Chyba jednak przyznasz, ze piekny kirtan, czysty pod wzgledem technicznym, bez asynchronicznie i za glosno bijacych cymbalow (tj kartali) bedzie bardziej satysfakcjonujacy, prawda?Arkadiusz pisze:Punk rock polega na prostej muzyce, zabrudzonej, żeby się nie przywi?zywać do melodii, ważny jest przekaz. Tak samo kirtan powinien być szczery, a sprawa techniczno?ci drugorzędna.
Jesli chodzi o muzyke zachodnia, to ja ciagle mysle nad tym jak winkorporowac flamenco w moj kirtan
W swiatyni powinno sie prowadzic jednak kirtan, ktory kazdy w stanie jest zrozumiec i powtrozyc (zalezy od muzykalnosci ludzi). Jednak ja jestem za perfekcjonizmem jesli chodzi o strone techniczna. Jak ja prowadze, to wybieram sobie osobe grajaca na mrdandze (zwykle moj maz, bo mnie zna i moje bhajany), poniewaz nie lubie niepotrzebnego przyspieszania i zbyt glosnego zaznaczania rytmu (wtedy ja i reszta musi krzyczec, nie spiewac). Powinno byc pewnego rodzaju polaczenie miedzy grajacymi na instrumentach, tak jak w bandzie, tzn w dowolnej grupie muzycznej. I najwazniejsze jest by kazdy z uczestniczacych w bhajanie byl swiadomy tego co sie dzieje i totalnie skoncentrowany na bhajanie. W innym wypadku nie jest to zadowalajace dla nikogo i mnie bardzo rozprasza i nie pozwala wejsc w trans.