Dobra najpierw walka z Mayą:
Letter to Rayarama -- Calcutta 18 November, 1967: (...) Please be always strongly fixed up in the Lotus Feet of Krishna, just as the bees are fixed up in the honeycomb. This staunch affection for Krishna will save us from all kinds of dangers created by Maya. You know it very well that the material energy is so strong that it captivates the spiritual spark, living entity and the only remedy is to cling to the Lotus Feet of Krishna. This age is especially meant for dissension, therefore whenever there is such occasion we should simply call for for the help of Krishna. Our task is very heavy because we have declared was against Maya. She will always try to defeat us or even kill us but we can always be saved by clinging unto the Lotus Feet of Krishna. Kindly remember this secret of our success and try to convince all your God-brothers on this point. Hope you are well.
Proszę abyś zawsze był mocno przywiązany do lotosowych stóp Kryszny, tak jak pszczoły do plastra miodu. Ten zagorzałe uczucie do Kryszny uratuje nas przed wszelkiego rodzaju zagrożeniami stworzonymi przez Maję. Wiesz bardzo dobrze, że energia materialna jest na tyle silna, że przyciąga duchową iskrę, żywa istotę,
a jedynym na to lekarstwem jest aby przylgnąć do lotosowych stóp Kryszny. Wiek ten jest wiekem kłótni, więc kiedy tylko jest okazja po prostu powinniśmy wzywać o pomoc Krysznę. Nasze zadanie jest bardzo ciężkie, bo wypowiedzielismy wojnę przeciwko Mayi. Ona zawsze stara się nas pokonać, a nawet nas zabić, ale zawsze możemy zostać zbawieni przez
przywiązanie do lotosowych stóp Kryszny. Proszę pamiętaj ten sekret naszego sukcesu
(
tu jest ta tajemnica sukcesu co niektórzy szukali u księży KK!) i próbuj przekonać wszystkich swoich braci duchowych w tej kwestii. Mam nadzieję ze list spotyka Cię w dobrym zdrowiu.
Jak widać nasza "walka" polega na przywiązaniu do lotosowych stóp Kryszny nie na wyzywaniu Mayi: "Tu jestem nie boję się Ciebie Mayo! Kryszna mnie obroni jakby co! Tyrli, tyrli!" W takim wypadku Kryszna może pozwolić na lekcję pokory od Mayi.
03.14.05 Znaczenie: (...) Walki, które podejmuje Pan, nie są związane ze śmiercią. Są one walką przeciwko łańcuchowi mayi, która zmusza do przyjmowania powtarzających się narodzin i śmierci.
Innymi słowy, ci, którzy znajdują przyjemność w słuchaniu tematów opisujących wojny Pana, uwalniają się od łańcucha narodzin i śmierci. Głupcy nie dają wiary temu, że Krsna wziął udział w bitwie na polu Kuruksetra, nie wiedząc, że Jego obecność zapewniła wyzwolenie wszystkim osobom, które były tam obecne. Bhismadeva powiedział, że wszystkie obecne tam osoby po śmierci osiągnęły swoją oryginalną duchową egzystencję.
Zatem słuchanie tematów opisujących wojny Pana jest tak dobre jak każda służba oddania.
Nasza walka polega na pełnieniu służby dla Pana.
Letter to Lilavati -- Los Angeles 3 May, 1970:
My Dear Lilavati,
Please accept my blessings. (...) In one day they recruited about 14 devotees simply by requesting who will join this Krsna Consciousness movement. So you all also recruit members, English boys and girls, in that way. Our Movement is a declaration of war against Maya, that you can understand very well, so we have to recruit many fighting soldiers—so do it vigorously.(...)
Moja Droga Lilavati,
Proszę przyjmij moje błogosławieństwa. (...) W jednym dniu zwerbował około 14 wyznawców po prostu prosząc, aby dołączyli do tego ruchu świadomości Kryszny. Więc ty również nade wszystko werbuj członków, angielskich chłopców i dziewcząt, w ten sposób. Nasz ruch jest wypowiedzeniem wojny przeciwko Mayi, co możesz zrozumieć bardzo dobrze, więc musimy zatrudnić wielu walczących żołnierzy, więc rób to energicznie.
Jeśli walkę z Mają rozumiesz jako służbę i podporządkowanie się Krysznie to jesteśmy zgodni w temacie.
