Strona 1 z 2
Masowa zmiana wyznania hindusow
: 27 maja 2007, 12:50
autor: Rasasthali
Sto tysiecy hindusow porzuca wiare i zostanie zbiorowo przekonwertowanych na buddyzm ze wzgledu na to, ze nalezalo to kasty 'nietykalnych'. To do czego moze doprowadzic nieodpowiednie zrozumienie doktryny....
Czytaj na BBC:
http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/south_asia/6695695.stm
_________________________
: 27 maja 2007, 14:23
autor: RafalJyot
Chyba zbyt duze ego;)
Re: Masowa zmiana wyznania hindusow
: 27 maja 2007, 14:34
autor: gndd
Rasasthali pisze:Sto tysiecy hindusow porzuca wiare i zostanie zbiorowo przekonwertowanych na buddyzm ze wzgledu na to, ze nalezalo to kasty 'nietykalnych'. To do czego moze doprowadzic nieodpowiednie zrozumienie doktryny....
Czytaj na BBC:
http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/south_asia/6695695.stm
No ciekawe. Historia sie niejako powtarza. Ci, ktorzy czuja sie opresjonowani przez system szukaja wyjscia: buddyzm, islam, chrzescijanstwo, znowu buddyzm. Przypomina mi to wyklad prof. Lipnera z Radhadesh wiele lat temu. Mowil o tym, ze powinnismy zdawac sobie sprawe z tego, ze sanskryt przez miliony odbierany byl i jest jako jezyk opresji.
Re: Masowa zmiana wyznania hindusow
: 09 lip 2007, 09:37
autor: Rasasthali
gndd pisze:Rasasthali pisze:Sto tysiecy hindusow porzuca wiare i zostanie zbiorowo przekonwertowanych na buddyzm ze wzgledu na to, ze nalezalo to kasty 'nietykalnych'. To do czego moze doprowadzic nieodpowiednie zrozumienie doktryny....
Czytaj na BBC:
http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/south_asia/6695695.stm
No ciekawe. Historia sie niejako powtarza. Ci, ktorzy czuja sie opresjonowani przez system szukaja wyjscia: buddyzm, islam, chrzescijanstwo, znowu buddyzm. Przypomina mi to wyklad prof. Lipnera z Radhadesh wiele lat temu. Mowil o tym, ze powinnismy zdawac sobie sprawe z tego, ze sanskryt przez miliony odbierany byl i jest jako jezyk opresji.
Ciekawe. Teraz wlasnie czytalam Dharmasutry i Naradasmrti i jest tam jasne, ze bramini maja najwieksza swobode w sensie prawnym. Jestem pewna, ze niejeden to wykorzystal. Np za zgwalcenie kobiety wyzszej kasty mozna stracic nawet zycie, natomiast bramin moze to zrobic prawie ze bezkarnie.
: 09 lip 2007, 10:38
autor: RafalJyot
Tak, ale za to w systemie Yamaraja bramini mają o wiele razy gorzej, bo mają szersza/wyzsza swiadomosc i dostaja o wiele wieksza kary od sudrow za ta sama rzecz. Takze to sie rownowazylo w tamtych czasach.
: 13 lip 2007, 08:26
autor: Garga Rsi
Tak, ale za to w systemie Yamaraja bramini mają o wiele razy gorzej, bo mają szersza/wyzsza swiadomosc i dostaja o wiele wieksza kary od sudrow za ta sama rzecz. Takze to sie rownowazylo w tamtych czasach
Tylko tamte czasy sie skończyły. A dzisiaj Dalitowie są traktowani gorzej niż przedmioty i zwierzęta. Poza tym ludzie cierpią już na tym świecie, a tamtego świata nikt nie widzi. Dlatego nic dziwnego, że religia której źródłem jest kastowość jest uznawana za żródło opresji, przesądów i niesprawiedliwości społecznej.
: 13 lip 2007, 09:23
autor: RafalJyot
Garga Rsi pisze:Tak, ale za to w systemie Yamaraja bramini mają o wiele razy gorzej, bo mają szersza/wyzsza swiadomosc i dostaja o wiele wieksza kary od sudrow za ta sama rzecz. Takze to sie rownowazylo w tamtych czasach
Tylko tamte czasy sie skończyły. A dzisiaj Dalitowie są traktowani gorzej niż przedmioty i zwierzęta. Poza tym ludzie cierpią już na tym świecie, a tamtego świata nikt nie widzi. Dlatego nic dziwnego, że religia której źródłem jest kastowość jest uznawana za żródło opresji, przesądów i niesprawiedliwości społecznej.
Rządy Yamaraja się nie kończą;) Tak, Indie niestety dostosowują się do uznania bądź braku uznania przez osoby kultury Mleecha.
: 10 maja 2008, 13:41
autor: Yogi Krishnaram
Tak, to wszystko to głupi ambedkaryzm. Niedawno czytałem gdzieś bardzo dobry artykuł belgijskiego indologa Koenraad'a Elst'a, w którym udowodnił, że cały "neo-buddyzm" i konwersje z hinduizmu na buddyzm są oparte na propagandzie i rażącej nieznajomości historii tych religii. Buddyzm nie był przeciwny systemowi kastowemu, gdyż to co jest obecnie systemem kastowym (mówię o dżati, nie o ćatur-varna-dharmie!) dopiero wtedy powstawało. Jedynym celem Buddy było sprawienie, że osoby pochodzenie kszatrijowskiego miałyby lepszą pozycję od osób pochodzenia brahmińskiego, a los vaiśyów i śudrów pozostałby bez zmian. Buddyzm, w przeciwieńśtwie do hinduizmu, nie sprzeciwia się uciskowi ludu ciemiężonego tylko naucza, że niewolnicy powinni akceptować swój los. Buddyzm miał większą rolę w rozwój "niedotykalności" w Indiach, gdyż wzięła się ona z tego, że królowie buddyjscy wyrzucali ze społeczeństwa rzeźników, myśliwych i rybaków. Choć to w sumie dobrze. Ciężko stwierdzić czy buddyzm czy hinduizm miały większy wkład w rozwój niedotykalności, pwoiedziałbym, że mniej więcej 50/50 - śiwaiccy królowie z Indii południowych też tak robili. Niewątpliwie dobrze robili tylko niestety się źle to rozwinęło w społeczeńśtwie indyjskim.
Tu jest strona Elst'a gdzie można spróować poszukać artykułu, jak go znajdę to go wrzucę:
http://koenraadelst.bharatvani.org/
: 10 maja 2008, 13:44
autor: Yogi Krishnaram
: 17 maja 2008, 17:41
autor: John
Najlepszą odpowiedź dał Prabhupada, który nie używał nazwy kast tylko podział obowiązków, w zależności od umiejętności a nie urodzenia, przy czym każdy może osiągnąć Krsznę musi się tylko mocno starać.