Warto poprosić Krysznę o coś innego.

Tak jak historia o kobiecie, która poprosiła Visznu aby pomógł jej tylko założyć na plecy drzewo na opał, ktore zbierała w lesie. Chyba, że bez spełnienia swych pragnień nie potrafisz funkcjonować ale wiedz o tym, że to nie ten cel. Tak jak Dhruwa Maharaj miał materialną motywację a w końcu zapragnął Kryszny, gdy ten się przed nim pojawił. Cały ten wszechświat nie jest wolny od niepokoju, starości, chorób i śmierci. Na spełnienie tak ambitnych pragnień trzeba pracować wiele, wiele wcieleń a wtedy Kryszna coś zaaranżuje. Świat duchowy jest wolny od tych rzeczy. Ten świat jest wypaczonym odbiciem świata duchowego. Tam jest co robić. Nie ma nudy. Jest sat-cit-ananda - wieczność, wiedza i szczęście. Warto tam się udać. Kryszna przenika cały wszechświat i jeśli łączysz się z Nim poprzez słuchanie Jego imienia, czytanie, pamiętanie, tańczenie, służenie, to wtedy połączasz się z Nim i możesz doswiadczyć Jego obecności. Możesz go oglądać w formie jego wizerunków, gdyż od ciebie zależy jak będziesz je traktować. Tak jak patrzysz na zdjęcie drogiej ci osoby. Możesz pomysleć że to fotomontaż - nie ma takiej osoby, może być na zdjęciu niewyraźna, ale możesz pomyśleć, że to ta osoba i medytować o niej. Wielu ludzi doswiadcza między sobą, ze na odległość czują kiedy ktoś o nich myśli i wtedy np. sięgają po telefon i dzwonią. Czasami Kryszna zstępuje bezpośrednio do tego świata ale nie radzę ci czekać na następną okazję, gdyż nie będzie to prędko. Zresztą nawet gdy był tu osobiście obecny, nie każdy rozpoznał w Nim Boga. Kryszna natomiast sam nie narzuca się. Daje wolną wolę. Możesz też doświadczyć bardziej zaawansowanych kontaktów dzięki praktykowaniu tej bhakti-jogi ale póki co zacznij. Boga trzeba chcieć aby nam się objawił. Tak samo jak z medytacją o kimś, Bóg się zainteresuje adekwatnie do pragnienia i determinacji. Bóg jest w twoim sercu obok ciebie w twoim ciele i zarządza pracą twojego ciała. Ty tylko pragniesz a ciało wykonuje. Nie musisz pracować nad tym jakie mięsnie uruchomić gdy ruszasz ręką, czy nie zarządzasz trawieniem itd. Dostajesz od Kryszny ciało a on jest tak uprzejmy, że daje ci je i usuwa się w cień abyś nie musiała mu za to dziękować jak nie chcesz i mogła mysleć, że wszystko co otrzymujesz od natury jest twoje jakbyś tu żyła od zawsze i sama to stworzyła i wszystko ci się należało jak Bogu. On jest taki wyrzeczony, że daje ci porządzić w tym świecie. A ponieważ inni też chcą tego co ty to jest walka i rywalizacja. Ale nie ma problemu gdy ustanowisz Boga swoim Panem. Tak naprawdę On jest Bogiem w każdych okolicznościach, ale co może zrobić jak ktoś nie chce go znać? Zrobił świat iluzji dla nas i tu możemy się wyżyć.