Bardzo dobre pytanie Bhakty Andrzeja.Andrzejj pisze:
Co powoduje że na całej ziemi nie jest w tym samym czasie dzień?
Czy ktoś zna na nie odpowiedź?
Bardzo dobre pytanie Bhakty Andrzeja.Andrzejj pisze:
Co powoduje że na całej ziemi nie jest w tym samym czasie dzień?
Położenie i wielkość słońca w koncepcji płasko-ziemskiej jest inne niż nauczane w szkołach - niestety model heliocentyczny wymusił określenie ogromnych odległości miedzy ciałami niebieskimi jak również stworzenie niesamowitych rozmiarów - np. to że Słońce jest kilka razy większe niż Ziemia oraz że jest ono oddalone o 150 milionów kilometrów. Przy takim układzie faktycznie Słońce oblewałoby Ziemię promieniami na całości dysku. Badacze płaskiej Ziemi opierają się na nauce starożytnej oraz przyjmują autorytet 19-wiecznych naukowców, z grupy, która nigdy nie zaakceptowała modelu kopernikowskiego. Dobrym naukowym, logicznym podręcznikiem jest księga "Parallax - Ziemia, nie glob" - do pobrania darmowo w Internecie w Pdf - na jej podstawie stworzono mapę płaskiej choć okrągłej jak dysk Ziemi, mapę obowiązującą jeszcze w roku 1892. Inną książka jest Terra Firma - też autorstwa naukowców z XIX w. Jeśli wydaje się to zbyt stare to zaznaczam, że Kopernik tworzył koncepcję pokrytej wodą kulki kilka wieków wcześniej.Waldemar pisze:Bardzo dobre pytanie Bhakty Andrzeja.Andrzejj pisze:
Co powoduje że na całej ziemi nie jest w tym samym czasie dzień?
Czy ktoś zna na nie odpowiedź?
Odnośnie zapomnienia czego się uczyliśmy to przypominam, że wciąż uczymy się w szkołach o teorii ewolucji co słabo przekonuje do wiarygodności 'wiedzo-dawców'. Uczymy się, też, że nie ma duszy i że przyczyną świadomości jest materia. Te rzeczy akceptujemy w szkołach i są to rzeczy poniżające każdego teistę i osobę na ścieżce duchowej, a Ty przedstawiasz temat płaskiej ziemi jako szaleństwo z powodu tego, że ta właśnie obowiązująca w szkołach nauka pro-darwinowska i materialistyczna tego nie akceptuje. Ciekawe.Daga pisze:Bhaktowie, jeśli ktoś jest faktycznie zainteresowany wiedzą na temat kształtu Ziemi, bo zapomniał, czego się uczył, bądź tego nie zrozumiał, to ja osobiście proszę o obejrzenie tego jednego filmiku uważnie:
Nie wiem, czy akceptujecie logikę, bo czasem można mieć wątpliwości, ale jeśli tak, to nie ma innego wyjścia - Ziemia jest kulą (prawie). Jeśli nie, to ciężko na jakikolwiek temat rozmawiać, bo każdy będzie miał swoje fantazje.
Są rzeczy uczone w szkołach, które są w porządku oraz takie, które budzą wątpliwości. Już wyjaśniam dlaczego Słońce poprzez oddalanie może znikać za horyzontem a mimo tego wydawać się nawet czasem większe przy zachodzie niż w południe. Tu pomoże nam ... standardowa fizykaDaga pisze:
Ja np. ponad 30 lat obserwuję wschody i zachody Słońca, i jakoś nigdy się ono nie zmniejsza, a Ty mi mówisz, że znika z perspektywą. Jakiś dowód? Może zróbmy dziś wieczorem eksperyment - zobaczymy kto z ręką na sercu będzie mógł stwierdzi, że Słońce zmniejsza się stopniowo, żeby ostatecznie zniknąć z pola widzenia. (!) Tylko skąd wiadomo, że rozumiecie jak działa perspektywa.. w szkole tego uczą, ale kto by wierzył..
Skoro temat wątka ma postać pytania, to można wnioskować, że chodzi o badanie zagadnienia.
Człowieku, nie żartuj.Radhakanta das pisze:.Daga pisze:
Ja np. ponad 30 lat obserwuję wschody i zachody Słońca, i jakoś nigdy się ono nie zmniejsza, a Ty mi mówisz, że znika z perspektywą. Jakiś dowód? Może zróbmy dziś wieczorem eksperyment - zobaczymy kto z ręką na sercu będzie mógł stwierdzi, że Słońce zmniejsza się stopniowo, żeby ostatecznie zniknąć z pola widzenia. (!) Tylko skąd wiadomo, że rozumiecie jak działa perspektywa.. w szkole tego uczą, ale kto by wierzył..
Skoro temat wątka ma postać pytania, to można wnioskować, że chodzi o badanie zagadnienia.
