Co jakiś czas zastanawiam się kiedy towarzystwo wielbicieli Kryszny w Polsce dorośnie do tego aby przyjąć model organizacji, stary i sprawdzony, który działa. Obecnie testowany czy eksperymentowany model nie ma przetrwania, jednak brak jakiegoś przyśpieszenia, które wzbogaciłoby realizację społeczną w tym zakresie.
Można przyjąć różne modele realizacji, ale ta którą testujemy jest jedną z najgorszych, jeśli chodzi o sprawność organizacyjną. Chyba, że dbamy o indywidualność, wtedy może wydawać się to korzystne.
Chciałem tutaj napisać, że testowany model nie jest nam narzucony z góry a sami go utrzymujemy społecznie, świadomie lub nieświadomie. Nasza postawa nieświadoma powoduje, ze nie da się w tak małym rozwinięciu organizacyjnym jakie mamy, wprowadzić bez udziału społecznego bardziej poukładanej organizacji, z powodu, ze nasza organizacja w Polsce jest nie tak stara i nie tak liczna oraz dlatego, że od początku panował tu model spontaniczności w awersji do organizowania się i tym samym podlegania strukturom organizacyjnym.
Przykład nie idzie z góry, gdyż całościowo mamy ciało zarządzające GBC, ale w Polsce potrzebujemy reformy.
Przykład czy poziom organizacyjny, który eksperymentujemy, mogę porównać do organizacji indian czy Wikingów, (czasami myślę, że jest gorzej, ze względu na demkoratyczne czasy w których żyjemy). Z tego względu struktury te musiały ulec bardziej karnym i zorganizowanym strukturom, które je podbiły.
Karność i współpraca to słowa, które nie mieszczą się w mózgach indywidualnych umysłów. Każdy jest indywidualny ale indywidualny umysł to co innego. To umysł, który przejął kontrolę nad inteligencją. Nie jest to dharmą umysłu. Wydaje się, że indywidualizm jako wartość promowana sama w sobie ma właśnie takie źródło. Inteligentne będzie pokonać umysł uwalniając z pod jej panowania inteligencję i dając jej miecz w postaci wiedzy a sobie poradzi jeśli tylko nie da się podejść naiwnie umysłowi.
Chciałem napisać, że posiadamy już w zanadrzu model organizacyjny, który jest bardzo dobrze napisany, przyjęty przez ministerstwo MSWIA w Polsce. Jest nim statut, którym możemy się pochwalić a na podstawie którego możemy zorganizować dużo lepiej i jaśniej organizację. Ale statut to nie wszystko. Statut to jak Konstytucja a teraz potrzeba rządu aby ustanowił przepisy prawne w oparciu o tą Konstytucję. Aby był rząd ludzie muszą się zorganizować w sposób inny niż anarchistyczny w rozumieniu plemienny.
Jak anarchiści są zorganizowani
"Środowisko anarchistyczne składa się z wielu autonomicznych grup i indywidualnych osób. Wydają oni publikacje, zajmują się dystrybucją periodyków, organizują spotkania i demonstracje, zakładają komuny i różnego rodzaju wolnościowe kluby i kawiarnie czy centra kultury niezależnej. Zajmują się również organizowaniem anarchistycznych szkół.
Grupy (krajowe jak i zagraniczne) są zawsze w ścisłym kontakcie ze sobą, a co jakiś czas organizowane są ogólnokrajowe spotkania na które stawiają się przedstawiciele wszystkich grup. Poszczególne organizacje są najczęściej nieformalne, a członkami są ci, którzy "działają", bez względu na kolor skóry, wiek, czy zainteresowania. W grupach takich nie ma przeważnie liderów, a decyzje podejmowane są na zasadzie consensusu."
Źródło:
http://www.wolfpunk.most.org.pl/wst-an7.htm
Podobnie jest u nas. Wiele rzeczy działa spontanicznie niczym czysta służba oddania, taką jednak mimo chęci nie będąc. Dlatego zamiast ignorować rzeczywistość by nie utracić marzeń, które są już tam gdzie powinna być rzeczywistość, lepiej budować przyszłośc w oparciu o rzeczywistość. To po prostu rozsądne.
