Jak widać są tacy co myslą w KK

Co cię porusza, boli, cieszy
Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: trigi » 12 kwie 2012, 14:43

Purnaprajna pisze:Masz rację, ale istnieje tu subtelna różnica. Śrila Prabhupada pokazuje im, jak bardzo przeciętny chrześcijanin/katolik oddalony jest od standardu ich własnych nauk, a nie nauk wedyjskich, czemu właśnie sprzeciwia się Arleta. Śrila Prabhupada nie krytykuje ich za to, że nie są bhaktami Kryszny, ale stara się jedynie zachęcić ich do stania się lepszymi chrześcijanami, poprzez ściślejsze przestrzeganie ich własnym nauk, od których się oddalili.
To jest istota. Jak mamy mieć współmieszkańców chrześcijan to niech będą chrześijaninami a nie wyrobem podobnym. Równie dobrze moge sie odnieść do siebie - czepiasz sie chrześcijan a czy ty trigi jesteś waisnawapodobny czy nie?
Większość problemów jakie mozna znalezc czy to odnosi sie do żydów, islamistów, chrześcijan, itp bierze sie z braku 4 zasad. Wyobrazmy sobie jak np chrzescijanstwo by wygladało jakby przyjeli 4 zasady i próbowali je przestrzegać. Diametralna zmiana. Jak dobrze zrozumie sie przekaz Jezusa to 4 zasady są w nim. I co z tego? ...
Śrila Prabhupada zwraca się do inteligencji, człowiek o wyostrzonej inteligencji, naprawde inteligentny podporzadkowuje sie Krysznie. Nie ze HK jest najlepsze i juz. Nie narzuca komuś drogi, ponieważ przestudiowawszy całą literature wedyjska człowiek wyciągnie odpowiednie wnioski odpowiednio do posiadanej inteligencji.

Awatar użytkownika
Mathura
Posty: 994
Rejestracja: 15 cze 2007, 12:02
Lokalizacja: Sławno

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: Mathura » 12 kwie 2012, 17:37

trigi pisze:Wyobrazmy sobie jak np chrzescijanstwo by wygladało jakby przyjeli 4 zasady i próbowali je przestrzegać. Diametralna zmiana. Jak dobrze zrozumie sie przekaz Jezusa to 4 zasady są w nim. I co z tego? .
Wystarczy aby przestrzegali 10-ciu przykazań. Od razu świat zmienia się na lepsze.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: trigi » 12 kwie 2012, 18:52

Mathura pisze:Wystarczy aby przestrzegali 10-ciu przykazań. Od razu świat zmienia się na lepsze.
Nie. Nie wystarczy. 10 przykazań są jak rozchodzone buciory, powodują platwusa. Dla odświeżenia zrozumienia 4 zasady, mniej - prosciej zapamietac, trudniej przestrzegac, ale lepszy rezultat. 10 przykazań jak widać zawiodło! Przyzwyczaili sie do swojej interpretacji i obejscia.Nic się nie zmieni.
Niech będą chrześcijanami z 4 zasadami. Na próbę, co im szkodzi... (tak na 10 000lat :wink: )

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: trigi » 12 kwie 2012, 23:14

Nie kradnij:
Stowarzyszenie ofiar oszukańczych adopcji skarży szpitale o kradzież i sprzedaż dzieci do adopcji. Na razie chodzi o 261 dzieci, ale skala zjawiska sięga kilkuset tysięcy, zaś proceder trwał przez kilkadziesiąt lat .
Wnioskodawcy pozwu domagają się znalezienia i ukarania winnych oraz odszkodowań. Przypuszcza się, że w przestępczy interes angażowały się setki osób - od lekarzy, po pielęgniarki, księży i zakonnice. W przypadku klinik publicznych wypłata odszkodowań spadnie na państwo. To może być największy proces demokratycznej Hiszpanii. - Codziennie zgłaszają się do nas nowi ludzie z podejrzeniami - mówi Enrique Vila.

Można tak bez końca widać 10p nie działa. Nie działa bo nie zabijaj odnosi sie tylko do ludzi i wszystko zanieczyszcza. Podejrzewam ze wielu na ulicy nie wiedziałoby które to jest 6.7.8?

