Janmastami 2012
: 10 sie 2012, 16:11
Z okazji Bozego Narodznia (Sri Krysza Janmastami ) zycze wsztskim bhaktom szczescia i zblizenia sie do tej wielkiej tajemnicy jaka jest Kryszna (zwany tez; Sjamasundarem, Govinda, Gopinatha, RAdha-Raman, Mavada, Gopala, Madan-mohan, MAdusudana i wiele wiecej imion)
Zastanawialem sie jak podejsc do tego dnia. Czy wystraczy jak nieraz chrzescijanie "zycze Ci wsztskiego dobrego" i to tyle... tak jakby ten dzien mial byc powdem wzajemniego zycznia sobie. Zapenwe to dobrze ale wiemy tez ze gdy Kryszna pojawia sie w tym swiecie robi to nie tylko po to by doswiadycz swych pragninen ale takze dla dobra bhaktow, by ich przciagnac do siebie, dac wyzwolenie, by ich chronic tez. Wynika z tego ze zycznia sobie "dobrze" to malo z powarniu z wyjsciem z tego swiata i powartu do Kryszny.
Z tej okazji zrobilem mala pudze, co zazawczaj nie robie. Ofiarowalem kwiat, owoc, wode, ognik, kadzildo. Odrobina procesu arczana, wielbinia Pana w formie bustwa, troszke spiewania. Chyba mialem laske bo poczulem sie bardzo dobrze i blisko Goviny prznajmij przez moment. Swoja droga jaki Prabhupada byl madry ze dal nam proces Arczana i bustwa.
pozarwiam
Zastanawialem sie jak podejsc do tego dnia. Czy wystraczy jak nieraz chrzescijanie "zycze Ci wsztskiego dobrego" i to tyle... tak jakby ten dzien mial byc powdem wzajemniego zycznia sobie. Zapenwe to dobrze ale wiemy tez ze gdy Kryszna pojawia sie w tym swiecie robi to nie tylko po to by doswiadycz swych pragninen ale takze dla dobra bhaktow, by ich przciagnac do siebie, dac wyzwolenie, by ich chronic tez. Wynika z tego ze zycznia sobie "dobrze" to malo z powarniu z wyjsciem z tego swiata i powartu do Kryszny.
Z tej okazji zrobilem mala pudze, co zazawczaj nie robie. Ofiarowalem kwiat, owoc, wode, ognik, kadzildo. Odrobina procesu arczana, wielbinia Pana w formie bustwa, troszke spiewania. Chyba mialem laske bo poczulem sie bardzo dobrze i blisko Goviny prznajmij przez moment. Swoja droga jaki Prabhupada byl madry ze dal nam proces Arczana i bustwa.
pozarwiam