"Kopytka"

Przepisy, porady kulinarne. "Błędem byłoby jednak sądzić, że wystarczy zostać wegetarianinem, by żyć w zgodzie z prawami natury. Rośliny to także żywe stworzenia. Nie wystarcza też świadomość, że zgodnie z prawem natury jedna żywa istota służy za pokarm innej. Dla człowieka sprawą zasadniczą jest poznanie Najwyższego Pana. Sam ścisły wegetarianizm nie jest jeszcze powodem do dumy. Człowiek musi poświęcić wszystko służbie dla Pana i spożywać tylko resztki pożywienia Mu ofiarowanego. W ten sposób właściwie wywiąże się ze swych obowiązków." - – Sri Isopanisad tekst 1 zn.
jagat
Posty: 36
Rejestracja: 23 lis 2006, 15:22

"Kopytka"

Post autor: jagat » 30 lis 2006, 21:40

Składniki:
- 0,6 kg ziemniaków
- 1,2 szk. m?ki pszennej
- 1 łyżka m?ki ziemniaczanej, kukurydzkinej, lub sojowej - wymiennie
- 2-3 łyżki słodkiej gęstej ?mietany lub oleju
- 1 łyżeczka soli, szczypta mielonej gałki muszkatołowej


Ugotowane i utłuczone ziemniaki, poł?czyć z reszt? składników, szybko zagnie?ć ciasto, na posypanej m?k? stolnicy utoczyć wałeczki
(o grubo?ci kciuka), krajać uko?nie na kawałeczki dł. 2-3 cm.

Wrzcić do gotuj?cej się, osolonej wody (można dodać łyżkę oleju), - gotować do wypłynięcia.

Najlepiej smakuj? lekko zarumienione na ma?le, na patelni. :wink:

Awatar użytkownika
Kula-pavana
Posty: 238
Rejestracja: 27 lis 2006, 17:46

Re: "KOPYTKA"

Post autor: Kula-pavana » 30 lis 2006, 22:41

jagat pisze: Najlepiej smakuj? lekko zarumienione na ma?le, na patelni. :wink:
oj, ale mi narobiles smaku! :lol: moja pracujaca mama robila ich zwykle na kilka dni. odsmazalismy je potem z siostra klucac sie bez konca o sprawiedliwy podzial "przypaleniuszkow" - nie bylo to proste bo chodzilo tak o ilosc jak i "jakosc" (kolor) tych zarumienionych kopytek :lol:

Awatar użytkownika
Indulekha
Posty: 360
Rejestracja: 24 lis 2006, 22:00
Lokalizacja: Kraków

;)

Post autor: Indulekha » 30 lis 2006, 22:49

polane ?mietan? :D

Awatar użytkownika
gndd
Posty: 457
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:24

Post autor: gndd » 30 lis 2006, 22:50

Co czuje, ze w pewnym momencie sie skusze i sprobuje... Ja tez pamietam, jak moja mam robila. I czasami snia mi sie po nocach (tak przenosnie). :D

Awatar użytkownika
Kula-pavana
Posty: 238
Rejestracja: 27 lis 2006, 17:46

Re: ;)

Post autor: Kula-pavana » 30 lis 2006, 22:55

Indulekha pisze:polane ?mietan? :D
smietana z cukrem :D ale tylko te swieze. polewanie smietana tych odsmazanych to prawdziwa aparadha :twisted:

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 30 lis 2006, 23:05

Kopytka ja lubię bardzo :)

naturalbeat

Post autor: naturalbeat » 30 lis 2006, 23:11

ja jeszcze lubie kluski kladzione

Awatar użytkownika
gndd
Posty: 457
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:24

Re: ;)

Post autor: gndd » 30 lis 2006, 23:16

Kula-pavana pisze:
Indulekha pisze:polane ?mietan? :D
smietana z cukrem :D ale tylko te swieze. polewanie smietana tych odsmazanych to prawdziwa aparadha :twisted:
Nie zapomnij tez o cayenne. Czyli kopytka ze smietana, cukrem i cayenne. :lol:

Awatar użytkownika
Kula-pavana
Posty: 238
Rejestracja: 27 lis 2006, 17:46

Post autor: Kula-pavana » 01 gru 2006, 13:01

dobra mysl! sprobuje nastepnym razem. cayenne pasuje mi do wszystkiego :lol:

Awatar użytkownika
pollywantsacracker
Posty: 22
Rejestracja: 01 gru 2006, 14:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pollywantsacracker » 01 gru 2006, 16:19

Jak chcecie miec co? do okraszenia tych koptyek dla Krsny to posztkujcie trochę kapusty białej, usmażcie na oleju z kozieradk?, asafetid? i chili. Wygl?da co prawda jak smażona cebulka, ale jest bardziej bona fide i smaczniejsza. Przepis podejrzany od innych isprawdzony na moim ciele.
Pollywantsacracker

ODPOWIEDZ