Arleta
Posty: 514
Rejestracja: 25 lis 2010, 10:05
Lokalizacja: Katowice

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: Arleta » 13 kwie 2012, 07:47

Purnaprajna pisze:Jak widać, zgodnie z opinią śastr oraz słowami i przykładem wajsznawa aczarjów, obowiązkiem osoby posiadającej właściwą wiedzę, i która poradziła już sobie z własną niewiedzą, jest krytyka, a czasami nawet i złość na osoby propagujące iluzoryczną wiedzę o rzeczywistości i celu życia, bo tylko taka krytyka, czy złość są w stanie powstrzymać przestępstwo, jakim jest wyrządzanie krzywdy innym i sobie samym, poprzez karmienie ludzi fałszywymi informacjami, którym rezultatem są powtarzające się narodziny, choroby, starość i śmierć. Jeżeli w imię opartego na zmysłowości sentymentalizmu, który pozwala bliźniemu na stoczenie się w czyniącą go ślepcem ciemność, bhakta posiadający transcendentalną wiedzę nie krytykuje fałszywej wiedzy, to nie tylko przestaje być prawdziwym bhaktą, ale sam stacza się w jeszcze głębszą ciemność. I na odwrót, sama natura krytyki fałszywej wiedzy przez prawdziwą wiedzę, czyni bhaktę odbiorcą jeszcze większej wiedzy i duchowego szczęścia.
Problem polega na tym, że każda religia ma identyczną opinię o sobie i swojej misji. KK też uważa siebie za głosiciela jedynej prawdy. Tam, gdzie każdy uważa, że ma rację kończy się dyskusja a zaczynają się docinki. Czyli prowadzi to tylko do przekonywania ludzi już przekonanych.
Najważniejszy jest człowiek, a nie idea.

Awatar użytkownika
Mathura
Posty: 994
Rejestracja: 15 cze 2007, 12:02
Lokalizacja: Sławno

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: Mathura » 13 kwie 2012, 09:27

trigi pisze:Można tak bez końca widać 10p nie działa. Nie działa bo nie zabijaj odnosi sie tylko do ludzi i wszystko zanieczyszcza. Podejrzewam ze wielu na ulicy nie wiedziałoby które to jest 6.7.8?
Cokolwiek się czyni, to tak czy siak działa.
Jeśli mówisz prawdę - to działa
Jeśli kłamiesz - to też działa. Tylko inaczej.

Chodzi o to, żeby chrześcijanie przestrzegali tych 10 przykazań. Sęk w tym, że nie przestrzegają. To nieprzestrzeganie też działa, tylko efekt jest zupełnie inny niż gdyby przestrzegali.

nie kradnij
nie zabijaj
nie cudzołóż
nie mów fałszywego świadectwa itd.

To całkiem do rzeczy zalecenia. Gdyby tylko tak działali wtedy atmosfera bardzo by się oczyściła. Na pewno.

mirek

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: mirek » 13 kwie 2012, 11:38

Mataji, piszę to tak ogólnie, nie tylko do Ciebie.
Arleta pisze:Problem polega na tym, że każda religia ma identyczną opinię o sobie i swojej misji. KK też uważa siebie za głosiciela jedynej prawdy. Tam, gdzie każdy uważa, że ma rację kończy się dyskusja a zaczynają się docinki. Czyli prowadzi to tylko do przekonywania ludzi już przekonanych.
Każdy może sobie coś tam uważać, dlaczego nie, ale jak radził Śrila Prabhupada, powinno się zwracać uwagę na symptomy, rezultaty. Jak już cytowałem:

"Proces intonowania świętego imienia Pana i rozdzielania prasadam będzie skuteczny wtedy, jeśli będzie prowadzony przez osoby, które naprawdę praktykują religię. Moi uczniowie są szkoleni, aby ściśle przestrzegać zasad religijnych, i dlatego ich intonowanie świętego imienia Boga różni się od intonowania innych. W ich przypadku nie jest to jedynie poza. Oni po prostu zrealizowali oczyszczającą siłę świętego imienia dzięki praktyce.". ("Prawda i Piękno").

Jest jeszcze taki fragment w książce "Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi":

"Bob: Prabhupad, ludzie uczestniczący w ruchach religijnych, jak te nowe ruchy chrześcijańskie i inne, twierdzą, że Jezus ich prowadzi. Czy to może być prawdą?

