Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Tylko jedna droga jest prawdziwa - droga do Boga. " Prawdziwym interesem wszystkich żywych stworzeń – w istocie, celem życia – jest powrót do domu, do Boga. Jest to korzystne dla nas samych, naszej żony, dzieci, uczniów, przyjaciół, rodaków i całej ludzkości. Ruch świadomości Kryszny może udzielić wskazówek względem zarządzania, dzięki któremu każdy będzie mógł wziąć udział w czynnościach świadomych Kryszny i osiągnąć ostateczny cel." - 07.15.65 Zn.
Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 09 wrz 2012, 11:58

ParamatmaDas pisze:Ogolnie, jesli tutjsi bhlowie nie docniaja takich nauk, to albo sa slepi albo cos z ich prcesem idzie nie tak jak trzeba; ale to jak zwykle moje zdanie.
Zapewne jest tak jak mówisz. Ale będzie lepiej:
„Medytujmy o tym transcendentalnym Kamadewie,
Panu Śri Krysznie, który jest wszech-atrakcyjnym, sprytnym i dowcipnym
Widagdha Madhawą. Wypuszczając Swoich pięć Boskich, kwietnych
strzał (puszpa banaja) w serce Swojego wielbiciela, doprowadza go do
szaleństwa czarem Swojego piękna i premy. Następnie strzały spalają
wszystkie materialne pragnienia wielbiciela i całkowicie czyszczą Jego
umysł i serce.
„Chroniąc go, te pięć strzał odgradza i powstrzymuje wszelki późniejszy
atak energii iluzorycznej w stosunku do tego w pełni podporządkowanego
wielbiciela. Pływając w radosnym oceanie swojego wiecznego, miłosnego
związku z Kryszną, wielbiciel czasem przepełnia się i oszałamia różnymi
ekstatycznymi symptomami. W tym czasie działania takiego premika bhakty,
tańczenie do melodii fletu Kamadewy, mogą wydawać się najbardziej
niezwykłe i oszałamiające dla dźiw związanych przez łańcuchy pożądania”.
W ten sposób powinno się medytować o wspaniałych efektach strzał
ukochanego Kamadewy, pięknego Śri Kryszny.
- Gajatri Mahima Madhuri – Słodkie Chwały Gajatri
Wątpliwości natury filozoficznej i duchowej sa normalną rzeczą i zdarzają się też na b. wysokim etapie słuzby oddania:
„Nawet po rozpatrzeniu tego wyczerpującego opisu z wielu punktów
widzenia, nadal nie mogłem dojść do konkluzji. W tym miejscu porzuciłem
starania na odnalezienie odpowiedzi. Odrzucając jedzenie i picie stałem się
tak zaniepokojony w swoim umyśle, że postanowiłem porzucić ciało.
W tym smutnym nastroju usiadłem bez ruchu nad Radha-kunda. Jeśli nie
jest się właściwie świadom nawet sylab w mantrze, to jak będzie możliwe,
aby stał się świadomym Pana? Dlatego porzucenie ciała jest na miejscu.
Wszystko jest w porządku, takie jest Twoje zdanie jedyne co musisz teraz zrobić to je autoryzowac, podąrzając za przykładem:
„Tuż po północy wreszcie zdrzemnąłem się. Wtedy, nagle zobaczyłem, że
Śri Wryszabhanunandini, Śrimati Radhika pojawiła się przede mną i zaczęła
mówić: „Och Wiśwanatha! Och Hari Wallabha! Wstań proszę! To, co
napisał Krysznadasa Kawiradźa to prawda; on także jest Moim poufnym
sługą. Dzięki Mojej łasce on wie wszystko o Moich sekretnych, najskrytszych
nastrojach. Proszę, nie miej żadnych wątpliwości, co do jego stwierdzeń.
Ta mantra jest mantrą do wielbienia Mnie – w rzeczy samej, mogę
zostać zrozumiana przez sylaby w tej mantrze. Lecz bez Mojej łaski, nikt
nie może się niczego dowiedzieć o tajemnicy tych tematów.
„Rozwiązanie pytania o połowę sylaby znajduje się w książce znanej jako
Warnagama-bhaswadi. Widząc tę książkę, Śri Krysznadasa Kawiradźa napisał
tak, jak napisał. Teraz posłuchaj proszę. Gdy się zbudzisz, zajrzyj do tej
książki, a potem skompiluj wszystkie te wydarzenia dla korzyści innych”.
Z jednej strony wydawać by się mogło ze to czy mantra ma 24,5 czy 25 nie ma większego znaczenia, a jednak ma...
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2012, 12:15 przez trigi, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Purnaprajna » 09 wrz 2012, 12:11

