Islam

Tylko jedna droga jest prawdziwa - droga do Boga. " Prawdziwym interesem wszystkich żywych stworzeń – w istocie, celem życia – jest powrót do domu, do Boga. Jest to korzystne dla nas samych, naszej żony, dzieci, uczniów, przyjaciół, rodaków i całej ludzkości. Ruch świadomości Kryszny może udzielić wskazówek względem zarządzania, dzięki któremu każdy będzie mógł wziąć udział w czynnościach świadomych Kryszny i osiągnąć ostateczny cel." - 07.15.65 Zn.
Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Islam

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2012, 14:41

Mathura pisze: Wszystko można ubrać w piękne słowa i piękną filozofię i spie...szyć to. Można też działać w prosty sposób i zrobić to dobrze.
To dobrze, że chcesz działać w dobry i prosty sposób. Niech każdy z nas działa zgodnie z jego naturą. Jeżeli jednak ktoś chce pisać na forum Hare Kryszna to warto aby postarał się, aby własne, inspirowane najlepiej świadomością Kryszny myśli były, w zależności od jego możliwości, jak najpiękniej ubrane w słowa i filozoficzne, zgodnie z Gaudija Wedantą.

Pisanie o świadomości Kryszny nie oznacza brzydkich słów i kiepskiej filozofii. To nikogo nie zadowala, a powyższa krytyka jest strzelaniem sobie samemu w stopę, gdyż zachęca tylko piszących tu bhaktów do niechlujstwa i nie przywiązywania wagi do szczegółów, jednocześnie zniechęcając ich do czynienia dalszych wysiłków w próbach prezentowania świadomych Kryszny nauk w atrakcyjnej i przejrzystej formie, oraz do pisania na forum, w ogólności.

Poza tym, mój instynkt podpowiada mi, że posiadanie odmiennej od Ciebie opinii na jakiś temat, nie musi być automatycznie "spie...szeniem" czegoś. Oczywiście mogę się mylić.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Islam

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2012, 15:28

Mathura pisze:Nie chce mi się wertować forum aby wskazać w jaki sposób Ty potrafisz traktować inaczej od Ciebie myślących, a może raczej podchodzących i traktujących, jakieś sprawy. Sporo by się tego znalazło, ale to przeszłość i nie ma znaczenia.
Przykro mi, że każda rozmowa z Tobą, w której mamy odmienne zdania kończy się schodzeniem na platformę ad hominem i wytykaniem mi, jak by powiedziała moja mama "zabicia Ci matki i ojca", i to wiele razy pod rząd. Na przyszłość, postaraj się może pozostawać dłużej przy argumentach, a krócej przy bliżej niesprecyzowanych i ogólnikowych zarzutach osobistych. Takie są podstawowe zasady kulturalnej dyskusji.
Ostatnio zmieniony 14 sty 2012, 15:42 przez Purnaprajna, łącznie zmieniany 1 raz.

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Islam

Post autor: V-K » 14 sty 2012, 15:41

Niektórzy błędnie myślą, że jak będą nadmiernie, prywatnie filozofować, to udowodni to, iż takie osoby są w Świadomości Krsny.
Nic błędniejszego! Takie nieświadome osoby nie wiedzą, że do Krsny prowadzi nieuomotywowana miłość do Niego...

Amen i Pozdrówka!
Intonujcie niearyjskie cząstki Krsny: Hare Krsna... !

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Islam

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2012, 15:45

Visnu-Krsna dasa pisze:Niektórzy błędnie myślą, że jak będą nadmiernie, prywatnie filozofować, to udowodni to, iż takie osoby są w Świadomości Krsny.
Nic błędniejszego! Takie nieświadome osoby nie wiedzą, że do Krsny prowadzi nieuomotywowana miłość do Niego...
To fakt. Spekulacje filozoficzne wiodą tylko na manowce. Z drugiej strony bez poznania filozofii Gaudija Wedanty i wprowadzenia jej w życie, rozwinięcie niemotywowanej miłości do Kryszny jest praktycznie niemożliwe.

Rozumiem też, co chcesz przez to powiedzieć, i że Twój komentarz odnosi się bezpośrednio do mojej osoby, a nie do wysuniętych przeze mnie argumentów. Jednakże, dziękuję Ci za przypomnienie mi tego, że jestem w iluzji.

Co do mnie, to nie mam żadnych złudzeń, że żyję w złudzeniu. Nie są takimi jednak argumenty, jeżeli oparte na śastrach i świadomych Kryszny naukach. Jednak, aby przekonać się, które argumenty są oparte na śastrach, a które nie, to trzeba wpierw znać filozofię, i umieć argumentować swoją pozycję. A tego oczywiście nie chcemy, bo łatwiej powiedzieć komuś, że jest głupi, czy jest w mayi, niż ruszyć głową i wykazać logicznie, że w którym miejscu się pomylił.