Śrila Prabhupad: Tak, ale oni nie przyjmują tego przewodnictwa. Tak jak chrześcijanie. Jezus nimi kieruje, mówiąc: "Nie zabijaj", ale oni zabijają. Gdzie tu jest przewodnictwo Chrystusa? Czy wystarczy samo powiedzenie: "Prowadzi mnie Jezus Chrystus"? "Ale ja nie dbam o jego słowa". Czy to jest przewodnictwo? Nikt nie jest prowadzony przez Jezusa Chrystusa. Ich twierdzenie jest fałszem. Bardzo trudno znaleźć człowieka, któremu rzeczywiście przewodzi Jezus Chrystus. Przewodnictwo Jezusa Chrystusa jest dostępne, ale nikt o nie nie dba. Uznali Chrystusa za kontrahenta, który zabiera ich grzechy. To jest ich filozofia. Dopuszczają się wszelkich grzechów, a biedny Jezus Chrystus będzie musiał za nie odpowiadać. To jest ich religia. Dlatego mówią: "Mamy bardzo dobrą religię. Jezus Chrystus umrze za wszystkie nasze grzeszne czyny". Czy rzeczywiście jest to dobra religia? Nie mają współczucia dla Chrystusa. On umarł za nasze grzechy. Dlaczego więc mielibyśmy grzeszyć ponownie? Takie wspaniałe życie zostało poświęcone za nasze grzechy, dlatego Jezus Chrystus powinien nam przewodzić. Lecz gdy ma się do tego inne podejście: "Dalej będziemy grzeszyć, a Jezus podpisze kontrakt na unieważnienie wszystkich naszych grzechów. Ja po prostu pójdę do kościoła, wyspowiadam się, wrócę i dalej będę robił wszelkie nonsensy" – czy myślisz, ze to świadczy o dużej inteligencji?

Bob: Nie.

Śrila Prabhupad: Tak naprawdę, ten, kto przyjmuje przewodnictwo Jezusa Chrystusa, bez wątpienia osiągnie wyzwolenie. Ale bardzo trudno znaleźć kogoś takiego.

Bob: A co z nowymi ruchami chrześcijańskimi, tymi młodymi ludźmi, którzy przyłączyli się do ruchu Jezusa? Bardzo często czytają Biblię i starają się...

Śrila Prabhupad: Ale zadawanie gwałtu jest wbrew nakazom Biblii. Jak mogą zabijać, jeśli przestrzegają tego, co jest w Biblii?

Bob: Zapytałem o to jednego. Oświadczył, że według Biblii Jezus też jadł mięso.

Śrila Prabhupad: To jest w porządku. On może jeść cokolwiek. On jest potężny, ale polecił: "Nie zabijaj. Musisz przestać zabijać". On jest potężny, może zjeść cały świat. Lecz ty nie możesz równać się z Jezusem Chrystusem. Nie możesz go imitować. Musisz przestrzegać jego polecenia. Wtedy przyjmujesz przewodnictwo Chrystusa. To jest prawdziwe posłuszeństwo. Wytłumaczono to w Bhagavata. Ten, kto jest iśvarą, jest upełnomocniony, może zrobić wszystko. Lecz my nie możemy tego imitować. My musimy wypełniać jego polecenia: "Zrobię to, co mi powie". Nie możesz imitować. Mówisz, że Jezus Chrystus jadł mięso. Załóżmy, że tak, ale nie wiesz, w jakich okolicznościach jadł mięso. Sam je mięso, ale innym radzi, by nie zabijali. Czy sądzisz, że Jezus Chrystus sam sobie przeczył?

Bob: Nie.

Śrila Prabhupad: On nie mógł tego robić. Na tym polega prawdziwa wiara w niego – że on nie mógł tego robić. Dlaczego zatem jadł mięso? On wie, ale mnie poprosił, abym nie zabijał. I ja muszę tego przestrzegać. To jest prawdziwy system. Ty nie jesteś Chrystusem, nie możesz go imitować. On dla Boga poświęcił swoje życie. Czy ty potrafiłbyś to zrobić? Dlaczego więc go imitujesz? Imitujesz Chrystusa jedząc mięso. Dlaczego więc nie imitujesz go poświęcając swoje życie dla szerzenia świadomości Boga? Co o tym sądzisz? Tak, kiedy nauczasz, możesz powiedzieć, co myślisz. Niby są chrześcijanami, ale co robią dla Boga? Weź pod uwagę słońce. Słońce wyparowuje mocz. Czy ty możesz wypić mocz? Gdybyś chciał imitować słońce – "O, tutaj słońce wchłania mocz, więc ja wypiję mocz". Czy mógłbyś to zrobić? Jezus Chrystus jest potężny. On może zrobić wszystko. Ale my nie możemy go imitować. My musimy po prostu spełniać jego polecenia. Na tym polega prawdziwe chrześcijaństwo. Nie możemy imitować potężnego człowieka. To nie jest dobre. W naszej literaturze wedyjskiej jest mowa o oceanie trucizny. Ludzie nie wiedzieli, co z nim zrobić. Wtedy Pan Śiva powiedział: "Dobrze, ja go wypiję". Wypił więc cały ocean trucizny i zatrzymał go w swoim gardle. Czy ty możesz wypić truciznę? Nie ocean, tylko jeden kubek? Jakże więc możemy imitować Pana Śivę? Pan Śiva nigdy nie radził, byśmy pili truciznę. Musisz więc stosować się do rady, a nie imitować. Ludzie biorący LSD i marihuanę mówią, że Pan Śiva zwykł palić ganję. Ale Pan Śiva wypił cały ocean trucizny. Czy ty mógłbyś to zrobić? Należy przyjąć instrukcje Pana Śivy. A on mówi, że najlepszym kultem jest wielbienie Pana Visnu. Visnor aradhanam param. Gdy Parvati zapytała go, jaka metoda wielbienia jest najlepsza, odpowiedział: "Najlepszym kultem jest wielbienie Pana Visnu (Kryszny)". Jest wielu półbogów, ale on jako najlepszą metodę polecił czczenie Visnu. A lepsze od wielbienia Visnu jest wielbienie Vaisnavy. Tadiyanam – Jego sług lub tych, którzy są z Nim związani. My na przykład wielbimy roślinkę tulasi. Nie wielbimy wszystkich roślin, ale wielbimy tulasi, gdyż jest ona bardzo blisko powiązana z Kryszną, Visnu. Tak samo, jeśli coś jest blisko związane z Kryszną, wielbienie tej rzeczy jest lepsze od wielbienia Visnu.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: trigi » 13 kwie 2012, 11:57

