Kazdy cos o sobie

Świątynie Hare Kryszna, ośrodki Nama-Hatta, spotkania
afavraja
Posty: 5
Rejestracja: 30 sie 2008, 22:25

Kazdy cos o sobie

Post autor: afavraja » 01 wrz 2008, 21:11

Hare Krsna witajcie Bhaktowie Osadnicy!
Pozwole sobie wkleic list od Visvakarmy i Sravaniyi dd. Uwazam ze jest on otwarty i napewno go macie jak zarazem porusza wazne kwestie. w odpowiedzi list odemnie i Vrajy.
Haribol!

W dniu 1 września 2008 19:11 użytkownik Visvakarma (das) IDS (PL) <Visvakarma> napisał:

Drodzy Wielbiciele,
Przyjmijcie nasze pokłony. Wszelka chwała Srila Prabhupadzie.

Piszemy do Was, żeby podzielic się kilkoma refleksjami, które nasunęły nam
się po naszych spotkaniach w czasie Festiwalu Nama Hatta.

Wydaje nam się, że najważniejsze jest nasze określenie swoich pragnień,
oczekiwań, potrzeb związanych z projektem. Zaczynamy od siebie.

Dla nas najważniejsze jest jak najszybsze zakupienie ziemi i wybudowanie
własnego domu oraz rozpoczęcie uprawy warzyw i sadzenia drzewek owocowych.
Przez ostatnie kilka dni zajmowaliśmy się robieniem zapasów na zimę. W tym
roku udało nam się zawekować 16 litrów fasolki szparagowej własnej uprawy (a
jeszcze sporo dojrzewa na krzaczkach) oraz zebraliśmy całkiem pokaźną ilość
cukini (nowe nadal jeszcze rosną). Mamy też mnóstwo natki pietruszki i dość
dużo marchwi, która jeszcze sobie spokojnie rośnie w ziemi i wydaje się, że
na kilka zimowych miesięcy powinno nam jej starczyć. Eksperymentalnie
zasadziliśmy 6 ziemniaków na byle jakiej ziemi przed domem i właśnie
wykopaliśmy pół reklamówki ziemniaków. Naprawdę nie włożyliśmy w te uprawy
zbyt dużo wysiłku - ot przygotowanie grządek, posianie i późniejsze
regularne wyrywanie chwastów i przerywanie marchewki a i tak jesteśmy bardzo
zadowoleni z naszych plonów. Wszystko to bylo możliwe dzięki uprzejmości
Yadavi Mataji, która użyczyła nam kilku grządek.

Te doświadczenia skłaniają nas coraz bardziej do tego, by jak najszybciej
osiąść na wsi na swoim. Drugim czynnikiem, który skłania nas do tego by nie
zwlekać jest fakt, że coraz bardziej potrzebujemy stabilizacji.

Jeżeli chodzi o Eko-Osadę to chcielibyśmy, mieszkać blisko wielbicieli po
to, by móc razem coś robić dla Kryszny, by życie było prostsze i można było
mieć więcej czasu na to, by poświęcić je na wspólne działania. Możemy
powiedzieć Wam, że bez ceny wynajmu życie na wsi jest o wiele tańsze niż w
mieście. Podamy Wam nasze realia - na drewno na opał i do gotowania w kuchni
wydaliśmy w tym roku 1200 PLN i powinno nam to starczyć na ok 1,5 roku (w
zależności od tego jak a będzie zima), na prąd wydajemy ok 150 złotych na
dwa miesiące w lecie a ok. 200 PLN/ 2 m-ce zimą (używając niemal codziennie
pralki, grzejąc wodę bojlerem, czasem piekąc w piekarniku + światło,
komputer,odtwarzacz MP3) a butla z gazem za 40 PLN starcza nam na 2
miesiące. Do śmietnika wyrzucamy tylko plastiki (papier palimy, a obierki i
resztki organiczne kompostujemy - lub zjadają nam sarny:), czyli miesięcznie
składamy się z rodziną Tiksna rupy Prabhu po ok. 10 złotych za wywóz śmieci.
Woda jest za darmo, a przydomowa oczyszczalnia rozwiazuje problem wywożenia
szamba. Podatek za ziemię rocznie wynosi ok 70 złotych. W sumie miesięcznie
koszty wynoszą ok 250 złotych. Możecie porównać to z kosztami mediów, które
teraz płacicie.

Jeżeli mieszka się na wsi, to z biegiem czasu można zauważyć, że lepiej jest
zacząć choćby najprostsze uprawy w ogródku, niż musieć po świeże warzywa
jeździć do miasta ( a i tak raczej świeżych ani ekologicznych się nie kupi).
A wtedy koszty utrzymania maleją no i je się o wiele zdrowiej. Oczywiście
uprawa ogródka łączy się też z tym, że w sezonie powinno się przebywac w
domu a nie planować dlugoterminowych wyjazdów, co wcale nie wyklucza
możliwości wyjeżdżania na weekendy, czy nawet na dwutygodniowe wczasy. A
poza sezonem jest całkiem sporo wolnego czasu. Myślimy, że osoby
zainteresowane mogłyby porozmawiać z Murarim Caitanyą Prabhu i
Vrindavaneśvari Mataji, którzy po dwunastu latach od zamieszkania w domu,
który sami zbudowali mają w sadzie ok 40 drzew owocowych a ogród dostarcza
im różnorodnych warzyw na cały rok.

Naszym pragnieniem jest dojście do podobnego poziomu jaki oni mają w swoim
ogrodzie. Zależy nam na tym by koszty utrzymania własnego były jak
najniższe, by żyć prosto i mieć czas na życie duchowe i dzielenie się
świadomością Kryszny z innymi. Zależy nam też na tym, by cała nasza rodzina
była razem, a nie tak jak teraz kiedy zarabianie pieniędzy wiąże się z
kilkutygodniowymi wyjazdami za granicę (co też ma swój plus, bo na nasze
potrzeby wystarcza kilka miesięcy pracy i można oszczędzać na zakup ziemi i
budowę domu).

Najbardziej chcielibyśmy, aby udało się stworzyć grupę osób, które dobrze
się ze sobą czują i chcą wspólnie wymyślic sposób, który pozwoliłby na to,
by pieniądze "przychodziły" do Osady (coś na kształt wiosek tematycznych) a
nie trzeba było dojeżdżać kilometrami do pracy (co znów obniża koszty
utrzymania samochodów i zużycie paliwa - ekologia). Chcielibyśmy żyć w
miejscu, gdzie panuje przyjaźń między wielbicielami i gdzie mieszkańcy na
wzajem sobie pomagają i się wspierają, gdzie wiele możemy od siebie się
nauczyć pod wieloma względami. Zależy nam na stworzeniu miejsca, w którym
dobrze będą czuły się dzieci założycieli, i będą chciały w nim mieszkać gdy
dorosną. Chcielibyśmy, by było to miejsce, w ktorym wszyscy czują się
odpowiedzialni za stworzenie atmosfery, która będzie przyciągać do nas inne
ciekawe osoby. Na myśl przychodzi nam atmosfera świątyni i kongregacji
skupionej wokół Radha Gopinatha Mandir w Chowpatty, Mumbai - czyli atmosfera
jednej wielkiej rodziny, gdzie wielbiciele dbają o siebie wzajemnie i cały
czas rozwijają się. Chcielibyśmy codziennie spotykać się z wielbicielami na
wspólnych bhajanach i Kryszna Katha (na przykład wieczorami).

Jeżeli chodzi o kształcenie dzieci, to obecnie rozważamy kwestię edukacji
domowej. Na razie planujemy podjęcie próby systematycznych codziennych zajęć
typu przedszkolnego, by przekonać się jak to będzie się sprawdzało i potem
co roku chcemy oceniać jak to będzie wychodziło. Z tego względu byłoby nam
miło mieszkać w społeczności, gdyż wtedy moglibyśmy prosić współmieszkańców
o to by uczyli nasze dzieci tego co potrafią najlepiej a oprócz tego dla
większej grupy osób łatwiej byłoby zorganizować dojeżdżanie nauczycieli
czegoś specjalnego (np tańca) ( a przy tym możnaby zorganizować jakiś kurs
na szerszą skalę)

W kwestii utrzymania na początek planujemy zostać przy tym co jest, czyli
dziełalność gospodarcza w Niemczech, a później stopniowe przenoszenie
działalności na teren okolic Osady (jest duże prawdopodobieństwo, że
wszędzie przyda się fachowiec budowlano-remontowy), myślimy też, że wraz z
obniżaniem kosztów własnego utrzymania oraz dzięki współpracy z Vaisznavami
stopniowo pojawią się inne sposoby zarobkowania na terenie Eko-Osady.

Zastanawiamy się nad tym w jakim czasie uda nam się jako grupie opracować
wizję naszej Eko-Osady i określić jakiej nieruchomości dokładnie szukamy.
Wydaje się, że bez tego etapu moglibyśmy spędzić mnóstwo czasu na
poszukiwaniach i trudno byłoby stwierdzić kiedy znajdziemy to co nam
odpowiada.

Chcielibysmy też, żeby ci z nas, którzy w najbliższym czasie potrzebują
znaleźć swoje miejsce na ziemi, którzy potrzebują jak najszybciej mieć coś
własnego nie czuli, że mają związane ręce do czasu założenia Eko-Osady. W
naszych osobistych założeniach planowaliśmy do końca tego roku zakupić
kawałek własnej ziemi. I chcemy się tego trzymać. Jeżeli uda nam się
stworzyć Eko-Osadę zanim zbierzemy pieniądze na budowę domu, to zawsze
możemy rozważyć zamianę naszej nieruchomości na teren wchodzący w obszar
Eko-Osady. Mamy już za sobą doświadczenie sprzed kilku lat, gdy myslenie o
tym że będziemy wkrótce częścią pewnego projektu spowodowało to, że
zaniedbaliśmy własne potrzeby. Wydaje się, że dla niektórych "Osiedleńców"
sprawa własnego domu jest rzeczą bardziej priorytetową niż w przypadku
innych osób. Dlatego chcielibyśmy, żebyście wiedzieli, że jednocześnie
rozglądamy się za czymś dla siebie.

Prosimy napiszcie o Waszych pragnieniach, oczekiwaniach, potrzebach i
planach wobec ziemi, o tym jak chcecie się utrzymywać oraz o tym jak chcecie
kształcic swoje dzieci. Podzielcie się swoimi wizjami tego gdzie i w jakiej
atmosferze chcielibyście mieszkać. Napiszcie też o swoich doświadczeniach
dotyczących mieszkania na wsi. Dlaczego chcielibyście mieszkać z osobami,
które zaczynają tworzyć Eko-Osadę? Napiszcie też czy chcielibyście mieszkać
w Osadzie czy raczej mieć tam działkę rekreacyjną? W jakim czasie według Was
osada powinna zacząć istnieć? Z czym wiąże się dla Was nazwa Eko-Osada, samo
pojęcie ekologii i jak związany jest z tym Wasz styl życia?

To tyle na razie od nas.

Pozdrawiamy serdecznie. Czekamy na Wasze listy.
Mamy nadzieję, że jako adresatów odpowiedzi dołączycie też pozostałe osoby z
listy adresowej. Nie piszemy na forum, bo nasz komputer jest zbyt wolny, by
korzystać ze stałego łącza a łączenie się przez modem zajmuje zbyt dużo
czasu.

Pozdrawiamy serdecznie,
Wasi słudzy,
Visvakarma dasa i Sravaniya dasi

Ps. Chcielibyśmy, żeby na najbliższym spotkaniu rozważyć kwestię dołączania
się osób do projektu oraz regulamin działania naszej grupy. Podajcie swoje
propozycje.

afavraja
Posty: 5
Rejestracja: 30 sie 2008, 22:25

afavraja

Post autor: afavraja » 01 wrz 2008, 21:13

Gauranga!
Przyjmijcie Drodzy nasze pokłony. Jay Srila Prabhupad!
Dziekujemy za list Visvakarmie P. i Sravaniyi dd.

Pieknie piszecie o zyciu na wsi. Bardzo nas to inspiruje. Mysle wynika to z doswiadczenia jakie juz nabyliscie w Czarnowie i w tym temacie jestescie nieoceniona pomoca. Chwala Wam za to!
My z zona(Vrajesvari) chcielibysmy zyc "tam gdzie spokoj" i z dlatego wybralismy opcje Eko-osada, ktora mialaby laczyc w sobie towarzystwo Bhaktow i wiejskie zycie.

Glownym sprawa jest dla nas tkzw wlasny kat. Od listopada 2007r. mieszkamy z rodzicami na Slasku z krotkimi wypadami w teren. Szukajac ofert myslimy powaznie o ziemi na ktorej w przyszlosci mialby stanac domek.

Obecnie nie mamy stalego dochodu(oprocz sprzedazy obrazow), wiec napewno liczymy na to ze nasz projekt bedzie rozwijal sie w kierunku szeroko pojetej samowystarczalnosci, ale to jest mysle sprawa pozniejsza. Obecny stan naszych funduszy pozwala nam zakupic w miare tania ziemie. Co do pozniejszych wydatkow prawdopodobnie bedziemy wyjezdzac za granice, chyba ze w Polsce odnajdziemy swoje powolanie :)

Warzywa, owoce, ...a moze krowka, dwie. To sa dla nas tematy Tabu (jak mowil moj kolega mozna o nich gadac i gadac:) niemniej jednak bardzo interesujace. Moja Zona kiedys robila przetwory czatnejowe. Ja posiadam kawalek dzialki ale od wielu lat uprawia ja moja Mama, ja sporadycznie jak jestem w Jaworze Jej pomagam.
Ze wzgledu na bardzo slaba jakosc dzisiejszego pozywienia Vraja interesuje sie roznymi dietami uzupelniajacymi lub oczyszczajacymi. Testuje je na sobie i dzieli sie swoja wiedza na ten temat z innymi. Wlasny ogrodek czy sad jest dla nas bardzo atrakcyjna alternatywa.

Jestesmy stosunkowo mlodym malzenstem i nasze oczekiwania napewno sa wciaz w etapie poczatkowego rozwoju. Dzieci nie mamy ale myslimy o nich i napewno chcielibysmy aby wychowywalo sie wsrod Bhaktow.
Takze narazie tyle od nas.
A pozostali prosze piszcie piszcie piszcie

Awatar użytkownika
anuvrinda
Posty: 9
Rejestracja: 14 wrz 2008, 14:55
Lokalizacja: Wrocław

kilka slow o sobie

Post autor: anuvrinda » 04 paź 2008, 11:35

Witajcie!

Chcialam napisac co nieco o swoich pragnieniach i oczekiwaniach, o swoim stylu zycia.

Moze zaczne wiec od tego, jak wyglada moje zycie. Obecnie robie doktorat na kulturoznawstwie i jest to moje glowne zajecie (cwiczenia ze studentami, projekt badawczy zwiazany z Dolnym Slaskiem, tworzenie kola badawczego dla studentow, konferencje, publikacje i moja rozprawa, ktorej na razie poswiecam niewiele czasu). Poza tym planuje dodatkowe studia indologiczne i pedagogiczne, co uzaleznzione jest od sil (zdrowia) i finansow. Kiedys juz studiowalam troche pedagogike i musze przyznac, ze sprawy wychowawcze sa mi bliskie.
Moje plany na przyszlosc zwiazane sa wlasnie z praca naukowa, z nauczaniem (przede wszsytkim akademickim). Poki co licze na prace we Wroclawiu (za jakies 3 lata), w zwiazku z czym zalezy mi na tym, aby mieszkac w miare blisko tego miasta, w odleglosci, ktora pozwoli mi dojezdzac 1 czy 2 razy w tygdniu, czasem czesciej. Jednak moze okazac sie, ze pracy we Wroclawiu nie dostane. Poki co szukam dodatkowego zajecia Walbrzychu.
Moim wielkim pragnieniem jest mieszkać w gorach albo w ich poblizu. Rozwazam wiec osiedlenie sie w Gorach Sowich. Pas gor od Klodzka do Walbrzycha jest strefa, ktora obecnie "mam na celowniku". Okolice Walbrzycha tez wchodza w gre. Ostatnio czesto tam bywam i staram sie poznac pobliskie tereny (Szczawno Zdroj, Boguszow-Gorce, Gluszyca, Bystrzyca Gorna, Jedlina Zroj itd.). W ramach swych podrozy odwiedzam rozne osoby, ktore tam mieszkaja i obserwuje ich zycie. To bardzo ciekawe i pomocne w budowaniu wlasnej wizji.

