoli; rozmawiamy na te tematy:
1.Nie jesteś tym ciałem ale wieczna duszą.
2.Nie zabijaj żywych istot.
3.Bóg jest nieograniczony, niezalezny, ja malutki , wszyscy równi.
4.Nie jesteś tym ciałem ale wieczna duszą.
5.Nie zabijaj żywych istot.
6.Bóg jest nieograniczony, niezalezny, ja malutki , wszyscy równi.
7.Nie jesteś tym ciałem ale wieczna duszą.
8.Nie zabijaj żywych istot.
9.Bóg jest nieograniczony, niezalezny, ja malutki , wszyscy równi.
10. Inni tez mogą osiągnąć zbawienie nie przez JHS.
Jak to zaakceptują mozna iść dalej.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 06 kwie 2012, 08:27

Jeszcze sobie wrócę do tej Ewangelii Marka
Mk 7,14-23
14 Po przywołaniu z powrotem tłumu do siebie mówił im: "Posłuchajcie mnie wszyscy i zrozumiejcie! 15 Nie ma niczego takiego, co spoza człowieka wchodzi do niego, by było zdolne uczynić go nieczystym, lecz to, co z człowieka wychodzi, to właśnie nieczystym czyni człowieka". 16 () 17 Kiedy bez tłumu wszedł do domu, Jego uczniowie pytali Go o to porównanie. 18 Odpowiedział im: "To również wy jesteście tak niepojętni? Nie rozumiecie, że wszystko, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie jest zdolne uczynić go nieczystym, 19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i wychodzi w latrynie". Tak za czyste uznał wszystkie pokarmy. 20 I dalej mówił: "Co z człowieka wychodzi, to czyni człowieka nieczystym. 21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzi, wychodzą złe myśli, rozpusty, złodziejstwa, zabójstwa, 22 cudzołóstwa, żądze posiadania, zepsucie, podstęp, wyuzdanie, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota. 23 To całe zepsucie z wnętrza wychodzi i nieczystym czyni człowieka".

Odnośnie 15stki: jeśli nic nie jest w stanie mnie zanieczyścić to czyż nie mogę palić, pić alkohol ile chce, jeść mieso i wciągać nosem kokę - przeciez nie jest to w stanie mnie zanieczyścić? Czy aby rzeczywiście nie ma to na mnie żadnego wpływu?! Nie, nie, nie - ktoś tu klamie. Któś tutaj dokonał nadinterpretacji słowa Bożego lub włożył słowa niewypowiedziane w usta Jezusa, bo to sie kupy nie trzyma, bzdury!
i komentarz z danej strony do tego fragmentu:
Jezus stwierdza, że pokarm nie wpływa na to, jaki staje się człowiek. Nawet świnie są teraz „czyste", to znaczy nadają się do jedzenia. „Twierdzenie Jezusa nie spotkałoby się z uznaniem większości Żydów. Liberalni Żydzi z Aleksandrii, którzy nie wierzyli w dosłowne przestrzeganie przepisów dotyczących pokarmów, znajdowali się w szczególnej pogardzie u swoich konserwatywnych rodaków mieszkających w Egipcie, z pewnością znaleźliby też niewielu zwolenników w Palestynie”.
Ludzie zainteresowani mogą zobaczyć, obserwując życie i nauczanie Jezusa, że za wszystkim stoi Jego wnętrze duchowe, Jego duch, czyli serce przepełnione miłością Ojca. Uczniowie odróżniają już miłość Jezusa oraz obłudne czyny religijne faryzeuszy. Ludzie zastanawiają się po co przybyli przywódcy religijni z Jerozolimy, czy chcieli się czegoś nauczyć, czy zobaczyć kogoś kto zagraża ich wysokiemu autorytetowi w społeczeństwie.
Uczniowie Jezusa muszą dokonać wyboru, czy idą za Jezusem, który jest najlepszym interpretatorem Prawa Bożego, czy za tradycjami reprezentowanymi przez przybyszów z Jerozolimy. Dlatego uczniowie poproszą Jezusa o wyjaśnienie przypowieści zawartej w Jego wypowiedzi: „Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, lecz co z ust wychodzi, to właśnie nieczystym czyni człowieka".