Mathura pisze: Cokolwiek się czyni, to tak czy siak działa.
Jeśli mówisz prawdę - to działa
Jeśli kłamiesz - to też działa. Tylko inaczej.

Chodzi o to, żeby chrześcijanie przestrzegali tych 10 przykazań. Sęk w tym, że nie przestrzegają. To nieprzestrzeganie też działa, tylko efekt jest zupełnie inny niż gdyby przestrzegali..
Ja dalej się upieram ze 10 p jest nieskuteczne z tego wzglądu ze "je rozchodzili" tzn zinterpretowali na swój sposób. Gdyby nie odbijali piłeczki chociaz przez 40 lat tylko zastosowali NIE ZABIJAJ to by zadziałało. Absolutnie nie kwestionuje 10p tylko ich interpretacje. Dlatego aby nie było niedomówień zamiast nie zabijaj - zakaz jedzenia miesa ryb i jajek, oczyscic cała produkcje żywności z tych śmieci. Nie codzołóż - zakaz nilegalnego seksu. Nie kradnij- zero hazardu i toksykacji. Wiele kradziezy jest z powodu nagłej potrzeby duzej kasy na długi z hazardu lub dragów.
Niech sobie śpiewaja Jezu Chryste, Panie nasz, jaki problem...? Uspokój się usiądz pomysl o wieczności jezusowy bracie.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: Purnaprajna » 13 kwie 2012, 11:57

Arleta pisze:Problem polega na tym, że każda religia ma identyczną opinię o sobie i swojej misji. KK też uważa siebie za głosiciela jedynej prawdy. Tam, gdzie każdy uważa, że ma rację kończy się dyskusja a zaczynają się docinki. Czyli prowadzi to tylko do przekonywania ludzi już przekonanych.
Dlatego lepiej jest dyskutować filozofię i teologię w oparciu o logikę, a wszystko to okraszone dodatkiem zdrowego rozsądku i kultury słowa, niż wyliczać czyjeś grzeszki, od których sami nie jesteśmy wolni. W ten sposób, zwykły bhakta może pełnić swój, poparty naturą transcendentalnej wiedzy obowiązek krytyki fałszu, a aczarja, czy czysty wielbiciel, który ma stały kontakt ze swarupa-śakti Pana, jeżeli chce, to nawet nie musi przestrzegać żadnych wytycznych, bo stale, i w spontaniczny sposób zadowalając Najwyższego Pana, nigdy nie popełnia błędu, nawet, kiedy nam, żyjącym w uwarunkowanej sferze trzech gun prakriti, może wydawać się, że popełniony został błąd. Istota w tym, aby znać swoją własną pozycję i nie imitować aczarjów, a postępować w ich ślady, czyli w roztropny i przemyślany sposób posuwać ich misję naprzód.
Ostatnio zmieniony 13 kwie 2012, 12:21 przez Purnaprajna, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Jak widać są tacy co myslą w KK

Post autor: trigi » 13 kwie 2012, 12:02

Purnaprajna pisze: Dlatego lepiej jest dyskutować filozofię i teologię w oparciu o logikę, a wszystko to okraszone dodatkiem zdrowego rozsądku i kultury słowa, niż wyliczać czyjeś grzeszki, od których sami nie jesteśmy wolni.
Ajtam troche subtelnie pozadawalać zmysły...

ODPOWIEDZ