Strona 1 z 2

Harować czy wegetować?

: 24 cze 2007, 23:04
autor: Vaisnava-Krpa
Jagadisha das napisał:
harować, czy wegetować, płacić podatki czy lawirować...
Już kilka dni temu miałem zadać to pytanie. Z jednej strony mówi się, że człowiek nie powinien pracować jak wół, ludzka istota jest stworzona do dociekania i ewolucji w kierunku Boga, - z drugiej strony pisze, że każdy musi pracować w tym świecie aby utrzymać ciało i duszę razem, a jeszcze gdzie indziej, że Bóg karmi ptaki i inne zwierzęta, mimo, że nie dbają o własne utrzymanie. Jak i ile pracować?

: 24 cze 2007, 23:33
autor: RafalJyot
Harowanie jest wynikiem złej karmy i nie ma sensu sie zastanawiać (w taki sposób) co z tym robić, przychodzi okres pracy to pracujemy, przychodzi okres odpoczynku to odpoczywamy. Mamy to na co sobie zasłużyliśmy a dzieci nie chcą iść do szkoły.

: 25 cze 2007, 10:17
autor: Vaisnava-Krpa
No dobrze, ale jak ktoś siedzi na bezrobociu to ma odpoczynek czy złą karmę? A jak ktoś jest pracoholikiem a ktoś leniem?

: 25 cze 2007, 10:26
autor: RafalJyot
Arkadiusz pisze:No dobrze, ale jak ktoś siedzi na bezrobociu to ma odpoczynek czy złą karmę? A jak ktoś jest pracoholikiem a ktoś leniem?
Bezrobocie z dobrym statusem finansowym to dobra karma;) bez dobrego statusu...jeśli jesteś pravraja yoginem to też dobra..jeśli nie to zła.

Dobra karma oznacza, że masz dostęp do owoców w bardzo łatwy i szybki sposób. Mówi o tym Jagganath Drekkana (jeśli 3 dom jest rządzony przez Jowisza - to jest to bardzo łatwe). Malefiki w 4 domu w D10 dają stresującą pracę, a pracoholizm nie musi być taki zły jeśli ktoś lubi to co robi. Bezrobotni śudrowie tej ery są bardzo niebezpieczni dla społeczeństwa, gdyż nie jest możliwe by wypełnili swój wolny czas w pożyteczny dla innych sposób.

Lenistwo to ignorancja i jest przyczyną śoka (smutku). Śoka jest źródłosłowem słowa Sudra.

: 25 cze 2007, 10:33
autor: Vaisnava-Krpa
Dziękuję za odpowiedź. Zaraz sobie sprawdzę co ja mam :D

: 25 cze 2007, 12:57
autor: albert
RafalJyot pisze:Harowanie jest wynikiem złej karmy i nie ma sensu sie zastanawiać (w taki sposób) co z tym robić, przychodzi okres pracy to pracujemy, przychodzi okres odpoczynku to odpoczywamy. Mamy to na co sobie zasłużyliśmy a dzieci nie chcą iść do szkoły.
Wydaje mi się, że reprezentujesz jakiś rodzaj nurtu determinizmu/fatalizmu astrologicznego. :), może rodzaj mimansy. Jest jeszcze samoświadomość, no i oczywiście bhakti i w tym dopatruję się wolności, możliwości modyfikacji kultury. Kryszna jest ponad prawami, które formułuje.Takie podejście,jak mi się wydaje, podtrzymuje współczesne myślenie liberalno-komunistyczne, czyli radźo-tamasowe :) Jedna rzecz to lenistwo, a druga rzecz to nadaktywność, nadkonsumpcja: system, który wspiera i wymusza takie zachowania neurotyczne.

: 25 cze 2007, 13:19
autor: RafalJyot
albert pisze: Wydaje mi się, że reprezentujesz jakiś rodzaj nurtu determinizmu/fatalizmu astrologicznego. :)



Oh boy..co Ci się jeszcze wydaje?

Takie jest doświadczenie światłej grupy zgromadzenia (ouchhh pojechało absoltyzmem). Nie widziałem zbyt wielu odchyleń od Das (okresów astrologicznych) jeśli chodzi o życie zawodowe bhakty. Także jest dostępne narzędzie, dzięki któremu można badać te sprawy. Jest 5 rzeczy drddha-karmy - Canakya Pandit.

Jest oczywiście perspektywa dziecinnie zbuntowanego ksatryi (który nie godzi się na taką zależność od praw karmy, dlatego formułuje wszystkie reformy oraz mechanizmy socialne) versus perspektywa bramina (który ma większy dostęp do mechaniki tego świata). Obie te perspektywy istnieją równolegle ale bramin jest bliżej Sat. Kto zaburza tę hierarchię kończy w piekle (Garuda Purana).
Jest jeszcze samoświadomość, no i oczywiście bhakti i w tym dopatruję się wolności, możliwości modyfikacji kultury.
Świadomość? Ale Twoje wybory nie są niezależne. Tak Ci się tylko wydaje przez skromny wgląd. Świadomość tylko zmienia perspektywę, chyba że masz dostęp do Prayscitta, lecz nie sądze..