Innymi słowy, jest to teraz czysto emocjonalna wymiana, w której otrzymuję od Was zasłużoną karę za to, że nie interesują mnie teorie spiskowe i chemitrejle. Osoby zainteresowane filozofią prosimy o wyłączenie odbiorników. :)

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Islam

Post autor: V-K » 14 sty 2012, 16:12

Prabhu Purnapranja! Miałem Ciebie dotychczas za nabarmuszonego bofona, którego dla "świętego spokoju" omiłajem z daleka. Ale, jednocześnie miałem do Ciebie szacunek i nadal mam, m.in. z powodu Twojej ogromnej wiedzy wedyjskiej. Ale teraz wiem, że jesteś, z powodu swojej obiektywności, adwersarzem, godnym czci i szacunku... !

Awatar użytkownika
Mathura
Posty: 994
Rejestracja: 15 cze 2007, 12:02
Lokalizacja: Sławno

Re: Islam

Post autor: Mathura » 14 sty 2012, 16:13

Purnaprajna pisze:Poza tym, posiadanie odmiennej od Ciebie opinii na jakiś temat, nie jest automatycznie "spie...szeniem" czegoś.
Przekręcasz znaczenie. Robisz to albo celowo po to, jak to Ci już ktoś kiedyś napisał, "aby ostawić adwersarza w dogodnej dla Ciebie pozycji, aby potem stosownie uderzyć", albo też inaczej nie umiesz. Pewnie i jedno i drugie.
Oto co miałem na myśli. mamy piękną filozofię i wielu świetnych bhaktów z nią obeznanych. A jednak coś jest nie tak skoro świątynie są zamykane (Gdańsk, Kraków). Jest tyle niesnasek i zatargów pomiędzy nami. Dlaczego? Czym zakończyła się dyskusja na tym forum o warszawskiej świątyni? Jest filozofia i ładne słowa, ale ... No właśnie. Kilka dni temu jeden z bhaktów zadzwonił do mnie i powiedział, że traci wiarę w ten proces. On nie działa. Dlatego, że wszędzie wśród bhaktów widzi kłótnie. Na zewnątrz jest ładnie i pięknie, ale potem już tak nie jest. Dlaczego? Przecież jest filozofia, tyle wiedzy.
To miałem na myśli pisząc, że można mieć filozofię i wszystko spi...szyć. A nie to co sugerujesz Ty.

Są różni ludzie i różne upodobania. Jeden lubi to inny tamto. Dlatego jednych inspiruje do czegoś to a innych coś innego.
Pisanie i działanie w prosty sposób nie oznacza niechlujstwa. Chyba, że takie jest. I odwrotnie, można pisać w ładny stylistycznie, uniesiony sposób, a jednocześnie wstawić w tekst coś co psuje, ukazując drugą stronę piszącego.
Znam osoby, które nie są w stanie Ciebie czytać. Drażnisz je. Nie odbierz tego broń Boże jako krytykę Twojej osoby i Twojej misyjnej aktywności na tym i innych forach. Przekazuję Ci tę informację tylko po to abyś zrozumiał, że nie wszystkich inspirujesz swoim pisaniem, choć być może tak Ci się wydaje. Jest też wielu, których inspirujesz. Choćby ja sam. Bardzo cenię Twoją wiedzę. Naprawdę.
Jestem też przekonany, że moje pisanie tutaj, wielu osobom się nie podoba, ale też znam takie, którym ono się podoba. To nie dotyczy tylko Ciebie, czy mnie, ale każdego wypowiadającego się tu czy gdziekolwiek indziej. Po prostu tak to już jest, gdyż różni są ludzie i różne upodobania.
Co można zarzucić na przykład Trisamie Prabhu? To przecież święta i bardzo mądra osoba. Do rany przyłóż. A jednak nie tak dawno jedna osoba powiedziała mi, że on mówi w taki sposób jakby robił z ludzi głupków. No i co miałem odpowiedzieć? Ten ktoś tak go odbiera. Inny odbierać będzie inaczej i tyle.

To tyle. na ten temat.


Widzę, że dopisałeś jeszcze coś.
Mi też jest przykro, że nasze wymiany zdań tak niekiedy przebiegają. Cóż. Jakby to powiedział mój znajomy: "mamy pewnie ze sobą coś do przepracowania". Wiedz jednak, że nie czuję do Ciebie niechęci. Szanuję Cię za wiedzę i mądrość, a po pierwsza za to, że jesteś bhaktą. Gdybyś kiedyś zawitał w moje progi, zostaniesz ugoszczony tak dobrze, jak tylko będzie to możliwe w mojej sytuacji.
Pozdrawiam i przyjmij moje przeprosiny jeśli czymkolwiek Cię dotknąłem w tej dyskusji. Nie było to moim celem.

