Myśle, że powinieneś skonsultować swoje próby przekazywania treści na tym forum z kimś bardziej spokojnym i wyważonym. Jeśli dobrze jestem zorientowany to nie masz prawa żądać ani przeprosin, ani moderowania użytkowników. Takie roszczenie jest upokarzające bo może być nieskuteczne.Divya pisze:To moje pierwsze ostrzeżenie... jesli nie przeprosisz bhaktów, którzy ida śladami Śrila Prabhupada - poproszę by usunieto Cie z tego forum...
Zabawa się skonczyła...
Co robisz? c.d. wątku: Inicjacja dla każdego?
klim krishna klim
[Jyotish] http://rohinaa.com
mantra has changed our lives
[Jyotish] http://rohinaa.com
mantra has changed our lives
masz racje - nie oczekuje niczego od ciebie - chciałem Ci wyrazić tylko moj nastroj wewnetrzny jak bardzo krzywdzące sa Twe posty...
dlatego lepiej ja opuszcze to forum...
moze nie potrafie sie poslugiwac jezykiem bo brakuje mi kontaktu wzrokowegi itd - takie narzedzie jakim jest forum internetowe nie oddaje wszystkiego co chce sie przekazac...
reakcje za obrazy wobec sudha bhakti sa takie , ze nie smakujesz intonowania swietego imienia...
zwrot - profesjonalna bhakti - doprowadzil mnie do stanu, ktory wyrazilem...
Twoj zawsze ci dobrze zyczacy
Diwja simha dasa
dlatego lepiej ja opuszcze to forum...
moze nie potrafie sie poslugiwac jezykiem bo brakuje mi kontaktu wzrokowegi itd - takie narzedzie jakim jest forum internetowe nie oddaje wszystkiego co chce sie przekazac...
reakcje za obrazy wobec sudha bhakti sa takie , ze nie smakujesz intonowania swietego imienia...
zwrot - profesjonalna bhakti - doprowadzil mnie do stanu, ktory wyrazilem...
Twoj zawsze ci dobrze zyczacy
Diwja simha dasa
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się w zakątku mego serca.
-
Vaisnava-Krpa
- Posty: 4947
- Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Divya, jeżeli opuszczasz to forum z tego powodu, to jest to duma, bardziej kojarzy mi się z ksiatryą, siudrą niż braminem, choć bramini też mogą być nadęci. Ja uważam, ze nie ma co robić wojen krzyżowych, tylko dążyć do prawdy. Jeżeli by zabrakło mi argumentów a dalej bym się nie zgadzał z kimś, bo bym wewnętrznie czuł, że jest inaczej, to bym albo zadawał pytania do całkowitego wyjaśnienia, lub bym napisał, ze nie mam teraz argumentów i muszę skończyć ale może kiedyś wróce do tematu, bo mnie nie przekonało. Dla mnie nie chodzi o to, żeby być gwiazdą intelektualnych sporów (ambitną , przemądrzałą jak śpiewa Dezerter), bo to jest stawianie siebie (własnych poglądów) w środkowym niezmiennym punkcie, a dyskutując z tego założenia nigdy się z nikim nie zgodzisz, chyba, że ktoś się zgodzi, że jesteś tym środkowym, centralnym punktem - inaczej jeśli znajdziesz zwolenników. Dyskusja teoretyczna (o wiedzy jako takiej) zeszła na wymiar praktyczny, czyli polityczny.
Mówisz, że opuszczasz to forum, bo.. - na tej zasadzie inni opuszczają ISKCON, czy się izolują mając pretensje do całego świata, ze nie poznał ich wspaniałości. Na tej zasadzie są tacy, którzy piją wódkę i jedzą mięso teraz, bo ktoś się z nimi nie zgadzał i nie mówił im , że są super. Na tej samej zasadzie 2 osoby odeszły od bhaktów, bo zaprosiłem je na święto Radharani, a one myślały, ze to będzie tylko pretekst do ... Tak więc ja bym się spalił ze wstydu gdybym napisał coś takiego, bo to jest kierowanie się ...(można dyskutować czym). Słowa typu: zdenerwowałeś mnie - nie są argumentem w polemice a w walce. W dyskusji znaczą co innego.
