Cytaty ludzkie o Pokojowej Wiosce Kryszny
: 09 sie 2008, 11:45
W celach relaksacyjno-informacyjno-inspirujących przeglądałem dzisiaj posty dotyczące Hare Kryszna na Przystanku Woodstock. Oto wybrane cytaty ludzkie (w odróżnieniu od zwierzęcych
) na temat obecności bhaktów na Woodstocku.
- Użytkownik amigo pisze: "Wioska Kriszny nie tylko karmi ogromne tłumy woodstockowiczów - tanio i pożywnie - ale też jest to jedyne czyste miejsce na Woodzie. Tam od ręki wszystko jest sprzątane. Miło tam pobyć dla odmiany.
PS: Tylko na jednym Woodstocku zrezygnowałem z jadalni u krisznowców - poszedłem do fast foodów. I właśnie wtedy miałem ciągle biegunkę i jakieś zatrucie. Nawet w pociągu powrotnym okupowałem klozet."
- Użytkownik Kołyszko wyraża niepokój: "Doszły mnie wieści, że nie ma być ich w tym roku. Przekopałem net jak długi i szeroki, byłem na waisznawie, sprawdziłem wosp.org, harekryszna.pl - i cicho sza. Ani że będzie, ani, że nie będzie.
Już pomijając fakt, że ludzi z Hare Kryszna lubię (choć Krisznejtą nie jestem) i że tradycją było wpadanie na koncert Gagi i Radical News, to przecież Krisznejci na Woodstocku spełnili inną ważną funkcję. Sprzedawali tanie wegetariańskie, odżywcze żarcie. Jasne, jak to się jadło na śniadanie, obiad i kolację to po pewnym czasie miało się dość, ale suma sumarum można było pociągnąć na tym długo i było jak najbardziej OK!
Jaka będzie alternatywa jak ich nie będzie? Drogi i kijowy fast-food?"
- "Dlatego wolę żarcie od Hare Kryszna - tanie (nie mam dużych funduszy dla mnie wielkie plus), odżywcze, bardziej lekkostrawne niż inne gastro i wegetariańskie (no ja jestem wege, więc to dla mnie duży plus). Mimo wszystko, wiem, że każdemu jedzenie od Hare Kszyna się nudzi z czasem - ale jednak to żarcie dość urozmaicone jak na taką masówkę. (ibid.)
- Użytkownik patryk_gorzów o podstawach: "przeciez harekryszna to jedna z podstaw woodstcku wiec dziwne by było by tego nie było oprócz swojej kuchni bardzo energetycznej mają także swoją kulure bardzo ciekawą wiec dziwne czemu mieli by nie byc w tym roku"
- Użytkownik Hansaja dostaje szajby: "Tylko, że w tamtym roku skumali się z ludźmi z namiotu bębniarskiego, rozłożonego jakieś 15 metrów od nas. Przez dwa dni wybijali te same rytmy i śpiewali te same piosenki (wierz mi, po pewnym czasie można szajby dostać
). Mimo wszystko miło ich wspominam (bo na Woodstocku chyba nie ma rzeczy, której nie wspomnisz miło)."
- Użytkowniczka fenixgirl strasznie dzieli czas i siebie na dwoje: "no to mam wielki problem jak podzielić mój czas pomiędzy ASP a Małymi Indiami. Z tego co przeczytałam naprawdę strasznie będzie tam ciekawie. Chyba się rozdwoję."
- Użytkowniczka Hanka na temat logistyki PWK: "jak zjada z gorki?
