Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Kryszna: Ja jestem źródłem wszystkich światów duchowych i materialnych. Wszystko ze Mnie emanuje. Mędrcy – wiedząc o tym doskonale – angażują się w służbę oddania dla Mnie i czczą Mnie z całych serc swoich. - Bg. 10.8
Waldemar
Posty: 742
Rejestracja: 31 paź 2008, 19:03

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Waldemar » 10 lis 2015, 06:57

Andrzejj pisze:
Co powoduje że na całej ziemi nie jest w tym samym czasie dzień?
Bardzo dobre pytanie Bhakty Andrzeja.
Czy ktoś zna na nie odpowiedź?

Daga
Posty: 31
Rejestracja: 17 lis 2007, 16:41

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Daga » 10 lis 2015, 09:29

Bhaktowie, jeśli ktoś jest faktycznie zainteresowany wiedzą na temat kształtu Ziemi, bo zapomniał, czego się uczył, bądź tego nie zrozumiał, to ja osobiście proszę o obejrzenie tego jednego filmiku uważnie:

https://www.youtube.com/watch?v=SB3x7jZIOdE

Nie wiem, czy akceptujecie logikę, bo czasem można mieć wątpliwości, ale jeśli tak, to nie ma innego wyjścia - Ziemia jest kulą (prawie). Jeśli nie, to ciężko na jakikolwiek temat rozmawiać, bo każdy będzie miał swoje fantazje.

Treści filmu można sobie sprawdzić tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=WLRA87TKXLM
http://suncalc.net/#/31.3536,-5.8008,2/2015.09.23/22:56
http://www.timeanddate.com/calendar/sep ... uinox.html

Awatar użytkownika
Radhakanta das
Posty: 121
Rejestracja: 27 sie 2010, 23:27
Lokalizacja: Poznań

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Radhakanta das » 10 lis 2015, 11:30

Waldemar pisze:
Andrzejj pisze:
Co powoduje że na całej ziemi nie jest w tym samym czasie dzień?
Bardzo dobre pytanie Bhakty Andrzeja.
Czy ktoś zna na nie odpowiedź?
Położenie i wielkość słońca w koncepcji płasko-ziemskiej jest inne niż nauczane w szkołach - niestety model heliocentyczny wymusił określenie ogromnych odległości miedzy ciałami niebieskimi jak również stworzenie niesamowitych rozmiarów - np. to że Słońce jest kilka razy większe niż Ziemia oraz że jest ono oddalone o 150 milionów kilometrów. Przy takim układzie faktycznie Słońce oblewałoby Ziemię promieniami na całości dysku. Badacze płaskiej Ziemi opierają się na nauce starożytnej oraz przyjmują autorytet 19-wiecznych naukowców, z grupy, która nigdy nie zaakceptowała modelu kopernikowskiego. Dobrym naukowym, logicznym podręcznikiem jest księga "Parallax - Ziemia, nie glob" - do pobrania darmowo w Internecie w Pdf - na jej podstawie stworzono mapę płaskiej choć okrągłej jak dysk Ziemi, mapę obowiązującą jeszcze w roku 1892. Inną książka jest Terra Firma - też autorstwa naukowców z XIX w. Jeśli wydaje się to zbyt stare to zaznaczam, że Kopernik tworzył koncepcję pokrytej wodą kulki kilka wieków wcześniej.
Tak oto mamy wg tej koncepcji mniejsze Słońce, znacznie niżej - praktycznie tak jak je odbieramy naturalnie patrząc na wschód czy zachód słońca - zaledwie kilka tysięcy kilometrów nad Ziemią. Rozdziela ono wtedy w ograniczonym zakresie światło tak jak latarka czy lampa co przedstawiłem już na innych kartkach tej dyskusji lecz mogę to powielić. Załączam też film o tym jak slońce się w tej koncepcji porusza koliście nad okrągłym, płaskim dyskiem, który jest częścią znacznie większego płaskiego obszaru - obszaru płaskiej Bhumandali (środkowy system 'planetarny'): https://www.youtube.com/watch?v=WX1AIl742H4
Załączniki
dzień.jpg
dzień.jpg (3.53 KiB) Przejrzano 11029 razy
śrī kṛṣṇa śaraṇaṁ mama

