Mądrość życiowa

Śmiech to najkrótsza odległość między ludźmi
Awatar użytkownika
Asikunda
Posty: 117
Rejestracja: 03 gru 2006, 11:29
Lokalizacja: NRR Mysiadło

Mądrość życiowa

Post autor: Asikunda » 10 mar 2007, 20:33

Mądrość życiowa:

Znany amerykański doradca inwestycyjny siedział na przybrzeżnej skałce w małej meksykańskiej wiosce, gdy do brzegu przybiła skromna łódka z rybakiem. W łódce leżało kilka wielkich tuńczykow. Amerykanin, podziwiajac ryby, spytał Meksykanina: - Jak długo je łowiles? - Tylko kilka chwil. - Dlaczego nie łowiłes dłużej - złapałbys więcej ryb? - Te, które mam całkiem wystarcza na potrzeby mojej rodziny. Amerykanin pytał dalej: - Na co więc poswięcasz resztę czasu? - spię długo, trochę połowię, pobawię się z dziećmi, spędzę sjestę z moja żona, wieczorem wyskoczę do wioski, gdzie siorbię wino i gram na gitarze z moimi amigos - pędzę wypełnione zajęciami i szczęsliwe życie.

Amerykanin zasmiał się ironicznie i rzekł: - Jestem absolwentem Harvardu i mogę ci pomóc. Powinienes spędzać więcej czasu na łowieniu, wtedy będziesz mógł kupić większa łódz, dzięki niej będziesz łowił więcej i będziesz mógł kupić kilka łodzi. W końcu dorobisz się całej flotylli. Zamiast sprzedawać ryby za bezcen hurtownikowi, będziesz mógł je dostarczać bezposrednio do sklepów, potem założysz własna sieć sklepów. Będziesz kontrolował połowy, przetwórstwo i dystrybucję. Będziesz mógł opuscić tę mala wioskę i przeprowadzić się do Mexico City, pózniej Los Angeles, a nawet do Nowego Jorku, skad będziesz zarzadzał swoim wciaż rosnacym biznesem. Meksykanski rybak przerwal: - Jak długo to wszystko będzie trwało? - 15, może 20 lat. - I co wtedy? Amerykanin usmiechnał się i stwierdził: - Wtedy stanie się to, co najprzyjemniejsze. W odpowiednim momencie będziesz mógł sprzedać swoja firmę na giełdzie i stać się strasznie bogatym, zarobisz wiele milionów. - Milionów? I co dalej?

- Wtedy będziesz mógł isć na emeryturę, przeprowadzić się do małej wioski na meksykańskim wybrzeżu, spać długo, trochę łowić, bawić się z dziećmi, spędzać sjestę ze swoja żona, wieczorem wyskoczyć do wioski, gdzie będziesz siorbał wino i grał na gitarze ze swoimi amigos...


Life's a game,
soul is serious

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 10 mar 2007, 20:42

To jest dobre.

ODPOWIEDZ