odpowiedz: szybko zjada
i tylko uslyszymy przez megafon:
hare rama hare hare
kto nie zejdzie z drogi tego damy na ofiare
(baz obrazy, chcialam tylko zeby bylo smiesznie)"
- Użytkownik A-gonia o integralności: "Dla mnie osobiscie Krishnowcy razem ze swoim hare jedzonkiem sa integralna czescia Woodstocku i lubie u nich jesc:)"
- Użytkownik Panter domaga się ochrony dla swego słabego umysłu: "...ja tam jade na PW pierwszy i nieost raz więc jak ktoś był by miły to odprowadził by mnie na stołówke do kriszniowców
... bo wiecie jeszcze mnie zrzeszą
"
- Użytkownik KiNiO słusznie podejrzewa: "smakowac smakowalo, dobre weganskie zarcie - choc w sumie pewnie sobie robia 100 razy lepsze, bo tak zadne krysznowca jedzacego to cos to nie widzialem
"
- Użytkowniczka Magdusia konstatuje lubiąc: "a mi tam u krysznowcow wszystko samakowalo i doszlam do wniosku ze nawet mi sie tam podoba
"
- Użytkownik qater skarży się na "zmulenie" po halawie, milcząc na temat kaca: "wszystko bylo mniami, ale jak znajomi nie chcieli slodkeij papki i przyszlo mi ja jesc to przy czwartej porcji zmulilo mnie
:P no ale czym byl by woodstock bez harego i zalogi
"
- Użytkowniczka imbra_pp intonuje namabhasa w nastroju parihasa (żartobliwym): "aaa.. i jeszcze weszlo nowe nazewnictwo medyczne:
biegunka ostra - hare hare
biegunka przewlekła - hare krishna rama rama hare hare
"
- Użytkownik Pastor przyrzeka wyjawienie głęboko skrywanej prawdy o Hare Kryszna: "Zagadka: czemu Krysznowcy sprzeciwiają się piciu herbaty i kawy, a jedzą w nadmiarze słodycze? Szczególnie ich ulubione kuuuulki. Odpowiedź wkrótce
"
- Użytkownik Salomon planuje omamienie Jezusa, w celu zaspokojenia swoich niewyszukanych kulinarnych chuci: "Zresztą to koniec stołowania się u kriszny, w tym roku znowu zajdę na przystanek dżizas i poudaje że jestem duchowo zagubiony, popierdziele jakieś głupoty i znowu najem się makaronu z mięchem
"
- Użytkownik KW11 docenia czystość, walcząc przeciw "syfowi" : "z tego co widzialem to o czystosc dbali tylko krysznowcy,tam bylo bardzo duzo smietnikow,poza tym sami sprzątali... a na polu - zero smietnikow,pod sceną - zero smietnikow,wiec nie ma sie co dziwic ze byl syf jak nie bylo tego gdzie wyrzucac... wątpie zeby ktos latal od gastro do wioski kryszny..."
- Użytkownik kan3gou doświadcza oczyszczającej siły prasadam spekulując: "mi za pierwszym razem słodka papka nie wchodziła - ale jak pojechałem za rok to już weszła :p chociaż może wtedy byłem bardziej głodny
"
- Użytkownik Pomnik stoi przed dylematem: "Z drugiej zas strony, nie wiadomo co gorsze/lepsze, kriszna food czy kielbasa z tych budek?" Użytkowniczka Hansaja spieszy z pomocą poddając się tamo-gunie: "Myślę, że kiełbasa. "
Cytat dnia: Siostra Michaela - "znawczyni" Orientu, rodem z p... Polski: "Hindusi to banda dzikusów, którzy palą swoje żony. Owsiaka powinno się wytępić za te Hare Kryszna Hare Kryszna" (tu siostra naśladowała mantrę, w pełnej ignorancji o oczyszczającej sile namabhasa - stoma) (Cytat z lekcji religii, prawdopodobnie w celu wyrobienia u młodzieży niezdrowego nawyku, tak przecież ważnej dla każdego dojrzałego fanatyka i sekciarza dyskryminacji rasowej i nietolerancji religijnej)
- Użytkownik amigo pisze: "Wioska Kriszny nie tylko karmi ogromne tłumy woodstockowiczów - tanio i pożywnie - ale też jest to jedyne czyste miejsce na Woodzie. Tam od ręki wszystko jest sprzątane. Miło tam pobyć dla odmiany.
PS: Tylko na jednym Woodstocku zrezygnowałem z jadalni u krisznowców - poszedłem do fast foodów. I właśnie wtedy miałem ciągle biegunkę i jakieś zatrucie. Nawet w pociągu powrotnym okupowałem klozet."
- Użytkownik Kołyszko wyraża niepokój: "Doszły mnie wieści, że nie ma być ich w tym roku. Przekopałem net jak długi i szeroki, byłem na waisznawie, sprawdziłem wosp.org, harekryszna.pl - i cicho sza. Ani że będzie, ani, że nie będzie.
Już pomijając fakt, że ludzi z Hare Kryszna lubię (choć Krisznejtą nie jestem) i że tradycją było wpadanie na koncert Gagi i Radical News, to przecież Krisznejci na Woodstocku spełnili inną ważną funkcję. Sprzedawali tanie wegetariańskie, odżywcze żarcie. Jasne, jak to się jadło na śniadanie, obiad i kolację to po pewnym czasie miało się dość, ale suma sumarum można było pociągnąć na tym długo i było jak najbardziej OK!
Jaka będzie alternatywa jak ich nie będzie? Drogi i kijowy fast-food?"
- "Dlatego wolę żarcie od Hare Kryszna - tanie (nie mam dużych funduszy dla mnie wielkie plus), odżywcze, bardziej lekkostrawne niż inne gastro i wegetariańskie (no ja jestem wege, więc to dla mnie duży plus). Mimo wszystko, wiem, że każdemu jedzenie od Hare Kszyna się nudzi z czasem - ale jednak to żarcie dość urozmaicone jak na taką masówkę. (ibid.)