Daga
Posty: 31
Rejestracja: 17 lis 2007, 16:41

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Daga » 10 lis 2015, 12:00

Film z mojego posta powyżej udowadnia, że koncepcja, którą właśnie przedstawił Radhakanta jest niemożliwa i absurdalna.

Najprościej, jak tylko można - jeśli akceptujecie fakt, że we wszystkich miejscach wzdłuż danego południka, np. 0 o tej samej porze Słońce wschodzi i zachodzi - a to oczywiście jest sprawdzalna i dostępna każdemu wiedza - to znaczy, że akceptujecie kulistość Ziemi, bo jest to jedyna tłumacząca to zjawisko możliwość.

Awatar użytkownika
Radhakanta das
Posty: 121
Rejestracja: 27 sie 2010, 23:27
Lokalizacja: Poznań

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Radhakanta das » 10 lis 2015, 13:11

Daga pisze:Bhaktowie, jeśli ktoś jest faktycznie zainteresowany wiedzą na temat kształtu Ziemi, bo zapomniał, czego się uczył, bądź tego nie zrozumiał, to ja osobiście proszę o obejrzenie tego jednego filmiku uważnie:

Nie wiem, czy akceptujecie logikę, bo czasem można mieć wątpliwości, ale jeśli tak, to nie ma innego wyjścia - Ziemia jest kulą (prawie). Jeśli nie, to ciężko na jakikolwiek temat rozmawiać, bo każdy będzie miał swoje fantazje.
Odnośnie zapomnienia czego się uczyliśmy to przypominam, że wciąż uczymy się w szkołach o teorii ewolucji co słabo przekonuje do wiarygodności 'wiedzo-dawców'. Uczymy się, też, że nie ma duszy i że przyczyną świadomości jest materia. Te rzeczy akceptujemy w szkołach i są to rzeczy poniżające każdego teistę i osobę na ścieżce duchowej, a Ty przedstawiasz temat płaskiej ziemi jako szaleństwo z powodu tego, że ta właśnie obowiązująca w szkołach nauka pro-darwinowska i materialistyczna tego nie akceptuje. Ciekawe.

Co do przedstawionego filmiku 'anty-płasko-ziemskiego" to widziałem takich kilkanaście i żaden nie przekonuje logicznie - szczególnie dlatego iż nikt z owych prezenterów nie zapoznał się całościowo z tematem. Zabawne, że zostały autorom w rękach kartka, linijka i ołówek jako argument - no tak - skoro zdjęcia 'satelitarne' są w photo-shopie etc. robione to cóż zostaje.

Zaznaczam, że w tym wątku nie będziemy przekomarzać się jaka jest ziemia, tylko prezentować koncepcję płaskiej ziemi dla osób, które są otwarte na ten temat, które chcą się czegoś dowiedzieć a nie dla tych, którzy z góry nastawiają się, że temat jest bez sensu i nielogiczny bo nie będziemy dyskutować z osobami, które nie potrafią wyleczyć się z fałszywego ego, z tego bólu porażki, że być może było się oszukiwanym na taką skalę. Ów ból powoduje rozpacz objawiającą się niskiej klasy argumentacją przeciwko innym prezentacjom, za wszelka cenę, byle tylko nie uznać swojej wizji jako błędnej. Pytania, jak najbardziej - ale takie, które są powodowane zainteresowaniem i ciekawością. Dlatego proponuje Daga - jeśli ten temat Cie drażni, odpuść - znajdź własną przestrzeń, daj innym wysłuchać tego do czego prezentowania mamy prawo. To takie proste, jak z TV - przełączasz się na inny kanał i nie utrudniasz życia innym.
śrī kṛṣṇa śaraṇaṁ mama

Daga
Posty: 31
Rejestracja: 17 lis 2007, 16:41

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Daga » 10 lis 2015, 13:53

(w ramach edycji poprzedniego posta, bo nie widzę ikonki edytuj) chodziło mi oczywiście o momenty, kiedy Słońce góruje nad równikiem. Ale pewnie i tak nikt nie dociekał.

