Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Tylko jedna droga jest prawdziwa - droga do Boga. " Prawdziwym interesem wszystkich żywych stworzeń – w istocie, celem życia – jest powrót do domu, do Boga. Jest to korzystne dla nas samych, naszej żony, dzieci, uczniów, przyjaciół, rodaków i całej ludzkości. Ruch świadomości Kryszny może udzielić wskazówek względem zarządzania, dzięki któremu każdy będzie mógł wziąć udział w czynnościach świadomych Kryszny i osiągnąć ostateczny cel." - 07.15.65 Zn.
Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 18 sty 2012, 09:10

Jesli juz mówimy o KK to ks. Boniecki(jak tez sp.ks Tischner ) jako jeden z niewielu budzi we mnie pozytywne skojarzenia, ma otwarty umysł i mówi co mysli nie bacząc na mocherowy tłum.
Sam tytuł jego nowej ksiazki mówi za siebie:"Lepiej palić fajkę niż czarownice".
"To, co w życiu doczesnym najcenniejsze, może okazać się bez znaczenia dla życia wiecznego."
"Religia jest dla mądrych. A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty zasłaniać."
"Miłość sama w sobie jest "nie do pojęcia", ale dzięki miłości możemy "pojąć wszystko".
"Mowa ziemi jest podobna do mowy miłości - ziemia także przemawia w ciszy. Stąd zapewne bierze się to przymierze między zakochanymi i umierającymi a ziemią. Płynie ono z pokrewieństwa ciszy. "
— Józef Stanisław Tischner
Takie podstawy bhakti - yogi. Niektóre aforyzmy spekulejwoda, ale niektóre ok.

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: V-K » 18 sty 2012, 17:16

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Jesli juz mówimy o KK to ks. Boniecki(jak tez sp.ks Tischner ) jako jeden z niewielu budzi we mnie pozytywne skojarzenia, ma otwarty umysł i mówi co mysli nie bacząc na mocherowy tłum.
Sam tytuł jego nowej ksiazki mówi za siebie:"Lepiej palić fajkę niż czarownice".
"To, co w życiu doczesnym najcenniejsze, może okazać się bez znaczenia dla życia wiecznego."
"Religia jest dla mądrych. A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty zasłaniać."
"Miłość sama w sobie jest "nie do pojęcia", ale dzięki miłości możemy "pojąć wszystko".
"Mowa ziemi jest podobna do mowy miłości - ziemia także przemawia w ciszy. Stąd zapewne bierze się to przymierze między zakochanymi i umierającymi a ziemią. Płynie ono z pokrewieństwa ciszy. "
— Józef Stanisław Tischner
Takie podstawy bhakti - yogi. Niektóre aforyzmy spekulejwoda, ale niektóre ok.

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: V-K » 18 sty 2012, 17:17

Zaraz, zaraz... ! „Moherowy tłum”? A któż to taki i czym się charakteryzuje?!
Chyba już wiem.
To jest taka okrutna obelga pod adresem większości tego zmarginalizowanego na ogól biednego społeczeństwa, jego pobożniejszej i moralniejszej części?
Tak? Nie mylę się?!
A jego nazwa wzięła swój początek, z ubioru starszych lub w średnim wieku naszych matek, babć, cioć, sąsiadek, znajomych, które są niezamożne, a których nie stać na modny ubiór?!
Są one najszczęściej ostoją w większości domów moralnej i duchowej stabilizacji, jako strażniczki i opiekunki ogniska i spokoju domowego.
Ich rodziny rozumiem to też mohery, prawda?! Dlatego, że są to ludzie biedni albo małozamożni, patrioci, ludzie uczciwi i pobożni zazwyczaj? Ci biedni ludzie „palą jakieś czarownice”, tak?!
Pierwsze słyszę. Wiem jedynie, że sama „walka” o przetrwanie jest już dla nich męką, a co dopiero „palenie jakichś czarownic”!
A gdzie, wobec tego okrucieństwa i obelg, podziała się miłość i współczucie do wszystkich istot żywych, w sercach których zamieszkuje Krsna?
Lepiej chwalić tych, którzy walczą z religijnością i moralnością?! Nie rozumiem!
Hare Krsna!

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 18 sty 2012, 18:33

Moherowy tłum nie odnosi sie ludzi biednych i starych, bo znam takie które bedac ubogie i starsze z "moherami" nie chca miec nic wspólnego. Odnosi sie do swiadomosci nie do wieku i stanu konta, dla mnie bynajmniej.
Nie ja to wymysliłem i nie ja wyzywam innych np. podczas krzyzowych przemarszów z pochodniami.
Uzywam tego zwrotu, poniewaz taki przymulizm istnieje błędnie kojarzony z czymś co ma mieć oznaki duchowe, a jest zwykłą ignorancją.
Polska wiki działa:
Moherowe berety – pejoratywne określenie wiernych, osób starszych lub w średnim wieku, identyfikujących się z poglądami społeczno-politycznymi głoszonymi przez konserwatywno-narodowy nurt polskiego katolicyzmu, którego reprezentantem są m.in. media związane z redemptorystą o. Tadeuszem Rydzykiem. Określenie to powstało od charakterystycznego nakrycia głowy, jakie nosi stereotypowy przedstawiciel kobiecej części tej społeczności i zostało utworzone na podobieństwo potocznych nazw niektórych formacji wojskowych np. czerwonych czy zielonych beretów.
Tak więc mówiąc "moherowe berety" nie mam intencji ublizania spracowanym starszym paniom, właścicielkom kotków i piesków, ubijających kotleciki w niedziele, ale zwracam sie do leniwego umysłowo tłumu które myli duchowość z materialistycznie religijnym fanatyzmem, o który mnie tu już posadzano.

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: V-K » 18 sty 2012, 20:55

Ni jak nie mogę dopatrzyć się związku duchowej bliskiej więzi z Krsną z ubliżaniem i pogardliwym wypowiadaniem się o katolickiej większości tego społeczeństwa, która ma takie a nie inne określone religijne zwyczaje i wierzenia. Z drugiej strony wiadomo, że dotyczy to zmarginalizowanej społecznie większości tego społeczeństwa. Nadal też nie widzę żadnego sensu w tym, aby żywić do tych ludzi takiego potencjału nienawiści, kpin i szyderstw, nie zawinionych przez nich zresztą, aby potem oczekiwać od nich, względem naszego ruchu Świadomości Krsny, wspaniałomyślności, tolerancji, miłości... Otóż nie, wręcz przeciwnie należy się liczyć z jeszcze większą wymianą afrontów i podejmowaniu nieprzychylnych kroków, czyli dalszym rozkręcaniem spirali zawziętości i nieprzejednania. Tylko czy mieści się to w etyce sług i wielbicieli Krsny, aby dać się wikłać w takie konflikty?!
I podkreślam teraz, że obraźliwy zwrot „moherowy tłum” odnosi się do tej biedniejszej, starszej i często schorowanej części coraz bardziej marginalizowanej większości społeczeństwa, a także odnosi się do „stanu konta” a tym bardziej i świadomości. Podkreślam również, że patriotyzm i religijność, które przejawiąją ci ludzie nie jest żadnym „przymulizmem” ale określonymi postawami społecznymi i patriotycznymi. Każda religia, która promuje postawy moralne, przejawia oznaki duchowe i nie jest żadną ignorancją. Walka z jakąkolwiek religią w myśl zaleceń Prabhupady nie jest działniem właściwym, żeby nie powiedzieć szkodliwym. Zwalczając bowiem jakąkolwiek religię, zwalczamy niechcący w pewnym sensie swoją własną. Kto tego nie wie powinien sobie to uświadomić. Musimy też jako wielbiciele Krsny strzec się ironii i sarkazmów, aby nie nazywać prześmiewczo kobiet wyznania katolickiego „właścicielkami kotków i piesków, ubijających kotleciki w niedzielę”, że niby nie z nich się nie śmiejemy, aby zaraz potem ubliżyć wszystkim lub większości katolików, nazywając ich „leniwym umysłowo tłumem”, aby brnąć nadal w ubliżaniu i określać ich duchowość jako „materialistyczną”.
Myślę że należy przypomnieć fundamenty wiary wielbicieli Krsny, a mianowicie o litości i współczuciu dla wszystkich istot żywych w sercach których mieszka sam Krsna oraz nie w pełni uświadomiona do Niego. Postawa nienawiści względem katolickiej przytłaczającej większości nie przysporzy nam „konwertytów” z tego wyznania ani nie ułatwi nam pracy misyjnej wśród niej...
Co ma wspólnego z Panem Krsną nienawiść do katolików i katolicyzmu!? Niewiele, prawda?!
Pozdrawiam serdecznie! Hare Krsna!