: 25 cze 2007, 14:17
autor: albert
RafalJyot pisze:


Oh boy..co Ci się jeszcze wydaje?

Takie jest doświadczenie światłej grupy zgromadzenia (ouchhh pojechało absoltyzmem). Nie widziałem zbyt wielu odchyleń od Das (okresów astrologicznych) jeśli chodzi o życie zawodowe bhakty. Także jest dostępne narzędzie, dzięki któremu można badać te sprawy. Jest 5 rzeczy drddha-karmy - Canakya Pandit.

Jest oczywiście perspektywa dziecinnie zbuntowanego ksatryi (który nie godzi się na taką zależność od praw karmy, dlatego formułuje wszystkie reformy oraz mechanizmy socialne) versus perspektywa bramina (który ma większy dostęp do mechaniki tego świata). Obie te perspektywy istnieją równolegle ale bramin jest bliżej Sat. Kto zaburza tę hierarchię kończy w piekle (Garuda Purana).
Jest jeszcze samoświadomość, no i oczywiście bhakti i w tym dopatruję się wolności, możliwości modyfikacji kultury.
Świadomość? Ale Twoje wybory nie są niezależne. Tak Ci się tylko wydaje przez skromny wgląd. Świadomość tylko zmienia perspektywę, chyba że masz dostęp do Prayscitta, lecz nie sądze..
Co mi się wydaje jeszcze ? :) Wiele rzeczy, na przykład, uderzając w podobny ton, że jesteś bardzo pewny siebie. Czy to już utsaha-mayi ? :) Jak mówi Budda w "Siddharcie" Hessego: jesteś bystry, strzeż się wielkiej bystrości !
Tak, jestem przeciwnikiem każdego determinizmu, również astrologicznego. Jeśli "dziecinny bunt" kszatrji oznacza opór wobec braminizmu takiego jak doświadczyłem chociażby w Jagannatha Puri, lub, jak twierdzą niektórzy w tym Bhaktiwinod Thakur, braminizmu początku kali-jugi ("bunt buddyjski"), jestem takim "kszatriją".
W perspektywie bhakti ( nie karma-mimansy) nasze bytowanie to ścieranie się wolności/wolnego z tym, co uwarunkowane. Tamilowie sformułowali dwie doktryny na temat łaski Kryszny: małpki i kotka. :) Bliższa jest mi ta z małpką. Matka, Kryszna mnie niesie, ale moja rola polega na tym, że ja się jej trzymam. Co to ma do rzeczy ? Upatruję w tym obszar wolności. Pomiędzy mną, a prakryti stoi Kryszna, chociażby pod postacią Nadduszy. Kryszna potrafi złamać słowo, złamać prawo. Dokonuje się coś ponad prajaścitta, ponad karmą. Tak mi się przynajmniej wydaje...:)

: 25 cze 2007, 14:54
autor: RafalJyot
albert pisze: Co mi się wydaje jeszcze ? :) Wiele rzeczy, na przykład, uderzając w podobny ton, że jesteś bardzo pewny siebie. Czy to już utsaha-mayi ? :)
wow! widze ze czytasz jive goswamiego! szacunek!

Jak kiedyś będzie okazja, wezmiemy horoskop np Trisamy, Divyi czy nawet S.Prabhupada i zobaczymy jak ich zycie zawodowe ma się do diagramów/Das w ich horoskopach. Wiem, że takie szokujące dla sympatyków duchowości informację moga być tylko przyjęte przez szczerą i światłą dusze, skrupulatne badanie i rzetelne narzędzie.

Krsna może wszystko ale nie bedzie ingerował w zarobki czy harmonogram bhakty Jaśka, który myśli cały tydzien co będzie w niedziele na uczcie, męczy się z podstawami wiedzy i szczytem jego kontemplacji jest rozmyślanie jak pójdą obrazy gdy zmieni godziny pracy.

Pamiętaj, że Jyotish zawiera Praśne a ona zakłada plan Krsny i Jego ingerencje w to co nagromadziliśmy do czasu urodziń (a raczej poprzedniej śmierci). Przynajmniej swoje zdania opierasz na śastrach, nie na doświadczeniu, które ogranicza się do odbierania rzeczywistości max 3 dolnymi czakramami.

: 26 cze 2007, 07:31
autor: yogamaya
RafalJyot pisze:Oh boy..co Ci się jeszcze wydaje?
albert pisze:Co mi się wydaje jeszcze ? :) Wiele rzeczy, na przykład, uderzając w podobny ton, że jesteś bardzo pewny siebie. Czy to już utsaha-mayi ? :) Jak mówi Budda w "Siddharcie" Hessego: jesteś bystry, strzeż się wielkiej bystrości !
Święte słowa :D