Strona 1 z 5

Wyznawcy Pana Siwy i Pana Buddy ??

: 24 maja 2008, 11:53
autor: John
Mam pytanie odnośnie wyznawców Pana Siwy i Buddy, czy ich drogi do Boga różnią się od wyznawców Krsny ? Bo raczej nie są tak skuteczne jak bhakti-joga.

: 24 maja 2008, 13:09
autor: RafalJyot
Na jakiej podstawie twierdzisz, iż nie są skuteczne?

: 24 maja 2008, 13:22
autor: John
Pan Krysna mówi w Bhagawadgice iż ludzie zwracają się do półbogów i ich prośby zostają wysłuchane, jednak w rzeczywistości to on je spełnia. Z tąd mój wniosek iż lepiej kierować się bezpośrednio do Krsny.

: 24 maja 2008, 13:32
autor: John
Nie chodzi o to że ich nie uznaję. Uznaję Pana Siwe i Pana Budde, tylko czy ich droga do Osiągnięcia Siedziby Pana jest taka sama czy inna ? Czy osiągnięcie takiego stanu trwa dłużej niż w przypadku wyznawcó bhakti-jogi dla Pana Sri Krsny ??

: 24 maja 2008, 14:00
autor: Sadhaka
Czy osiągnięcie takiego stanu trwa dłużej niż w przypadku wyznawców bhakti-jogi dla Pana Sri Krsny ??

Czas osiągania celu danego procesu nie zależy tak bardzo od wielbionej formy Boga.

Uznaję Pana Siwe i Pana Budde, tylko czy ich droga do Osiągnięcia Siedziby Pana jest taka sama czy inna ?

Są różnego rodzaju formy czczenia i proponują one różne rezultaty – od bhukti po mukti. Bóg ma wiele form i wiele siedzib - od Vaikunth po Kailash. Jiva może wejść w personalny związek z Bogiem lub wybrać sayujya mukti. Bhagavatam opisuje, że samych rodzajów wyzwolenia mamy pięć. Dodaj do tego fakt, że mamy różnego rodzaju ludzi, różny ich stopień zaawansowania, atrakcje do różnych form Pana i trzy guny natury materialnej.

: 24 maja 2008, 15:19
autor: John
Bóg jest jeden a Półbogowie jak Pan Siwa czy Budda to tylko różne formy tego samego Boga, w związku z czym też i różne drogi do niego czy dobrze rozumuję ??

: 24 maja 2008, 20:06
autor: RafalJyot
John pisze:Pan Krysna mówi w Bhagawadgice iż ludzie zwracają się do półbogów i ich prośby zostają wysłuchane, jednak w rzeczywistości to on je spełnia. Z tąd mój wniosek iż lepiej kierować się bezpośrednio do Krsny.
Zależy co znaczy skuteczność, jeśli chodzi o wyzwolenie to można je osiągnąć czcząc Shive, o czym wspomina Shiva Purana.

: 24 maja 2008, 20:11
autor: RafalJyot
John pisze:Bóg jest jeden a Półbogowie jak Pan Siwa czy Budda to tylko różne formy tego samego Boga, w związku z czym też i różne drogi do niego czy dobrze rozumuję ??
'Bóg' to zachodnia koncepcja, jeśli chodzi o podstawę Brahmana (Bhagavan) to jest nim Kryszna (Bhagavad Gita/14.26;14.27), Shiva (Shiva Purana opisuje Shive jako podstawe Brahmana), Shakti (podobnie Devi Bhagavatam). Zatem na poziomie duchowym występuje trochę bardziej skomplikowana logika (gdyż odrzucając wskazówki śastr popełniasz śastra aparadhe) gdzie coś może być tożsame a zarazem różne od czegoś innego - ale zazwyczaj by zrozumieć te tematy tanim kosztem obcina się wiele subtelności sprowadzając inne margi (ścieżki) do karma- albo jnana- kanda.

Re: Wyznawcy Pana Siwy i Pana Buddy ??

: 25 maja 2008, 12:30
autor: przemasura
John pisze:Mam pytanie odnośnie wyznawców Pana Siwy i Buddy, czy ich drogi do Boga różnią się od wyznawców Krsny ? Bo raczej nie są tak skuteczne jak bhakti-joga.
Z całym szacunkiem John, ale w kontekście buddysty określenie "wyznawca Buddy" nie jest najwłaściwsze. Buddyści nie uważają Sakjamuniego za obiekt kultu. Oczywiście osoba Buddy bywa podmiotem medytacji jednak z reguły jest on uważany za człowieka, który osiągnął oświecenie - wartośc uważną przez buddystów za najwyższą. I jako taki - człowiek, który osiągnął wyższy stan i ukazał tę ścieżkę innym - jest traktowany z atencją i szacunkiem. Nawasem mówiąc buddyzm jako taki traktuje o metodach porzucenia (i zrozumienia natury) cierpienia. Cierpienie bywa przedstawiane jako uwierająca drzazga a buddyzm jako druga drzazga. Używając jednej usuwasz drugą, po czym porzucasz ją i idziesz dalej. W podobnym znaczeniu używany jest przykład łodzi. Ciepłe pozdro :).

: 25 maja 2008, 14:38
autor: przemasura
Przepraszam za literówkę w powyższym - w "nawiasie" i za niepełną wypowiedź. Muszę niestety "dokleic". Buddyzm jako taki jest ścieżką osiągnięcia oświecenia w zasadzie własnym wysiłkiem. Nie ma w nim tez mowy o Bogu czy duszy jako takiej (przypowieść o strzale - "najistotniejsze jest wyjąć ją z rany a nie dociekać źródła jej wytworzenia"). Stąd też nie mozna traktować buddyzmu jako drogi do Boga. Pozdro, tradycyjnie ciepłe :).