Dostęp do informacji wyprze religię i przesądy?

Filozofia wedyjska, nauka, wiedza. "Cały świat nauki i technologii opiera się na fałszywej idei, że życie powstało z materii. Nie możemy pozwolić na to, by ta nonsensowna teoria była głoszona bez sprzeciwu. Życie nie pochodzi z materii. Materia została wytworzona z życia. To nie jest teoria; to fakt. Nauka jest oparta na błędnej teorii, toteż wszelkie jej kalkulacje i konkluzje są błędne, a ludzie z tego powodu tylko cierpią. Kiedy więc te wszystkie błędne, współczesne teorie naukowe zostaną skorygowane, ludzie staną się szczęśliwi. Musimy rzucić naukowcom wyzwanie. W przeciwnym razie będą zwodzili całe społeczeństwo." - Śrila Prabhupad - Prawda i Piękno
Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2007, 19:24

Mithrandir pisze:Niby co się zaczyna? 8)
"O najlepszy spo?ród Bharatów, cztery rodzaje pobożnych ludzi podejmuje służbę oddania dla Mnie: strapieni, pragn?cy bogactw, ciekawi i ci, którzy poszukuj? wiedzy o Absolucie." (Kryszna do Arjuny w Bhagavad-gicie Taka Jak? Jest 7.16)

Awatar użytkownika
Mithrandir
Posty: 68
Rejestracja: 24 gru 2006, 00:48
Lokalizacja: from the dark side of the Moon

Post autor: Mithrandir » 14 sty 2007, 19:54

Ludzie....ale ja nie miam zamiaru służyć nikomu, nie szukam wiedzy o absolucie ani tym bardziej nie jestem pobożna :lol: :D interesuj? mnie ino pogl?dy innych, ich styl życia i inne dziwactwa ot co.
wątpię, więc jestem

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2007, 20:34

Mithrandir pisze:Ludzie....ale ja nie miam zamiaru służyć nikomu, nie szukam wiedzy o absolucie
Posłuchać co mówi Pan Kryszna nigdy nie zaszkodzi. :) Kto wie, może pewnego dnia zapuka do nas zrozumienie, że zawsze komu? służymy, jeżeli nie Bogu, to swojemu kotu, psu, szefowi w pracy, rodzinie, krajowi, a ostatecznie własnym zmysłom i umysłowi, które bezustannie narzucaj? nam swoje, nigdy do końca niezaspokojone ż?dania, w zamian odpłacaj?c się nam przygnębieniem i frustracj?. Może pewnego dnia przyjdzie zrozumienie, że ?wiadomo?ć jest symptomem wiecznej duchowej iskierki - duszy, różnej od martwej materii na któr? składa się nasze fizyczne ciało.

Kiedy już z uwag?, i najlepiej na głos, przeczytamy poniższe...

Hare Kryszna Hare Kryszna
Kryszna Kryszna Hare Hare
Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare


... to jest to już tylko kwestia czasu, kiedy staniemy się sług? Boga, maj?c z Nim bliski, osobisty kontakt, twarz? w twarz. Nie w tym życiu, to może za 10 lub 100 wcieleń, ale na wszystkich z nas maj?cy styczno?ć z maha-mantr? i słowami Kryszny w Bhagavad-gicie, nadejdzie wła?ciwy czas... Pan Caitanya i Nityananda s? bardzo łaskawi dla takich zagubionych i uwarunkowanych materialnym otumanieniem dusz jak my. W końcu w tym celu pojawili się na Ziemi, ponad 500 lat temu. :)

Awatar użytkownika
Mithrandir
Posty: 68
Rejestracja: 24 gru 2006, 00:48
Lokalizacja: from the dark side of the Moon

Post autor: Mithrandir » 14 sty 2007, 23:33

Swojemu psu i kotu służę, to jest fakt, zrobie dla nich wszystko :) , no i wyszło na to, że jednak komu? służę :? z tym że nie muszę do nich klepać mantr 8), mam swoje mantry(je?li można to tak nazwać) które klepię od czasu do czasu, sama do siebie, bo przecież i tak żadni bogowie ich nie słuchaj? bo nie wiadomo czy istniej?.
wątpię, więc jestem

Awatar użytkownika
gndd
Posty: 457
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:24

Post autor: gndd » 15 sty 2007, 01:11

Mithrandir pisze: mam swoje mantry(je?li można to tak nazwać) które klepię od czasu do czasu, sama do siebie, bo przecież i tak żadni bogowie ich nie słuchaj? bo nie wiadomo czy istniej?.
:lol: Skoro nie wiadomo czy istnieja, to jest tez mozliwosc, ze istnieja? A w takim razie jest tez mozliwosc, ze sluchaja? Choc nie wiem na ile by ich obchodzily mantry klepane przez kogos do siebie samego... :wink:
Govindanandini

We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/

yogamaya

Post autor: yogamaya » 15 sty 2007, 08:35

Mithrandir pisze:Niby co się zaczyna? 8)
Wyzwolenie z materii.