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 18 sty 2012, 21:23

Jesli mówimy o podstawach o których Prabhu pisałem to zrozum to:
Nie krytykuje ludzi tylko ich postawę, i nie pluje nienawiścią do nich tylko wyrazam dezaprobatę odnosnie ich swiatopoglądu.
Nie krytykuj ludzi, tylko ich błędy
I to jest baza wyjsciowa.
Zrozumienie ze wszyscy są cząstkami (duchowymi atomami) Kryszny i On przebywa w ich sercach posiadam - realizacji nie.
"Zwalczając bowiem jakąkolwiek religię, zwalczamy niechcący w pewnym sensie swoją własną. Kto tego nie wie powinien sobie to uświadomić"
Przytaczajac ks. Tischnera nie zwalczam KK tak samo jak gdy pisze o "moherach", zwalczam jedynie świadomość materialistycznego fanatyzmu, który niewiele ma wspólnego z chrześcijaństwem. Jak chcesz kochaj sobie cały ten patologiczny Kościoł, z toksykacja, jedzeniem miesa i nielegalnym seksem Twoja sprawa. Dopóki nie porzuca 4 zasad grzesznego zycia nie będą mieli nic wspólnego z duchowością bo to początek duchowego zycia. Jak porzucą, zamkmą rzeznie i browary bede chciał chodzic w chrystusowej szacie i spiewac Alleluja! Jeśli dalej będziesz próbował oskarzac mnie o nienawiść do kogokolwiek i zwalczanie Hare Kryszna przez krytykowanie "moherowatości" to sie rozejdziemy w rozmowie i dla własnego dobra zakończę ta konwersację.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 18 sty 2012, 21:59

Visnu-Krsna dasa pisze: Podkreślam również, że patriotyzm i religijność, które przejawiąją ci ludzie nie jest żadnym „przymulizmem” ale określonymi postawami społecznymi i patriotycznymi.
I te postawy są błędne pochodza z platformy cielesnej. Jestem Amerykaninem chrzescijaninem i bede walczył za wiare z Irańczykiem islamczykiem. Jest to ignorancja która prowadzi do cierpienia.
Mozemy to oglądac codziennie w TV. Jestem Polakiem jedynie prawdziwym katolikiem i bede walczył z ateistycznym pospulstwem pokroju Palikota. Nie ma różnicy. Problem w tym ze ludzie nie rozumieją istoty tego w co wierza.
Wszystkie religie prowadza do jednego Boga, ale nie wszyscy wyznawcy nią podążaja. Szczególnie ci co głośno krzyczą pod krzyzem lub po wyjsciu z meczetu (zabic ameryke - nie krzycza niech Allah obdarzy ich miłościa). Patriotyzm jest rozszerzona forma egoizmu, ale to chyba wiesz. Więc te hasła Bóg Honor Ojczyzna odnosza sie do koncepcji cielesnej, i nie mozna do nich przykładac duzej wagi.
Dlatego przytoczyłem Tischnera lub Bonieckiego bo oni nie jątrza jak Rydzyk i RM tylko poszukują swojej drogi w Chrystusie. "Lepiej chwalić tych, którzy walczą z religijnością i moralnością?! Nie rozumiem!" a oni nie walcza z religijnościa, rodzina RM walczy z całym swiatem i wszyscy sa dla nich zagrozeniem jesli nie popiera sie ojca dyrektora jest sie przeciw.

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: V-K » 18 sty 2012, 22:29

Czym innym jest rzeczowa krytyka kogoś, w duchu szacunku, a zupełnie czym innym jest lżenie go, kpienie z niego i szydzenie. A najświeższy przykład tego to określenie „patologiczny kościół”. Nazywając tak współobywateli tego kraju, nie kryjemy wobec nich niechęci, wrogości i to nieprzejednanej. Nie mamy żadnego uzasadnionego powodu, aby używać takich niestosownych i niekulturalnych określeń, nasączonych nie szacunkiem czy współczuciem dla wszystkich istot żywych, a zwykłą niechęcią i obelgami. Nie powinna nas ochodzić forma duchowości w innych religiach, po to by obrażać ich wyznawców. To jest ich sprawa. A naszą rzeczą jest uzdrawianie sytuacji w naszych własnych szeregach, a wiele jest do zrobienia pod tym względem. Sam drastyczny spadek ilości aktywnych bhaktów, w porównaniu z okresem wcześniejszym , gdy ruch świadomości Krsny był na „topie i trendy”, a nawet na ulicach, świadczy sam za siebie. Należy najpierw sobie to dobrze uświadomić, by móc uzdrowić wszystkie to, co spowodało taki odpływ bhaktów, a później walczyć z innymi religiami i ich wyznawcami. Jeszcze raz powtarzam, nic nie można wskórać w szerzeniu Świadomości Krsny, wtedy gdy obraża się innych wyznawców. A rzeźnie i browary są też chakterystyczne i dla innych religii, nie tylko dla religii katolickiej. W Indiach też są. W czasach wedyjskich, wcześniejszych, przed pojawieniem się Pana Buddy, były również rzeźnie i nawet ofiary ze zwierząt, a jednak była wtedy możliwość samorealizacji.
Na takim są poziomie poznania. Szyderstwa nic pomogą a jedynie utrudnią dotarcie do tych dusz, w których sercach przebywa Krsna...
Współczucie i szacunek dla wszystkich żywych istot, nawet zwierząt, a coż dopiero do wszystkich bez wyjątku ludzi...
Pozdrawiam! Hare Krsna!