ParamatmaDas pisze:Ogolnie, jesli tutjsi bhlowie nie docniaja takich nauk, to albo sa slepi albo cos z ich prcesem idzie nie tak jak trzeba; ale to jak zwykle moje zdanie.
Zasady moralne są oczywiście bardzo istotne, gdyż pozwalają na kontakt z sattwa-guną, i nie sądzę, aby ktokolwiek je tu kwestionował. Należy jednak pamiętać o tym, co Śrila Prabhupada pięknie wyjaśnia w "Journey of Self-discovery":

"Moralna dobroć jest niewystarczająca, ponieważ prosta moralność nie zadowoli duszy. Musimy wznieść się ponad moralność - do świadomości Kryszny. Oczywiście, w materialnym świecie moralność jest uważana za najwyższą zasadę, ale istnieje inna platforma, które zwana jest transcendentalną (vasudeva). Najwyższa ludzka doskonałość leży na tej platformie, i potwierdzone jest to w Śrimad Bhagawatam. Jednakże, ponieważ zachodni filozofowie nie posiadają żadnych informacji na temat platformy vasudeva, uważają materialną gunę dobroci za najwyższą doskonałość, i szczyt moralności. Ale w tym świecie, nawet moralna dobroć jest pod wpływem niższych sił ignorancji i pasji. W materialnym świecie nie można znaleźć czystej dobroci (śuddha-sattwa), gdyż czysta dobroć należy do transcendentalnej platformy. [...]

Istnieje jeszcze inny proces osiągnięcia platformy czystej dobroci (oprócz praktyki srogich wyrzeczeń - mój dopisek), i jest nim świadomość Kryszny. Jeżeli ktoś staje się świadomy Kryszny, wtedy automatycznie rozwijają się w nim wszelkie dobre cechy. Automatycznie żyje on w celibacie, kontroluje swój umysł i zmysły, oraz posiada miłosierne usposobienie. W tej epoce Kali, nie jest możliwe wyszkolenie ludzi w praktyce wyrzeczeń."


Innym słowy, zwykła moralność w gunie dobroci, bez powiązania jej ze świadomością Kryszny jest związana jedynie z materialnym ciałem i materialnymi czynnościami, a nie z duszą, i czynnościami duchowymi. Z tego względu, ostatecznie nie przynosi satysfakcji duszy. Dla duszy naturalną platformą działania jest pozbawiona wpływów ignorancji i pasji, czysta vasudeva-sattwa. Jakakolwiek inna platforma jest nienaturalna dla duszy, a w tym, i platforma materialistycznej moralności, która aczkolwiek jest najlepszą odskocznią do platformy transcendencji, to rozumiana i praktykowana jedynie jako zasada dla samej zasady, jest tak samo nieprzydatna dla duszy, jak i niemoralność.

Świadomość Kryszny automatycznie zawiera w sobie wszelkie najwznioślejsze zasady moralne, gdyż osoba posiadająca taką czystą świadomość działa zgodnie ze swoją wieczną duchową naturą wolną od wpływu 3 gun, które są łonem rodzącym wszelkie zło i cierpienie. Vasudeva-sattwa to ostatecznie czysta służba oddania dla Boga w wiecznym transcendentalnym szczęściu i wiedzy. Ponieważ taka niemotywowana materialnymi gunami służba sprawia przyjemność Bogu, źródłu i Ojcu wszystkich żywych istot, automatycznie daje ona szczęście służącemu, jak i wszystkim innym, którzy wchodzą z nimi w kontakt.