- Użytkownik patryk_gorzów o podstawach: "przeciez harekryszna to jedna z podstaw woodstcku wiec dziwne by było by tego nie było oprócz swojej kuchni bardzo energetycznej mają także swoją kulure bardzo ciekawą wiec dziwne czemu mieli by nie byc w tym roku"
- Użytkownik Hansaja dostaje szajby: "Tylko, że w tamtym roku skumali się z ludźmi z namiotu bębniarskiego, rozłożonego jakieś 15 metrów od nas. Przez dwa dni wybijali te same rytmy i śpiewali te same piosenki (wierz mi, po pewnym czasie można szajby dostać
- Użytkowniczka fenixgirl strasznie dzieli czas i siebie na dwoje: "no to mam wielki problem jak podzielić mój czas pomiędzy ASP a Małymi Indiami. Z tego co przeczytałam naprawdę strasznie będzie tam ciekawie. Chyba się rozdwoję."
- Użytkowniczka Hanka na temat logistyki PWK: "jak zjada z gorki?
odpowiedz: szybko zjada
i tylko uslyszymy przez megafon:
hare rama hare hare
kto nie zejdzie z drogi tego damy na ofiare
(baz obrazy, chcialam tylko zeby bylo smiesznie)"
- Użytkownik A-gonia o integralności: "Dla mnie osobiscie Krishnowcy razem ze swoim hare jedzonkiem sa integralna czescia Woodstocku i lubie u nich jesc:)"
- Użytkownik Panter domaga się ochrony dla swego słabego umysłu: "...ja tam jade na PW pierwszy i nieost raz więc jak ktoś był by miły to odprowadził by mnie na stołówke do kriszniowców
- Użytkownik KiNiO słusznie podejrzewa: "smakowac smakowalo, dobre weganskie zarcie - choc w sumie pewnie sobie robia 100 razy lepsze, bo tak zadne krysznowca jedzacego to cos to nie widzialem
- Użytkowniczka Magdusia konstatuje lubiąc: "a mi tam u krysznowcow wszystko samakowalo i doszlam do wniosku ze nawet mi sie tam podoba
- Użytkownik qater skarży się na "zmulenie" po halawie, milcząc na temat kaca: "wszystko bylo mniami, ale jak znajomi nie chcieli slodkeij papki i przyszlo mi ja jesc to przy czwartej porcji zmulilo mnie
- Użytkowniczka imbra_pp intonuje namabhasa w nastroju parihasa (żartobliwym): "aaa.. i jeszcze weszlo nowe nazewnictwo medyczne:
biegunka ostra - hare hare
biegunka przewlekła - hare krishna rama rama hare hare
- Użytkownik Pastor przyrzeka wyjawienie głęboko skrywanej prawdy o Hare Kryszna: "Zagadka: czemu Krysznowcy sprzeciwiają się piciu herbaty i kawy, a jedzą w nadmiarze słodycze? Szczególnie ich ulubione kuuuulki. Odpowiedź wkrótce
- Użytkownik Salomon planuje omamienie Jezusa, w celu zaspokojenia swoich niewyszukanych kulinarnych chuci: "Zresztą to koniec stołowania się u kriszny, w tym roku znowu zajdę na przystanek dżizas i poudaje że jestem duchowo zagubiony, popierdziele jakieś głupoty i znowu najem się makaronu z mięchem
- Użytkownik KW11 docenia czystość, walcząc przeciw "syfowi" : "z tego co widzialem to o czystosc dbali tylko krysznowcy,tam bylo bardzo duzo smietnikow,poza tym sami sprzątali... a na polu - zero smietnikow,pod sceną - zero smietnikow,wiec nie ma sie co dziwic ze byl syf jak nie bylo tego gdzie wyrzucac... wątpie zeby ktos latal od gastro do wioski kryszny..."
- Użytkownik kan3gou doświadcza oczyszczającej siły prasadam spekulując: "mi za pierwszym razem słodka papka nie wchodziła - ale jak pojechałem za rok to już weszła :p chociaż może wtedy byłem bardziej głodny
- Użytkownik Pomnik stoi przed dylematem: "Z drugiej zas strony, nie wiadomo co gorsze/lepsze, kriszna food czy kielbasa z tych budek?" Użytkowniczka Hansaja spieszy z pomocą poddając się tamo-gunie: "Myślę, że kiełbasa. "
Cytat dnia: Siostra Michaela - "znawczyni" Orientu, rodem z p... Polski: "Hindusi to banda dzikusów, którzy palą swoje żony. Owsiaka powinno się wytępić za te Hare Kryszna Hare Kryszna" (tu siostra naśladowała mantrę, w pełnej ignorancji o oczyszczającej sile namabhasa - stoma) (Cytat z lekcji religii, prawdopodobnie w celu wyrobienia u młodzieży niezdrowego nawyku, tak przecież ważnej dla każdego dojrzałego fanatyka i sekciarza dyskryminacji rasowej i nietolerancji religijnej)