Największym okazaniem cech braminicznych jest pokora i dalsze angażowanie się w służenie swoją pomocą dla korzyści innych tam, gdzie się jest ekspertem, czy może się coś wnieść.
Jeżeli Rafał nie ma racji, sam prowokuje swoimi dopowiedzeniami, to trzeba doczytać, poprosić może kogoś do pomocy w dyskusji, nie widzę nic w tym złego, nieraz bhaktowie zbierają cały krąg przyjaciól, żeby obronić swój punkt widzenia, więc i ty możesz prosić kogoś do obrony twojego punktu widzenia. Ja nie wiem kto ma rację w dalszym ciągu... Zamiast rozmawiać w stylu czekaj, ja ci pokazę, (do obu stron) lepiej argumentem na argument i nie zalewać ilością tekstu tylko jakością.
Tak ja myślę. Wycofanie się w ten sposób to wstyd. Jeżeli masz rację znajdź kogoś kto cię obroni, choćby twojego guru. Ta dyskusja wszystkiego nie wyjaśniła mi, a nie powinna zawisnąc w takim punkcie, tylko zostać w tym momencie już chyba poparta właśnie autorytetami.
Możecie razem uzgodnić treść listu do jakiegoś autorytetu, lub kilku, z którymi się zgadzacie i wysłać. Potem zamieścić odpowiedź. To będzie i rycerskie i braminiczne , pełne chwały zachowanie.
Mówisz, że opuszczasz to forum, bo.. - na tej zasadzie inni opuszczają ISKCON, czy się izolują mając pretensje do całego świata, ze nie poznał ich wspaniałości. Na tej zasadzie są tacy, którzy piją wódkę i jedzą mięso teraz, bo ktoś się z nimi nie zgadzał i nie mówił im , że są super. Na tej samej zasadzie 2 osoby odeszły od bhaktów, bo zaprosiłem je na święto Radharani, a one myślały, ze to będzie tylko pretekst do ... Tak więc ja bym się spalił ze wstydu gdybym napisał coś takiego, bo to jest kierowanie się ...(można dyskutować czym). Słowa typu: zdenerwowałeś mnie - nie są argumentem w polemice a w walce. W dyskusji znaczą co innego.
Największym okazaniem cech braminicznych jest pokora i dalsze angażowanie się w służenie swoją pomocą dla korzyści innych tam, gdzie się jest ekspertem, czy może się coś wnieść.
Jeżeli Rafał nie ma racji, sam prowokuje swoimi dopowiedzeniami, to trzeba doczytać, poprosić może kogoś do pomocy w dyskusji, nie widzę nic w tym złego, nieraz bhaktowie zbierają cały krąg przyjaciól, żeby obronić swój punkt widzenia, więc i ty możesz prosić kogoś do obrony twojego punktu widzenia. Ja nie wiem kto ma rację w dalszym ciągu... Zamiast rozmawiać w stylu czekaj, ja ci pokazę, (do obu stron) lepiej argumentem na argument i nie zalewać ilością tekstu tylko jakością.
Tak ja myślę. Wycofanie się w ten sposób to wstyd. Jeżeli masz rację znajdź kogoś kto cię obroni, choćby twojego guru. Ta dyskusja wszystkiego nie wyjaśniła mi, a nie powinna zawisnąc w takim punkcie, tylko zostać w tym momencie już chyba poparta właśnie autorytetami.
Możecie razem uzgodnić treść listu do jakiegoś autorytetu, lub kilku, z którymi się zgadzacie i wysłać. Potem zamieścić odpowiedź. To będzie i rycerskie i braminiczne , pełne chwały zachowanie.
