Według tego, co napisałeś powyżej, Twój post (konsekwencja czynu) był napisany przez kogoś innego niż Ty, Mezamir, który to w tej chwili czyta.
Zgadza sie

Mezamir z dzisiaj nie jest tym samym Mezamirem co Mezamir wczorajszy.
Żeby lepiej zrozumieć to co napisałem wystarczy nieco wydłużyć odcinek czasu.
Nikt z nas w chwili obecnej,nie jest tym samym sobą którym był w dzieciństwie.
Człowiek który ma 70 lat nie jest tym samym człowiekiem którym był w wieku 18 lat
Nie jest tym samym ale też nie jest zupełnie innym,jest(jako siedemdziesięciolatek)
konsekwencją ciągłych zmian na przestrzeni 70 lat życia.
Kto się zmienił?Ten który miał 18 lat,ta sama osoba ale już inna.
Nie wiem jaką ścieżką kroczy Buddyzm, ale brak przekonywującego wytłumaczenia karmicznego mechanizmu reinkarnacji, przy odrzuceniu koncepcji nieśmiertelnej duszy jest jego wielką słabością. Stałe poczucie tożsamości, z chwili na chwilę, i z życia na życie musi być symptomem istnienia nieśmiertelnej istoty, duszy.
Dusza której w buddyzmie nie ma oznacza substancję.
Nie ma żadnej substancji którą można z człowieka wyciąć i powiedzieć:
"o,to jest dusza,stąd wyłazi świadomość"

Jeśli chodzi o reinkarnację i nieśmiertelne elementy niesubstancjalne
to oczywiście istnieje w buddyzmach coś takiego tylko nie nazywa się tego duszą
(bo duszą nazywa się substancję a nie istnieje żadna substancja/materia która jest wiecznie niezmienna)
Np Rigpa,albo stan Samantabadry ,Przejrzyste Światło etc nic z tych "rzeczy" nie jest rzeczą/substancją dlatego
"dusza nie istnieje"(w domyśle:jako substancja/materia,która jest niezmienna i wieczna).
Co do reinkarnacji,wyjaśnienie jest proste
Wokół tego tematu narosło już wiele nieporozumień wynikających z faktu, iż kurczowo trzymamy się koncepcji osobowego „ja”.
Zapewne, dlatego powszechne pojmowanie reinkarnacji oscyluje wokół
wędrówki osobowej duszy z ciała do ciała lub innej formy kontynuacji naszego obecnego życia.
Owszem jest to kontynuacja, ale zapewne nie taka, jakiej byśmy sobie życzyli.
Pamiętacie zapewne, że wszystkie twory nieoświeconego umysłu egzystują w sieci przyczynowo skutkowej, to jej prawa i nasze działania (karma) determinują kształt przyszłego wcielenia.
Każde teraźniejsze działanie, słowo czy myśl tworzy ogólny szkic nowej egzystencji. Określa szkielet cech fizycznych i psychicznych a nawet środowisko, w którym narodzi się nowa istota obciążona bagażem skutków naszego obecnego życia.
Oczywiście nie może być mowy o kontynuacji naszego obecnego „ja”, ono nie istnieje w trwałej formie. Każda z istot łańcucha wcieleń tworzy swoje własne „ego” w zależności od warunków i otoczenia, w którym przyszło mu żyć.”
Sposób w jaki definiujemy śmierć determinuje to jak będziemy jej sami doświadczać.
„W ciągu życia esencje które otrzymaliśmy od rodziców,pozostają wewnątrz centralnego kanału w formie dwóch kulek jasnego światła,czyli Bindu.
Jedna z nich znajduje się na górnym końcu centralnego kanału w czakrze wierzchołka głowy
w formie odwróconej białej sylaby HAM
Druga przebywa na dolnym końcu centralnego kanału w formie czerwonego ASZE
czyli kreski A podobnej do płomienia świecy.
Białe Bindu odpowiada elementowi męskiej energii odziedziczonej po ojcu dla wyrażenia współczucia
Czerwone Bindu koresponduje z elementem żeńskiej energii odziedziczonej po matce dla wyrażenia mądrości.
W momencie poczęcia białe i czerwone elementy męskiej i żeńskiej energii łączą się ze sobą i tak rozpoczyna się nasza egzystencja.
W podobny sposób elementy te łączą się ponownie podczas rozpuszczenia.
