Strona 1 z 4

Ratować życie?

: 30 maja 2007, 23:30
autor: Vaisnava-Krpa
Ktoś powiedział mi mniej więcej:
"jeśli ratujesz komuś życie stajesz się za nie odpowiedzialny. Ta osoba może w przyszłości zrobić coś złego.
Po co ingerować w karmę obcej osoby?"

Jak jest naprawdę?

: 31 maja 2007, 13:01
autor: Kula-pavana
wedlug pism wedyjskich (takze Manu Samhity) ratowanie zycia innym jest jednym z obowiazkow czlowieka na tym swiecie. karmiczna odpowiedzialnosc jest za dany czyn, a nie za jakies bardzo odlegle wydarzenie ktore ten czyn posrednio umozliwil. owszem, sa pewne zasady typu: "nie dawaj pieniedzy pijakowi, bo on je zmarnuje na alkohol - jak chcesz mu pomoc to daj mu jesc" ale chodzi w nich o oczywiste i bezposrednie konsekwencje danego czynu.

to my jestesmy odpowiedzialni za nasze czyny, a nie osoby ktore przyniosly nas na swiat (rodzice) czy uratowaly nam zycie.

: 31 maja 2007, 15:58
autor: RafalJyot
Kula-pavana pisze:wedlug pism wedyjskich (takze Manu Samhity) ratowanie zycia innym jest jednym z obowiazkow czlowieka na tym swiecie. karmiczna odpowiedzialnosc jest za dany czyn, a nie za jakies bardzo odlegle wydarzenie ktore ten czyn posrednio umozliwil. owszem, sa pewne zasady typu: "nie dawaj pieniedzy pijakowi, bo on je zmarnuje na alkohol - jak chcesz mu pomoc to daj mu jesc" ale chodzi w nich o oczywiste i bezposrednie konsekwencje danego czynu.

to my jestesmy odpowiedzialni za nasze czyny, a nie osoby ktore przyniosly nas na swiat (rodzice) czy uratowaly nam zycie.
Brawo, Garuda Purana również wspomina o ratowaniu życia.

: 31 maja 2007, 18:09
autor: Divya
Jesli chcesz kogos uratowac - ratuj jego dusze. Cialo to jak koszulek tonącego - takich okryć mielismy już miljony - czas wracać i wybudzic dusze
dziw dzago dziw dzago -
codzienne ranne wstawanie intonowanie spiewanie przed Bostwami Kryszny, to ratunek dla nas.
Mozemy komus pomoc doraznie i o tym mowi Manu samhita, jednak dla nas przewodnim pismem jest Bhagawata Purana. Warto pomyslec o tym, gdyz mozemy stracic ta okazje - i w innym wypadku bedziemy - atmaha - zabojca duszy. To dopiero prawdziwa tragedia...

: 31 maja 2007, 18:40
autor: RafalJyot
Divya pisze:Jesli chcesz kogos uratowac - ratuj jego dusze. Cialo to jak koszulek tonącego - takich okryć mielismy już miljony - czas wracać i wybudzic dusze
dziw dzago dziw dzago -
codzienne ranne wstawanie intonowanie spiewanie przed Bostwami Kryszny, to ratunek dla nas.
Mozemy komus pomoc doraznie i o tym mowi Manu samhita, jednak dla nas przewodnim pismem jest Bhagawata Purana. Warto pomyslec o tym, gdyz mozemy stracic ta okazje - i w innym wypadku bedziemy - atmaha - zabojca duszy. To dopiero prawdziwa tragedia...
Są osoby, które nie mogą intonować cały dzień i czasami między jednym a drugim intonowaniem mają dylemat czy pomagać, czy nie pomagać; chcą wiedzieć, więc zwracają się do Wed (pancaveda). Należy zaakceptować różnorodność stworzenia. Twoje nauczanie jest w linii Prabhupada i ma na celu wywyższenie bhakti-margi nad jnana i karma. Bądzmy jednak inteligentni i spróbujmy dotrzeć do korzeni wykładni filozofii Prabhupada. Jej kontekst, cel oraz pełnie barw są wart studiowania by uchornic sie od blednego nauczania. Nie strzelajmy na ślepo.

Jeśli ktoś już jest przekonany do wyzszosci bhakti i wie ile z dnia może wypełnić bhaktiyoga ile karmayogą a ile zwykłą karmą - to pozwólmy edukować się bhaktom, którzy chcą wypełnić czas karma w sposób wedyjski.

Re: Ratować życie?

: 31 maja 2007, 19:48
autor: balarama11
Arkadiusz pisze:Ktoś powiedział mi mniej więcej:
"jeśli ratujesz komuś życie stajesz się za nie odpowiedzialny. Ta osoba może w przyszłości zrobić coś złego.
Po co ingerować w karmę obcej osoby?"
Czy naprawdę ktoś Ci to powiedział , czy znowu próbujesz rozkręcić dyskusję 8) ?. Widzisz ,ze kogoś np . potrącił samochód ,ktoś leży pobity -nie udzielisz mu pomocy, nie wezwiesz pogotowia ?
To ,ze ktoś pomaga ciału innej osoby- wcale nie musi wykluczac pomocy duchowej. Można w tym wypadku dać komuś maha mantrę i jednocześnie wezwać pogotowie
;
>>>taki odruch pomocy jest naturalnym , ludzkim instynktem [ tak na planie duchowym i materialnym]-zabijanie tego , zabija współczucie i miłosierdzie

: 31 maja 2007, 20:53
autor: Kula-pavana
Divya pisze:Jesli chcesz kogos uratowac - ratuj jego dusze. Cialo to jak koszulek tonącego - takich okryć mielismy już miljony - czas wracać i wybudzic dusze
dziw dzago dziw dzago -
...
jesli nie uratujesz ciala to i dusza ci ucieknie :lol:

: 31 maja 2007, 21:27
autor: Vaisnava-Krpa
Dziękuję bardzo za odpowiedzi.
Czy naprawdę ktoś Ci to powiedział , czy znowu próbujesz rozkręcić dyskusję ?.
Tak ktoś mi powiedział, nie powiem kto, bo czyta też to forum. A nie jest ważne kto, tylko jaka odpowiedź:)

: 31 maja 2007, 21:46
autor: balarama11
Anyway wydaje mi się ,ze takie podejście jest trochę bezduszne.
Przypomina mi się ta historia z jaszczurką [z Krishna-book] uwięzioną w studni, którą synowie Kryszny próbowali oswobodzić .
Nie mówili -o taka jej karma , niech tam zdycha, ale starali sie jej pomóc wyjść z pułapki. Ostatecznie nie byli w stanie sami jej wyciągnąć , ale zdeterminowani , by udzielić jej pomocy ostatecznie wezwali Pana Krysznę . Choć musieli przerwać piknik w lesie , musieli posłać po Krysznę - poświęcili się - swój czas , swoją energię , cenny czas Pana Kryszny, by ratować życie temu stworzeniu.
Zdecydowanie w chwili potrzeby wolałbym spotkać takich życzliwych ludzi .

: 31 maja 2007, 22:03
autor: Indulekha
Kula-pavana
jesli nie uratujesz ciala to i dusza ci ucieknie :lol:

mądre słowa :wink: