
http://www.nytimes.com/
W grudniu ubiegłego roku Rebecca Erbelding, młoda archiwistka z Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, otrzymała list od byłego oficera amerykańskiego wywiadu. Zaproponował on, że przekaże muzeum fotografie z Auschwitz, które znalazł ponad 60 lat temu w Niemczech. Erbelding był zaintrygowana. Mimo że Auschwitz był najbardziej osławionym nazistowskim obozem koncentracyjnym, niewiele zachowało się z niego zdjęć sprzed wyzwolenia w 1945 roku. Na album, jaki otrzymało muzeum, składało się 16 tekturowych kartek, z przyklejonymi po obu stronach zdjęciami. Stało się oczywiste, że posiadają one ogromne znaczenie.

Zestawienie tych dwóch albumów jest przejmujące, ukazują one bowiem kontrast między beztroskim życiem strażników obozu a przerażającą sytuacją więźniów, z których tysiące cierpiały z powodu głodu, wycieńczającej pracy i chorób, a 1,1 mln poniosło śmierć.

Jedno ze zdjęć z albumu Höckera, zrobione 22 czerwca 1944 roku, pokazuje grupę uśmiechniętych młodych kobiet ze służby pomocniczej SS, zajadających się jagodami. Jedna z nich odwraca do góry dnem swoją miseczkę i udaje zmartwioną minę, bo jej jagody już się skończyły.

Czytaj cały materiał na: Gazeta.pl