Kiedy zbliża się śmierć,Bindu zaczynają się do siebie zbliżać.
Najpierw świadomość rozpuszcza się w fazie wizji,podczas gdy białe Bindu z wierzchołka głowy zaczyna „zstępować” w dół centralnego kanału w kierunku serca.
W tym momencie pojawia się świetlista biała wizja,podobna do światła Księżyca na bezchmurnym niebie.
Równocześnie ustają 33 rodzaje myśli związanych z pierwszą podstawową Klesią-agresją.
W drugim etapie wizja przechodzi w”zwiększanie” podczas gdy czerwone Bindu poniżej czakry pępka zaczyna wznosić się w kierunku serca.
W tym czasie pojawia się świetlista czerwona wizja podobna do światła Słońca na bezchmurnym niebie.
Teraz całkowicie zanika 40 aspektów myśli związanych z drugą podstawową Klesią-pożądaniem.
W trzecim etapie”zwiększanie” przechodzi w „osiągnięcie”,podczas gdy dwa Bindu(białe i czerwone) spotykają się w czakrze serca i stapiają,ściskając świadomość między sobą.
W tym czasie ustaje 7 myśli związanych z ignorancją i pojawia się całkowicie ciemna wizja
podobna do bezchmurnego nieba bez światła słonecznego,księżycowego lub gwiazd.
Wewnętrzny oddech zanika i w kontekście samsary jest to moment nazwany”śmiercią”
Jeżeli nie ćwiczyliśmy umysłu podczas praktyki,
w tym momencie tracimy świadomość.
„O istnieniu reinkarnacji świadczy ciągłość umysłu.
Skąd pochodzi świadomość?Nie może pojawić się znikąd.
Chwila świadomości nie może powstać bez chwili świadomości bezpośrednio ją poprzedzającej.
Większość ludzi uważa że reinkarnacja oznacza odradzanie się”czegoś”
co wędruje z życia na życie.Ciągłość między żywotami zapewnia nie jakiś byt
lecz najsubtelniejszy poziom świadomości.
Kolejne istnienia w serii odrodzeń nie przypominają pereł naszyjnika nadzianych na sznurek”duszy”
która przechodzi przez wszystkie kamienie.
Są raczej jak kostki ustawione jedna na drugiej.
Każda jest odrębna niemniej każda wspiera następną funkcjonalnie są więc połączone.
Między kostkami nie ma tożsamości lecz uwarunkowanie”. Sogjal Rinpocze
„Na Zachodzie, ponieważ jesteśmy wykształceni zgodnie z judeochrześcijańskim światopoglądem
uważamy, że na początku ktoś musiał wszystko stworzyć.
Jednak nasz prawdziwy stan (dzogczen) jest poza czasem.
Kiedy jesteśmy poza czasem, znajdujemy się w stanie oświecenia.
Ale nie pozostajemy w nim długo, ponieważ po kilku sekundach albo minutach powstają myśli, przez które stajemy się uwarunkowani.
Dlatego też praktykujemy kontemplację, bo będąc w niej, nie podążamy za myślami, kiedy się pojawiają.Taki stan przejrzystości i obecności (rigpa) jest stanem oświecenia”.- Czogjal NN
„Zasypianie przypomina Bardo umierania,kiedy to rozpuszczają się elementy i procesy myślowe
otwierając drogę do doświadczenia Jasności Podstawy.
Marzenia senne przypominają Bardo stawania się,stan pośredni w którym ma się jasnowidzące,mające zdolność przenoszenia się w dowolne miejsce „ciało mentalne”
które przechodzi przez rozmaite doświadczenia.
Śniąc mamy również podobne ciało,ciało snu,w którym przechodzimy przez wszystkie doświadczenia marzeń sennych”.