ParamatmaDas pisze:Ok. Mały wyciag. Jednak dla tego TEMATU., skupiamy sie na jego podejsciu do kfersjii tozsamosci i roznosci miedzy Dusza, Swiatem i Bogiem.
W tym przadku nie ma strdznia typu :"ja jestem smakiem wody"
Dla MAdawaczarii woda to woda, umysl to ulmys, 5 zmyskow to 5 zmyslow, matarja to matraja a Bog (Iswara) to Bog. Nie mozna mieszac tych wsztskich pojec.
06.03.12 Znaczenie: (...)Śrila Madhvacarya wyjaśnia, że słowa otam protam odnoszą się do przyczyny wszystkich przyczyn. Najwyższy Pan jest zarówno poziomy, jak i pionowy do manifestacji kosmicznej. Potwierdza to następujący werset ze Skanda Purany:
yatha kantha-patah sutra otah protaś ca sa sthitah
evam visnav idam viśvam otam protam ca samsthitam
Pan Visnu usytuowany jest jako pionowa i pozioma przyczyna manifestacji kosmicznej, niczym poziome i pionowe nici, z których zrobiony jest koc.
Bóg to Bóg i podstawa wszystkiego, przenika całe istnienie.
dajmy sobie spokój z wiki:
Madhya 09.245 Znaczenie: Śripada Madhvacarya urodził się w Udupi, które leży w Południowych Indiach, w prowincji Południowa Kanada, tuż na zachód od Sahyadri. Jest to główne miasto tej prowincji i znajduje się ono w pobliżu miasta Mangalore, które usytuowane jest na południe od Udupi. W Udupi jest miejsce zwane Pajaka-ksetra, gdzie w 1040 roku Śakabda w dynastii śivalli-brahmana narodził się Madhvacarya jako syn Madhyagehy Bhatty. W opinii niektórych urodził się on w 1160 roku Śakabda.
W dzieciństwie Madhvacarya nosił imię Vasudeva i z jego osobą wiązało się wiele cudownych opowieści. Mówi się też, że gdy jego ojciec zaciągnął wiele długów, to aby je spłacić, Madhvacarya przemienił nasiona tamaryndy w prawdziwe monety. Gdy miał pięć lat, ofiarowano mu świętą nić. W pobliżu jego siedziby żył w formie węża pewien demon o imieniu Maniman i Madhvacarya, mając pięć lat, zabił go palcem lewej stopy. Gdy jego matka była bardzo zdenerwowana, pojawił się przed nią jednym skokiem. Już w dzieciństwie był wielkim uczonym i chociaż jego ojciec nie wyraził zgody - w wieku lat dwunastu przyjął sannyasę. Po przyjęciu sannyasy od Acyuty Preksy otrzymał imię Purnaprajna Tirtha. Po wędrówce przez całe Indie przeprowadził w końcu dyskusję o pismach świętych z Vidyaśankarą, wzniosłym przywódcą Śrngeri-mathy. Nawet Vidyaśankara zmalał w obliczu Madhvacaryi. W towarzystwie Satya Tirthy, Madhvacarya udał się do Badarikaśramu. To tam spotkał Vyasadevę i wyjaśnił swój komentarz do Bhagavad-gity. W ten sposób, studiując w obecności Vyasadevy, stał się wielkim uczonym.
Do czasu przybycia z Badarikaśramu do Ananda-mathy, Madhvacarya ukończył swój komentarz do Bhagavad-gity. Jego towarzysz, Satya Tirtha, zapisał cały ten komentarz. Po powrocie z Badarikaśramu Madhvacarya udał się do Ganjamy, położonej na brzegu rzeki Godavari. Tam spotkał się z dwoma uczonymi o imionach Śobhana Bhatta i Svami Śastri. Później uczeni ci zasłynęli w sukcesji uczniów Madhvacaryi jako Padmanabha Tirtha i Narahari Tirtha. Po powrocie do Udupi Madhvacarya czasami kąpał się w oceanie. Przy jednej takiej okazji skomponował pewną modlitwę w pięciu rozdziałach. Pewnego razu, gdy siedział nad morzem pogrążony w medytacji o Panu Śri Krsnie, zobaczył, że wielki statek, który miał na pokładzie towary przeznaczone dla Dvaraki, znalazł się w niebezpieczeństwie. Dał on pewne znaki, dzięki którym statek mógł zbliżyć się do brzegu i został uratowany. Właściciele statku chcieli wręczyć mu jakiś prezent i wówczas Madhvacarya zgodził się przyjąć nieco gopi-candana. Otrzymał wielką bryłę gopi-candana a gdy mu ją niesiono, rozpadła się i odsłoniła ogromne Bóstwo Pana Krsny. Bóstwo w jednym ręku miało kijek, a w drugim trochę pożywienia. Otrzymawszy w taki sposób Bóstwo Krsny, Madhvacarya od razu ułożył modlitwę. Było Ono tak ciężkie, że nawet trzydziestu ludzi nie mogło Go podnieść. Madhvacarya osobiście zaniósł Je do Udupi. Madhvacarya miał ośmiu uczniów. Wszyscy przyjęli od niego sannyasę i zostali zarządcami jego ośmiu klasztorów. W Udupi nadal wielbi się Bóstwo Pana Krsny zgodnie z systemem ustanowionym przez Madhvacaryę.
