Strona 1 z 2
mam pytanie bardzo ogolne dotyczace kuchni
: 03 lip 2007, 21:37
autor: asia
Nie jestem wyznawca wiec moze moje pytanie wyda sie banalne ale chciala bym wiedziec jakie ogolne zasady (oprocz scislego wegetarianizmu) narzuca kuchnia Kryszny

Czy sa jakies ograniczenia co do czasu gotowania, grupy skladnikow, ktorych nie wolno uzywac itp.
: 03 lip 2007, 21:42
autor: Vaisnava-Krpa
Generalnie pokarmy zbyt długo gotowane nie są polecane (3 godziny), unikamy cebuli, czosnku, kawy, herbaty. I oczywiście alkoholu. Unika się też octu.
: 03 lip 2007, 21:46
autor: Vaisnava-Krpa
A i podstawową zasadą jest, że nie próbujemy pokramu podczas gotowania, nie jemy z naczyń w których gotujemy, naczynia w których jemy i w których gotujemy nie mieszają się ze sobą. Najpierw każdy posiłek ofiarowujemy jako służbę dla Kryszny, a dopiero po tym zjadamy jako uświęcony pokarm.
a moze byc warzywo takie co sie zwie por
: 03 lip 2007, 22:16
autor: asia
a moze byc warzywo takie co sie zwie por
no bo
: 03 lip 2007, 22:20
autor: asia
\zdania sie nie zaczyna od no bo, ale co tam\
No bo zup to u was niedostatek
Re: a moze byc warzywo takie co sie zwie por
: 03 lip 2007, 22:41
autor: balarama11
asia pisze:a moze byc warzywo takie co sie zwie por
a co tam

, pory też nie za bardzo nadają się , by ofiarować Panu Krysznie
ps
czy można zaczynać zdanie od " a co tam" ?
nie mozna
: 03 lip 2007, 22:59
autor: asia
i jeszcze podobno nie mozna od- a wiec
A wiec przyprawy tez w wiekszosci odpadaja?
: 03 lip 2007, 23:06
autor: balarama11
A więc

przyjdz kiedyś na jakąś ucztę - czy jeszcze lepiej do dobrej kuchni bhaktowskiej - bogactw smaków i przypraw ,że ho ho
Vegeta - wysiada
ta zniewaga krwi wymaga?
: 03 lip 2007, 23:14
autor: asia
wiec uwazasz, ze jak ktos sie pyta, to z cala pewnoscia kpi? Vegety nie uzywalam, nie uzywam i uwywac nie bede i to sie tyczy wszystkich innych kostek i chemicznych smieci
: 03 lip 2007, 23:17
autor: balarama11
O Kryszno - po prostu myślałem ,że jak piszesz o porach to masz na myśli mieszanki przypraw i tyle .... zero cynizmu