Mamy duzy dysonans pomiędzy czystym sercem Jezusa a pozostałymi, jak też Jezus nie powiedział zabijajcie miliardy zwierząt na całym świecie bo macie Ziemie poddaną. Nauczanie na podstawie Biblii jest bezsensowne nic tylko rzut do kubła, co jest rzeczą wtórną, bo nie wyrzuca sie rzeczywistego przekazu jedynie ten zniekształcony, krzywy przekaz ściągający megatony cierpienia na zwierzęta.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 06 kwie 2012, 09:01

Bolito pisze:
trigi pisze:Chciałem zauważyć, ze geneza ich apostazji od przekazu Jezusa i ich upadku zaczeła sie w momencie zalegalizowania zabijania zwierząt.
Ale nigdy nie było żadnej legalizacji.
1.Nigdzie nie było żadnego zakazu zabijania zwierząt. Tą kwestię wczesne Chrześcijaństwo przejęło z Judaizmu, bez wdawania się w szczegóły. Zwierzęta można jeść i tyle.
2."Niekoszerne" też i nie ma się nad czym zstanawiać.
3.Jeżeli wcześni chrześcijanie nie jedli mięsa, to najwyżej z powodów ekonomicznych. No i może w jakichś niewielkich, marginalnych grupkach wyznaniowych. To tak na marginesie głównego wątku.
Jezus Chrystus nauczał: "Nie zabijaj". Ale jego zwolennicy postanowili: "Mimo to będziemy zabijać" i otwierają wielkie, nowoczesne, "naukowe" rzeźnie. "Jeśli jest w tym jakiś grzech, Chrystus będzie za nas cierpiał". Jest to najbardziej naganna postawa. Chrystus może przyjąć cierpienia za przeszłe grzechy swoich wyznawców, ale najpierw muszą stać się oni rozsądni: "Dlaczego miałbym moimi grzechami przyczyniać się do cierpienia Jezusa? Raczej zakończę moje grzeszne czynności". PiP
1. Nie zabijaj! - jest. Nie można.
2.Chcesz jeść ofiarój na ołtarzu podczas Paschy. Ktoś to robi? Koszerni żydzi próbóją sobie wmówić ze maja koszerne rzeżnie, prawo karmy to osądzi.
3.Vaisnava jest nieszczęśliwy, kiedy widzi niedole innych. Dlatego Jezus Chrystus zgodził się na ukrzyżowanie, aby uwolnić od cierpienia wszystkich ludzi. Ale jego zwolennicy są tak wiarołomni, że zdecydowali: "Niech Chrystus za nas cierpi, a my będziemy dalej popełniali grzechy". Tak bardzo kochają Chrystusa, że myślą: "Mój drogi Chryste, jesteśmy bardzo słabi. Nie jesteśmy w stanie porzucić naszego grzesznego życia. Więc prosimy, cierp za nas". PiP

Śrila Prabhupad: Ale Biblia nie mówi jedynie: "Nie zabijaj istot ludzkich", mówi ogólnie: "Nie zabijaj".
Kardynał Danielou: Wierzymy, że jedynie istota ludzka jest święta.
Śrila Prabhupad: To jest twoja interpretacja. Przykazanie mówi: "Nie zabijaj".
Kardynał Danielou: Człowiek musi zabijać zwierzęta, aby mieć co jeść.
Śrila Prabhupad: Nie. Człowiek może jeść ziarno, owoce, warzywa i mleko.
Kardynał Danielou: Żadnego mięsa?
Śrila Prabhupad: Nie. Istoty ludzkie powinny jeść pokarm wegetariański. Tygrys nie je naszych owoców. Jego pożywieniem jest mięso zwierzęce. Ale pożywieniem człowieka są warzywa, owoce, ziarno i produkty mleczne. Więc jak możesz powiedzieć, że zabijanie zwierząt nie jest grzechem?
Kardynał Danielou: Wierzymy, że jest to kwestia motywacji. Kiedy zwierzę jest zabijane po to, aby dostarczyć pożywienia głodnemu, wówczas jest to usprawiedliwione. (...)
Śrila Prabhupad: Jednak praktycznym bożym przykazaniem w Biblii jest, by nie zabijać; zatem zabijanie krów jest również dla ciebie grzechem.
Kardynał Danielou: Do Hindusów Bóg mówi, że zabijanie nie jest dobre, a do Żydów mówi, że...
Śrila Prabhupad: Nie, nie. Jezus Chrystus nauczał: "Nie zabijaj". Dlaczego interpretujesz to tak, jak ci wygodnie?
Kardynał Danielou: Ale Jezus pozwolił na ofiarę baranka paschalnego.
Śrila Prabhupad: Ale nigdy nie popierał rzeźni.
Kardynał Danielou: (Śmieje się) Nie, ale sam jadł mięso