Kartka, ołówek i cyrkiel, bo tyle wystarczy, żeby obalić coś, co jest bez sensu. Nie trzeba większego działa. Ten jeden filmik w zupełności wystarcza, choć autor zrobił więcej - równie genialnych w swej prostocie.

Ja np. ponad 30 lat obserwuję wschody i zachody Słońca, i jakoś nigdy się ono nie zmniejsza, a Ty mi mówisz, że znika z perspektywą. Jakiś dowód? Może zróbmy dziś wieczorem eksperyment - zobaczymy kto z ręką na sercu będzie mógł stwierdzi, że Słońce zmniejsza się stopniowo, żeby ostatecznie zniknąć z pola widzenia. (!) Tylko skąd wiadomo, że rozumiecie jak działa perspektywa.. w szkole tego uczą, ale kto by wierzył..
Skoro temat wątka ma postać pytania, to można wnioskować, że chodzi o badanie zagadnienia.

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Vaisnava-Krpa » 10 lis 2015, 14:45

Ja proponuję aby najpierw poznać wiedzę tak jak idąc do szkoły, nikt nie pyta o poglądy tylko się wykłada a potem jak ktoś jest po szkole to może mieć własne zdanie.

Jeżeli ktoś zaprzecza sensowi poznawania jakieś wiedzy to nigdy się za nią nie zabierze.
Ale niech nie przeszkadza innym. Dzięki zaprzeczaniu jak mój ojciec zawsze mówił, powstał postęp techniczny, bo wcześniej ludzie pukali w czoło, że może być latająca maszyna, telefon, szklany ekran, komputer.

Temat został otworzony do przedstawienia więcej informacji a nie do wojowania zanim się wyczerpało temat. W szkole najpierw się uczy a potem zadaje pytania.
Niech nikt nie mówi, że się tym wcześniej interesował i poznał temat bo nie uwierzę.

Co do szkoły to teraz uczą że Hare Kryszna to sekta. Więcej jest cenzury i ideologii w szkołach niż 20 lat temu. Szkołę skończyłem bo jest obowiązkowa w Polsce, nie dają wyboru ani alternatyw i swoje zdanie o niej mam.

Wiedzę w szkole na temat Ziemi zdobywa się tak:
https://www.facebook.com/sameer.alyaser ... 969051321/
Im lepiej ktoś tak zdobywa tym ma lepszą ocenę, jeżeli kwestionuje albo dyskutuje to nie ma tego w programie nauczania, nie ma za to ocen pozytywnych.


Ja też na własną rękę badam temat.

Kolejna wątpliwość:

slonce pod katem prostym.jpg
Jeżeli Słońce jest tak ogromne, nie kilka ale średnica Słońca oficjalnie jest 109 razy większa od średnicy Ziemi. Jak zatem mogłoby oświetlać nierównomiernie?