- Rasasthali
- Posty: 641
- Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
- Lokalizacja: USA
Pewnie, tez nie sadze ze trzeba robic wielka sprawe z nieporozumienia. Divya i Rafal mowia innymi jezykami i narazie porozumienie jest niemozliwe, tym bardziej jesli maja inne tzw autorytety lub tez inaczej je rozumieja. Moze Divya napisz do Guru Maharaja? Sama jestem ciekawa co napisze i sadze , ze wiele osob na tym skorzysta. Maharaja bedzie tu w Oxfordize za pare dni (niestety tylko na tydzien), wiec moglabym z nim o tym porozmawiac, jesli ktos chce przygotowac punkty ktore powinnam poruszyc. To w jaki sposob zada sie pytanie tez moze spowodowac innego rodziaju odpowiedz...Arkadiusz pisze:Możecie razem uzgodnić treść listu do jakiegoś autorytetu, lub kilku, z którymi się zgadzacie i wysłać. Potem zamieścić odpowiedź. To będzie i rycerskie i braminiczne , pełne chwały zachowanie.
pozdrawiam serdecznie,
Rasasthali Dasi
http://actinidia.wordpress.com/
Z Twoich postów ludzie inspirują się relacją jaką masz do Świętego Imienia oraz Srila Prabhupada, z moich (możliwe że) można odczytać o mechanice róźnych procesów. Nasza rozmowa w żadnym punkcie nie była rzetelnie przeprowadzona, dlatego daleko jej od dyskursu filozoficznego. 'Rozmawialiśmy' tylko bazując na pewnych wyobrażeniach a pewne detale, które mogłyby rozjaśnić nasze stanowiska zostały tylko dla nas. Dlatego rozmowy, które nie wprowadzają definicji, aptas (autorytetów) oraz sposobu, który mógłby nas ewentualnie przekonać są rozmowami kobiet i dzieci. Niestety jest tak (gdyż wiekszosc osob nie znajduje sie na platformie braminicznej), że to nastrój i emocje stają się elementem, który przekona publikę do jakiejś strony - ubolewam nad tą barokową dyspozycją umysłu - ale widzę, że niewiele da się zrobić w tej sprawie. Jeśli używamy sentencji Srila Prabhupada na usługach szantażu na sprawe życia i śmierci jak kwestia obraz, podważanie autorytetów, brak wiary w Nama to wiedzmy że dalej gloryfikujemy tryb przekazywania i odbierania myśli emocjami. O wiele dalej zaszlibyśmy jako społeczność i indywidualnie (przynajmniej w wiedzy), jeśli zamiast zamykać lub otwierać się ze względu na nastrój czy forme zgodzilibyśmy się na chwilę refleksji, zastanowienia oraz umiejscowienia tematow dyskusji w naszej strukturze swiatopogladowej. Zyczę Wszystkim by przekonali się, ze ten powszechny tryb przekazywania idei jest bardzo zgubny rozwojowo.Divya pisze:masz racje - nie oczekuje niczego od ciebie - chciałem Ci wyrazić tylko moj nastroj wewnetrzny jak bardzo krzywdzące sa Twe posty...
dlatego lepiej ja opuszcze to forum...
moze nie potrafie sie poslugiwac jezykiem bo brakuje mi kontaktu wzrokowegi itd - takie narzedzie jakim jest forum internetowe nie oddaje wszystkiego co chce sie przekazac...
reakcje za obrazy wobec sudha bhakti sa takie , ze nie smakujesz intonowania swietego imienia...
zwrot - profesjonalna bhakti - doprowadzil mnie do stanu, ktory wyrazilem...
Twoj zawsze ci dobrze zyczacy
Diwja simha dasa
Jeśli chodzi o Ciebie Diwjoji, no hard feelings, nie czuje się urażony i liczę dalej na pozytywny kontakt w przyszłości.
klim krishna klim
[Jyotish] http://rohinaa.com
mantra has changed our lives
[Jyotish] http://rohinaa.com
mantra has changed our lives
-
balarama11
- Posty: 337
- Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23
Osobiscie myślałem ,ze to forum stanie się forum polskich bhaktów ISCKON-u - takich bardziej oficjalnych . W jakis sposób jednak Ci bhaktowie nie piszą nadmiernie, a jak już osoby jak Divya zaczęli pisać to teraz odchodzą . mam wrazenie ,ze Ci bhaktowie troche nie wykorzystują tego medium jaki jest internet , ale ich sprawa ....