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: V-K » 18 sty 2012, 22:44

Można się nie zgadzać z ogółem tego katolickiego społeczeństwa (przytłaczającej większości) jeśli chodzi o patriotyzm i religijność, ale nie można z takimi poglądami walczyć. Powinniśmy dziękować wszystkim tym, którzy się podejmują postaw patriotycznych, albowiem oznacza to propaństwowość. A od tego zależy funkcjowanie zastałej obecnej rzeczywistości. Nie chcę sobie wyobrażać sytuacji, gdyby nagle padły wszystkie szkoły, szpitale, banki, transport, pobliczny i prywatny, komunikacja radiowa i satelitarna, elektrownie, drogi tory kolejowe, na ulicach grasowałyby całe armie bandytów, chuliganów i złodziejów... itd. I niech mają religię taką jaką dotychczas mają o ile nie są w stanie przyjąć na dzień dzisiejszy Świadmości Krsny, gdyż każda religia, choć w niejednakowym stopniu jest gwarantem prawa i moralności. Bez religii w ogóle, nie ma moralności!

Bolito
Posty: 839
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:06
Lokalizacja: Kraków

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Bolito » 18 sty 2012, 23:25

Visnu-Krsna dasa pisze:Zaraz, zaraz... ! „Moherowy tłum”? A któż to taki i czym się charakteryzuje?!
Chyba już wiem.
To jest taka okrutna obelga pod adresem większości tego zmarginalizowanego na ogól biednego społeczeństwa, jego pobożniejszej i moralniejszej części?
I znowu Mr Hyde przytłumił dr Jekkyl'a.
Visnu-Krsna dasa pisze:Ni jak nie mogę dopatrzyć się związku duchowej bliskiej więzi z Krsną z ubliżaniem i pogardliwym wypowiadaniem się o katolickiej większości tego społeczeństwa, która ma takie a nie inne określone religijne zwyczaje i wierzenia. Z drugiej strony wiadomo, że dotyczy to zmarginalizowanej społecznie większości tego społeczeństwa. Nadal też nie widzę żadnego sensu w tym, aby żywić do tych ludzi takiego potencjału nienawiści, kpin i szyderstw, nie zawinionych przez nich zresztą, aby potem oczekiwać od nich, względem naszego ruchu Świadomości Krsny, wspaniałomyślności, tolerancji, miłości...
Ale "Kościół Radiomaryjny" to nie jest "większość" polskich katolików.
A co do "nienawiści, kpin i szyderstw" to niestety, oni zaczęli. I jeździli po nas tam i z powrotem, wygadując o nas kosmiczne bzdury. Po pewnym czasie rozgłośnia nieco przystopowała, ale podejrzewam, że większość tych leciwych fanek ojca dyktatora nadal chętnie zatłukłaby nas, "destrukcyjnych sekciarzy", laskami i parasolkami, a dla pewności jeszcze dodusiła różańcem. Gdyby takie środowiska zdobyły władzę, z miejsca zostalibyśmy zdelegalizowani i mieli do wyboru emigrację albo konspirację. Wybacz, ale nie potrafię jakoś przejawić pozytywnych uczuć do takich osób. A "moherowość", jak słusznie zauważył Trigi, to ocena postępowania a nie ludzi.
trigi pisze: Wszystkie religie prowadza do jednego Boga, ale nie wszyscy wyznawcy nią podążaja. Szczególnie ci co głośno krzyczą pod krzyzem lub po wyjsciu z meczetu (zabic ameryke - nie krzycza niech Allah obdarzy ich miłościa).
[...]a oni nie walcza z religijnościa, rodzina RM walczy z całym swiatem i wszyscy sa dla nich zagrozeniem jesli nie popiera sie ojca dyrektora jest sie przeciw.
Świetne! sam bym tego(pierwszy fragment) lepiej nie ujął.
Nie jedz na czczo (grafitti)

ODPOWIEDZ