Szczegółowy opis doświadczeń w Bardo Dharmaty(proces umierania)
-zjawisko mirażu
- doświadczanie utraty mocy nad ciałem
-poczucie jakby miażdżenia i zapadania ciała w podłogę (element ziemi)
-nie można zamknąć oczu i widzenie jest niejasne, pociemnione (zdolność wzroku)
-wizja jakby fatamorgany wody na pustyni, gdy ciepło unosi się wokół nas
-zjawisko kłębów dymu
-doświadczanie utraty uczuć (bólu, przyjemności lub bycia obojętnym) niczym jak się zasypia
-płyny ciała takie jak ślina, pot, łzy… wysychają (element wody)
-poczucie pomieszania myśli i rozdrażnienia, nie słyszy się dźwięków z zewnątrz bądź wewnątrz uszu (zdolność słuchu)
-wizja jakby kłębów dymu wokół nas z komina
-zjawisko migocących ogników iskier
-doświadczanie utraty rozróżniania i poznawania ludzi, imion, miejsca czy rzeczy
-poczucie jakby utraty siły by jeść, pić oraz ciepła ciała (element ognia)
-oddychanie słabnie, przy czym wdech się skraca, a wydech wydłuża i jest lodowaty, nie można doświadczać zapachów (zdolność węchu)
-wizja jakby wielu migocących iskier ognia na tle ciemności wokół nas niczym by ktoś przed chwilą rzucił drewno w żar ogniska
-zjawisko płomienia lampki
-doświadczanie utraty mentalnych mocy i woli, by się skupić, rozpoznawać cel lub konsekwencje, oszołomienie, halucynacje i —- zdezorientowanie, aż do braku kontaktu z otoczeniem
-ustanie oddychania, pogrubia się język i ciemnieje, oczy wywracają się ku górze, subtelne niewidoczne wiatry ciała opuszczają miejsca swych funkcji i rozpuszczają się w niezniszczalnej esencji w okolicy serca (element wiatru)
nie można odczuwać smaków i dotyku (zdolność smaku i wrażeń dotykowych)
-wizja jakby gasnącego płomienia lampki lub pochodni z czerwoną poświatą
-zjawisko bieli od księżyca oraz pozostałe zjawiska (czerwoności, czerni-nicości, przejrzystego światła), gdzie ustaje doświadczanie konceptualne (element świadomości)
-zjawisko bieli od księżyca jakby na czystym błękitnym jesiennym niebie, gdzie doznaje się klarowności podczas zaniku 33 stanów konceptualnych związanych szczególnie z wytwarzaniem gniewu (subtelne elementy białych esencji opadają do subtelnego centralnego kanału usytuowanego wzdłuż ciała)
-zjawisko czerwoności od słońca jakby płonącego na czystym niebie, gdzie doznaje się błogości podczas zaniku 40 stanów konceptualnych związanej szczególnie z wytwarzaniem pożądania (subtelne elementy czerwonych esencji unoszą się do subtelnego centralnego kanału w ciele)
-zjawisko czerni-nicości jakby zatracenia się w absolutnej ciemności, jak gdyby niebo i ziemia się spotkały, brak obecności, gdzie doznaje się braku procesu myślowego, stanu wolnego od konceptualności, po zaniku 7 stanów konceptualnych szczególnie związanych z wytwarzaniem niewiedzy (subtelne esencje biała od góry i czerwona od dołu spotykają się w kanale centralnym na poziomie serca zamykając w sobie najsubtelniejszy wiatr/umysł)
-zjawisko przejrzystego jesiennego nieba, jakby przejrzyste światło zalało wszędzie czyste błękitne jesienne niebo, niezmierzoną przestrzeń, gdy zaczyna wschodzić słońce, gdzie znowu jest obecność, ale poza wszelkimi stanami konceptualnymi (biała i czerwona subtelna esencja przechodzi i opuszcza kanał centralny poza ciało odpowiednio w dolnym intymnym miejscem i nozdrzami, uwolniony przez to najsubtelniejszy wiatr/umysł opuszcza zwłoki i zaczyna doświadczać stanu pośredniego bardo)
Z chwilą doświadczenia zjawiska bieli od księżyca, dalszy proces przebiegu śmierci nie jest znany zachodniej nauce (niewidoczny system subtelnych kanałów, wiatrów i esencji wg praktyki buddyjskich tantr…), a doświadczanie jest poza zwykłym doczesnym doznawaniem, jest się natomiast całkowicie obecnym w subtelnych wewnętrznych poziomach umysłu (4 doznaniach „pustości”), aż do ostatecznie obecnego zwieńczającego wszystko umysłu Przejrzyste Światło, nieograniczonego niczym przestrzeń i naturalnie wolnego od dualizmu i konceptualności. Nierozpoznawanie wówczas 4 doznań pustości, a w szczególności stanu Przejrzystego Światła jako natury umysłu i rzeczywistości siunjata (odpowiadającego dharmakai), prowadzi do stanu pośredniego bardo i kolejnego odrodzenia, które nastąpi po nim.