Każdy powód jest dobry aby przepchnąć swoją koncepcje jako "bożą koncepcje"

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 06 kwie 2012, 10:10

To ze strony wiararolnicy.com:
Kardynał Daniélou, Jean-Guenolé-Marie
20 maja 1974) - nominowany przez Pawła VI 28 kwietnia 1969
Jean Daniélou kardynał-diakon – francuski teolog, kardynał, jezuita, pionier odnowy teologii katolickiej przez powrót do źródeł biblijnych.
a to z platine.pl:
1974: Śmierć kardynała Jean'a Daniélou w domu prostytutki
W 1974 roku szerokim echem we francuskich i światowych mediach odbiła się nagła śmierć francuskiego kardynała Jean'a Daniélou, wyświęconego przez papieża Pawła VI doradcy Watykanu i członka Akademii Francuskiej.
Jego ekscelencja Jean Daniélou zmarł na atak serca, który dotknął go nagle... w domu publicznym. W jakich okolicznościach to się stało - tu wersje się różnią, w zależności od tego, czy pochodzą z oficjalnych źródeł kościelnych, czy z prasy.
Ta nieoficjalna mówi o tym, że kardynał zmarł na serce podczas prywatnego striptizu, który wykonywała dla niego jedna z pracujących tam tancerek, Madame Santoni. Oficjalna - że hierarcha zmarł po tym, jak wdrapał się na czwarte piętro po schodach, by zanieść młodej i pięknej prostytutce pieniądze na kaucję dla jej kochanka, który rzekomo niewinnie został osadzony w areszcie. Kardynał miał jej pomagać, a w jej osobistych problemach orientował się, ponieważ tancerka była jego parafianką i zwierzyła mu się w trakcie spowiedzi.
Po serii artykułów w dzienniku Le Monde francuska opinia publiczna nie była jednak skłonna uwierzyć w altruistyczne pobudki kardynała, a ten sam stał się bohaterem żartobliwych karykatur i grafik.
Odnawiał nie tylko KK, ale i burdele to jest wizja dopiero! Może w francyji spowiadają kardynołowie biedne prostytutki u nas wożą sie limuzynami i nie widziałem ani jednego za kratkami konfesjonału nie mówiąc o tych co biegając po burdelach rozdają kasę z powodu współczucia do niewinnie osądzonych sutenerów! - buhaha! :D

Bolito
Posty: 839
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:06
Lokalizacja: Kraków

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Bolito » 06 kwie 2012, 23:32

trigi pisze:To ewangelia Marka:
Nie, to List św Pawła do Rzymian, 14.21 :
"Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić niczego, co twego brata razi."
trigi pisze: Nie zabijaj! - jest. Nie można.

Stwierdzenie krótkie, nieprecyzyjne i interpretowane jako odnoszące się tylko do ludzi. I nie przekonamy ich że jest inaczej. Natomiast tak wyraźnego zalecenia wobec zwierząt nie ma. My odczytujemy to przykazanie po swojemu, oni po swojemu. I ten ping-pong trwa już 40 lat.
Nie jedz na czczo (grafitti)

Awatar użytkownika