ParamatmaDas
Posty: 619
Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: ParamatmaDas » 09 wrz 2012, 12:38

Tak. Pytanie jest tylko czy nakaz by nie ulegac pychsze, gniwu, zlosci, lenistwu, ospalosci itp to kfestja moralnosci a nie prcesu duchwego przebudzenia? Nie wiem skad taki pomysl. Czmeu inne religje spwdzac do moralnsosci a nei duchwosci? W Nekatrze instrukcji mamy podbne zalecenia, w Gicie w wielu mijscach;

"Ardzuno nie ulegaj ospalosci walcz"

"To pozadanie jest wrogiem duszy"
"zadni waldzy synowei kuru..."

W deficnijci wiedzy, padaja slowa "Pokora, wolnosc od dumy....te 26 cech uwazam za wiedze inne za iugrmacjie". A w znaczniu Prabhupada pisze iz "sa filozfowie ktrzy uwzaja ze te cechy sa efektami 3 sil natury (daza do dobroci w domysle) ale tutaj SRI KRYSZNA mowi ze te cechy pozwalaja sie UWOLNIC od tych sil"

Czy strdznie "Kochaj Boga i innych" przydawac nalezy do moralnsci czy do duchwoscI?
Moim zdaniem oczywscie jest ze do duchwosci duszy> Cecha duszy - jest kochanie Boga. Czyz nie? Stwierdzenie wiec ze kochanie Boga to moralnosc - jest moim zdaniem bledne:) Sory Purnapragja prabhu:) Ale prznajmij rozmowa jest na innym jakby poziomie teraz:)
pozdrawiam:)
i sie nie obrazajcie ale moim zdaniem to co pisze jest oparte na wiedzy a nie na uprzedzeniach:) na podstawie siststr.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Purnaprajna » 09 wrz 2012, 12:46

ParamatmaDas pisze:Czmeu inne religje spwdzac do moralnsosci a nei duchwosci?
To już wyjaśnił Śrila Prabhupada w cytowanym powyżej fragmencie mówiąc: "Jednakże, ponieważ zachodni filozofowie nie posiadają żadnych informacji na temat platformy vasudeva, uważają materialną gunę dobroci za najwyższą doskonałość, i szczyt moralności."

Innymi słowy, vasuda-sattwa jest platformą duchowości, lub po prostu, duchowością. Jeżeli ktoś nie ma pojęcia o istnieniu vasudeva-sattwy, to jest jasnym, że jest jedynie w stanie myśleć i działać na platformie materialnych gun, a nie na wolnej od tych gun, platformie duchowej.

Upadharmy leżą w na poziomie świadomości prana-mayi. Wedyjska dharma/religia leży na wyższym, kolejnym poziomie gjana-mayi. Ale nawet ponad nią istnieją jeszcze dwa wyższe poziomy świadomości: platforma duchowa (wigjana-maya) i platforma czystego oddania dla Boga (ananda-maya). Jakby to powiedział nasz kochany Wojtek z Rumii, to jest wiedza czerpana Upaniszadów, a nie z "Przyjaciółki".
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2012, 12:51 przez Purnaprajna, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 09 wrz 2012, 12:51