Następnie Madhvacarya po raz drugi złożył wizytę w Badarikaśramie. Gdy przechodził przez Maharastrę, miejscowy król kopał dla dobra ogółu wielkie jezioro. Przechodząc przez ten teren ze swymi uczniami, Madhvacarya także był zobowiązany pomóc przy kopaniu. Po pewnym czasie, składając wizytę królowi, Madhvacarya zaangażował króla w tę pracę, a sam odszedł ze swymi uczniami.
W prowincji Ganga Pradesz często dochodziło do walk między hindusami a mahometanami. Hindusi byli na jednym brzegu rzeki, a mahometanie na drugim. Z powodu tego napięcia społecznego nie było żadnej łodzi, którą można by przepłynąć rzekę. Żołnierze mahometańscy po drugiej stronie zawsze zatrzymywali pasażerów, ale Madhvacarya nie przejmował się nimi. I tak przeprawił się przez rzekę, a gdy po drugiej stronie natknął się na żołnierzy, zaprowadzono go przed króla. Mahometański król był z niego tak zadowolony, że chciał mu dać królestwo i trochę pieniędzy, lecz Madhvacarya odmówił. Gdy szedł drogą, zaatakowali go rozbójnicy, lecz on wykorzystując siłę swego ciała, zabił ich wszystkich. A kiedy jego towarzysza, Satya Tirthę, napadł tygrys, Madhvacarya użył swej wielkiej siły do rozdzielenia ich. Gdy spotkał Vyasadevę, otrzymał od niego śalagrama-śila znane jako Astamurti. Potem zaś streścił Mahabharatę.
Oddanie Madhvacaryi dla Pana i jego wielka uczoność słyną w całych Indiach.
Zaniepokoiło to nieco właścicieli założonej przez Śankaracaryę Śrngeri-mathy. W owym czasie zwolennicy Śankaracaryi obawiali się wzrastającego wpływu Madhvacaryi i różnymi sposobami zaczęli dokuczać jego uczniom. Podjęto nawet próbę udowodnienia, że sukcesja uczniów Madhvacaryi nie była zgodna z zasadami wedyjskimi. Pewien człowiek o imieniu Pundarika Puri, zwolennik filozofii Mayavada Śankaracaryi, pojawił się przed Madhvacaryą, by podyskutować na temat śastr. Jest powiedziane, że wszystkie książki Madhvacaryi zostały zabrane, lecz później odnaleziono je dzięki pomocy króla Jayasimhy, władcy Kumli. W trakcie dyskusji Madhvacarya pokonał Pundarikę Puri. W Visnumangali mieszkał Trivikramacarya, który był wielką osobistością. Został on uczniem Madhvacaryi, a jego syn został później Narayanacaryą, twórcą Śri Madhva-vijayi. Po śmierci Trivikramacaryi, młodszy brat Narayanacaryi przyjął sannyasę i zasłynął później jako Visnu Tirtha.