Jesli chodzi o rolnictwo, nie mam natury ani zdrowia, ktore pozwalalyby zajac sie tym w wiekszym wymiarze. Chcialabym jednak posiadac jakis przydomowy ogrodek i sad czy po prostu kilka drzewek, krzewow owocowych itd. Ze wzgledu na moje problemy zdrowotne staram sie jesc produkty ekologiczne (w miare mozliwosci), wiec ciagle marze o malej dzialeczce). Moja Mama cale zycie uprawiala takowa pod Szczecinem i wiem, ze jest to przydatne. Ostatecznie z checia bede odkupywac produkty rolne od naszych Eko-Osadnikow, ktorzy chca zajac sie rolnictwem.

Wracajac do mojego codziennego zycia. Ulubiona forma spedzania czasu wolnego to spacery na lonie natury czy jazda rowerkiem. Kocham gory i strumienie, choc tez nie obce sa mi uroki krajobrazow nadodrzanskich. Poza tym lubie spotkania z przyjaciolmi, ciekawe warsztaty, odrobine sztuki, podroze. Jednak to, co jest mi najblizsze, to "zielone spacery" i czytanie ksiazek. Meczy mnie bardzo miejski halas, smrod spalin, przytlaczajaca ciezka architektura. Cenie towarzystwo, ale uwielbiam tez przebywac sama, szczegolnie na lonie przyrody.

Na razie to tyle.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich
Aneta Anuvrinda

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 04 paź 2008, 12:46

Ja mam podobną naturę jak napisała Anuvrinda. Też chciałbym mieszkać w okolicach gór. W okolicach Krakowa nie jest tak trudno o to. Kusi mnie, żeby wam poszukać i popodsyłać jakieś oferty z Małopolski, to pewnie też bym się przyłączył do projektu wtedy. Malopolska jest chyba najpiękniejsza krajoznawczo w Polsce. Kilka parków narodowych. Nawet z Zakopanego (100km) niedługo będzie pewnie można w godzinę dojechać do Krakowa bo budują autostradę. Już prawie połowę tej drogi można przejechać dwupasmówką. W odległości kilkadziesiąt km od Krakowa, są piękne góry. Znam teren, wiedziałbym gdzie szukać aby było pięknie a zarazem jak najtaniej. Na terenie Małopolski jest też kilka ośrodków czy to śiwaickich, czy innych odłamów hinduistycznych. Ludzie jak widać tolerują to choć mogłoby się inaczej wydawać. Kraków- stolica kulturalna Polski. Jakby np. kupić ziemię w górach pomiędzy Krakowem a Bielskiem-Białą, to ze 150 bhaktów by miało blisko do tej farmy. Łatwo wtedy tam organizować spotkania, festiwale, bo zapewne nie chcielibyście żyć w idealnym osamotnieniu, albo widzieć kilku odwiedzających bhaktów raz na jakiś czas. Na tym terenie byłoby to połączenie misji nauczania, nawet łatwo do Krakowa dojeżdżać do pracy jakby ktoś chciał z eko-osadą. Malopolska pod względem ekologicznym znowu jest chyba najbardziej zorganizowanym województwem.Zieloni są tu bardzo aktywni. W Stryszowie zresztą ma swoją siedzibę Koalicja przeciw GMO. Co chwilę organizują tam warsztaty budowania z gliny i słomy (np. szkoła w Kasince jest tak zbudowana, ma koło 100 lat), pokazują tam ekologiczne rozwiązania techniczne. Warto odwiedzić i podpatrzyć coś. W październiku właśnie będą mieć takie dni otwarte. Jakby Małopolska wchodziła w grę to byłbym szczęśliwy. A do wrocławia z Krakowa 2,5 godziny a 3 godziny do samej swiatyni (bo całe miasto trzeba przejechać po przekątnej) dzięki autostradzie, a na farmę w Czarnowie nawet w 4 godziny.
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

ODPOWIEDZ