Uważam ,ze to co pisał Divya było bardzo wartosciowe , ale w związku z tym nieporozumieniem podzielam to co napisał Arek - niezły tekst ...
Anyway życzę powodzenia wszystkim
Uważam ,ze to co pisał Divya było bardzo wartosciowe , ale w związku z tym nieporozumieniem podzielam to co napisał Arek - niezły tekst ...
Anyway życzę powodzenia wszystkim
Masz racje dlatego - ja nie zamiezam porzucać praktyki bhakti. Wiedz że zawsze bede Wam słuzył. Musisz wiedzieć, ze czasami słuzenie to okazanie zlości. Złość okazujemy wtedy gdy jest krytykowany mistrz duchowy. Tu w tej dyskusji zostało to zrobione. Nie widze, ze ktos nawet stara sie przeprosić, czy przyznac sie iz sie myli...pamietajmy wszyscy drodzy wielbiciele JEŚLI JUŻ OCENIAMY INNYCH - I JESLI NIE MAMY SMAKU DO INTONOWANIA SWIETYCH IMION ZAWSZE ZROBIMY TO PRZEZ PRYZMAT WLASNYCH SŁABOSCI - to znaczy ze mowiac jaki on jest slaby taki czy inny sami tacy jesteśmy...Słów mistrza duchowego należy słuchac bez wątpliwości - wtedy ukazywana jest prawda i znikaja wątpliwosci - kots moze byc zdezorientowany co do konkluzji tego dyskursu - osoba ktora ma smak wie jak jest konkluzja i nie ma watpliwosci - słuszna uwaga żeby ten punkt przedstawić zaawansowanym duszom, czyli wielbicielom ktorzy przestrzegaja 4 zasad i intonuja 16 rundArkadiusz pisze: Największym okazaniem cech braminicznych jest pokora i dalsze angażowanie się w służenie swoją pomocą dla korzyści innych tam, gdzie się jest ekspertem, czy może się coś wnieść.
Jeżeli Rafał nie ma racji, sam prowokuje swoimi dopowiedzeniami, to trzeba doczytać, poprosić może kogoś do pomocy w dyskusji, nie widzę nic w tym złego, nieraz bhaktowie zbierają cały krąg przyjaciól, żeby obronić swój punkt widzenia, więc i ty możesz prosić kogoś do obrony twojego punktu widzenia.
Inna sprawa...
Czuje, iz zkrytykowano tu postawe bona-fide mistrza duchowego (chodzi o dawanie incjacji w pomyslny dzien)...potem kazde wypowiedzi były pochodnymi takiej krytyki...osoby słabe nie widza tego i przyjmuja nie włsciwa strone...to je jeszcze bardziej oslabia...brakuje czystosci...brakuje pokory
Co moge wiecej powiedziec...jestesmy młodymi wielbicielami...badzmy pokorni uczmy sie od mistrzów duchowych, najlepszych w czystosci, ktorzy są wolni od poządania, gniewu, złości i nienawiści WYPOWIADANEJ POD WPŁYWEM FAŁSZYWEGO EGO (AHANKARA)...
My nie jesteśmy tym cialem - czyli równiez nie jesteśmy tym ahankara...jesteśmy duszą - ta wiedza jest najwyzsza ze wszystkich...Kryszna mówi o tym w Bhagawad gicie...To nie jest trudne byc bhaktą...trzeba słuchac bhakty...bez ahankara...czy mozemy to zrobic??
Ostatnio zmieniony 10 cze 2007, 21:26 przez Divya, łącznie zmieniany 4 razy.
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się w zakątku mego serca.