Są rzeczy uczone w szkołach, które są w porządku oraz takie, które budzą wątpliwości. Już wyjaśniam dlaczego Słońce poprzez oddalanie może znikać za horyzontem a mimo tego wydawać się nawet czasem większe przy zachodzie niż w południe. Tu pomoże nam ... standardowa fizykaktóra wyjaśni dlaczego przez 30 lat Twych obserwacji widzisz je dość duże czasem przy zachodzie - to materiał na poziomie przedmaturalnym:.
Kiedy światło dowolnego rodzaju rozchodzi się w gęstym ośrodku, zdaje się ono wówczas być większe, czy raczej emanuje ono większym blaskiem przy określonej odległości niż w przypadku, gdy rozchodzi się ono w “lżejszym” ośrodku. Zjawisko to jest bardziej widoczne, gdy ośrodek zawiera cząsteczki wody lub parę w swoim roztworze, jak np. w przypadku wilgotnej bądź mglistej atmosfery. Można je dostrzec stając w odległości paru metrów od lampy ulicznej i obserwując rozmiar światła. Przy oddalaniu się od lampy na odległość będącą wielokrotnością naszego pierwotnego dystansu, zobaczymy, że światło wyglądać będzie na znacznie większe. Zjawisko to obserwowalne jest w mniejszym lub większym stopniu w każdym przypadku, lecz gdy powietrze jest wilgotne lub pełne pary, jest ono tym intensywniejsze. Oczywistym jest, że w przy wschodzie i zachodzie słońca, promienie słoneczne przebyć muszą dłuższą odległość niż w południe. Ponadto, powietrze bliższe ziemi jest gęstsze oraz zawiera w sobie więcej cząstek
wody niż wyższe warstwy przez które słońce świeci w południe. Dlatego też, światło musi ulegnąć rozciągnięciu bądź powiększeniu, jak również i zmienić kolor. Zatem słońce, zachodząc w stronę horyzontu, z perspektywy ziemskiego obserwatora jednocześnie robi się większe z powodu nakreślonego powyżej, ORAZ mniejsze przez wzgląd na prawo perspektywy. Wypadkową tych praw obserwować możemy właśnie na niebie. Pomimo znacznego oddalenia, odległe źródła światła mają jaśniejszy/większy blask. Można znaleźć wiele rzutujących na to czynników (długość fali, dyfrakcja, ciśnienie powietrza, temperatura powietrza, szerokość apertury, szerokość geograficzna, wzniesienie, wilgotność, przejrzystość) - wszystkie one wpływają na ostateczny obraz. Stopień, w jakim słońce/księżyc ulegną powiększeniu (pod wpływem wspomnianych czynników) bądź pomniejszeniu (w wyniku prawa perspektywy) zależny będzie od wszystkich wyżej wymienionych aspektów. Stąd też czasami spotkamy się z filmikami pokazującymi księżyc zmniejszający się aż do momentu zniknięcia, tak jak tutaj, a czasami w wielkim powiększeniu.
Kto zaprzecza sensowi poznawania jakiejś rzeczy? Może pokażcie ten sens, tylko, że Ziemia jest obiektem fizycznym, a nie mistyczną rzeczywistością, więc empiria plus logika wystarczą i bardzo dobrze ją opisują. Jeśli chcecie obalić coś, co jest ze wszech miar udowodnione, to musicie podać jakikolwiek sensowny powód, dla którego należy to robić. Co jest nie tak w kulistości Ziemi? Wszystkie wasze wątpliwości zostały naukowo obalone, tylko że nie chcecie się z tym zapoznać. Ja tego nie będę powtarzać, bo nie mam czasu a ktoś już wysiłek zrobił w tym kierunku, ale mogę podać adresy wszystkich filmików, bo rozumiem, że książek nie chcecie. A mam tu też za plecami całą encyklopedię geograficzną, jakby co. Po ostatniej rozmowie na FB nawet zrobiłam wysiłek i znalazłam loty, które wg flatearthowców nie istnieją.
Jeżeli ktoś zaprzecza sensowi poznawania jakieś wiedzy to nigdy się za nią nie zabierze.
Ale niech nie przeszkadza innym. Dzięki zaprzeczaniu jak mój ojciec zawsze mówił, powstał postęp techniczny, bo wcześniej ludzie pukali w czoło, że może być latająca maszyna, telefon, szklany ekran, komputer.
A uwierzysz, że można być geografem i po prostu wiedzieć, jak jest? bo się temat zna, rozumie i nawet go uczy. Natomiast, faktycznie, od stuleci nikt się nie interesował płaską Ziemią, bo nie było ku temu żadnego powodu. Teraz jedynym powodem wydaje się być Internet i wolność do posiadania własnego poglądu jaki by nie był.Temat został otworzony do przedstawienia więcej informacji a nie do wojowania zanim się wyczerpało temat. W szkole najpierw się uczy a potem zadaje pytania.
Niech nikt nie mówi, że się tym wcześniej interesował i poznał temat bo nie uwierzę.
...
Ja też na własną rękę badam temat.