W tym czasie uważano, że siła fizyczna Purnaprajni Madhvacaryi nie zna granic. Był człowiek o imieniu Kadanjari, słynący z tego, że posiadał siłę trzydziestu mężczyzn. Madhvacarya postawił na ziemi duży palec swojej stopy i poprosił tego człowieka, by oderwał go od ziemi, ale ten wielki silny mężczyzna nie był w stanie tego zrobić, mimo iż włożył w to wiele wysiłku. Śrila Madhvacarya odszedł z tego materialnego świata w wieku lat osiemdziesięciu, kiedy pisał komentarz do Aitareya Upanisadu. By uzyskać dalsze informacje na temat Madhvacaryi, trzeba przeczytać Madhva-vijayę napisaną przez Narayana Acaryę. Acaryowie z Madhva-sampradayi uznali Udupi za główny ośrodek i tamtejszy klasztor zasłynął jako Uttararadhi-matha. Lista różnych ośrodków Madhvacarya-sampradayi znajduje się w Udupi. (...) Po dzień dzisiejszy w klasztorze w Udupi jest czternastu innych Madhva-tirtha sannyasinów. Jak powiedzieliśmy, Udupi znajduje się w Południowej Kanada, około trzydziestu sześciu mil na północ od Mangalore. Leży ono nad morzem. Informacje te są dostępne w South Kanada Manual i w Bombay Gazette.
Madhya 04.197 Znaczenie: Czyści bhaktowie, którzy ściśle polegają na filozofii Vedanty, dzielą się na cztery sampradaye, czyli cztery transcendentalne ugrupowania. Z tych czterech sampradayi Madhavendra Puri przyjął Śri Madhvacarya-sampradayę. Przyjął on więc sannyasę zgodnie z zasadami parampara, czyli sukcesji uczniów. Począwszy od Madhvacaryi aż do mistrza duchowego Madhavendry Puri - acaryi o imieniu Laksmipati, nie było realizacji służby oddania w miłości małżeńskiej. Koncepcję tej miłości wprowadził po raz pierwszy do Madhvacarya-sampradayi Śri Madhavendra Puri. Ta konkluzja Madhvacarya-sampradayi została objawiona przez Śri Caitanyę Mahaprabhu podczas Jego podróży po Południowych Indiach, kiedy to spotkał Tattvavadi twierdzących, że należą do Madhvacarya-sampradayi.
Kiedy Śri Krsna opuścił Vrndavanę i przyjął królestwo Mathury, Śrimati Radharani, powodowana ekstatycznym uczuciem rozłąki, ukazała, jak można kochać Krsnę w separacji. Służba oddania w separacji jest więc centralnym elementem tego wersetu. Według Gaudiya-Madhva-sampradayi, oddawanie czci Bogu w uczuciu rozłąki jest najwyższym poziomem służby oddania. Zgodnie z tą koncepcją bhakta uważa się za bardzo biednego i opuszczonego przez Pana. Zwraca się więc on do Pana słowami dina-dayardra natha, tak jak zrobił to Madhavendra Puri. To ekstatyczne uczucie jest najwyższą formą służby oddania. Ponieważ Krsna wyjechał do Mathury, Śrimati Radharani była bardzo zasmucona, co wyraziła następującymi słowami: "Najwyższy Panie, z powodu rozłąki z Tobą Mój umysł jest bardzo wzburzony. Powiedz Mi więc teraz, cóż mam uczynić? Jestem bardzo biedna, a Ty jesteś bardzo miłosierny, bądź więc dla Mnie łaskawy i powiedz Mi, kiedy będę mogła Cię zobaczyć." Śri Caitanya Mahaprabhu zawsze przejawiał ekstatyczne emocje Śrimati Radharani, które ukazała Ona widząc Uddhavę we Vrndavanie. Powyższy werset wyraża podobne uczucia, doświadczane przez Madhavendrę Puri. Vaisnavowie z Gaudiya-Madhva-sampradayi mówią więc, że ekstatyczne uczucia doświadczane przez Śri Caitanyę Mahaprabhu pochodzą od Śri Madhavendry Puri poprzez Iśvarę Puri. Wszyscy bhaktowie z linii Gaudiya-Madhva-sampradayi przyjmują te zasady służby oddania.
ParamatmaDas pisze:
Zero filozfii mowiacej ze w tej Iluzji i że tu jest tez Bóg.
Rozumiem ze jasne rozgraniczenia miały na celu walkę z filozofią impersonalizmu, ale nie tłumaczy to faktu dla którego piszesz,że Madhwaczarja twierdzi iz w tym swiecie nie ma Boga, bo to nie prawda. Żaden pośpiech nie usprawiedliwia przeinaczania filozofii Vaisnava.
Ale dzięki Tobie poczytałem o Madhwaczarji - dziękuję bardzo.