W obu koncepcjach są różne założenia nie tylko wobec Ziemi ale też wobec innych planet, zatem należy poznać najpierw oba założenia w pełni, bo tak nic się nie zrozumie. Ja jestem trochę do przodu ale chłopaki ode mnie są jeszcze bardziej do przodu, więc wiem ile jeszcze trzeba się dowiedzieć aby to zaczęło się układać w głowie. Dopiero jak przetłumaczy się wszystkie argumenty można będzie fachowo porównywać. Na razie nich oni je przedstawiają, bo inaczej to trochę jak pytania w trakcie wykładu.
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Awatar użytkownika
Radhakanta das
Posty: 121
Rejestracja: 27 sie 2010, 23:27
Lokalizacja: Poznań

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Radhakanta das » 10 lis 2015, 14:59

Daga pisze:
Ja np. ponad 30 lat obserwuję wschody i zachody Słońca, i jakoś nigdy się ono nie zmniejsza, a Ty mi mówisz, że znika z perspektywą. Jakiś dowód? Może zróbmy dziś wieczorem eksperyment - zobaczymy kto z ręką na sercu będzie mógł stwierdzi, że Słońce zmniejsza się stopniowo, żeby ostatecznie zniknąć z pola widzenia. (!) Tylko skąd wiadomo, że rozumiecie jak działa perspektywa.. w szkole tego uczą, ale kto by wierzył..
Skoro temat wątka ma postać pytania, to można wnioskować, że chodzi o badanie zagadnienia.
Są rzeczy uczone w szkołach, które są w porządku oraz takie, które budzą wątpliwości. Już wyjaśniam dlaczego Słońce poprzez oddalanie może znikać za horyzontem a mimo tego wydawać się nawet czasem większe przy zachodzie niż w południe. Tu pomoże nam ... standardowa fizyka :) która wyjaśni dlaczego przez 30 lat Twych obserwacji widzisz je dość duże czasem przy zachodzie - to materiał na poziomie przedmaturalnym:

Kiedy światło dowolnego rodzaju rozchodzi się w gęstym ośrodku, zdaje się ono wówczas być większe, czy raczej emanuje ono większym blaskiem przy określonej odległości niż w przypadku, gdy rozchodzi się ono w “lżejszym” ośrodku. Zjawisko to jest bardziej widoczne, gdy ośrodek zawiera cząsteczki wody lub parę w swoim roztworze, jak np. w przypadku wilgotnej bądź mglistej atmosfery. Można je dostrzec stając w odległości paru metrów od lampy ulicznej i obserwując rozmiar światła. Przy oddalaniu się od lampy na odległość będącą wielokrotnością naszego pierwotnego dystansu, zobaczymy, że światło wyglądać będzie na znacznie większe. Zjawisko to obserwowalne jest w mniejszym lub większym stopniu w każdym przypadku, lecz gdy powietrze jest wilgotne lub pełne pary, jest ono tym intensywniejsze. Oczywistym jest, że w przy wschodzie i zachodzie słońca, promienie słoneczne przebyć muszą dłuższą odległość niż w południe. Ponadto, powietrze bliższe ziemi jest gęstsze oraz zawiera w sobie więcej cząstek
wody niż wyższe warstwy przez które słońce świeci w południe. Dlatego też, światło musi ulegnąć rozciągnięciu bądź powiększeniu, jak również i zmienić kolor. Zatem słońce, zachodząc w stronę horyzontu, z perspektywy ziemskiego obserwatora jednocześnie robi się większe z powodu nakreślonego powyżej, ORAZ mniejsze przez wzgląd na prawo perspektywy. Wypadkową tych praw obserwować możemy właśnie na niebie. Pomimo znacznego oddalenia, odległe źródła światła mają jaśniejszy/większy blask. Można znaleźć wiele rzutujących na to czynników (długość fali, dyfrakcja, ciśnienie powietrza, temperatura powietrza, szerokość apertury, szerokość geograficzna, wzniesienie, wilgotność, przejrzystość) - wszystkie one wpływają na ostateczny obraz. Stopień, w jakim słońce/księżyc ulegną powiększeniu (pod wpływem wspomnianych czynników) bądź pomniejszeniu (w wyniku prawa perspektywy) zależny będzie od wszystkich wyżej wymienionych aspektów. Stąd też czasami spotkamy się z filmikami pokazującymi księżyc zmniejszający się aż do momentu zniknięcia, tak jak tutaj, a czasami w wielkim powiększeniu.
śrī kṛṣṇa śaraṇaṁ mama

Waldemar
Posty: 742
Rejestracja: 31 paź 2008, 19:03

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Waldemar » 10 lis 2015, 16:29

Jeżeli Ziemia jest kulista, to co to za rodzaj iluzji, że wszyscy jej mieszkańcy mają wrażenie, że chodzą po płaskiej powierzchni?
Dlaczego nikt nie ma wrażenia, że chodzi głową w dół (na dole kuli) lub pod jakimś kątem do powierzchni (po bokach kuli)?

