Strona 1 z 2

szkoła

: 12 cze 2007, 15:49
autor: Tulasi
czy w szkole powinno się nauczać? jeśli tak, to w jaki sposób?

: 12 cze 2007, 16:26
autor: yogamaya
Kiedyś udało mi się przekazać kilka informacji na temat ruchu na lekcji Wiedzy o Społeczeństwie całkiem legalnie i pozytywnie. Sprzedałem nawet wtedy jakąś książkę ;) Ale to było dawno, dawno temu :arrow:

: 12 cze 2007, 16:44
autor: Aniruddha das
Najlepiej nauczać własnym przykładem. Zachowując właściwą postawę w różnych życiowych sytuacjach, wyrażanie myśli zgodnych z instrukcjami zawartymi w Śbh jest godne polecenia. Kiedy sami staniemy sie poważni, utwierdzeni i mocni wtedy okazji nam nie zabraknie. W Nektarze instrukcji Rupa Gosvami stwierdza: "Zrównoważona osoba, która może kontrolować impulsy mowy, żądania umysłu, odruchy złości i impulsy języka, brzucha i genitaliów, posiada kwalifikacje, aby mieć uczniów na całym świecie". Piękny , zwięzły werset, ale w pełni oddający istotę nauczania.
Przeczytaj ten werset ze znaczeniem i spróbuj dostosować go do swojej sytuacji.

: 12 cze 2007, 17:12
autor: Vaisnava-Krpa
Kiedyś dawno temu (1992-95), organizowaliśmy spotkania w szkołach średnich, nawet w mojej szkole. Tylko w jednej czy dwóch szkołach się nie zgodzili, w niektórych spotkania były po raz drugi, a może nawet trzeci jak zrobiliśmy kółko. Czasami zainteresowanie było słabe, a czasami bardzo dobre! Jak był u mnie w szkole program, wieczorem w akademiku, to przyszedł ksiądz, który uczył mnie religii (cała szkoła wiedziała kim jestem, jeszcze jedna bhaktinka chodziła do mojej szkoły i potem dwóch kolegów było sympatykami, przychodzili na programy. Jeden kolega i dwie koleżanki w klasie zostały wegetarianami). Ksiądz zaczął polemikę, przyszedł w ostrym nastroju, na sali było ze 40-50 osób, w końcu jak mu zabrakło argumentów w dyskusji, którą podjął, to wstał i wyszedł. Ale przyszedł, bo wiedział, że ja jestem bhaktą i mówiło się zapewne o mnie. Zazwyczaj rozmowy były często ciekawe, często padały inteligentne pytania i napewno wzniosło to poziom wielu ludzi. Zrobiliśmy też kiedyś program w siedzibie Federacji Anarchistycznej i w więzieniu, oraz raz w salce katechetycznej w kościele mieliśmy spotkanie z oazowcami.

Nauczającym był zazwyczaj Sirna Prabhu, który prowadził wykłady bardziej prezentacyjne i w duchu pojednania i tolerancji.

Natomiast ubolewam nad jakością nauczania w Polsce, możnaby otworzyć wątek: Jak nauczać? Sprzedano w Polsce chyba około 1,5 miliona ksiażek i jaki rezultat? Maraton sankirtanu to wyścig, kto sprzeda więcej, i sprzedając 1000 książek nie widać potem być może ani jednej osoby, która ją kupiła. Ludzie nie czytają?

: 14 cze 2007, 20:19
autor: Divya
Wszystko zalezy od naszej wiary w Święte Imię - jak jestes przekonana o tym że Kryszna jest z toba kiedy tylko o Nim myslisz - to możesz wejść na lekcje w sari i bezpośrednio zwrócic sie do kolegów i koleżanek - prosze intonujmy razem Hare Kryszna - :D
Potrzebujemy wielbicieli z wielka wiara by - pokazać,z e ten proces jest dla każdego...
Obecnie na tej planecie pojawiaja się niezwykle dusze, dusze gotowe do powrotu do domu do Kryszny...Ćandradaja Mandir przyjmuje fundamenty :) - juz niedlugo... nie czekajmy - modlmy sie szczeze - Kryszno jak moge Ci słuzyć? - jak moge zaprzestać krytyki wobec wielbicieli? ta modlitwa jest doskonala...kiedy wprowadzimy ja w życie zobaczymy jak wielka ma moc - moc smaku do intonowania Hare Kryszna Hare Kryszna...

: 14 cze 2007, 20:48
autor: RafalJyot
Arkadiusz pisze: Natomiast ubolewam nad jakością nauczania w Polsce, możnaby otworzyć wątek: Jak nauczać? Sprzedano w Polsce chyba około 1,5 miliona ksiażek i jaki rezultat? Maraton sankirtanu to wyścig, kto sprzeda więcej, i sprzedając 1000 książek nie widać potem być może ani jednej osoby, która ją kupiła. Ludzie nie czytają?
Spolecznosci (post-) socjalistyczne zawsze będą zwracać uwagę na ilość, a nie na jakość. Tymi klientami substancji duchowej nikt się nie 'opiekuje' dlatego trudno trafić do osob, ktore stykają się z tym po raz pierwszy. Natomiast dla potencjalnych 'yoginow' taka ksiązka to tylko przypomnienie i kontynuacja sciezki duchowej z poprzedniego życia. Nie ma również osób potęznych duchowo a tylko to może zrewanżować braki w inteligencji.

: 15 cze 2007, 09:40
autor: Divya
Widac Prabhuu, ze nie sprzedajesz ksiązek - bo opinia sprzedających jest nieco inna - co chwila spotykaja osoby, które czytają i kompletuja sobie dalej - porozmawiaj z Wigatasiu prabhu na ten temat.

Rafał nie wiem dlaczego ja zawsze w opozycji do Ciebie :)

: 15 cze 2007, 09:56
autor: Vaisnava-Krpa
A Wigatasiu Prabhu ma internet? Miałby napewno czym się podzielić.

: 15 cze 2007, 10:14
autor: RafalJyot
Divya pisze:Widac Prabhuu, ze nie sprzedajesz ksiązek - bo opinia sprzedających jest nieco inna - co chwila spotykaja osoby, które czytają i kompletuja sobie dalej - porozmawiaj z Wigatasiu prabhu na ten temat.

Rafał nie wiem dlaczego ja zawsze w opozycji do Ciebie :)
Apropo kompletowania książek. Dla mnie to nic nie znaczy. Ja też mam swoje statystyki :wink:

Nasz nastrój i podejście do filozofii muszą stać na przeciwnych biegunach. Ludzie przynajmniej będą wiedzieć gdzie siebie szukać w tym wszystkim 8) No nie nie, nie jesteśmy ekstremum. Jeśli chodzi o Vigatasu Pr: Słyszałem pare historii od Jananivasa. Inspirujące, ale niestey nie mieści się to w moim polu działania. Nie chcę by się mieściło. Pamiętajmy to o czym mówił Prabhupad, iż sprzedaż książek jest głównie dla Vaisyów i nie pytajcie mnie o referencje. W Vedabase jest pare fajnych opcji, wpiszcie books i vaisya i może coś z tego będzie :?

: 15 cze 2007, 12:54
autor: Divya
ja jestem siudra i tez czasami sprzedaje - to nie wiem czy grzesze? :)