ParamatmaDas pisze:Czy strdznie "Kochaj Boga i innych" przydawac nalezy do moralnsci czy do duchwoscI?
"Kochaj Boga i innych" - w stosunku do katolików podaj ich definicje Boga i innych.
"Kochaj Boga i innych" - w moim zrozumieniu "po chrześcijańsku":
"A król odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście."
/Mat. 25:40/
a po bhaktowsku podporzadkowanie poleceniom guru i sastra.
ParamatmaDas pisze:moim zdaniem to co pisze jest oparte na wiedzy a nie na uprzedzeniach:) na podstawie siststr.
to troche historii i wiedzy:
ParamatmaDas pisze: Ale kogos kto wybiera znow tylko jednostkowe doswdcznia- i je uogolnia nie przekona zadna ilosc wiedzy.
Prawosławie oznacza „prawowierność”, ortodoksję, czyli prawdziwą wiarę, nazwa rozpowszechniła się po VII soborze powszechnym w 787 roku. Współcześnie używa się również innych nazwy np.: Kościół prawosławny, wschodni, greko – katolicki, dyzunicki.
Kościół Wschodni, jak wspomniałam zwany prawosławnym wyodrębnił się z Kościoła powszechnego jeszcze w średniowieczu (XI XII wiek) na terenach wpływów kultury greckiej. Przyczyny takiego rozłamu (schizma wschodnia 1054 rok) tkwiły w dwóch czynnikach:
rywalizacja pomiędzy papieżem rzymskim , a patriarcha Konstantynopola o strefy wpływów i dominację w świecie chrześcijańskim.
różnice kulturowe (np.: w Rzymie dominował w liturgii język łaciński, w Konstantynopolu grecki), doktrynalne i w końcu liturgiczne.
Początkowo rozłam uważano za chwilowy, jednak trwa on do dziś. Na progu średniowiecza (V wiek) powstały cztery ośrodki administracyjne - patriarchaty, na czele których stał biskup (patriarcha):
patriarchat konstantynopolski – obejmuje dawne tereny Cesarstwa Bizantyjskiego,
patriarchat aleksandryjski – obejmuje prowincje egipskie,
patriarchat antiocheński – obejmuje Syrie,
patriarchat jerozolimski - obejmuje Jerozolimę.
Na terenach nawróconych na chrześcijaństwo tworzone był kościoły prawosławne autokefaliczne, czyli samodzielne i autonomiczne.
Podstawą wiary prawosławnych chrześcijan jest Biblia i Tradycja, która nakazuje uznawać jedynie postanowienia pierwszych siedmiu soborów. Do Tradycji prawosławni zaliczają również pisma ojców Kościoła „Kościół prawosławny (…) otacza szczególną czcią pisarzy z IV wieku n.e., a zwłaszcza tych, których nazywa „trzema Wielkimi Hierarchami”: Grzegorza z Nazjanzu, Bazylego Wielkiego i Jana Chryzostoma” pisał mnich Kallistos.
Różnice pomiędzy Kościołem katolickim , a prawosławnym są widoczne do dnia dzisiejszego i dotyczą następujących kwestii np.:
różnica doktrynalna polegając na tym iż, według katolików Duch Święty pochodzi od Boga Ojca i jest jednym z trzech osób boskich, prawosławni odrzucają tę tezę (filioque);
pierwszeństwa apostoła Piotra w stosunku do innych apostołów,
Kościół prawosławny nie uznaje dogmatu Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej (ogłoszony w grudniu 1854roku), uznając, że jako urodzona człowiekiem nie mogła być wolna od grzechu pierworodnego,
Kościół prawosławny nie uznaje również dogmatu Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny (ogłoszonego przez Piusa XII w 1950 roku);
Kościół prawosławny odrzuca dogmat o nieomylności papieża w kwestii wiary;
według prawosławia nie istnieje czyściec, a więc i dusza nie może oczyścić się z grzechów po śmierci;
w ujęciu prawosławnym prawdy wiary są niezmienne i nie mogą być udoskonalane przez człowieka.
Wspólną dla obu kościołów chrześcijańskich jest wiara, jej źródła oraz kult, chociaż w wypadku tego ostatniego elementu istnieją drobne różnice. W kościele prawosławnym podczas odprawiania liturgii, dużo większą wagę przywiązuje się do śpiewu, niż w Kościele katolickim warto zaznaczyć , że śpiew liturgiczny odbywa się bez użycia instrumentów muzycznych. Dużo większą rolę w tym Kościele prawosławnym odgrywa również kontemplacja. Kolejną przytoczoną tu różnicą może być nieco inny pogląd na temat kultu ikon, wyznawany przez wiernych prawosławia. Oba wyznania uznają jednak instytucję Kościoła za świętą i z tej świętości wypływa nieomylność nauczania.
Pozostałe różnice pomiędzy kościołem wschodnim (prawosławnym), a zachodnim (katolickim):
Kościół prawosławny uznaje siedem sakramentów: chrzest – jest dokonany przez trzykrotne zanurzenie w wodzie, nie polanie nią głowy jak praktykuje Kościół katolicki. Wraz z chrztem neofita przyjmuje bierzmowanie (w Kościele katolickim są to oddzielne ceremonie);
komunia – przyjmowana jest pod dwiema postaciami, (w Kościele katolickim najczęściej pod postacią chleba);
nie ma uznania odpustów;
celibat dotyczy jedynie biskupów, pozostali duchowni mogą wchodzić w związki małżeńskie.
Cechą charakterystyczną dla Kościoła prawosławnego jest uległość wobec władzy świeckiej oraz lojalność hierarchów wobec rządzących.
Istnienie dziś nurtu prawosławnego religii chrześcijańskiej w wielu państwach ma podłoże historyczne i tak:
w 1589 roku powstał patriarchat w Moskwie, a co za tym idzie Rosyjski Kościół Prawosławny,
w 1830 roku powstał autokefaliczny Kościół w Serbii,
w 1833 roku w Grecji,
w1859 roku w Rumunii,
w 1872 roku w Bułgarii,
w 1922 roku w Albanii,
w 1925 roku w Czechosłowacji,
w Polsce Autokefaliczny Kościół Prawosławny został zarejestrowany w 1925 roku, działa do dziś, składa się z czterech diecezji warszawsko-bielskiej, białostocko-gdańskiej, łódzko-poznańskiej i wrocławsko-szczecińskiej. Liczy przeszło 150 parafii liczących prawie 400 tyś. wyznawców. 13 V 1998 arcybiskup Sawa, ordynariusz prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej, został wybrany przez Sobór Biskupów zwierzchnikiem Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.
Kościół prawosławny dzieli się na autokefaliczne Kościoły lokalne oraz kościół krajowy. Struktura każdego Kościoła autokefalicznego, posiadającego własne organa o znaczeniu ogólnokościelnym jest następująca:
sobór krajowy mianuje biskupa najwyższej rangi, np.: metropolitę (Albania, Polska, Słowacja, Czechy lub jak w wypadku Rosji, Gruzji, Rumunii, Serbii, Bułgarii patriarchę,
synod – jest to organ kolegialny rady przybocznej głowy Kościoła lub biskupa diecezjalnego. Synod tworzą biskupi, kler i wierni, jego zadaniem jest rozstrzyganie spraw społeczno-kościelnych i gospodarczych.
Administracyjnie Kościół prawosławny podzielony na diecezje na czele z biskupami ordynariuszami, następnie diecezje dzielą się na okręgi – dekanaty, którymi kieruje z dziekan. Dekanat składa się z parafii, z proboszczami i wikariuszami. Przy proboszczu działa rada parafialna. Kapłanów mianuje i konsekruje biskup, biskupi są mianowani przez głowę Kościoła na wniosek synodu albo soboru. Konsekracja biskupa jest dokonywana przez co najmniej dwóch jego zwierzchników.
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2012, 12:54 przez trigi, łącznie zmieniany 2 razy.

