Jak pracować nad wizerunkiem , czyli marketing i zarządzanie
: 05 kwie 2007, 18:30
Dzis usłyszałem pewna opinię, mianowicie, że kłótnie czy burzliwe polemiki , które sa na stronach internetowych bhaktów, dla osób chcacych się czegos dowiedzieć o bhaktach powoduja, że ci ludzie maja zdanie, że bhaktowie nie wiedza czego chca i o co im chodzi i zniechęca przed dalszym poznawaniem.
Powiedziała mi to osoba, która bhakta nie jest, jest zainteresowana, wie, że podobne jej osoby jak szukaja informacji o Hare Kryszna to szukaja w internecie, tak jak ona.
Dodam od razu wcze?niej otrzyman? opinię od osoby zainteresowanej, której mailowo poleciłem internet, że nie wiedziała, że u nas też sa odłamy, co wyraznie było dla niej rozczarowaniem.
Jak pracować nad wizerunkiem? Jak przedstawiać zastany obraz sytuacji, żeby był czytelny dla osób zainteresowanych, często zbyt słabo, żeby był czas na dłuższe polemiki, trzeba odpowiadać "celnie", czyli tak jak oczekuje tego dana osoba? Przez internet nie widać osoby, jak mało pisze to też trudno cos o niej powiedzieć. Dużo pytań dostaję typu pytanie i jedno zdanie na odpowiedz, bo gleboko dana osoba nie jest zainteresowana, żeby się rozwodzić, ale żeby włożyć informację do swojej "szufladki", która otworzyła ciekawosć. Z doswiadczenia wiem, że gdy takich informacji w szufladce się nazbiera, to zaczynaja "pracować".
Powiedziała mi to osoba, która bhakta nie jest, jest zainteresowana, wie, że podobne jej osoby jak szukaja informacji o Hare Kryszna to szukaja w internecie, tak jak ona.
Dodam od razu wcze?niej otrzyman? opinię od osoby zainteresowanej, której mailowo poleciłem internet, że nie wiedziała, że u nas też sa odłamy, co wyraznie było dla niej rozczarowaniem.
Jak pracować nad wizerunkiem? Jak przedstawiać zastany obraz sytuacji, żeby był czytelny dla osób zainteresowanych, często zbyt słabo, żeby był czas na dłuższe polemiki, trzeba odpowiadać "celnie", czyli tak jak oczekuje tego dana osoba? Przez internet nie widać osoby, jak mało pisze to też trudno cos o niej powiedzieć. Dużo pytań dostaję typu pytanie i jedno zdanie na odpowiedz, bo gleboko dana osoba nie jest zainteresowana, żeby się rozwodzić, ale żeby włożyć informację do swojej "szufladki", która otworzyła ciekawosć. Z doswiadczenia wiem, że gdy takich informacji w szufladce się nazbiera, to zaczynaja "pracować".