Daga
Posty: 31
Rejestracja: 17 lis 2007, 16:41

Re: Ziemia jest płaska - biegun południowy nie istnieje?

Post autor: Daga » 10 lis 2015, 18:02

Radhakanta das pisze:
Daga pisze:
Ja np. ponad 30 lat obserwuję wschody i zachody Słońca, i jakoś nigdy się ono nie zmniejsza, a Ty mi mówisz, że znika z perspektywą. Jakiś dowód? Może zróbmy dziś wieczorem eksperyment - zobaczymy kto z ręką na sercu będzie mógł stwierdzi, że Słońce zmniejsza się stopniowo, żeby ostatecznie zniknąć z pola widzenia. (!) Tylko skąd wiadomo, że rozumiecie jak działa perspektywa.. w szkole tego uczą, ale kto by wierzył..
Skoro temat wątka ma postać pytania, to można wnioskować, że chodzi o badanie zagadnienia.
.

Są rzeczy uczone w szkołach, które są w porządku oraz takie, które budzą wątpliwości. Już wyjaśniam dlaczego Słońce poprzez oddalanie może znikać za horyzontem a mimo tego wydawać się nawet czasem większe przy zachodzie niż w południe. Tu pomoże nam ... standardowa fizyka :) która wyjaśni dlaczego przez 30 lat Twych obserwacji widzisz je dość duże czasem przy zachodzie - to materiał na poziomie przedmaturalnym:.

Kiedy światło dowolnego rodzaju rozchodzi się w gęstym ośrodku, zdaje się ono wówczas być większe, czy raczej emanuje ono większym blaskiem przy określonej odległości niż w przypadku, gdy rozchodzi się ono w “lżejszym” ośrodku. Zjawisko to jest bardziej widoczne, gdy ośrodek zawiera cząsteczki wody lub parę w swoim roztworze, jak np. w przypadku wilgotnej bądź mglistej atmosfery. Można je dostrzec stając w odległości paru metrów od lampy ulicznej i obserwując rozmiar światła. Przy oddalaniu się od lampy na odległość będącą wielokrotnością naszego pierwotnego dystansu, zobaczymy, że światło wyglądać będzie na znacznie większe. Zjawisko to obserwowalne jest w mniejszym lub większym stopniu w każdym przypadku, lecz gdy powietrze jest wilgotne lub pełne pary, jest ono tym intensywniejsze. Oczywistym jest, że w przy wschodzie i zachodzie słońca, promienie słoneczne przebyć muszą dłuższą odległość niż w południe. Ponadto, powietrze bliższe ziemi jest gęstsze oraz zawiera w sobie więcej cząstek
wody niż wyższe warstwy przez które słońce świeci w południe. Dlatego też, światło musi ulegnąć rozciągnięciu bądź powiększeniu, jak również i zmienić kolor. Zatem słońce, zachodząc w stronę horyzontu, z perspektywy ziemskiego obserwatora jednocześnie robi się większe z powodu nakreślonego powyżej, ORAZ mniejsze przez wzgląd na prawo perspektywy. Wypadkową tych praw obserwować możemy właśnie na niebie. Pomimo znacznego oddalenia, odległe źródła światła mają jaśniejszy/większy blask. Można znaleźć wiele rzutujących na to czynników (długość fali, dyfrakcja, ciśnienie powietrza, temperatura powietrza, szerokość apertury, szerokość geograficzna, wzniesienie, wilgotność, przejrzystość) - wszystkie one wpływają na ostateczny obraz. Stopień, w jakim słońce/księżyc ulegną powiększeniu (pod wpływem wspomnianych czynników) bądź pomniejszeniu (w wyniku prawa perspektywy) zależny będzie od wszystkich wyżej wymienionych aspektów. Stąd też czasami spotkamy się z filmikami pokazującymi księżyc zmniejszający się aż do momentu zniknięcia, tak jak tutaj, a czasami w wielkim powiększeniu.
Człowieku, nie żartuj.
Tak, już wklejałeś ten tekst na FB - chyba przeznaczony jest dla ludzi, którzy nigdy nie wyszli z domu, albo dla takich, którzy nie wierzą w nic co widzą, tudzież dla niewidomych. Mówisz, że Słońce się zmniejsza, kiedy codziennie widzisz, że się nie zmniejsza zachodząc. Na coś takiego nie wiadomo, co powiedzieć. Trzeba zapytać o motywacje.

https://www.youtube.com/watch?v=Ac6cc7iDJ28

8)

W swoich spiskowych zapędach macie może trochę racji - ja uważam, że to jest nie tyle spisek, co eksperyment socjologiczny. Ktoś pewnie pisze pracę magisterską, dlatego wrzucił na Internet hasło "ziemia jest płaska", parę spreparowanych filmików i patrzy, kto się tak daje nabić w butelkę jak dziecko.
Pytanie - kto z was w ogóle otworzył książkę do geografii próbując rozwiać te swoje wątpliwości? Z tego, co piszecie wynika, że nikt.

Jeżeli ktoś zaprzecza sensowi poznawania jakieś wiedzy to nigdy się za nią nie zabierze.
Ale niech nie przeszkadza innym. Dzięki zaprzeczaniu jak mój ojciec zawsze mówił, powstał postęp techniczny, bo wcześniej ludzie pukali w czoło, że może być latająca maszyna, telefon, szklany ekran, komputer.
Kto zaprzecza sensowi poznawania jakiejś rzeczy? Może pokażcie ten sens, tylko, że Ziemia jest obiektem fizycznym, a nie mistyczną rzeczywistością, więc empiria plus logika wystarczą i bardzo dobrze ją opisują. Jeśli chcecie obalić coś, co jest ze wszech miar udowodnione, to musicie podać jakikolwiek sensowny powód, dla którego należy to robić. Co jest nie tak w kulistości Ziemi? Wszystkie wasze wątpliwości zostały naukowo obalone, tylko że nie chcecie się z tym zapoznać. Ja tego nie będę powtarzać, bo nie mam czasu a ktoś już wysiłek zrobił w tym kierunku, ale mogę podać adresy wszystkich filmików, bo rozumiem, że książek nie chcecie. A mam tu też za plecami całą encyklopedię geograficzną, jakby co. Po ostatniej rozmowie na FB nawet zrobiłam wysiłek i znalazłam loty, które wg flatearthowców nie istnieją.
Czy istnieje jakiś jeden niepodważalny argument świadczący o płaskości Ziemi?
Temat został otworzony do przedstawienia więcej informacji a nie do wojowania zanim się wyczerpało temat. W szkole najpierw się uczy a potem zadaje pytania.
Niech nikt nie mówi, że się tym wcześniej interesował i poznał temat bo nie uwierzę.
...
Ja też na własną rękę badam temat.
A uwierzysz, że można być geografem i po prostu wiedzieć, jak jest? bo się temat zna, rozumie i nawet go uczy. Natomiast, faktycznie, od stuleci nikt się nie interesował płaską Ziemią, bo nie było ku temu żadnego powodu. Teraz jedynym powodem wydaje się być Internet i wolność do posiadania własnego poglądu jaki by nie był.

ODPOWIEDZ