ParamatmaDas
Posty: 619
Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: ParamatmaDas » 09 wrz 2012, 12:52

Moze Prabhupada pisal wtedy o zachdnich filozfiach typu swieckiego? Jezus nauczal o milosc do Boga. To wie kazdy kto czytal jego nauki, to mowil on sam. To mowili jego zwolnnicy, ba nawet nasi Aczarjowie , Prabhupada pisal ze Chzrjanie wierza w tego samego Boga co my. Jakze wiec mowic ze milosc do boga to moralnosc? Chyba zaszla jakas pomylka.

ps Tigi.
Jak spotkasz kogos kto Ci powie ze masz nie byc dumny, ze masz nie byc gniweny ale zaufac i podacsie Bogu i go kochac to sie oburzysz? Bo jest chzrjaninem?> Nie docenisz tego co uslyszysz?:)

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 09 wrz 2012, 12:59

ParamatmaDas pisze: Jak spotkasz kogos kto Ci powie ze masz nie byc dumny, ze masz nie byc gniweny ale zaufac i podacsie Bogu i go kochac to sie oburzysz? Bo jest chzrjaninem?> Nie docenisz tego co uslyszysz?:)
Pokornie stwierdzę ze temat tej rozmowy jest Hare Kryszna a chrześcijaństwo, a nie zanieczyszczenia Tigi, takiego bhakty ...

