Prośba o modlitwę
: 20 cze 2012, 23:27
Kochani Bhaktowie i Bhaktinki
Dwa dni temu mój malutki siostrzeniec trafił do szpitala,przez nieumyślność swego ojca.Poparzył się mocno na brzuszku.Rana wygląda okropnie.Lekarze mówią,że dobrze się goi ale musi zostac dłużej w szpitalu niż 3 dni.... Smutny Bardzo Go boli jak zmieniają opatrunki,podaja leki itd. Bardzo mocno płaczę,bardzo cierpi.Gdy tak sie dzieje musze wyjsc z sali bo sama zanoszę się płaczem.Nie wiem dlaczego takim malutkim,niewinnym dzieciom przytrafiają sie takie rzeczy i czym one zawiniły.Boli mnie to bardzo...kolejna noc placze i mam nie przespana.Chciałabym,żeby juz Go nie bolało i zeby nie cierpial i jak najszybciej wyszedl.Dlatego moja prosba do Was Kochani jest taka abysmy wspolnymi silami przy ołtarzykach Kryszny swoich pomodlili sie za Niego,za uzdrowienie i zeby juz Go tak nie bolało.Bede bardzo wdzieczna. Smutny
Z góry serdecznie dziekuje!
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =1&theater
Dobry Boże,
Dziękuję Ci za bezcenny dar - mojego siostrzeńca.
Proszę Cię, uzdrów Go.
Ty wiesz, jak bardzo cierpię widząc Go chorym i jak On bardzo cierpi.
Czuję się tak bardzo bezradna wobec Jego bólu i wiem,
że tylko trochę mogę Mu pomóc.
Błagam Cię, przynieś Mu ulgę i uzdrowienie.
Ty jesteś Kochającym Nas Panem i dlatego wierzę,
że Ty rozumiesz to, co ja czuję.
Proszę Cię, pomóż mi być taką,
jaką powinnam być w tej sytuacji
i udziel mi łaski ufania Tobie zawsze.
Wierzę, że w Twojej woli jest Nasz pokój,
ale proszę Cię, pomóż mi tym prawdziwie żyć,
gdyż jest to tak trudne dla mnie teraz,
gdy moj siostrzeniec cierpi.
Powierzam Go Twojej opiece.
Proszę Cię o to w imieniu swoim,rodziny i Jego rodziców.
Hare Kryszna!
Dwa dni temu mój malutki siostrzeniec trafił do szpitala,przez nieumyślność swego ojca.Poparzył się mocno na brzuszku.Rana wygląda okropnie.Lekarze mówią,że dobrze się goi ale musi zostac dłużej w szpitalu niż 3 dni.... Smutny Bardzo Go boli jak zmieniają opatrunki,podaja leki itd. Bardzo mocno płaczę,bardzo cierpi.Gdy tak sie dzieje musze wyjsc z sali bo sama zanoszę się płaczem.Nie wiem dlaczego takim malutkim,niewinnym dzieciom przytrafiają sie takie rzeczy i czym one zawiniły.Boli mnie to bardzo...kolejna noc placze i mam nie przespana.Chciałabym,żeby juz Go nie bolało i zeby nie cierpial i jak najszybciej wyszedl.Dlatego moja prosba do Was Kochani jest taka abysmy wspolnymi silami przy ołtarzykach Kryszny swoich pomodlili sie za Niego,za uzdrowienie i zeby juz Go tak nie bolało.Bede bardzo wdzieczna. Smutny
Z góry serdecznie dziekuje!
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =1&theater
Dobry Boże,
Dziękuję Ci za bezcenny dar - mojego siostrzeńca.
Proszę Cię, uzdrów Go.
Ty wiesz, jak bardzo cierpię widząc Go chorym i jak On bardzo cierpi.
Czuję się tak bardzo bezradna wobec Jego bólu i wiem,
że tylko trochę mogę Mu pomóc.
Błagam Cię, przynieś Mu ulgę i uzdrowienie.
Ty jesteś Kochającym Nas Panem i dlatego wierzę,
że Ty rozumiesz to, co ja czuję.
Proszę Cię, pomóż mi być taką,
jaką powinnam być w tej sytuacji
i udziel mi łaski ufania Tobie zawsze.
Wierzę, że w Twojej woli jest Nasz pokój,
ale proszę Cię, pomóż mi tym prawdziwie żyć,
gdyż jest to tak trudne dla mnie teraz,
gdy moj siostrzeniec cierpi.
Powierzam Go Twojej opiece.
Proszę Cię o to w imieniu swoim,rodziny i Jego rodziców.
Hare Kryszna!