Adam Katowice pisze:Ja lubię fakty, gorzka prawda, lekarstwo, lepsza od słodkiego kłamstwa, trucizny. Po co znikać, a jak komuś coś nie pasuje, to niech nie czyta.
Ależ Ty Prabhu to dopiero jesteś tolerancyjny!

Albo może po prostu nie czytasz uważnie i ze zrozumieniem. Jeżeli wszyscy mają tu prawo do głosu "prawdy" przeciwko świadomości Kryszny, to i my powinniśmy mieć tu prawo do odmiennego głosu. W końcu są to nasze progi, nieprawdaż?
A oto prawda i fakty Arlety w całej swojej krasie!
-
Świadomość Kryszny - nieprzynosząca pożytku religijna łopatologia
-
Świadomość Kryszny - niezdrowa i nieuczciwa idea, która uzależnia
-
Świadomość Kryszny - grupa ludzi oszukująca samych siebie i wierzących w coś, co nie istnieje
-
Świadomość Kryszny - psychiatria potwierdza ją, jako chorobliwe uzależnienie i szkodliwy nałóg
-
Świadomość Kryszny - przynosi szkodliwe skutki dla zdrowia psychicznego i fizycznego
-
Świadomość Kryszny - firma nastawiona na maksymalny zysk, która istnieje dzięki naiwności ludzkiej oraz braku rzetelnej informacji
-
Świadomość Kryszny - grupa w większości złożona z młodych idealistycznych ludzi, czasem nie mających oparcia w rodzinie, którym daje się złudzenie wsparcia
-
Świadomość Kryszny - nieszczęśliwe życie pod presją ze strony organizacji
-
Świadomość Kryszny - izolacja społeczna
-
Świadomość Kryszny - pogarda dla innych
-
Świadomość Kryszny - porzuć rodzinę i dzieci!
-
Świadomość Kryszny - wymaga nieludzkich, okrutnych, zbyt abstrakcyjnych i niemożliwych do zrealizowania wyrzeczeń i celów
-
Świadomość Kryszny - stwarza głębokie poczucie winy i kompleks niższości
-
Świadomość Kryszny - legenda o nieistniejącym, doskonałym wielbicielu Kryszny
-
Świadomość Kryszny - wielbienie na ołtarzach wizerunków mitologicznych osób których nie ma i nigdy nie było, i którą są jedynie kłamstwem
-
Świadomość Kryszny - główna przyczyna rozstroju nerwowego
-
Świadomość Kryszny - absurdalne wymagania, obrażającego i poniżającego kobiety Prabhupady
-
Świadomość Kryszny - śmieszna forma pospiesznego mamrotania
-
Świadomość Kryszny - brak zainteresowania indywidualnymi potrzebami duchowymi ludzi
-
Świadomość Kryszny - gdzie Bóg wykorzystywany jest do nieuczciwych celów, i do manipulacji i naciągania ludzi.
Przynajmniej teraz wiemy Prabhu, że powyższe dyrdymałki uważasz za prawdę, gorzką bo gorzką, ale zawsze prawdę, której wolny wyraz należy popierać. Co sądzisz o zaproszeniu do tego wątku np. s. Michaeli Pawlik, aby wymieniła poglądy z Arletą, a my posłuchamy przytakując i chwaląc je za mówienie prawdy i przytaczanie faktów? A kto nie chce, to niech tego nie czyta, i sprawa załatwiona! To przecież Vaisnava-kripa płaci za serwer, a nie my.
Przyjrzyjmy się dokładnie powyższej liście zarzutów. Nic dziwnego że Vaisnava-kripa podejrzewa w tym przypadku użycia anty-sekciarskiego gotowca.
Istnieją własne przykre doświadczenia i uczucia, które naturalnie się szanuje i których się nie kwestionuje (i w tym sympatyzuję z Arletą), ale istnieje też majaczenie szaleńca, i należy starać się to rozróżnić, zanim zachęci się kogoś do ponownego otworzenia ust. To m.in. absencja czynienia tego typu rozróżnień, pozwala na zaistnienie niedorzeczności mających swoje źródło w lunatykach, od czasu do czasu pojawiających się w naszej społeczności i jest przyczyną nieprzyjemnych spraw takich, jakich doświadczyła Arleta, która obecnie sama plecie bzdury, bo przechodzi wewnętrzną bitwę wartości w jej znerwicowanym obcenie umyśle.
Zdrowa, ale sfrustrowana czymś osoba odchodzi w ciszy i szybko zapomina o całym wydarzeniu. Natomiast niezrównoważona emocjonalnie osoba wybierze atak irracjonalnymi i niepopartymi dowodami stwierdzeniami. Czy naprawdę powinniśmy zachęcać ludzi do mówienia dowolnych banialuk, tylko dlatego, że stwierdzą, że padli ofiarą naszego oszustwa. Tak Adamie z Katowic, także
Twojej nieuczciwości i szkodliwej religijnej łopatologii!
Kiedy mój guru wysłał mnie do świątyni w Atenach, to jedną z jego głównych instrukcji było "trzymać wariatów z dala od świątyni". W tym czasie, uczty niedzielne były opanowane przez hordy rozwydrzonych zombich, którzy wykorzystywali liderów świątyni, którzy także charakteryzowali podobnie idealistycznym i stojącym z dala od rzeczywistości zrozumieniem tolerancji, prawdy oraz wolności słowa i prawa do wyrażania własnych, nawet najgłupszych i najbardziej szkodliwych poglądów.
Zamknięcie im ust i wyrzucenie ich ze świątyni, odbierając im przy tym wyniesione z niej instrumenty muzyczne, wyjmując im z uszu należące do Bóstw kolczyki oraz wielu innych rzeczy, które brali niczym swoje ze świątynnego sklepiku, nie obyło się bez wielotygodniowych krzyków protestu i głośnych skarg na mnie do Prezydenta Świątyni. Za to potem był święty spokój i tych kilku normalnych ludzi, którzy zwykli do nas przychodzić, było nam wdzięcznym, bo nie musiało już opuszczać uczty niedzielnej zaledwie po kilku minutach, nie będąc zdolnymi do dalszego tolerowania zasłyszanych tam kosmicznych bzdur i oglądania scen rodem z oddziału psychiatrycznego. Postarajmy się widzieć rzeczy takie jakimi są, i działać odpowiednio do tego, nawet kosztem osobistej krytyki, niźli w imię poprawności politycznej i taniej popularności, pozwalać niezrównoważonym jednostkom na panoszenie się, kosztem dobra i spokoju wielu innych.
Nie mam pretensji do Arlety, bo jest chora. Nie chcę jej też obrazić, i dlatego mam nadzieję, że zrozumie moje dobre intencje. Wracaj szybko do zdrowia dziewczyno, ale pamiętaj, że i my, podobnie jak Ty, także borykamy się z własnymi problemami życiowymi, a Twoją rolą nie jest dorzucanie nam do pieca. Znam Cię na tyle, że wiem, że stoisz ponad takimi prymitywnymi odruchami, co zresztą potwierdziłaś, w swoim ostatnim wpisie. Hare Kryszna!