romar1 pisze:- za całą pewnośćią zanoszenie próśb materialnych [ a takim jest np. czyjeś zdrowie ] dp Pana Ceitani jest obrażliwe [ nie podam tutaj żródła tej informacji; słyszałem to od bhakty ]
- Krysznie powinnismy służyć [ bez interesu i bez sprzeciwu jeśli Kryszna coś chce ]
Nie jest obraźliwe, jak to wyjaśnił Ci już Surya108, tylko oznacza, że dana osoba nie jest jeszcze czystym bhaktą, a naprawdę bardzo niewielu z nas ma ten status. I dlatego w znaczeniu do Bg 7.22 Śrila Prabhupada mówi: "Kiedy natomiast czysty wielbiciel znajduje się w potrzebie, modli się tylko do Najwyższego Pana. Prośba o korzyść materialną, nie jest jednak oznaką czystego wielbiciela."
Będąc jeszcze uwarunkowanym materialnie, w naturalny sposób będziemy działać w celu spełnienia naszym materialnych pragnień (sakama-karma). Dlatego lepiej, żeby Kryszna był osobą do której zwracamy się o pomoc, niźli, aby w ogóle nie było Go w naszym życiu, tłumacząc się, że obraźliwym jest proszenie Go o materialne rzeczy, co przecież dominuje na tym etapie. Życie duchowe nie jest tylko dwoma przeciwstawnymi kolorami, czarnym i białym, ale w praktyce, głównie odcieniami leżącymi pomiędzy tymi dwoma ekstremami - całkowitym zapomnieniem o Krysznie, i ekstatyczną miłością do Niego.
Jest też duża różnica pomiędzy tym, co powinniśmy robić, a tym, co w rzeczywistości robimy, z powodu różnego poziomu uwarunkowania trzema gunami i zaawansowania duchowego. Dlatego to, co dla jednego będzie polecane, dla drugiego może być niepolecane, chociaż wszyscy dążymy do tego samego, najwyższego standardu duchowej doskonałości. W praktyce, dla jednego może być to linia prosta od A do Z, a dla drugiego będą to esy-floresy wiodące przez wszystkie litery, wszystkich alfabetów świata, czego końcowym efektem będzie jednak takie samo oczyszczenie świadomości i podjęcie czystej służby oddania dla Pana. Dlatego ponownie, widzenie tej kwestii jedynie w czarno-białych kategoriach jest uproszczeniem, które nie zdaje egzaminu w praktyce.
Dodatkowo, w zn. do ŚB 6.9.49 Śrila Prabhupada pięknie wyjaśnia, że szczere proszenie Kryszny o materialną korzyść, będzie miało duchowy rezultat, z powodu miłosierdzia Pana:
"Jeśli ktoś przychodzi do Krsny, aby prosić o jakieś materialne korzyści, Krsna nie daje mu tych materialnych rzeczy, których pragnie. Zamiast tego Pan daje mu inteligencję, aby zapomniał o swoich materialnych pragnieniach i przywiązał się do Jego lotosowych stóp. W takich przypadkach, chociaż krpana modli się do pana Krsny o rzeczy materialne, Pan zabiera mu wszelką jego materialną własność i daje mu rozsądek, aby został bhaktą. Jak Pan oznajmia w Caitanya-caritamrta (Madhya 22.39):
ami – vijna, ei murkhe 'visaya' kene diba?
sva-caranamrta diya 'visaya' bhulaiba
"Jestem bardzo inteligentny. Dlaczego więc miałbym dać temu głupcowi materialną pomyślność? Zamiast tego nakłonię go, aby przyjął nektar schronienia Moich lotosowych stóp i sprawię, że zapomni o złudnej przyjemności materialnej." Jeśli ktoś szczerze modli się do Boga o jakieś materialne rzeczy w zamian za służbę oddania, Pan, który nie jest głupi, tak jak ten nieinteligentny wielbiciel, okazuje mu szczególna łaskę, zabierając mu jego wszelką materialną własność, i stopniowo daje mu inteligencję, aby czerpał zadowolenie jedynie z pełnienia służby Jego lotosowym stopom. Śrila Viśvanatha Cakravarti Thakura komentuje w związku z tym, że jeśli głupie dziecko prosi swą matkę, aby dała mu truciznę, matka, będąc inteligentną, z pewnością mu jej nie da, nawet chociaż o nią prosi. Materialista nie wie, że przyjęcie materialnych bogactw oznacza przyjęcie trucizny, czyli powtarzających się narodzin i śmierci. "