osiągnąć Krysznę
: 17 maja 2007, 21:39
Czy wierzycie ,że kiedyś osiągniecie świat duchowy i spotkacie Pana Krysznę ?
Jestem jaknajlepszej myśli, bo tutaj jest nudno i wciąż odwieczne te same problemy, ci sami ludzie, podobne zdarzenia...balarama11 pisze:Czy wierzycie ,że kiedyś osiągniecie świat duchowy i spotkacie Pana Krysznę ?
Green_lake pisze:Ale ja odnoszę zupełnie inne wrażenie, a poezja nijak się ma do rzeczywistości.
Jako ze jestem wielbicielka Kryszny w tej linii nie jest to moim najwyzszym celem. Celem jest sluzba Krysznie. Dlatego nad powyzszym pytaniem wiele sie nie zastanawiam, zreszta jest zbyt odlegly. Oby tylko byla mozliwosc sluzbie Krysznie i mozliwosc przebywania wsrod Jego wielbicieli, inaczej nie wyobrazam sobie zycia i wierze, ze jednak mi sie to uda. W kazdym razie zycie wsrod bhaktow jest wspaniale i narazie nie widze powodu zeby od niego uciekacbalarama11 pisze:Czy wierzycie ,że kiedyś osiągniecie świat duchowy i spotkacie Pana Krysznę ?
ło matko, ale to chyba nie Szymborska tylko rymy takie czestochowskie, ale dokładnie tak też to widzę.gndd pisze:Green_lake pisze:Ale ja odnoszę zupełnie inne wrażenie, a poezja nijak się ma do rzeczywistości.A moze czasami sie ma? Jak np. to:
Slonce stanelo w zenicie
Na przebyta ogladam sie droge.
To ma byc moje zycie?
Patrzec sie na to nie moge!
Pawlikowska-Jasnorzewska.Green_lake pisze:ło matko, ale to chyba nie Szymborska tylko rymy takie czestochowskie, ale dokładnie tak też to widzę.
Bedzie dobrze i trzymam za Ciebie...balarama11 pisze:Osobiscie pewnie bym chciał - ale wiary we mnie mało ... jesli już to dzięki łasce , pomocnej dłoni zaawansowanego wielbiciela
Hm, zupełnie nie kojarzę - wstyd.gndd pisze:Pawlikowska-Jasnorzewska.Green_lake pisze:ło matko, ale to chyba nie Szymborska tylko rymy takie czestochowskie, ale dokładnie tak też to widzę.