-
Vaisnava-Krpa
- Posty: 4947
- Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Ja nie wyłapałem tego w ten sposób, że to była krytyka destruktywna i że właśnie Guru, często czas inicjacji ustalają inne osoby, a maharadż nie ma wyjścia, robi inicjację wtedy, kiedy ją zorganizują uczniowie. Prabhupada pierwszy raz inicjując w U.S.A. nie powiedział uczniom jakie są obowiązki ucznia, nic nie przyrzekali. Może cały czas mistrzowie duchowi widzą, że nie ma co więcej od tej społeczności wymagać, która ma wiele podstawowych problemów. Wątpliwości są cechą ludzką, Rafał powiedział to na podstawie określonych źródeł, więc czas ując to zwięźle i zapytać Guru. Każdy uczeń ma prawo zadawać pytania i odsłaniać swój umysł, wtedy łatwiej jest zrozumieć ucznia i mu pomóc.
Zacznijcie pisać treść listu, który wszyscy zaakceptujecie i wyślecie do guru.
Zacznijcie pisać treść listu, który wszyscy zaakceptujecie i wyślecie do guru.
Ale to juz zostalo napisane i odpisane zajzyj do wykładu Kryszna Kszetry Prabhu Maharadźa ktory zmiescilem przy tym watku - Maharadz wyraznie powiedzial, ze kiedy Guru decyduje sie dac inicjacje to planety nie maja na to wplywu - sa jednak astrolodzy, tu na tym forum, ktorzy pomimo to z uporem maniaka mowia jak to planety sa wazniejesze od Kryszny, ktory jest zrodlem tych planet. Takie nauczanie wprowadza zament, ktoremu musze przyznac Arku ulegles i nie iwdzisz jak na twym forum wyklucza sie nauki czystych wajsznawów i zniewaza sie ich...
Dlatego jesli nadal bedziesz tolerowal zniewazanie wajsznawów na tym forum - to przykro mi ale www.wajsznawa.pl bedzie mialo malo wspolne go z wajsznawizmem...
zobacz np. ja jestem w bhakti jodze od 92 roku od tego czasu przestrzegam 4 zasad i intonuje minimu 16 rund...Nikt sie z tym nie liczy, ze ktos szerzy chwaly Srila Prabhupada i przestrzega w pełni jego instrukcji, Prabhupad jest glownym wajsznawa dla nas. zastanów sie kogo chcesz sluchac - wypowiedzi mayawada czy wypowiedzi Śrila Prabhupada i jego reprezentantow...
Jak sie zastanowisz to napisz do mnie...
A ja powiem Ci co zrobic...
Widze wiecej niz Ci sie wydaje - ty masz watpliwosci - ja ich nie mam - mam nadzieje ze mnie zrozumiesz i zrozumiesz moje szczere intencje by pomoc ci w procesie bhakti...
Ts
Diwja simha dasa
Dlatego jesli nadal bedziesz tolerowal zniewazanie wajsznawów na tym forum - to przykro mi ale www.wajsznawa.pl bedzie mialo malo wspolne go z wajsznawizmem...
zobacz np. ja jestem w bhakti jodze od 92 roku od tego czasu przestrzegam 4 zasad i intonuje minimu 16 rund...Nikt sie z tym nie liczy, ze ktos szerzy chwaly Srila Prabhupada i przestrzega w pełni jego instrukcji, Prabhupad jest glownym wajsznawa dla nas. zastanów sie kogo chcesz sluchac - wypowiedzi mayawada czy wypowiedzi Śrila Prabhupada i jego reprezentantow...
Jak sie zastanowisz to napisz do mnie...
A ja powiem Ci co zrobic...
Widze wiecej niz Ci sie wydaje - ty masz watpliwosci - ja ich nie mam - mam nadzieje ze mnie zrozumiesz i zrozumiesz moje szczere intencje by pomoc ci w procesie bhakti...
Ts
Diwja simha dasa
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się w zakątku mego serca.