Awatar użytkownika
flipmode
Posty: 41
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:49
Lokalizacja: Łobez Village

Post autor: flipmode » 15 sty 2007, 08:51

Mithrandir pisze:Swojemu psu i kotu służę, to jest fakt, zrobie dla nich wszystko :) , no i wyszło na to, że jednak komu? służę :? z tym że nie muszę do nich klepać mantr 8), mam swoje mantry(je?li można to tak nazwać) które klepię od czasu do czasu, sama do siebie, bo przecież i tak żadni bogowie ich nie słuchaj? bo nie wiadomo czy istniej?.
Zawsze komu?/czemu? służymy,nawet swoim pogl?dom :lol:
Wiara w Boga,czy jak uważasz-pój?cie na łatwizne nie polega na klepaniu mantr :roll:
Jay ?ri Kryszna!!!

Awatar użytkownika
flipmode
Posty: 41
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:49
Lokalizacja: Łobez Village

Post autor: flipmode » 15 sty 2007, 10:32

artur pisze: Pisze o tym poniewaz mozna zauwazyc, ze uzywasz dosyc schematycznych odniesien do tzw. osob wierzacych czy reigijnych. Odnoszac to dalej do siebie moge napisac, ze to nie jest tak iz swiat wokol nie istnieje, nic sie nie liczy poza wlasnymi przekonaniami, a nauka to glupoty. Nie jest tez tak, ze to wewnetrzne przekonanie (o ktorym pisalem wyzej) automatycznie zaklada 'klapki na oczy' i rozwiewa wszelkie watpliwosi. Wrecz przeciwnie - raczej wzmaga je, sklania do przemyslen, zadawania pytan, szukania odpowiedzi. Zaznacze jednoczesnie, ze jesli chodzi o religijnosc, wiare w Boga to jestem osoba tzw. 'slabej wiary' a jesli chodzi o nauke - mam chyba podobne podejscie do twojego: lubie nauke bo zajmuje sie wieloma ciekawymi zajwiskami, ktore moga byc pomocne w zrozumienia swiata. W wymiarze praktycznym dzieki nauce natepuje postep techniczny, z ktorego korzystamy piszac nawet tu na forum ale wiaze sie to rowniez ze zjawiskami, ktore niestety maja negatywny wplyw na zycie (podobnie jak w przypadku niektorych zjawisk natury religijnej).
To w moim odczuciu jest niezwykle ważne.
Nie chodzi o pój?cie na łatwizne, nakładaj?c klapki na oczy by nie widzieć dookolengo ?wiata ani możliwo?ci jakie niesie nauka(bo ona to jest nieistotna, niepotrzebna i jest tylko strat? czasu,bo trzeba się modlić o wyzwolenie i tyle :lol: ),separuj?c się w ?wi?tyni jako tzw ortodoksyjni mnisi.
Mnie niezwykle cieszy że ludzie głęboko wierz?cy studiuj? biologie, chemie,psychologie,zostaj? doktorami,chodz? do ?wi?tyni czy ko?cioła,konstruuj? teleskop by podziwiać piękno kosmosu,jednocze?nie dziękuj?c za to wszystko Bogu.
Bez Boga my?le że olałbym naukę(bo czy wszystko musi mieć sens jak to raczyła? zauważyć :lol: ) i nachapałbym się kasy i leżałbym gdzie? w gandzi oparch.
Trzeba w to wszystko włożyć Boga i wszystko robić pogr?żony w Nim,a efekt będzie nieporównywalnie większy. Niewierzysz? :wink:
Jay ?ri Kryszna!!!

balarama11
Posty: 337
Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23

Post autor: balarama11 » 15 sty 2007, 12:27


Awatar użytkownika
Mithrandir
Posty: 68
Rejestracja: 24 gru 2006, 00:48
Lokalizacja: from the dark side of the Moon

Post autor: Mithrandir » 15 sty 2007, 15:45

gndd pisze:
Mithrandir pisze: mam swoje mantry(je?li można to tak nazwać) które klepię od czasu do czasu, sama do siebie, bo przecież i tak żadni bogowie ich nie słuchaj? bo nie wiadomo czy istniej?.
:lol: Skoro nie wiadomo czy istnieja, to jest tez mozliwosc, ze istnieja? A w takim razie jest tez mozliwosc, ze sluchaja? Choc nie wiem na ile by ich obchodzily mantry klepane przez kogos do siebie samego... :wink:
nie interesuje mnie specjalnie czy kto? tego słucha, to raczej walka z samym sob? na szlaku turystycznym :D , pomaga w pokonaniu trasy 8).
wątpię, więc jestem

ODPOWIEDZ