Kochany Kryszna był tak Łaskawy ze udało mi sie pojechac!!!:):)
Było niesamowicie,cudowne melodie,głosy,instrumenty i kochani Bhaktowie i Bhaktinki oraz Maharadzowie

:)
Cos wspaniałego.Czekam na zdjecia i video bo warto sobie to wspominac teraz cały rok.....łzy szczescia lały mi sie dosc czesto w Mantra Jodze ale wiem ze to dzieki miłosci do Kryszny.Wielkie podziekowania dla wszystkich za kolejne miłe i wspaniałe przyjecie.Za duzo serduszka i miłosci,za codzienne usmiechy,tance i rozmowy,za to ze znow mogłam spojrzec na świat lepiej i nieco inaczej bo tego własnie brakuje mi w Białymstoku choc mamy spotkania ale Festivale daja mi wiecej

Teraz tylko intonowac i cieszyc sie ze to wszystko było tak wspaniałe.
Szczegolnie podobała mi sie reakacja ludzi ktorzy spiewaja mantre nie wiedzac ze sie oczyszczaja w ten sposob.A bedac w namiocie Mantra Joga jak wszyscy klaskali i sie cieszyli mozna było zauwazyc ze swiat był by o wiele leprzy jesli wszysycy stali by sie swiadomi Kryszny czyz nie było by piekniej?To był niesamowity widok

Oby czesciej.Pozdrawiam Wszystkich goraco!Hare Kryszna!!!!!