To tez jest fajne:
Oba wyznania uznają jednak instytucję Kościoła za świętą i z tej świętości wypływa nieomylność nauczania.
z tą różnicą ze jeden nie uznaje nauczania drugiego i co za tym idzie świętości konkurencji...
różnica doktrynalna polegając na tym iż, według katolików Duch Święty pochodzi od Boga Ojca i jest jednym z trzech osób boskich, prawosławni odrzucają tę tezę (filioque);
pierwszeństwa apostoła Piotra w stosunku do innych apostołów,
Kościół prawosławny nie uznaje dogmatu Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej (ogłoszony w grudniu 1854roku), uznając, że jako urodzona człowiekiem nie mogła być wolna od grzechu pierworodnego,
Kościół prawosławny nie uznaje również dogmatu Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny (ogłoszonego przez Piusa XII w 1950 roku);
Kościół prawosławny odrzuca dogmat o nieomylności papieża w kwestii wiary;
według prawosławia nie istnieje czyściec, a więc i dusza nie może oczyścić się z grzechów po śmierci;
w ujęciu prawosławnym prawdy wiary są niezmienne i nie mogą być udoskonalane przez człowieka.
przepełniony dumą i pychą powiem - szopka panie, szopka!
Chyba ze coś się zmieniło po ostatnich spotkaniach ekumenicznych lub po wizycie Cyrylego 1
Obrazek
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2012, 13:16 przez trigi, łącznie zmieniany 1 raz.

ParamatmaDas
Posty: 619
Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: ParamatmaDas » 09 wrz 2012, 13:09

Jesli jestes czlonkiem Hare Kryszna i repreztujesz jakis typ p[odejscia to chyba jest to natemat. Tym bardziej ze aktynie uczesticzysz w temcie:) Ale ok. (ps. Pierwsza wiedomosc na tej stronie 51- chyba jest nie na temat)

Ogolnie widze to tak;
Chrzejanstwo naucza o milosci do Boga. Mozna podzilic jak u nas na abideja prajodzana sambanda. Celem jest milosc. Wiemy to od samego autora chzrejastwa Jezusa. Spytano go przeciez kilka razy o co mu chodzi, czego chce nauczac? czy powstania pzrcwko rzminom? czy 10 prtzykazan? Odpowadal ze "Milosc do boga i 2 milosc do bliznich". Jesli bedzimy na to patzrec obiktwnie bez uprzedzen powinnymy to doenic.

Co wiecej. Ci ktrzy psozli w jego slady pierwsi chzrjanie, oddawali nieraz zycie. Nie bali sie. Zgodnie ze SB jesli ktos jest blisko Boga oidchdzi strach i przwiazanie do matrii. Taki np Sw. Franciszek, siedzac w wiezieniu czytal Biblie. Jaki byl efekt? Po wyjsciu z wiezenia rozdal majkatek, zaczol sie non stop modlic (dialog z Bogiem) gadac ze zwerzatami jako bracmi itp. Co bylo przczna? Wedlog bigrfi Franiszka, lektra biblii?

Jesli wiec AUTOR (jezus) mowi ze chodzi mu o milosc do Boga, jesli jego zwolnnicy (Franiszek< tersa, i inni) Twierdza ze chdzi im o milosc, to mam uwierzc autorowi, czy mam uwierzyc komus postronnemu kto raczej jest krytycznie nastawiny? Kto wie lepiej taki np Tigi czy Jezus - o co chodzi w chzrjstwie? czy chcac naprawic samochod oddajemy go najlepij do fabryki czy obcemu co nie lubi samchdow?

Zarzut ze chrzejanie nie pratykuja w wikszosci tej milosci jest zazutem nie wobec doktryny ale wobec wykonania, a wiec nie wobec abideji ale prajodzany, lub wobec zrzouminia. A sama doktryne nalzaloby docnic najpiewr.

Co do umnijszania ze oni nauczali o moramnosc a nei duchwsci- nalezaloby zdefinwac jedno i drugie. Ja powiem tak; MOralnosc- system nakazow ulatwijacych zycie w spoleczstwie bez odnsie sie do boga. Zeby bylo lepiej. Duchwosci - zbuzanie sie do Duchwej Osoby Boga,
trigi pisze: przepełniony dumą i pychą powiem - szopka panie, szopka!
Nie wiem o co chdzi o to ze w obrebie chzrjstwa sa roznice poejscia? No moim zdaniem dziwne:) Bo w obrebie Waisznawizmu tez:) Znasz moze wiedze ze sa 4 sampradaje? Slyszales czym sie roznia? Jesli tak to zapewne wiesz juz wsztsko.

Co do Samej dumy, zdaje sie sw. Kinga pisala ze czasmi duma jest tak wielka iz "po smierci czlowieka, duma umiera 15 minut pozniej, jego lub jej ego zyje jeszcze 15 minut dluzej". Niestety taka poezja moze czasmi sie tyczayc kogos niezaleznie od wyznania. Jej chodzilo o smierc ogolnie.

ParamatmaDas
Posty: 619
Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: ParamatmaDas » 09 wrz 2012, 13:25

Dodatkowo dodam bo widze zminiles.
Wklejanie w twarz Jezusa polityka mysle jest nie fer i nie gzrczne. Jest raczej niskie niz wysokie:) Ale tak to bywa, niektrzy ludzie od wiekow prwadza wojny religijne, jak widac w hare Kryszn tez sa tacy:)

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 09 wrz 2012, 13:31

ParamatmaDas pisze: Jesli wiec AUTOR (jezus) mowi ze chodzi mu o milosc do Boga, jesli jego zwolnnicy (Franiszek< tersa, i inni) Twierdza ze chdzi im o milosc, to mam uwierzc autorowi, czy mam uwierzyc komus postronnemu kto raczej jest krytycznie nastawiny? Kto wie lepiej taki np Tigi czy Jezus - o co chodzi w chzrjstwie? czy chcac naprawic samochod oddajemy go najlepij do fabryki czy obcemu co nie lubi samchdow?.
Tu masz właśnie taki sam problem jaki miał Mat z rasą "odrazy" z NO SPrabhupady.
Krysznie chodzi o miłość nam chodzi o miłość tylko ŚPrabhupada przedstawił to tak ze powoduje to problemy seksualne u wyznawców HK.
Tak samo Bóg Ojciec przysłał Jezusa, Teresie chodziło o miłość, Franciszkowi chodziło o miłość, i ojcu Gałuszko tez chodziło o miłość i pokój na swiecie, ale wszystkiemu winien był zły przekaz Jezusa bo nie spodobał się każdemu i niektórzy zapragneli Go ukrzyzować.
Jak Ci juz wyjasniłem cały czas jestem w ksiagach parafialnych jako chrześcijanin ochrzczony, zakomunikowany i bierzmowany wiec obcy nie jestem. Z tego powodu mam prawo powiedzieć swoje zdanie nt. działania urzędników KK.
Jak tez mieszanie głodnych lwów do dnia dzisiejszego ma się tak jak pisanie na kompie za pomocą krzesiwa.
Nie wiem o co chdzi o to ze w obrebie chzrjstwa sa roznice poejscia? No moim zdaniem dziwne:) Bo w obrebie Waisznawizmu tez:) Znasz moze wiedze ze sa 4 sampradaje? Slyszales czym sie roznia? Jesli tak to zapewne wiesz juz wsztsko.
Jak to o co :
Przyczyny takiego rozłamu (schizma wschodnia 1054 rok) tkwiły w dwóch czynnikach:
rywalizacja pomiędzy papieżem rzymskim , a patriarcha Konstantynopola o strefy wpływów i dominację w świecie chrześcijańskim.
Początkowo rozłam uważano za chwilowy, jednak trwa on do dziś.
Każdy uznaje świetość kościoła i nieomylność ale nie kolegi zza miedzy.
ParamatmaDas pisze:Wklejanie w twarz Jezusa polityka mysle jest nie fer i nie gzrczne.
Z ta twarza Jezusa to nie wiadomo czy ma niebieskie oczy czy czarne jest blondynem czy brunetem więc dystansu nie zaszkodzi...
http://blogmedia24.pl/node/59227
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2012, 13:39 przez trigi, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