trigi pisze: Rozumiem, ze praktyczność jest zasadą, ale jest to karkołomne założenie jesli najpierw jest skutecznośc a potem - jeśli jest - świadomość Kryszny. Jak jest na odwrót to ok.
Oczywiście jest to ekstremalny przykład i nie o to chodzi, ale czy rzeżnie nie działają sprawnie, a wedyjskie nie są.
Dlatego nie należy działać fanatycznie i przyjmować wszystkiego na ślepo, lecz działać odpowiednio do czasu i miejsca. Maharaj użył tych słów tez w związku z jakimś zapytaniem odnośnie konkretnej sprawy. Zdaje się, ale głowy nie dam, że to był Jayapataka Swami.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Islam

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2012, 16:41

Mathura pisze:Oto co miałem na myśli. mamy piękną filozofię i wielu świetnych bhaktów z nią obeznanych. A jednak coś jest nie tak skoro świątynie są zamykane (Gdańsk, Kraków). Jest tyle niesnasek i zatargów pomiędzy nami. Dlaczego? Czym zakończyła się dyskusja na tym forum o warszawskiej świątyni? Jest filozofia i ładne słowa, ale ... No właśnie. Kilka dni temu jeden z bhaktów zadzwonił do mnie i powiedział, że traci wiarę w ten proces. On nie działa. Dlatego, że wszędzie wśród bhaktów widzi kłótnie. Na zewnątrz jest ładnie i pięknie, ale potem już tak nie jest. Dlaczego? Przecież jest filozofia, tyle wiedzy.
To miałem na myśli pisząc, że można mieć filozofię i wszystko spi...szyć. A nie to co sugerujesz Ty.
Przepraszam, ale co moja, poparta argumentami sugestia odnośnie przedstawiania na forum problemów w filozoficznym świetle ma wspólnego z kłótniami bhaktów w innym wątku, zamykaniem świątyń i porzuceniem procesu przez kogoś? To wygląda jak projekcja jednej rzeczy na inną. Wygląda na czerwone to trzeba "dziobnąć" rogami?

Dlatego najbezpieczniej w każdej dyskusji jest trzymać się argumentacji przedstawionej przez interlokutora i wyłącznie do niej się odnosić. W ten sposób, prywatne preferencje odnośnie wielkości czyjegoś nosa, nie będą wchodzić nam w paradę i robić zupełnie niepotrzebnego emocjonalnego kogla mogla.

Przedstawianie nawet silnych kontrargumentów podczas zaognionej dyskusji nie jest kłótnią i niepotrzebnym zatargiem. Zgodnie z opinią Śrila Bhaktisiddhanty przeciwstawianie się opozycji jest najlepszą metodą nauczania i poznania prawdy. Lepszą niż prezentacja pozytywnych aspektów. Natomiast kłótnie i niesnaski rodzą się tylko tam, gdzie jest nierozumienie własnej tożsamości (opisanej w filozofii) i niewłaściwe wprowadzenie tej filozofii w życie.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Islam

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2012, 17:04

Mathura pisze:Gdybyś kiedyś zawitał w moje progi, zostaniesz ugoszczony tak dobrze, jak tylko będzie to możliwe w mojej sytuacji.
No i to mi się podoba! :D Serdecznie dziękuję, i ja też tak uczynię.
Mathura pisze:Pozdrawiam i przyjmij moje przeprosiny jeśli czymkolwiek Cię dotknąłem w tej dyskusji. Nie było to moim celem.
Wszystko jest git i okej, drogi Mathuro. Moje uczucia wyszły z tego bez szwanku. :) Ja też przepraszam za ewentualne zranienie Twoich uczuć i składam Ci pokorne pokłony.

Awatar użytkownika
Mathura
Posty: 994
Rejestracja: 15 cze 2007, 12:02
Lokalizacja: Sławno

Re: Islam

Post autor: Mathura » 14 sty 2012, 17:10

Purnaprajna pisze:Natomiast kłótnie i niesnaski rodzą się tylko tam, gdzie jest nierozumienie własnej tożsamości (opisanej w filozofii) i niewłaściwe wprowadzenie tej filozofii w życie.
W takim razie nie rozumiemy własnej tożsamości i filozofii.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Islam

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2012, 17:20

Mathura pisze: Zdaje się, ale głowy nie dam, że to był Jayapataka Swami.
"Wedyjskie jest to co działa" (ang. Vedic is what works) - to zdanie jest praktycznie mottem Bhaktiwidja Purny Maharadża. Chodzi w nim o to, że Wedy opisują naturę wszechrzeczy i automatycznie poszczególnych rzeczy. Przykładowo, jeżeli znasz naturę ekonomii i kupisz taniej, a sprzedasz drożej, to będziesz robił pieniądze. Niezależnie czy będzie to worek kaszy gryczanej, czy wielki biznes międzynarodowej korporacji. Tak było od zarania wieków i tak będzie przy końcu świata. Natura ekonomi nie jest więc współczesnym wymysłem, ale została stworzona przez Krysznę i jest opisana w Wedach. A więc, to co wedyjskie działa, bo wiedza wedyjska precyzuje działanie zgodne z inherentną naturą danej rzeczy, którą przydzielił jej Kryszna.

ODPOWIEDZ