Zamieściłem
http://waisznawa.pl/news.php?readmore=253 utwór Kultura pochodzący z repertuaru Zielonych Żabek. Tym utworem Zielone Żabki wygrały Jarocin w 1988 roku. Będąc wtedy uczniem podstawówki, nie znałem nikogo kto by słuchał takiej muzyki jak ja. Musiałem się wtedy tłumaczyć ze słuchania takiej muzyki, dlaczego słucham, co w niej widzę, tak jak później musiałem się tłumaczyć dlaczego jestem bhaktą. Jako że byłem harcerzem i to było w tamtym czasie moim sensem życia słuchałem rozgłośni harcerskiej w programie chyba 3 Polskiego Radio, w ktorej jako jedynej w tych czasach można było usłyszeć taką muzykę. Wymyśliłem sam chwyty na gitarę do tego utworu i go sobie śpiewałem. W tamtych czasach w rozgłośni harcerskiej zaczął pojawiać się Jurek Owsiak, który wtedy nie był znany, który swoją odmiennością i optymizmem spowodował, że liczyłem czas nie od niedzieli do niedzieli ale od audycji do audycji. Zazwyczaj puszczał taką muzykę, która mi się również podobała, mieliśmy taki sam gust. To były początki mojej transformacji świadomości, wyjścia z okresu dzieciństwa w okres szukania sensu życia, okres nabierania niezależności i swojego zdania. Nie przypuszczałem, że poznam kiedyś wokalistę Madhumangala prabhu, że spotkamy się w świadomości Kryszny. W 1992r przyszły Madhumangal Prabhu znów wygrał Jarocin ze swoim nowym zespołem GA GA. Ja już wtedy byłem bhaktą i starsi bhaktowie odradzali mi słuchania takiej muzyki jako grzesznej, jednak czułem taką energię od tej muzyki, że wolałem nie być bhaktą w razie czego i szukać innej drogi wyjścia. Nie przypuszczałem, że już za chwilę Smalec będzie bhaktą, a on sam nie wiedział, ze nazwa zespołu GA GA to nic innego jak imię Pana Jaganatha. Jest historia w Cajtanja Caritamricie, kiedy Pan Ćajtanja w ekstazie zaczął intonować: Jaya GA GA! zamiast Jaya Jaganatha! Obecnie Madhumangal Prabhu poprzez swoją muzykę inspiruje bardzo wiele osób do zapoznawania się z przesłaniem filozofii Kryszny. Nawet ostatnio zgłosiła się do nas osoba, która mieszka na naszym osiedlu, a która po koncercie GaGi czyta pożyczone ode mnie książki. Zresztą wiele razy miałem już takie sytuacje. Utwór Kultura jest pod tym względem dla mnie sentymentalną podróżą w czasy, kiedy jako dziecko zacząłem kształtować moje "ja".