Jedność ponad warnaśramą w oparciu o uznanie indywidualizmu na prawach guru, lidera, hrabiego czy idola, nie przyniesie pożądanych efektów, gdyż sama w sobie stanowi bunt, prowokację wobec ustalonych praw natury.
Demokratyzacja społeczeństwa idzie w skrajną formę wywierając pożądane przez liderów jej działania efekty. Efektem jest podcinanie własnych korzeni nie dając faktycznym liderom wykonywać ich dharmy, w imię wpajanych sztucznych wartości samych w sobie, oderwanych od religii, od duchowości.
Kszatriowie w imię demokracji ku uciesze tłumu są traktowani tak:
Wystarczy popatrzeć na obrazek aby zobaczyć, że nie jest to religijne zachowanie. Podobnie ku uciesze tłumu, w imię ludu i dla ludu ukrzyżowano Jezusa.
Gdzie nie ma kszatriów tam rządzą demony. Okrutnicy są brani za kszatriów. Kszatria nie znaczy zabijaka. Kszatria to obrońca niesprawiedliwości. Na skutek systemu kastowego w Europie i na świecie, doszło do rewolucji którą jest demokracja, komunizm, socjalizm, próbował też anarchizm. Jest to tylko efekt awersji do wypaczonych form rządów pierwotnie opartych na warnaśramie i one nie zalatwią tak sprawy jak powrót, przywrócenie pierwotnej warnaśramy. Postulaty wszystkich form systemów zostaną spełnione przy prawidłowym zastosowaniu warnaśramy.
Oddanie dyspozycji w inne ręce może wydawać się utraceniem kontroli, szczególnie osobom przekonanym o własnej wartości w kierowaniu, ale jeżeli dwa lub więcej nieskoordynowanych, samowolnych umysłów trzyma jedną kierownicę, to pojazdem będzie mocno szarpało podczas jazdy, nawet jeśli kierowcy mają ten sam cel i chcą jechać w tym samym kierunku i tą samą drogą, nie mowiąc o owych różnicach.
Na samym przykładzie życia duchowego możemy zobaczyć, że uczeń nie może przyjmować uczniów, kiedy obecny jest jego mistrz duchowy. Na zjeździe świętych osób wybiera się przewodniczącego spotkania i okazuje mu nalezny szacunek, respektuje jego przewodnictwo. Nie ma to nic wspólnego ze ślepym podążaniem, gdyż nie ingeruje to w ten sposób.
Kiedy ktoś wychodzi przed szereg, kiedy nie jest to poparte jego naturą (warną, cechami) i wiedzą, w awersji będzie chciał odłączyć się od szeregu i krytykował wszystko tylko nie siebie. W warnasramie kszatriowie pilnują aby każdy przestrzegał swojej warny a ci, którzy boją się ich, w ten sposób unikają powyższego. Równocześnie jak pisałem, kszatria to obrońca niesprawiedliwości i zasad religijnych a nie ciemiężyciel. Ciemieżycielstwo oznacza siłę ignorancji i dyskwalifikuje kogoś jako kszatrię. Gdy brak jest kszatriów takie osoby z poza warnaśramy nagle dostrzegają korzyść dla siebie i próbują narzucić siebie jako stróży prawa.
Ga Ga - Wojna światów
To Marsjanie rządzą światem
Marsjanie rządzą naszym rządem skorumpowanym
To Marsjanie tworzą ten nieporządek
Marsjanie chcą naszej krwi
Rebelia bunt powstanie
Niech się teraz tutaj stanie
Przepędzimy Marsjan na Marsa
I już nie będziemy głodni
Wyrzucimy Marsjan z naszych domów
Wyrzucimy ich z telewizorów
Trochę siłą trochę sposobem
To oni wprowadzili taką modę
Że się młodzi biją między sobą
A potem jak są starsi zakładają rodziny
I piją wódkę tak bardzo często
Żeby łatwiej znieść
Życiową udrękę i wysokie ceny
I rodzinne problemy
Finansowe i socjalno-bytowe
Może być inaczej to można zmienić
Walczyć trzeba z Marsjanami a nie między sobą
Marsjanin jest w tobie zabij go
Marsjanin jest na zewnątrz
Daj mocnego kopa niech leci w kosmos
Nie pozwalaj się manipulować
Marsjanin może być przebrany za księdza
Albo za faszystę co obiecuje wolny kraj i mami dogmatami
Trzeba walczyć z Marsjanami
Nie może być podziałów między nami
A my ciągle plujemy sobie w twarze
Skuci kajdanami na dnie więzienia
Wyjadając resztki pożywienia
Co ze stołu pany rzucą
Marsjany won na Marsa
Organizujmy się
Niech swobodne myślenie
Stanie się powszechne
Prawo nas nie chroni
Bo prawie nie istnieje
Trzeba to zmienić trzeba to zmienić
Warnaśrama to anarchia dla braminów, monarchia dla królów, kapitalizm dla vajsiów i socjalizm dla siudrów. Anarchia dla braminów nie czyni chaosu ponieważ bramini są naturalnie nauczycielami społecznymi nauk, które pobierali w sukcesji uczniów i reprezentują owe sukcesje. Reprezentacja oznacza wolność i porządek - nie chaos. Wolność bez reprezentacji nie pochodzi od Boga. Chaos to brak zasad. Nawet wyjątek żyje dzięki zasadzie, dlatego powinien oddawać jej szacunek.
Dariusz Rusin - Systemy Organizacyjne
Rozdział pierwszy - Całokształt Organizacji
"Nauka dotycząca organizacji jest bardzo ciekawą dziedziną, jak również może mieć szerokie zastosowanie. Jak powiedział Świetlik: "Proszę studiujcie zarządzanie i organizacje nie tylko z punktu widzenia "naczelnego kierownictwa", "olbrzymich organizacji obracającymi milionami dolarów", gdyż zagadnienia zarządzania dotyczą każdego człowieka, który swoją sposobność wolnych wyborów życiowych może wykorzystać na tak wiele różnych sposobów".
Również Kostera wskazuje, iż analiza nauki jaką jest zarządzanie i ściśle z nim związana kultura organizacyjna, może dotyczyć: społeczeństwa, regionu, sektora społecznego, grup społecznych, lub różnych zawodów. Idąc tym śladem niniejszy rozdział wskaże na całokształt Organizacji w którym obecne są różnorodne systemy.
I.1. Ontologia: Inne spojrzenie na Organizacje
Czynności zorganizowane i zarządzanie istnieją już od tysięcy lat. W większości opracowań na temat historii nauki o zarządzaniu spotykamy się z eurocentrycznym podejściem do tego zagadnienia co wydaje się być uzasadnione. Tych badaczy którzy dotychczas opisywali historie rozwoju nauki o zarządzaniu, nie można oskarżać o eurocentryzm tylko dlatego, że koncentrują się na tym, co dotyczy Europy.
Jak wyjaśnia Norman Davies:
"Eurocentryzm to sprawa postawy, nie treści. To usankcjonowane tradycją skłonności autorów europejskich do uważania własnej cywilizacji za coś lepszego i całkowicie odrębnego oraz do lekceważenia potrzeby uwzględnienia również pozaeuropejskich punktów widzenia. Nie jest też niczym dziwnym ani godnym ubolewania to, że historię Europy zawsze pisali przede wszystkim Europeiczycy dla Europeiczyków. Każdy odczuwa potrzebę do dotarcia do własnych korzeni. Na nieszczęście jednak, europejscy historycy często podchodzili do swojego przedmiotu jak Narcyz do sadzawki: wyłącznie po to, aby dostrzec odbicie własnej urody." "
Polecam do przemyśleń :
Systemy Organizacyjne
http://www.nama-hatta.pl/articles.php?article_id=101