Strona 1 z 1

Petycja

: 09 paź 2007, 17:15
autor: yogamaya

: 09 paź 2007, 17:22
autor: Vaisnava-Krpa
Tak tego możemy oczekiwać od Kościoła Kat.

Mój komentarz:

Spożywanie zwierząt nie ma nic wspólnego z religią, dlatego nie zaszkodzi doktrynie Kościoła Kat. do której się nie wtrącam, natomiast pomoże innym.

: 10 paź 2007, 09:04
autor: mura
Strasznie to nawiedzone. Prawie tak jak domaganie się pokoju na świecie. Jaki cel ten pan chce uzyskać oprócz irytacji odbiorcy?

: 10 paź 2007, 09:06
autor: yogamaya
Nawet jeżeli jedna osoba zrobi krok w kierunku ahimsy to cel będzie osiągnięty :idea:

: 10 paź 2007, 09:17
autor: mura
Oczywiście zgadzam się z tym. Po prostu niepokoją mnie osoby które nagle "doznają oświecenia" i koniecznie chcą tym "uszczęśliwić" świat. Koniecznie i natychmiast. Taki rewolucjonista bezkompromisowy. A co jeśli "oświeci" go kolejna wersja "sprawiedliwości społecznej" czy innej "rewolucji"?

: 10 paź 2007, 11:10
autor: Vaisnava-Krpa
Cortaz więcej jest katolików wegetarian i myślę, że tu chodzi o wspomożenie, czy uwidocznienie ich obecności wladzom kościoła. Systematyczne akcje mogą być nawiedzone, ale sporadyczne tak. Kilka dni temat był dzień św. Franciszka i mówiło się w mediach o zwierzętach, jest nawet klub ekologiczny prowadzony przez Franciszkanów. Jeśli ktoś prosi o wyrażenie zdania czy rekomendację to można jej udzielić jeśli podziela się pogląd. Nie jest to uderzanie w doktrynę kościoła, a zwracanie uwagi na kwestie moralne czy ekologiczne, gdyż rzeźnie bardziej zanieczyszczają wody niż nie jedna fabryka. Organiczne cząstki gniją w wodzie zabierając tlen itp. To tak jakby wymagać ekologiczności od organizacji, a żyjemy w czasach gdzie to się liczy ile i jak się zanieczyszcza wodę, którą pijemy. Można zapomnieć że zwracamy się do organizacji religijnej i potraktować ją jak każdą inną firmę, która swoją opinią ma wpływ na wielu ludzi. Często argumentem dla wielu do kontynuowania jedzenia zwierząt jest to, że ksiądz też je. Nadmierne angażowanie się w nieswoje sprawy oczywiście odwodzi nas od naszych celów, ale 30 sekund nie jest dużo:)